Lektury - główna
Relaks po lekturze:
Gry
Dowcipy
Obrazki
Ubieranki

Część I (I,1 - 4,12)
Dawid króluje w Hebronie nad pokoleniem Juda.
1. BOLEŚĆ DAWIDA Z POWODU ŚMIERCI SAULA I IONATY (l,l-27). W Sicelegu (1). Pewien Amalekita donosi o śmierci Saula i Jonaty (2-4), i oświadcza, że sam dobił Saula (5-10). Dawid opłakuje Saula i Jonatę (11-12); każe zabić Amalekitę (13-I6). Śpiewa pieśń żalobną (17-18): "Jakże polegli mocarze!" (19-21); ich dzielność (22-24); boleje nad Jonatą (25-26); "Jako polegli mocarze!" (27).
1
1 I stało się potem, gdy umarł Saul, że się Dawid wrócił od porażki Amaleka i mieszkał w Sicelegu
2 dwa dni. A dllia trzeciego ukazał się człowiek, idący z obozu Saulowego, z rozdartym odzieniem i z głową prochem posypaną; a gdy przyszedł do Dawida, padł na oblicze swoje i pokłonił się.
3 I rzekł do niego Dawid: "Skąd idziesz ?" A on rzekł do niego: "Uciekłem z obozu izraelskiego."
4 I rzekł do niego Dawid: "Co za słowo jest, które się stało ? Powiedz mi!" On rzekł: "Uciekł lud z bitwy i wielu z ludu poległo i pomarło; lecz i Saul, i Jonata, syn jego, zginęli."
5 I rzekł Dawid do młodzieńca, który mu po wiadał: "Skąd wiesz, że umarł Saul
6 i Jonata, syn jego?" I rzekł młodzieniec, który mu powiadał: "Przypadkiem przyszedłem na górę Gelboe, a Saul tkwił na oszczepie swoim, a wozy i jezdni przybliżali się ku niemu.
7 I obejrzawszy się w tył ujrzał mig i zawołał. A gdym mu odpowiedział:
8 "Otom ja!" rzekł mi: "Ktoś ty ?" I rzekłem do niego: "Jestem Amalekita."
9 I rzekł mi: "Stań nade mną i zabij mię, bo mię zdjęły ciężkości i jeszeze wszystka dusza moja jest we mnie!"
10 A stojąc nad nim, zabiłem go, bom wżedział, że już żyw być niemógł po upadku; i wziąłem koronę, która była na głowie jego, i naramienniki z ramienia jego, i przyniosłem tu do ciebie, pana mego." -
11 Uchwyciwszy tedy Dawid szaty swoje, rozdarł i wszyscy mężowie, którzy z nim byli.
12 I żałowali, i płakali, i pościli aż do wieczora dla Saula i dla Jonaty, syna jego, i dla ludu Pańskiego i dla domu Izraelowego, że polegli mieczem.
13 I rzekł Dawid do młodzieńca, który mu był powiedział: "Skądeś ty ?" A on odpowiedział: "Synem człowieka przychodnia Amalekity jam jest."
14 I rzekł do niego Dawid: "Czemuś się nie bał podnieść ręki twej, aby zabić pomazańca Pańskiego ?"
15 I zawoławszy Dawid jednego ze sług swoich rzekł: "Przystąp i rzuć się nań!" A on zabił go, i umarł.
16 I rzekł do niego Dawid: "Krew twoja na głowę twoją, bo usta twoje wyrzekły przeciw tobie mówiąc: Jam zabił pomazańca Pańskiego."
17 Zawodził tedy Dawid taką pieśnią żałobną nad Saulem i nad Jonatą, synem jego
18 (i przykazał, aby uczono synów judzkich Łuku, jak napisano w Księdze Sprawiedliwych). I rzekł: "Uważ, Izraelu, na tych, którzy pomarli na górach twoich zranieni.
19 Sławni twoi, o Izraelu, na górach są pobici.
20 Jakże polegli mocarze! Nie powiadajcie w Get ani oznajmiajcie po ulicach Askalonu, aby się snadź nie radowały córki filistyńskie, aby się nie weseliły córki nieobrzezańców!
21 Góry Gelboe, ani rosa ani deszcz niech nie padają na was, ani z pól niech nie będzie pierwocin; bo tam porzucona jest tarcza mocarzów, tarcza Saulowa, jakby nie był pomazany oliwą!
22 Od krwi zabitych, od sadła mocarzów strzała Jonaty nigdy nie wróciła się nazad i miecz Saula nie wracał się próżno.
23 Saul i Jonata, mili i uroczy w żywocie swoim, w śmierci też nie są rozłączeni, szybsi niż orłowie, mocniejsi niźli lwy.
24 Córki izraelskie, nad Saulem płaczcie, który was przyodziewał w karmazyn w rozkoszach, który dodawał ozdób złotych ubiorom waszym!
25 Jakże polegli mocarze w bitwie! Jonata na wyżynach twoich zabity!
26 Żal mi cię, bracie mój Jonata, śliczny bardzo, a przyjemniejszy nad miłość niewieścią! Jako matka miłuje jedynego syna swego, tak ja ciebie miłowałem!
27 Jakże polegli mocarze i poginęła broń wojenna!"

2. NAMASZCZENIE DAWIDA NA KRÓLA W HEBRONIE (2,1-4a).
2
1 Z Potem więc radził się Dawid Pana mówiąc: "Czy mam jechać do jednego z miast Judy?" I rzekł Pan do niego: "Jedź." I rzekł Dawid: "Dokąd pojadę ?" I odpowiedział mu:
2 "Do Hebronu." Jechał tedy Dawid i dwie żony jego, Achinoam Jezraelitka i Abigail, żona Nabala z Karmelu.
3 Lecz i mężów, którzy z nim byli, wziął Dawid, każdego z domem jego, i uieszkali w miasteczkach Hebronu.
4 I przyszli mężowie judzcy, i pomazali tam Dawida, aby królował nad domem judzkim.

3. DAWID CHWALI MIESZKAŃCÓW jABES ZA POGRZEBANIE SAULA (2,4b-7).
I powiedziano Dawidowi, że mężowie Jabes Galaad pogrzebali Sáula.
5 Posłał tedy Dawid posłów do mężów Jabes Galaad i rzekł do nich: "Błogosławieniście wy Panu, którzyście okazali to miłosierdzie nad panem waszym Saulem i pogrzebaliście go.
6 A teraz, aczkolwiek wam Pan odda miłosierdzie i prawdę, wszakże i ja złożę dzięki, dlatego żeście uczynili tę rzecz.
7 Niech się wzmacniają ręce wasze i bądźcie synami męstwa, bo aczkolwiek umarł pan wasz Saul, wszakże mnie pomazał dom Juda na króla nad sobą."

4. RÓD SAULA PRZECIWSTAWIA SIĘ RODOWI DAWIDA. BITWA POD GABAONEM (2,8-32). Abncr ustanawia Isboseta królem w Izraelu (8-9); podział ludu (10-11). Abnn i Joab potykają się pod Gabaonem, zwycięstwo avojska Dawidowego (12-17). Abner zabija Asaela, brata Joaba (18-23); Joab i Abisaj gonią Abnerá, lecz na jego prośbę zaprzestają walki (24-29). Powrót sług Dawidowych do Hebronu (30-32).
8 A Abner, syn Nera, hetman wojska Saulowego, wziął Isboseta, syna Saulowego, i obwodził go po obozie.
9 I ustanowił go królem nad Galaadem i nad Gessuri, i nad Jezraelem, i nad Efraimem, i nad Beniaminem, i nad wszystkim Izraelem.
10 Czterdzieści lat miał Isboset, syn Saulów, gdy począł królować nad Izraelem, a dwa lata królował; a sam tylko dom Juda stał przy Dawidzie.
11 I była liczba dni, których mieszkał Dawid, królując w Hebronie nad domem Juda, siedem lat i sześć miesięcy.
12 I wyszedł Abner, syn Nera, i słudzy Isboseta, syna Saulowego, z obozu do Gabaonu.
13 Joab też, syn Sarwii, i słudzy Dawidowi wyszli, i zabieżeli im u stawu w Gabaonie. A gdy się razem zeszli, usiedli naprzeciw siebie, ci z jednej strony stawu, a tamci z drugiej.
14 I rzekł Abner do Joaba: "Niech wstaną młodzieńcy i poigrają przed nami " I odpówiedział Joab: "Niech wstaną."
15 Wstali tedy, i przeszło ich dwunastu liczbą z Beniamina ze strony Isboseta, syna Saulowego, i dwunastu ze sług Dawidowych.
16 I uchwyciwszy każdy za głowę rówiennika swego, utopił miecz w boku przeciwnika i upadli razem; i nazwano miejsca owe: Pole
17 Mocnych w Gabaonie. I zaczęła się bitwa dosyć ciężka dnia owego, i uciekł Abner i mężowie izraelscy przed sługami Dawidowymi.
18 A byli tam trzej synowie Sarwii: Joab, Abisaj i Asael, a Asael był zawodnikiem bardzo prędkim jak jedna z sarn, które mieszkają w lasach.
19 I gonił Asael Abnera, i nie ustąpił na prawo ani na lewo ścigając Abnera.
20 I obejrzał się Abner w tył, i rzekł: "A tyś to, Asaelu ?" On odpowiedział:
21 "Jam jest." I rzekł mu Abner: "Idź na prawą albo na lewą stronę, a uchwyć jednego z młodzieńców, i pobierz sobie łupy z niego!" Lecz Asael nie chciał przestać nacierać na niego.
22 I po wtóre rzekł Abner do Asaela: "Idź precz, a nie goń mnie, abym cię nie musiał przebić ku ziemi,
23 a nie będę mógł podnieść twarzy mej na Joaba, brata twego!" Lecz on nie chciał słuchać i nie chciał odstąpić; a tak uderzył go Abner, obróciwszy oszczep, w łono i przebił i umarł na tymże miejscu, a wszyscy, którzy mijali owo miejsce, gdzie upadł Asael i umarł, zatrzymywali się.
24 A gdy Joab i Abisaj gonili uciekającego Abnera, słońce zaszło, i przyszli aż do pagórka Rur Wodnych,
25 który jest naprzeciw doliny drogi pustyni w Gabaonie. I zebrali się synowie Beniaminowi do Abnera, i skupieni w jeden hufiec, stanęli na wierzchu jednego pagórka.
26 I zawołał Abner na Joaba, i rzekł: "Czy aż do wygubienia będzie się twój miecz srożył? Czyli nie wiesz, że bardzo niebezpieczna jest rozpacz? Dokądże nie rzeczesz ludowi, aby przestał gonić braci swych?"
27 I rzekł Joab: "Żyje Pan, gdybyś był powiedział rano przestałby lud gonić brata swego!"
28 A tak zatrąbił Joab w trąbę, i stanęło wszystko wojsko, i nie gonili dalej Izraela ani się potykali.
29 A Abner i mężowie jego szli polem całą tę noc i przeprawili się przez Jordan, a obejrzawszy wszystek Bethoron przyszli do obozu.
30 - A Joab opuściwszy Abnera, wrócił się i zebrał wszystek lud: i niedostawało ze sług Dawidowych dziewiętnastu mężów oprócz Asaela.
31 A słudzy Dawidowi zabili z Beniamińczykbw i z mężów, którzy byli z Abnerem, trzystu i sześćdziesięciu, którzy też pomarli.
32 I wzięli Asaela, i pogrzebali go w grobie ojca jego w Betlejem; i szli całą noc. Joab i mężowie, którzy byli z nim, a na samym świtaniu przyszli do Hebronu.

5. WOJNA MIĘDZY RODEM DAWIDA A RODEM SAULA; ŚMIERĆ ABNERA (3, I-39). Przeciąganie się wojny (1). Synowie Dawida (2-5). Abner odstępuje od Isboseta (6-11), wysyła posłów do Dawida (12-16) i przemawia za nim do starszych Izraeła (17-18). Abner u Dawida (19-21); Joab gani Dawida (22-25), przyzywa Abnera do Hebronu i mści się śmierci brata (26-30). Dawid opłakuje śmierć Abnera (31-39).
3
1 Stała się tedy długa wojna między domem Saulowym a między domem Dawidowym; Dawid postępował i zawsze nad siebie samego mocniejszym się stawał, a dom Saulów co dzień się umniejszał.
2 I narodzili się Dawidowi synowie w Hebronie, a pierworodnym jego był Amnon z Achinoam Jezraelitki.
3 A po nim Cheleab z Abigail, żony Nabala z Karmelu, a trzeci Absalom, syn Maachy, córki Tolmaja, króla Gessur.
4 A czwarty Adonias, syn Aggity, i piąty Safatia, syn Abitali.
5 Szósty też Jetraam z Egli, żony Dawidowej. Ci się urodzili Dawidowi w Hebronie.
6 A gdy była wojna między domem Saulowynl a domem Dawidowym,
7 Abner, syn Nera, rządził domem Saulowym. A Saul miał nałożnicę imieniem Resfa, córkę Aji. I rzekł Isboset do Abnera:
8 "Czemuś wszedł do nałożnicy ojca mego?" A on rozgnxewawszy się bardzo dla słów Isboseta, rzekł: "Czym ja psią głową jest dzisiaj przeciw Judzie, którym okazał miłoslerdzie nad domem Saula, ojca twego, i nad braćmi i bliskimi jego, i nie dałem cig w ręce Dawidowi, a ty wyszukałeś dziś we mnie, co byś mi zganił z powodu niewiasty?
9 To niech uczyni Bóg Abnerowi i to niech mu przyczyni,
10 jeśli jak Pan Dawidowi przysiągł, tak nie uczynię z nim, że będzie przeniesione królestwo z domu Saulowego, a będzie wyniesiony tron Dawidów nad Izraelem i Judą od Dan aż do Bersabee!
11 " I nie mógł mu nic odpowiedzieć, bo się go bał.
12 Posłał tedy Abner posłów do Dawida, by rzekli do niego: "Czyjaż jest ziemia?" I żeby mówili: "Uczyń ze mną przyjaźń, a będzie ręka moja z tobą i przywiodę ku tobie wszystkiego Izraela."
13 A on rzekł: "Bardzo dobrze! Ja z tobą uczynię przyjaźń, ale o jedną rzeez proszę cię mówiąc: Nie będziesz oglądał oblicza mego, aż mi przywiedziesz Michol, córkę Saulową; tak przyjdziesz i zobaczysz mię."
14 I posłał Dawid posłów do Isboseta, syna Saulowego, mówiąc: "Wróć żonę moją Mićhol, którą sobie poślubiłem za sto napletków filistyńskich."
15 I posłał Isboset, i wziął ją od męża jej Faluela, syna Laisa.
16 I szedł za nią mąż jej płacząc, aż do Bahurim. I rzekł do niego Abner: "Idź, a wróć się!" I wrócił się.
17 Zwrócił sig też Abner ze słowami do starszych izraelskich mówiąc: "Tak wczoraj, jak i dziś trzeci dzień, szukaliście Dawida, aby królował nad wami.
18 Przeto teraz uczyńcie, ponieważ Pan rzekł do Dawida mówiąc: Przez rękę sługi mego Dawida wybawię lud mój izraelski z ręki Filistynów i wszystkich nieprzyjaciół jego."
19 Mówił też Abner i do Beniamina. I poszedł, aby mówić do Dawida w Hebronie wszystko, co się podobało Izraelowi i wszystkiemu Beniaminowi.
20 I przyszedł do Dawida do Hebronu z dwudziestu mężami, i uczynił Dawid Abnerowi i mężom jego, którzy z nim przyszli, ucztę.
21 I rzekł Abner do Dawida: "Wstanę, żeby zgromadzić do ciebie pana mego, króla, wszýstkiego Izraela i wejść z tobą w przymierze, abyś królował nad wszystkim, jak żąda dusza twoja."
22 A gdy Dawid odprowadził Abnera i on odszedł w pokoju, wnet przyszli słudzy Dawidowi i Joab, pobiwszy zbójców, z korzyścią bardzo wielką; lecz Abner nie był z Dawidem w Hebronie, bo go już odprawił,
23 i odjechał w pokoju, a Joab i wszystko wojsko, które z nim było, potem przyszli; dano tedy znać Joabowi od powiadających: "Przyszedł Abner, syn Nera, do króla i puścił go, i odszedł w pokoju."
24 I wszedł Joab do króla, i rzekł: "Coś uczynił? Oto przyszedł Abner do ciebie; czemużeś go puścił i poszedł, i odszedł?
25 Nie wiesz, że Abner, syn Nera, na to przyszedł do ciebie, aby cię zdradzić, ażeby poznać wyjście twoje i wejście twoje, i dowiedzieć się wszystkiego, co czynisz?"
26 A tak wyszedłszy Joab od Dawida wyprawił posłów za Abnerem i wrócił go od studni Sira, o czym Dawid nie wiedział.
27 A gdy się wrócił Abner do Hebronu, odwiódł go Joab osobno na środek bran1y zdradliwie, aby z nim mówić, i uderzył go tam w łono, i umarł, z zemsty za krew Asaela, brata swego.
28 Gdy usłyszał Dawid, że się to już stało, rzekł: "Czystym ja i królestwo moje u Pana aż na wieki od krwi Abnera, syna Nera,
29 a niech przyjdzie na głowę Joaba i na wszystek dom ojca jego, i niech nie ustaje z domu Joabowego ćierpiący płynienie nasienia i trędowaty, i trzymający wrzeciono, i od miecza upadający, i potrzebujący chleba!"
30 A tak Joab i Abisaj, brat jego, zabili Abnera, dlatego że był zabił Asaela, brata ich, w Gabaonie na wojnie.
31 I rzekł Dawid do Joaba i do wszystkiego ludu, który był z nim: "Porozdzierajcie szaty wasze, a obleczcie się w wory i płaczcie przy pogrzebie Abnera." Sam też król Dawid szedł za ciałem.
32 A gdy pogrzebali Abnera w Hebronie, podniósł król Dawid głos swój i płakał nad grobem Abnera, płakał też i wszystek lud.
33 A narzekając król i płacząc Abnera mówił: "Nie tak, jak zwykli umierać ludzie nikczemni, umarł Abner.
34 Ręce twoje nie były związane i nogi twoje nie były pętami obciążone; ale jak upadają przed synami niezbożnymi, takeś upadł!" I powtarzając wszystek lud, płakał nad nim.
35 A gdy przyszedł wszystek lud, aby jeść z Dawidem, gdy jeszcze był jasny dzień, przysiągł Dawid mówiąc: "To niech mi Bóg uczyni, i to niech przyczyni, jeśli przed zachodem słońca skosztuję chleba albo czego innego."
36 A wszystek lud słyszał i podobało się im wszystko, co czynił król przed oczyma wszystkiego ludu.
37 I poznało wszystko pospólstwo i wszystek Izrael dnia owego, że nie z polecenia królewskiego zabity został Abner, syn Nerów.
38 Rzekł też król do sług swoich: "Czy nie wieeie, że hetnlan i bardzo wielki poległ dziś w Izraelu?
39 A jam jeszcze słaby, i pomazany król, ale ci mężowie, synowie Sarwii, ciężcy mi są. Niech odda Pan czyniącemu zło według złości jego!"

6. ŚMIERĆ ISBOSETA, KONIEC DOMU SAULA (4,1-12). Isboset i Izracl upadsją na duchu (1). B i Rcchab, hcrutowio band Isboseta (2-3). Mifiboset, wnuk Isboseta (4). Baana i Rechab zabijają Isboseta (5-7) i przynoszą jego głowę Dawidowi (8); Dawid każe ich stracić (9-12).
4
1 I usłyszał Isboset, syn Saula, że Abner legł w Hebronie, i omdlały ręce jego, i wszystek Izrael był przestraszony.
2 - A byli dwaj mężowie, przywódcy zbójców u syna Saulowego, jednego imię Baana, a imię drugiego Rechab, synowie Remmona, Berotczyka z syndw Beniaminowych; bo i Berot zaliczono do Beniamina.
3 I uciekli Berotczycy do Getaim i byli tam przychodniami aż do owego czasu.
4 A Jonata, syn Saulów, miał syna słabego na nogi; bo mu pięć lat było, kiedy przyszła wieść o Saulu i o Jonacie z Izraela, i wziąwszy go mamka jego uciekała, a gdy się kwapiła, żeby uciec, upadł i stał się chromy; a miał imię Mifiboset.
5 - Przyszedłszy tedy synowie Remmona Berotczyka, Rechab i Baana, weszli, gdy najgorętszy jest dzień, do domu Isboseta, który spał na łóżku swym w południe. A odźwierna domu czyszcząc pszenicę zasnęła.
6 A weszli do domu potajemnie, wziąwszy kłosy pszeniczne, i uderzyli go w łono Rechab i Baana, brat jego, i uciekli.
7 A gdy weszli w dom, on spał na łóżku swym w pokoju, a uderzywszy zabili go; i wziąwszy głowę jego, poszli drogą puszczy przez całą noc.
8 - I przynieśli głowę Isboseta do Dawida do Hebronu, i rzekli do króla: "Oto głowa Isboseta, syna Saulowego, nieprzyjaciela twego, który szukał duszy twojej; a dał Pan panu memu, królowi, pomstę dzisiaj nad Saulem i nad potomstwem jego."
9 A odpowiadając Dawid Rechabowi i Baanie, bratu jego, synom Remmona Berotczyka, rzekł do nich: "Żyje Pan, który wyrwał duszę moją ze wszelkiego ucisku,
10 iż owego, który mi powiedział i rzekł: Umarł Saul, a mniemał, że mi dobrą nowinę przyniósł, pojmałem i zabiłem go w Sicelegu, chociaż mu należało dać zapłatę za poselstwo.
11 Jakże daleko więcej teraz, gdy ludzie niezbożni zabili męża niewinnego w domu jego, na łóżku jego, nie miałbym szukać krwi jego z ręki waszej, i zgładzić was z ziemi ?"
12 I przykazał Dawld sługom swoim, i pozabljali ich, a obciąwszy ręce i nogi ich, zawiesili ich nad stawem w Hebronie, a głowę Isboseta wzięli i pogrzebali w grobie Abnera w Hebrome.

CZĘŚĆ II (5,1 - 9,13)
Dawid królem zu jerozolimie nad całym Izraelem.
I. WSZYSTKIE POKOLENIA IZRAELSKIE UZNAJĄ DAWIDA ZA KRÓLA (5, 1-16). Wszystlúc pokolenia ofiarują Dawidowi królestwo (1-3); długość panowania (4-5). Oblętenie i zdobycie zamku Syjon (6-9). Znaczenie Dawida powiększa się; poselstwo i pomoc Hirama z Tyru (10-12). Żony i dzieci Dawida (13-16).
5
1 I przyszły wszystkie pokolenia izraelskie do Dawida do Hebronu mówiąc: "Oto my jesteśmy kość twoja i ciało twoje.
2 Ale i wczoraj i ongi, gdy Saul był królem nad nami, tyś wywodził i przywodził lud izraelski, i rzekł Pan do ciebie: Ty paść będziesz lud mój izraelski i ty będziesz wodzem nad Izraelem."
3 Przyszli też i starsi izraelscy do króla do Hebronu, i uczynił z nimi król Dawid przymierze w Hebronie przed Panem; i pomazali Dawida na króla nad Izraelem.
4 Synem trzydziestu lat był Dawid, gdy począł królować, a czterdzieści lat królował.
5 W Hebronie królował nad Judą siedem lat i sześć miesięcy, a w Jeruzalem królował trzydzieści i trzy lata nad wszystkim Izraelem i Judą.
6 - I poszedł król i wszyscy mężowie, którzy byli z nim, do Jeruzalem, do Jebuzejczyków, mieszkających w ziemi; i rzeczono Dawidowi od nich: "Nie wnijdziesz sam, aż zniesiesz ślepych i chromych, mówiących:
7 Nie wnijdzie tu Dawid." A Dawid wziął zamek Syjon, to jest miasto Dawidowe.
8 Bo był obiecał Dawid owego dnia zapłatę temu, który by pobił Jebuzejczyków i dosięgnął rynien domów, a zniósł ślepych i chromych, nienawidzących duszy Dawidowej. Dlatego mówią w przypowieści: "Ślepy i chromy nie wnijdą do kościoła."
9 A Dawid mieszkał w zamku i nazwał go miastem Dawidowym, i zbudował wokoło od Mello i wewnątrz.
10 I chodził postępując i rosnąc, a Pan Bóg zastępów był z nim.
11 Posłał tedy Hiram, król Tyru, posłów do Dawida i drzewa cedrowe, i rzemieślników około drzewa, i rzemieślników około kamienia do ścian, i zbudowali dom Dawidowi.
12 I poznał Dawid, że go Pan utwierdził królem nad Izraelem i że wywyższył królestwo jego nad ludem swym lzraelskim.
13 - Pojął sobie tedy Dawid jeszcze nałożnice i żony z Jeruzalem, przyszedłszy z Hebronu, i narodzili się Dawidowi jeszcze synowie i córki.
14 A te są imiona tych, którzy mu się urodzili w Jeruzalem:
15 Samua, Sobab, Natan, Salomon, Jebahar, Elisua,
16 Nefeg, Jafia, Elisama, Elioda i Elifalet.

2. DWUKROTNA KLĘSKA FILISTYNÓW (5,17-25). Fifistyni w dofinie Rafaim (17-18); pierwsza porażka w Baal Farasim (19-21); druga porażka od Gabaa at do Gezer (22-25).
17 Usłyszeli tedy Filistyni, że pomazano Dawida na króla nad Izraelem, i przyjechali wszyscy szukać Dawida. Gdy to usłyszał Dawid, zstąpił do twierdzy.
18 A Fllistyni przyciągnąwszy rozpostarli się w dolinie Rafaim.
19 I radził się Dawid Pana mówiąc: "Czy mam iść na Filistynów? i czy dasz ich w ręce moje?" I rzekł Pan do Dawida: "Idź, bo dając dam Filistynów w ręce twoje."
20 Przyszedł tedy Dawid do Baal Farasim i poraził ich tam, i rzekł: "Rozdzielił Pan nieprzyjaciół moich przede mną, jak się dzielą wody." Dlatego nazwano miejsce owo Baal Farasim.
21 I zostawili tam rzeźbione obrazy swoje, które zabrał Dawid i mężowie jego.
22 - I raz jeszcze wyciągnęli Filistyni i rozpostarli się w dolinie Rafaim.
23 A Dawid zapytał się Pana: "Czy mam iść przeciw Filistynom, i czy dasz ich w ręce moje?" I odpowiedział: "Nie chodź przeciwko nim, ale okrąż z tyłu, a przyjdziesz do nich od strony grusz.
24 A gdy usłyszysz szum idącego po wierzchu grusz, wtedy wydasz bitwę, bo wtedy wynijdzie Pan przed obliczem twoim, aby porazić wojska filistyńskie."
25 Uczynił tedy Dawid tak, jak mu Pan rozkazał, i poraził Filistynów od Gabaa aż do wejścia Gezer.

3. PRZENIESIENIE ARKI NA SYJON (6, 1-23). Cały lud izraelski się zbiera (1-2). Przeniesienie arki w4rdd radości Dawida i ludu (3-.5), Ukaranie Ozy przez Boga (6-8). Wniesienie arki do domu Obededoma (9-11), następnie do miasta Dawidowego (12-15). Michol widzi Dawida, tańczącego przed arką (16). Arka w namiocie; ofiary i jałmużny Dawida (17-19). Michol mu urąga, jego odpowicdt
(20-23).
6
1 A Dawid zebrał znowu wszystkich wybranych z Izraela, trzydzieści tysięcy.
2 I wstał Dawid, i poszedł, i wszystek lud, który był z nim z mężów Juda, aby przywieść skrzynię Bożą, nad którą wzywano imienia Pana zastępów, siedzącego na niej na cherubinach.
3 I włożyli skrzynię Bożą na wóz nowy, i wzięli ją z domu Abinadaba, który był w Gabaa, a Oza i Ahio, synowie Abinadaba, prowadzili wóz nowy.
4 A gdy ją wzięli z domu Abinadaba, który był w Gabaa; Ahio, strzegący skrzyni Bożej, szedł przed skrzynią.
5 A Dawid i wszystek Izrael grali przed Panem na wszelakich drzewach misternie uczynionych i harfach, skrzypcach, bębnach, gęślach i cymbałach.
6 A gdy przyszli do gumna Nachona, wyciągnął Oza rękę ku skrzyni Bożej i przyttzymał ją, bo wierzgały woły i nachyliły ją.
7 I rozgniewał się oburzeniem Pan na Ozę, i zabił go za śmiałość, i umarł tam przy skrzyni Bożej.
8 I zafrasował się Dawid, przeto że Pan zabił Ozę, i nazwano owo miejsce: Zabicie Ozy, aż do dnia tego.
9 - I zląkł się Dawid Pana dnia owego mówiąc: "Jakże wnijdzie do mnie skrzynia Pańska?"
10 I nie chciał prowadzić do siebie skrzyni Pańskiej do miasta Dawidowego, ale ją wprowadził do domu Obededoma, Getejczyka.
11 I mieszkała skrzynia Pańska w domu Obededoma Getejczyka trzy miesiące, i błogosławił Pan Obededomowi i wszystkiemu domowi jego.
12 I powiedziano królowi Dawidowi, że błogosławił Pan Obededomowi i wszystkim rzeczom jego dla skrzyni Bożej. Poszedł tedy Dawid i przyprowadził skrzynię Bożą z domu Obededoma do miasta Dawidowego z weselem; a było z Dawidem siedem chórów i ofiara cielca.
13 A gdy postąpili ci, którzy nieśli skrzynię Pańską, sześć kroków, ofiarował wołu i barana.
14 A Dawid tańczył ze wszystkiej mocy przed Panem. A był Dawid przepasany efodem lnianym.
15 A Dawid i wszystek dom Izraelów prowadzili skrzynię świadectwa Pańskiego z weselem i z trąbieniem trąby.
16 - A gdy skrzynia Pańska weszła do miasta Dawidowego, Michol, córka Saulowa, wyglądając oknem ujrzała króla Dawida podskakującego i tańczącego przed Panem, i wzgardziła nim w sercu swoim.
17 - I wprowadzili skrzynię Palíską i położyli ją na miejscu swym w pośrodku namiotu, który był jej rozbił Dawid; i ofiarował Dawid całopalenia i zapokojne ofiary przed Panem.
18 A gdy dokończył ofiarę całopala.nia i zapokojnych, pobłogosławił lu1dowi w imię Pana zastgpów.
19 I rozdał wszystkiemu mnóstwu izraelskiemu tak mętowi jak i niewieście, każdemu bochen chleba i pieczeń wołowego mięsa jedną, i kołacz w oliwie smażony. I poszedł wszystek lud, każdy do domu swego.
20 I wrócił się Dawid, aby błogosławić domowi swemu, a Michol, córka Saulowa, wyszedłszy naprzeciw Dawida rzekła: "Jakże chwalebny był dziś król izraelski, odkrywający się przed służebnicami sług swoich, i odkrył síę, jak gdyby się odkrywał jeden
21 I z błaznów!" I rzekł Dawid do Michol: "Przed Panem, który mnie obrał raczej niż ojca twego i niźli wszystek dom jego, i przykazał mi, abym był wodzem nad ludem Pańskim w Izraelu,
22 i grać będę, i uniżę się jeszcze bardziej niż dotąd, i będę małym w oczach moich; a u służebnic, o których mówiłaś, chwalebniejszym się pokażę!"
23 Przeto Michol, córce Saulowej, nie urodził się syn aż do dnia śmierci jej.

4. PROROCTWO NA'TANA (7,1-17). Dawid chce wystawić świątynię lahwie (1-3). Słowo Pańskie do Natana: Dawid nie wybuduje świątyni (4-5); dotychczas Bóg jej nie żądał (6-7); Bóg wywyższył Dawida (8-11); On uczyni dom jego wiccznym, a jcgo syn wystawi świątynię (t 2-17).
7
1 Ale stało się, gdy usiadł król w domu swym, a Pan dał mu pokój zewsząd od wszystkich nieprzyjaciół jego,
2 rzekł do Natana proroka: "Czy widzisz, że ja mieszkam w domu cedrowym, a skrzynia Boża złożona jest między skórami?"
3 I rzekł Natan do króla: "Wszystko, co jest w sercu twoim, idź, czyń, bo Pan jest z tobą."
4 I stało się owej nocy, a oto słowo Pańskie do Natana mówiące:
5 "Idź, a powiedz słudze memu Dawidowi: To mówí Pan: Czyż ty mnie zbudujesz dom na mieszkanie?
6 Nie mieszkałem bowiem w domu od owego dnia, któregom wywiódł synów Izraelowych z ziemi Egipskiej, aż do dnia tego, alem chodził w przybytku i w namiocie.
7 Po wszystkich miejscach, które przeszedłem ze wszystkimi synami Izraelowymi, czy do jednego z pokoleń Izraelowych, któremu kazałem, paść lud mój izraelski, powiedziałem mówiąc: Czemuście mi nie zbudowali domu cedrowego?
8 A teraz to powiesz słudze memu Dawidowi: To mówi Pan zastępów: Jam ciebie wziął z pastwiska chodzącego za trzodami, abyś był wodzem nad ludem moim izraelskim,
9 i byłem z tobą we wszystkim, gdziekolwiek chodziłeś, i pobiłem wszystkich nieprzyjaciół twych od oblicza twego, i uczyniłem ci imię wielkie, wedle imienia wielkich, którzy są na ziemi.
10 I postanowię miejsce ludowi memu Izraelowi, i wszczepię go, i będzie mieszkał tam, a nie poruszy się wigcej; i nie będą synowie nieprawości trapić go więcej, jak pierwej, od dnia,
11 któregom ustanowił sędziów nad ludem moim izraelskim, i dam ci pokój od wszystkich nieprzyjaciół twoich; i zapowiada ci Pan, że dom uczyni tobie Pan.
12 A gdy się wypełnią dni twoje i zaśniesz z ojcami twymi, wzbudzę potomstwo twe po tobie, które wynijdzie z żywota twego, i umocnię królestwo jego.
13 On zbuduje dom imieniu memu, i utwierdzę stolicę królestwa jego aż na wieki.
14 Ja mu będę za ojca, a on mnie będzie za syna; jeśli co źle uczyni, skarzę go rózgą mężów i plagami synów człowieczych.
15 Lecz miłosierdzia mego nie odejmę od niego, jak odjąłem od Saula, któregom oddalił od oblicza mego.
16 I będzie wierny dom twój i królestwo twe aż na wieki przed obliczem twoim, i stolica twoja będzie trwała zawsze."
17 Według tych wszystkich słów i według całego widzenia tego, tak mówił Natan do Dawida.

5. MODLITWA DAWIDA W NAMIOCIE ŚWIĘTYM (7,18-29). Dawid pokornie dziękuje Bogu (18-21), wynosi wielkość Boga i uprzywilejowane stanowisko Izraela (22-24); prosi, by Bóg utrwalił dom j ego i pobłogosławił mu (25-29).
18 I wszedł król Dawid, i usiadł przed Panem, i rzekł: "Cóżem ja jest, Panie Boże, i co za dom mój, iżeś mię przywiódł aż dotąd?
19 Lecz i to jeszcze mało się zdało przed oblicznością twoją, Panie Boże, i mówisz też o domu sługi twego na czas daleki; bo to jest prawo Adamowe, Panie Boże.
20 Cóż tedy będzie mógł Dawid przydać jeszcze, aby mówić do ciebie? Ty bowiem znasz sługę twego, Panie Boże.
21 Dla słowa twego i według serca twego uczyniłeś wszystkie te wielkie rzeczy, tak żeś oznajmił słudze twemu.
22 Dlatego uwielmożniony jesteś, Panie Boże, iż nie masz podobnego tobie, i nie masz Boga oprócz ciebie, we wszystkim, cośmy słyszeli uszami naszymi.
23 A któryż jest naród na ziemi jak lud twój izraelski, dla którego poszedł Bóg, aby go sobie odkupić na lud i uczynić sobie imię, i żeby im czynić wielkie rzeczy i straszne na ziemi przed obliczem ludu twego, któryś sobie wykupił z Egiptu, naród i bogi jego?
24 Albowiem umocniłeś sobie twój lud izraelski na lud wieczny, a ty, Panie Boże, stałeś síę im Bogiem.
25 Teraz tedy, Panie Boże, słowo, któreś rzekł o słudze twoim i o domu jego, wzbudź na wieki, a uczyń,
26 jakoś powiedział, aby wielbione było imię twoje aż na wieki i żeby mówiono: Pan zastępów, Bóg nad Izraelem. A dom sługi twego Dawida będzie umocniony przed Panem,
27 ponieważ ty, Panie zastępów, Boże izraelski, odsłoniłeś ucho sługi twego mówiąc: Dom zbuduję tobie; dlatego znalazł sługa twój serce swoje, aby się modlił tą modlitwą do ciebie.
28 Teraz tedy, Panie Boże, tyś jest Bóg, a słowa twoje będą prawdziwe; boś mówił do sługi twego te rzeczy dobre.
29 Pocznijże tedy, a błogosław domowi sługi twego, aby był na wieki przed tobą; boś ty, Panie Boże, rzekł, i błogosławieństwem twoim będzie ubłogosławiony dom sługi twego na wieki."

6. WOJNY I ZWYCIĘSTWA DAWIDA; JEGO GŁÓWNI URZĘDNICY (8,1-18).
Porażka Filistynów (1), Moabitów (2), Adarezera, króla Soby, i Syrii Damaszku (3-8). Tou, król Emat, wysyła syna swego z darami do Dawida (9-10). Dawid poświęca Bogu dary i zdobycze (11-12). Zwycięstwo nad Edomitami (13-14). Urzędnicy Dawida (15-18).
8
1 I stało się potem, że poraził Dawid Filistynów i uniżył ich, i zabrał Dawid uzdę daniny z rąk filistyńskich.
2 I poraził Moabitów, i pomierzył ich sznurem równając z ziemią; wymierzył zaś dwa sznury, jeden na zabicie, a drugi na zachowanie żywo; i począł Moab służyć Dawidowi pod daniną.
3 I poraził Dawid Adarezera, syna Rochoba, króla Soby, gdy wyjechał, aby zapanować nad rzeką Eufratem.
4 I pojmawszy Dawid z jego strony tysiąc siedmiuset jezdnych i dwadzieścia tysięcy pieszych, poderznął żyły wszystkich koni wozowych, a zostawił z nich sto wozów.
5 Przyciągnęła też Syria Damaszku, aby pomoc dać Adarezerowi, królowi Soby; i poraził Dawid z Syrii dwadzieścia dwa tysiące mężów.
6 I postawił Dawid załogę dla obrony w Syrii w Damaszku, i zaczęła Syria służyć Dawidowi pod daniną; i zachował Pan Dawida we wszystkim, do czegokolwiek się udał.
7 I pobrał Dawid zbroje złote, które mieli słudzy Adarezerowi, i przyniósł je do Jeruzalem.
8 I z Bete, i z Berot, miast Adarezera, wziął król Dawid miedzi bardzo wiele.
9 I usłyszał Tou, król Ematu, że poraził Dawid wszystką moc Adarezera,
10 i posłał Tou Jorama, syna swego, do króla Dawida, aby go pozdrowił, wyrażając radość i dzięki czynił za to, że zwalczył Adarezera i poraził go, bo Tou był nieprzyjacielem Adarezerowym. A w ręce jego były naczynia złote i naczynia srebrne, i naczynia miedziane,
11 które też poświęcił król Dawid Panu ze srebrem i złotem, które był poświęcił od wszech narodów, które podbił,
12 od Syrii, od Moabu i synów Ammonowych, i od Filistynów, i od Amalekitów, i z łupów Adarezera, syna Rochoba, króla Soby.
13 Uczynił też sobie Dawid sławg, gdy się wracał po wzięciu Syrii, w dolinie Żup Solnych, poraziwszy osiemnaście tysięcy.
14 I umieścił w Idumei straż, i postawił załogg i zaczęła wszystka Idumea służyć Dawidowi; i zachował Pan Dawida we wszystkim, do czegokolwiek się obrócił.
15 I królował Dawid nad wszystkim Izraelem, czynił też Dawid sąd i sprawiedliwość wszystkiemu ludowi swemu.
16 A Joab, syn Sarwii, był nad wojskiem, Jozafat zaś, syn Ahiluda, był kanclerzem;
17 Sadok, syn Achitoba, i Achimelech, syn Abiatara, byli kapłanami; Sarajas pisarzem; Banajas, syn Jojady, nad Ceretami i Feletami; a synowie Dawida byli kapłanami.

7. DAWID I MIFIBOSET (9,1-13). Ze względu na Jonatę Dawid przyzywa do siebie Mifiboseta (1-8), zapewnia mu dochód z dóbr Saula i przypuszcza go do swego stołu (9-13).
9
1 I rzekł Dawid: "Czy mniemasz, że jest kto, co pozostał z domu Saulowego, żebym uczynił nad nim miłosierdzie dla Jonaty?"
2 A był z domu Saulowego sługa imieniem Siba. Tego zawołał król do siebie i rzekł mu: "A tyś to jest Siba?" On odpowiedział: "Jam jest, sługa twój."
3 I rzekł król: "Jest-że kto jeszcze żyw z domu Saulowego, żebym uczynił nad nim miłosierdzie Boże?" I rzekł Siba królowi: "Jest jeszcze syn Jonaty, chromy na nogi."
4 "A gdzież jest ?" rzecze. A Siba do króla: "Oto, mówi, jest w domu Machira, syna Ammiela, w Lodabarze."
5 A tak posłał król Dawid i wziął go z domu Machira, syna Ammielowego z Lodabaru.
6 A gdy przyszedł Mifiboset syn Jonaty, syna Saulowego, do Dawida, padł na oblicze swe i pokłonił się. I rzekł Dawid: "Mifibosecie!" A on odpowiedział: "Otom ja, sługa twój."
7 I rzekł mu Dawid: "Nie bój się, bo czyniąc uczynię nad tobą miłosierdzie dla Jonaty, ojca twego, i wrócę tobie wszystkie pola Saula, ojca twego, a ty będziesz jadł chleb u stołu mego zawsze."
8 A on pokłoniwszy się mu rzekł: "Cóżem ja jest, sługa twój, żeś wejrzał na psa zdechłego, mnie podobnego?"
9 I zawołał król Sibę, sługę Saulowego, i rzekł mu: "Wszystko, co było Saulowe, i wszystek dom jego dałem synowi pana twego.
10 A tak uprawiaj mu ziemię jego, ty i synowie twoi, i służebnicy twoi, i będziesz wnosił synowi pana twego żywność, aby się żywił; a Mifiboset, syn pana twego, będzie jadł zawsze chleb u stołu mego."
11 A Siba miał piętnastu synów i dwudziestu służebników. I rzekł Siba do króla: "Jakoś rozkazał, panie mój królu, słudze twemu, tak uczyni sługa twój, a Mifiboset będzie jadł u stołu mego, jako jeden z synów królewskich."
12 A Mifiboset miał syna małego imieniem Micha, a wszystek ród domu Siby służył Mifibosetowi.
13 I mieszkał Mifiboset w Jeruzalem, bo ze stołu królewskiego zawsze jadał, a był chromy na obie nogi.

CZĘŚC III
(10,1 - 12,31)
Upadek Dawida.
I. WOJNA Z AMMONITAMI I SYRYJCZYKAMI (10,1-19). Hanon, król ammonicki, zniewaga posłów Dawida (1-5). Ammonici, wspomożeni przez Syryjczyków, przygotowują się do wojny (6-8). Joab i Abisaj zmuszają ich do ucieczki (9-14). Próba odwetu i nowa porażka (15- 19).
10
1 Stało się zaś potem, że umarł król synów Ammona, i królował Hanon, syn jego, zamiast niego.
2 I rzekł Dawid: "Okażę miłosierdzie nad Hanonem, synem Naasa, jak okazał miłosierdzie ojciec jego nade mną." A tak posłał Dawid pocieszając go przez sługi swe dla śmierci ojca. A gdy, przyszli słudzy Dawidowi do ziemi synów Ammona,
3 rzekli książęta synów Ammona do Hanona, pana swego: "Mniemasz, że Dawid dla czci ojca twego posłał do ciebie pocieszycieli, a nie dlatego, aby wyszpiegować i wypatrzyć miasto, aby je zburzyć, posłał Dawid sługi swe do ciebie?"
4 A tak wziął Hanon sługi Dawidowe i ogolił połowę brody ich i pourzynał szat połowę ich aż do siedzeń, i puścił ich.
5 Gdy to powiedziano Dawidowi, posłał naprzeciw nich, bo owi mężowie byli zelżeni sromotnie bardzo, i rozkazał im Dawid: "Mieszkajcie w Jerychu, aż odrośnie broda wasza, a wtedy się wróćcie."
6 A widząc synowie Ammona, że krzywdę uczynili Dawidowi, posłali i najęli za pieniądze Syryjczyków Rohobu i Syryjczyków Soby, dwadzieścia tysięcy pieszych, a od króla Maachy tysiąc mężów, i od Istobu dwanaście tysięcy mężów.
7 Gdy to usłyszał Dawid, posłał Joaba i wszystko wojsko rycerzów.
8 A tak wyciągnęli synowie Ammona i ustawili się przed samym wejściem bramy, a Syryjczycy Soby, Rohobu, Istobu i Maachy osobno byli w polu.
9 Widząctedy Joab, że się przygotowała przeciw niemu bitwa i w oczy i z tyłu, przebrał z wszech wybranych izraelskich i rozstawił wojsko przeciw Syryjczykom,
10 a resztę ludu dał Abisajowi, bratu swemu, który ustawił wojsko przeciw synom Ammona. I rzekł Joab:
11 "Jeśli mnie przemogą Syryjczycy, przyjdziesz mi na pomoc, a jeśli ciebie przemogą synowie Ammona, pomogę tobie.
12 Bądź mężem mocnym, a bijmy się za lud nasz i za miasto Boga naszego, a Pan uczyni, co dobrego jest w oczach jego."
13 Potkał się tedy Joab i lud, który z nim był, z Syryjczykami, którzy wnet przed nim uciekli.
14 A synowie Ammona ujrzawszy, że uciekli Syryjczycy, uciekli też i oni przed Abisajem, i weszli do miasta; i wrócił się Joab od synów Ammona, i przyszedł do Jeruzalem.
15 Widząc tedy Syryjezycy, że upadli przed Izraelem, zebrali się razem.
16 I posłał Adarezer, i wywiódł Syryjczyków, którzy byli za rzeką, i przywiódł ich wojsko; a Sobach, hetman wojska Adarezera, był wodzem nad nimi.
17 Gdy to oznajmiono Dawidowi, zebrał wszystkiego Izraela i przeprawił się przez Jordan i przyszedł do Helamu; i ustawili Syryjezycy wojsko przeciw Dawidowi, i stoczyli z nim bitwę.
18 I uciekli Syryjczycy przed Izraelem, i pobił Dawid z Syryjezyków siedemset wozów i czterdzieści tysięcy jezdnych, i zabił Sobacha, hetmana wojska, który zaraz umarł.
19 A widząc wszyscy królowie, którzy przyszli na pomoc Adarezerowi, że byli zwyciężeni od Izraela, zlękli się i uciekli przed Izraelem, pięćdziesiąt osiem tysięcy. I zawarli pokój z Izraelem i służyli im, i bali się więcej Syryjczycy dawać pomoc synom Ammona.

2. OBI.ĘŻENIE RABBY; PODWÓJNY GRZECH DAWIDA (11,1-27). Dawid wysyła Joaba na zdobycie Rabby (1). pawid daje się uwieść mitości ku Betsabei, żonie Uriasza, która poczyna (2-5). Dawid wzywa z pola bitwy Uriasza, ten wzbrania się iść na noc do swego domu (6-13). Uriasz zabity z polecenia i według planu króla (14-17). Powiadomienie króla o śmierci (18-25). Betsabee w żałobie; do pałacu Dawida; rodzi się jej syn (26-27).
11
1 I stało się po roku, w tym czasie, w którym zwykli królowie wyjeżdżać na wojnę, że posłał Dawid Joaba i sługi swe z nim, i wszystkiego Izraela, i spustoszyli synów Ammona, i oblegli Rabbę, a Dawid został w Jeruzalem.
2 Gdy się to działo, przydarzyło się, że Dawid wstał z łoża swego po południu i przechadzał się po dachu domu królewskiego; i ujrzał niewiastę myjącą się naprzeciwko na dachu swym, a była niewiasta bardzo piękna.
3 Posłał tedy król i zapytał, co by to za niewiasta była. I zdano mu sprawę, że to była Betsabee, córka Eliama, żona Uriasza Hetejezyka.
4 Posłał tedy Dawid posłów i wziął ją; a gdy weszła do niego, spał z nią, i wnet się oczyściła od nieczystości swej.
5 I wróciła się do domu swego płód począwszy. I posławszy oznajmiła Dawidowi, i rzekła: "Poczęłam."
6 I posłał Dawid do Joaba, mówiąc: "Poślij do mnie Uriasza Hetejezyka." I posłał Joab Uriasza do Dawida.
7 I przyszedł Uriasz do Dawida, i pytał się Dawid, czy się dobrze powodzi Joabowi i ludowi, i jak jest prowadzona wojna.
8 I rzekł Dawid do Uriasza: "Idź do domu twego, a umyj nogi twoje." I wyszedł Uriasz z domu królewskiego, i niesiono za nim potrawy królewskie.
9 Lecz Uriasz położył się do snu przed drzwiami domu królewskiego z innymi sługami pana swego, a nie poszedł do domu swego.
10 I dano znać Dawidowi od powiadających: "Nie poszedł Uriasz do domu swego." I rzekł Dawid do Uriasza: "Czyżeś nie z drogi przyszedł? Czemużeś nie poszedł do domu twego?"
11 I rzekł Uriasz do Dawida: "Skrzynia Boża i Izrael, i Juda mieszkają w namiotach, i pan mój Joab i słudzy pana mego na ziemi leżą, a ja bym miał wnijść do domu mego, aby jeść i pić, i spać z żoną moją? Przez zdrowie twoje i przez zdrowie duszy twojej nie uczynię tej rzeczy!"
12 Rzekł tedy Dawid do Uriasza: "Zostań tu jeszeze przez dziś, a jutro cię odprawię." Został Uriasz w Jeruzalem dnia tego i drugiego.
13 I wezwał go Dawid, abý jadł i pił przed nim, i upił go; lecz on wyszedłszy wieczór spał na pościeli swej ze sługami pana swego, a do domu swego nie poszedł.
14 Stało się tedy rano, i napisał Dawid list do Joaba, i posłał przez ręce Uriasza napisawszy w liście:
15 "Postawcie Uriasza na czele szeregów, gdzie najtęższa bitwa, a opuśćcie go, aby zabity zginął."
16 A tak gdy Joab obległ miasto, postawił Uriasza w miejscu, gdzie wiedział, że byli mężowie najmocniejsi.
17 I wyszedłszy mężowie z miasta, walczyli przeciw Joabowi, i poległo nieco z ludu sług Dawidowych, i zginął też Uriasz Hetejczyk.
18 A tak posłał Joab i oznajmił Dawidowi wszystko, co się stało w bitwie.
19 I przykazał posłańcowi mówiąc: "Gdy dokończysz wszystkie mowy o bitwie do króla,
20 jeśli zobaczysz, że się gniewa i rzecze: Czemuście przystępowali pod mur, aby się bić? Czyście nie wiedzieli, że wiele pocisków puszczają z wierzchu muru?
21 Kto zabił Abimelecha, syna Jerobaala? Czy nie niewiasta zrzuciła nań kawałek młyńskiego kamienia z muru i zabiła go w Tebes ? Czemużeście do muru przystąpili? - rzeczesz: Także i sługa twój Uriasz Hetejczyk poległ."
22 Poszedł tedy posłaniec i przyszedł, i oznajmił Dawidowi wszystko, co mu Joab rozkazał.
23 I rzekł posłaniec do Dawida: "Przemogli przeciw nam mężowie i wyszli do nas w pole, a my uderzywszy na nich goniliśmy ich aż do bramy miejskiej.
24 I obrócili strzelcy strzały na sługi twoje z muru z wierzchu, i poginęło nieco ze sług królewskich; lecz i sługa twój Uriasz Hetejczyk zginął."
25 I rzekł Dawid do posłańca: "Tak powiesz Joabowi: Niech ci to serca nie psuje, bo rozmaite są przypadki na wojnie, i raz tego, drugi raz owego miecz zabija; dodaj serca rycerstwu twemu przeciw miastu, abyś je zburzył, i zachęcaj ich."
26 I usłyszała żona Uriaszowa, że umarł mąż jej Uriasz, i płakała go.
27 A gdy było po żałobie, posłał Dawid i wprowadził ją do domu swego, i była mu żoną, i urodziła mu syna. I nie podobała się ta rzecz, którą był uczynił Dawid, przed Panem.

3. NATAN I DAWID (12,t-25). Przypowieść Natana (1-4). "Tyś jest ten człowiek" (5-7a); wielkość grzechu (7b-9); zapowiedt kary (10-12). Skrucha króla, Bóg mu przebacza (13-15). Choroba dziecka, Dawid modli się za nim do Boga (16-17). Śmierć dziecka (18-23). Narodzenie Salomona (24-25).
12
1 Posłał tedy Pan Natana do Dawida. Gdy ten przyszedł do niego, rzekł mu: "Dwaj mężowie byli w jednym mieście, jeden bogaty, a drugi ubogi.
2 Bogaty miał owiec i wołów bardzo wiele,
3 lecz ubogi zgoła nic nie miał oprócz owcy jednej maluczkiej, którą był kupił i wychował, i która wzrosła u niego razem z synami jego, chleb jego jedząc i z kubka jego pijąc, i na łonie jego sypiając, i była mu jako córka.
4 A gdy jakiś podróżny przyszedł do bogatego, on nie chcąc wziąć z owiec i z wołów swoich, aby uczynić ucztę gościowi temu, który przyszedł do niego, wziął owcę męża ubogiego i nagotował jeść człowiekowi, który przyszedł do niego."
5 I rozgniewany bardzo Dawid na owego człowieka, rzekł do Natana: "Żyje Pan, że synem śmierci jest mąż, który to uczynił!
6 Owcę czworako nagrodzi przeto, że tę rzecz uczynił, a nie sfolgował."
7 I rzekł Natan do Dawida: "Ty jesteś tym człowiekiem! Tak mówi Pan, Bóg Izraelów: Jam cię pomazał na króla nad Izraelem i jam cię wyrwał z ręki Saula,
8 i dałem tobie dom pana twego na łono twoje, i dałem ci dom izraelski i judzki, a jeśli to za mało, przydam ci daleko większe rzeczy.
9 Czemużeś tedy wzgardził słowem Pańskim, aby czynić złość przed oczyma mymi? Uriasza Hetejczyka zabiłeś mieczem, a żonę jego wziąłeś sobie za żonę, i zamordowałeś go mieczem synów Ammona.
10 Przeto nie odejdzie miecz z domu twego aż na wieki, dlatego żeś mną wzgardził i wziąłeś żonę Uriasza Hetejczyka, aby była żoną twoją.
11 Przeto to mówi Pan: Oto ja wzbudzę na cię zło z domu twego i pobiorę żony twe przed oczyma twymi, a dam je bliźniemu twemu, a będzie spał z żonami twymi przed oczyma słońca tego.
12 Boś ty uczynił potajemnie, ale ja uczynię tę rzecz przed oczyma wszystkiego Izraela i przed oczyma słońca."
13 I rzekł Dawid do Natana "Zgrzeszyłem Panu!" I rzekł Natan do Dawida: "Pan też przeniósł grzech twój; nie umrzesz.
14 Wszelako, iżeś dał przyczynę bluźnienia nieprzyjaciołom Pańskim dla słowa tego, syn, który ci się urodził, śmiercią umrze."
15 I wrócił się Natan do domu swego. Pan też poraził niemocą dziecię, które urodziła żona Uriaszowa Dawidowi, i zwątpiono o nim.
16 I prosił Dawid Pana za dziecięciem, i pościł Dawid postem, a wszedłszy osobno położył się na ziemi.
17 A przyszli starsi domu jego przymuszając go, aby wstał z ziemi, lecz nie chciał, ani nie jadł z nimi pokarmu.
18 I stało się dnia siódmego, że umarło dziecię, i bali się słudzy Dawidowi powiedzieć mu, że umarło dziecię, bo mówili: "Oto gdy jeszcze dziecię było żywe, mówiliśmy do niego, a nie słuchał głosu naszego; jakże więcej będzie się trapił, jeśli powiemy, że umarło dziecię?" Gdy tedy obaczył Dawid, że słudzy jego szepcą, zrozumiał, że dziecię umarło. I rzekł do sług swoich: "Czy umarło dziecię?" A oni mu odpowiedzieli: "Umarło."
20 Wstał tedy Dawid z ziemi i umył się, i namazał się, i szaty odmieniwszy wszedł do domu Pańskiego i pokłonił się; i przyszedł do domu swego, i zażądał, żeby przed nim położono chleb, i jadł.
21 I rzekli mu słudzy jego: "Cóż to za rzecz, którąś uczynił? Dla dziecięcia, póki jeszcze żyło, pościłeś i płakałeś, a gdy umarło dziecię, wstałeś i jadłeś chleb?"
22 A on rzekł: "Dla dziecięcia, póki jeszcze żyło, pościłem i płakałem, bom mówił: Kto wie, czy snadź nie daruje mi go Pan, i będzie żywe dziecię?
23 Lecz teraz, gdy umarło, czemu mam pościć? Czy je mogę jeszcze nazad wrócić? Ja raczej pójdę do niego, a ono nie wróci się do mnie."
24 I pocieszył Dawid Betsabeę, żonę swoją i wszedłszy do niej spał z nią, a ona urodziła syna, i dał mu imię Salomon, a Pan go miłował.
25 I posłał w ręce Natana proroka, i nazwał go:Umiłowany Panu, dlatego, że go Pan miłował.

4. ZDOBYCIE RABBY (12,26-31). Joab przyzywa Dawida dla dokończenia oblężenia (2628). Dawid zdobywa Rabbę, łupy; ukaranie mieszkańców (29-31).
26 Joab tedy walczył przeciw Rabbat synów Ammona, i dobywał miasta królewskiego.
27 I posłał Joab posłów do Dawida mówiąc: "Dobywałem Rabbat i trzeba wziąć miasto wód.
28 Przeto teraz zbierz resztę ludu, a oblegnij miasto i zajmij je, aby, gdybym ja miasto zburzył, nie przypisano zwycięstwa imieniu memu."
29 A tak zebrał Dawid wszystek lud i ciągnął do Rabbat, a stoczywszy bitwę wziął je.
30 I zdjął z głowy ich króla koronę, która ważyła talent złota i miała kamienie drogie i włożono ją na głowę Dawida; lecz i zdobycz miasta wyniósł bardzo wielką.
31 Lud też jego przywodząc piłami przecierał, i jeździł po nich wozami kowanymi, i kordami przecinał, i przez piec cegielny przewodził. Tak uczynił wszystkim miastom synów Ammona; i wrócił się Dawid i wszystko wojsko do Jeruzalem.

CZĘŚC IV
(13,1 - 20,26)
DAWID I ABSALOM
1. Absalom popada w nielaskę u ojca, ucieka i wraca.
(13,1 - 14,33)
1. KAZIRODZTWO AMNONA (13,1-22).
Kazirodcze pragnienie Amnona (1-5). Tamar u Amnona (6- I 4). Amnon wypędza Tamar (15-19). Gniew Dawida i Absaloma (20-22).
13
1 I stało się potem, że w siostrze Absaloma, syna Dawidowego imieniem Tamar, bardzo pięknej, rozmiłował się Amnon, syn Dawida, i bardzo szalenie ją miłował,
2 tak że dla jej miłości zachorzał; bo ponieważ była panną, trudnym mu się zdało, żeby miał co nieuczciwego z nią uczynić.
3 A miał Amnon przyjaciela imieniem Jonadab, syna Semmai, brata Dawidowego, męża bardzo mądrego.
4 Ten rzekł do niego: "Czemu tak bardzo schniesz, synu królewski, na każdy dzień ? Czemu mi nie oznajmisz ?" I rzekł Amnon: "Tamarę, siostrę brata mego Absaloma miłuję."
5 Odpowiedział mu Jonadab: "Połóż się na łożu twoim i uczyń się chorym; a gdy przyjdzie ojciec twój odwiedzić cię, powiedz mu: Niech przyjdzie, proszę, Tamar siostra moja, żeby mi dała jeść i uczyniła potrawę, żebym jadł z ręki jej!"
6 Położył się tedy Amnon i rzekomo chorować począł. A gdy przyszedł król odwiedzić go, rzekł Amnon do króla: "Proszę, niech przyjdzie Tamar, siostra moja, aby uczyniła przed oczyma mymi dwie łyżki polewki i bym jadł z ręki jej!"
7 A tak posłał Dawid po Tamarę do domu mówiąc: "Idź do domu Amnona, brata twego, a uczyń mu potrawę."
8 I przyszła Tamar do domu Amnona, brata swego, a on leżał. Wzięła mąki i zamieszała i rozpuściła, i uwarzyła polewkg przed oczyma jego.
9 A wziąwszy to, co uwarzyła, wylała i postawiła przed nim, i nie chciał jeść. I rzekł Amnon: "Każcie wszystkim iść precz ode mnie!" A gdy kazano iść precz wszystkim, rzekł Amnon do Tamary:
10"Wnieś potrawę do pokoju, abym jadł z ręki twojej." Wzięła tedy Tamar polewki, którą nagotowała, i wniosła do Amnona, brata swego, do pokoju.
11 A gdy mu jeść podawała, uchwycił ją i rzekł: "Chodź, a leż ze mną, siostro moja!"
12 Ona mu odpowiedziała: "Nie czyń, bracie mój, nie czyń mi gwałtu, bo się to nie godzi w Izraelu; nie czyń tego szaleństwa!
13 Bo ja nie będę mogła znieść zelżywości mojej, a ty będziesz jako jeden z szalonych w Izraelu; ale raczej mów do króla, a nie odmówi mnie tobie!"
14 Lecz nie chciał usłuchać prośby jej, ale przemógłszy siłą, zgwałcił ją i leżał z nią.
15 I obmierził ją sobie Amnon obmierżeniem bardzo wielkim, tak iż większe obmierżenie było, którym ją sobie obmierził, niźli miłość, którą ją pierwej miłował. I rzekł jej Amnon: "Wstań a idź!"
16 Ona mu odpowiedziała: "Większa to jest złość, którą teraz czynisz przeciwko mnie wyganiając mię, niżli ta, którąś pierwej uczynił."
17 I nie chciał jej słuchać, ale zawoławszy chłopca, który mu posługiwał, rzekł: "Wyrzuć ją precz ode mnie i zamknij drzwi za nią!"
18 A ona miała na sobie szatę długą, bo w takich szatach córki królewskie panny chodziły. A tak wyrzucił ją precz chłopiec jego i zawarł drzwi za nią.
19 Ona tedy posypała głowę swą popiołem, rozdarła szatę długą i włożyła ręce na głowę swoją, i szła idąc a krzycząc.
20 I rzekł jej Absalom, brat jej: "Czy może Amnon, brat twój, spał z tobą? A teraz, siostro, milcz, bratem twoim jest; i nie frasuj serca swego o tę rzecz!" A tak mieszkała Tamar schnąc w domu Absaloma, brata swego.
21 A gdy te słowa usłyszał król Dawid, zafrasował się bardzo, i nie chciał zasmucać ducha Amnona, syna swego, ponieważ go miłował, gdyż był pierworodnym jego. Lecz Absalom nie mówił do Amnona ani złego ani dobrego, bo nienawidził Absalom Amnona za to, że zgwałcił Tamarę, siostrę jego.

2. ZEMSTA ABSALOMA (13,23-39). Absalom zaprasza wszystkich synów królewskich na uroczystość strzyżenia owiec (23-27) i zabija Amnona (28-29). Powiadamia o tym Dawida (30-33). Powrót synów królewskich; Absalom ucieka (34-39).
23 I stało sig po dwu latach, że strzyżono owce Absaloma w Baalasor, które jest koło Efraim, i zaprosił Absalom wszystkich synów królewskich.
24 I przyszedł do króla, i rzekł do niego: "Oto strzygą owce sługi twego; niech przyjdzie, proszę, król z służebnikami swymi do sługi swego."
25 I rzekł król do Absaloma: "Nie synu mój, nie proś, abyśmy wszyscy jechali i obciążyli cię." A gdy go przynaglał, a nie chciał iść, pobłogosławił mu.
26 I rzekł Absalom: "Jeśli nie chcesz jechać, proszę, niech przynajmniej jedzie z nami Amnon, brat mój." I rzekł król do niego: "Nie potrzeba, żeby jechał z tobą."
27 Przymusił go tedy Absalom, i posłał z nim Amnona i wszystkich synów królewskich. A Absalom sprawił był ucztę jakby ucztę królewską.
28 Lecz przykazał był Absalom służebnikom swoim mówiąc: "Pilnujcie, kiedy pijany będzie Amnon, a powiem wam: Bijcie go i zabijcie, nie bójcie się, bom ja jest, który wam przykazuję; umacniajcie się, a bądźcie mężami mocnymi!"
29 Uczynili tedy słudzy Absalomowi z Amnonem, jak im był przykazał Absalom. I wstawszy wszyscy synowie królewscy wsiedli, każdy na mulicę swą, i uciekli.
30 A gdy jeszeze byli w drodze, przyszła wieść do Dawida mówiąc: "Pobił Absalom wszystkich synów królewskich i nie został z nich ani jeden."
31 A tak wstał król i rozdarł szaty swoje i leżał na ziemi; i wszyscy słudzy jego, którzy przy nim stali, rozdarli szaty swoje.
32 A odpowiadając Jonadab, syn Semmai, brata Dawidowego, rzekł: "Niech nie mniema pan mój król, że wszystkich młodzieńców, synów królewskich, pobito. Annon tylko sam umarł, bo w umyśle Absaloma było to ułożone od dnia, którego zgwałcił Tamarę, siostrę jego.
33 Przeto teraz niech nie przypuszcza król, pan mój, do serca swego słowa tego mówiąc: Wszystkich synów królewskich pobito, ponieważ Amnon tylko umarł."
34 A Absalom uciekł. I podniósł oczy swe sługa, strzegący na wieży, i ujrzał, a oto lud wielki nadchodził drogą boczną z boku góry.
35 I rzekł Jonadab do króla: "Oto synowie królewscy idą; wedle słowa sługi twego, tak się stało."
36 A gdy przestał mówić, ukazali się synowie królewscy, a wszedłszy podnieśli głos swój i płakali; lecz i król, i wszyscy słudzy jego płakali płaczem bardzo wielkim.
37 A Absalom uciekłszy poszedł do Tolmaja, syna Amiuda, króla Gessur. Żałował tedy Dawid syna swego po wszystkie dni.
38 A Absalom, gdy uciekł i przyszedł do Gessur, był tam trzy lata.
39 I przestał król Dawid prześladować Absaloma, dlatego że już się był pocieszył po śmierci Amnona.
 

3. POWRÓT ABSALOMA I POJEDNANIE Z OJCEM (14,1-33). Podejście Joaba w celu uzyskania łaski dla Absaloma; przypowieść pewnej Tekuitki (1-11) i jej zastosowanie (12-17). Dawid przyzywa syna swego przez Joaba, ale wzbrania się widzieć z nim (18-24). Uroda Absaloma (25-27). Pelne pojednanie (28-33).
14
1 A zrozumiawszy Joab, syn Sarwii, że serce królewskie obróciło się ku Absalomowi,
2 posłał do Tekui i wziął stamtąd niewiastę mądrą, i rzekł do niej: "Zmyśl, jakobyś była w żałobie, i oblecz się w szaty żałobne, a nie pomazuj się olejkiem, żebyś była jako niewiasta już od dawnego czasu żałobç mająca po umarłym.
3 I wnijdziesz do króla, a będziesz mówiła do niego takie słowa." I położył Joab słowa w ustach jej.
4 I tak wszedłszy niewiasta Tekuitka do króla, padła przed nim na ziemię i pokłoniła się, i rzekła: "Ratuj mię, królu!"
5 I rzekł król do niej: "Co za sprawę masz ?" Ona odpowiedziała: "Ach! jestem ja niewiasta wdowa, bo mąż mój umarł.
6 A miałam, służebnica twoja, dwu synów, którzy powadzili się ze sobą na polu, i nie było, kto by ich mógł pohamować, i ranił jeden drugiego, i zabił go.
7 A oto powstawszy wszystka rodzina przeciw służebnicy twojej, mówi: Wydaj tego, który zabił brata swego, żebyśmy go zabili za duszę brata jego, którego zabił, i zgładzili dziedzica! I chcą zagasić iskierkg moją, która została, aby nie zostało mężowi memu imienia ani szczątku na ziemi."
8 I rzekł król do niewiasty: "Idź do domu twego, a ja zarządzę co do ciebie."
9 I rzekła niewiasta Tekuitka do króla: "Na mnie, panie mój, królu niech będzie nieprawość i na dom ojca mego, a król i stolica jego niech będą bez winy!" I rzekł krół:
10 "Kto by mówił przeciw tobie, przywiedź go do mnie, a więcej cię już nie dotknie."
11 Ona rzekła: "Niech wspomni król na Pana, Boga swego, aby nie mnożyli się bliscy krwi na pomstę, i nie zabili syna mego!" A on rzekł: "Żyje Pan, że nie spadnie z włosów syna twego na ziemię! "
12 Rzekła tedy niewiasta: "Niechaj mówi służebnica twoja do króla, pana mego, słowo!" I rzekł: "Mów!"
13 I rzekła niewiasta: "Czemużeś umyślił talcową rzecz przeciw ludowi Bożemu i mówił król to słowo, aby zgrzeszył, a nie przywrócił wygnańca swego ?
14 Wszyscy umieramy, a rozciekamy się w ziemię jak wody, które się nie wrócą; i nie chce Bóg, by miała dusza zginąć, ale zwleka myśląc, aby nie zginął całkiem ten, który jest odrzucony.
15 Teraz tedy przyszłam, aby mówić do pana mego, króla, to słowo przy ludzie. I rzekła sługa twoja: Będę mówiła do króla, może czyni król słowo sługi swojej
16 i usłucha król, żeby wybawił służebnicę swą z ręki wszystkich, którzy chcieli z dziedzictwa Bożego wygładzić mnie i syna mego razem.
17 A tak niech mówi służebnica twoja, aby się stało słowo Pana mego, króla, jako ofiara. Bojak Anioł Boży, tak jest pan mój, król, że ani błogosławieniem ani złorzeczeniem nie wzruszy się; stąd i Pan, Bóg twój, jest z tobą."
18 I odpowiadając król, rzekł do niewiasty: "Nie taj przede mną słowa, o które cię spytam." I rzekła mu niewiasta: "Mów panie mój, królu!"
19 I rzekł król: "Czy ręka Joaba z tobą jest w tym wszystkim?" Odpowiedziała niewiasta i rzekła: "Przez zdrowie duszy twojej, panie mój, królu, ani w lewo ani w prawo nic nie odchyla się z tego wszystkiego, co mówił pan mój, król; sługa bowiem twój Joab, ten mi przykazał i ten włożył w usta służebnicy twojej te wszystkie słowa.
20 Abym odmieniła sposób mowy tej, sługa twój Joab to przykazał; ale ty, panie mój, królu, jesteś mądry, jak ma mądrość Anioł Boży, że rozumiesz wszystko na ziemi." I rzekł król do Joaba:
21 "Oto ubłagany, uczyniłem słowo twoje. A tak idź, a przywróć młodzieńca Absaloma."
22 I padłszy Joab twarzą swą na ziemię pokłonił się i błogosławił królowi; i rzekł Joab: "Dzisiaj poznał sługa twój, żem znalazł łaskę w oczach twoich, panie mój, królu, boś wykonał słowo sługi twego."
23 Wstał tedy Joab i poszedł do Gessur, i przywiódł Absaloma do Jeruzalem.
24 I rzekł król: "Niech się wróci do domu swego, lecz oblicza mego niechaj nie widzi." I wrócił się Absalom do domu swego, a oblicza królewskiego nie widział.
25 A nie było we wszystkim Izraelu męża tak pięknego i ślicznego bardzo jak Absalom: od stopy nogi aż do wierzchu głowy nie było na nim żadnej zmazy.
26 A gdy strzygł włosy (a raz go w rok strzyżono, bo mu włosy ciężały), Ważyły włosy głowy jego dwieście syklów wagi pospolitej.
27 A Absalomowi urodzili się trzej synowie i córka jedna imieniem Tamar, pięknej urody.
28 I mieszkał Absalom w Jeruzalem dwa lata, a oblicza królewskiego nie widział.
29 Posłał tedy do Joaba, żeby go posłać do króla, lecz on nie chciał przyjść do niego. A gdy drugi raz posłał, a on nie chciał przyjść do niego, rzekł sługom swoim:
30 "Wiecie, że obok roli mojej jest rola Joabowa, która ma żniwo jęczmienía; idźcież tedy i spalcie ją ogniem." Spalili tedy słudzy Absalomowi owo zboże ogniem. A przyszedłszy słudzy Joabowi i rozdarłszy szaty swe rzekli: "Spalili słudzy Absalomowi część roli ogniem."
31 I wstawszy Joab przyszedł do Absaloma w dom jego i rzekł: "Czemu spalili słůdzy twoi zboże moje ogniem?"
32 Odpowiedział Absalom Joabowi: "Posłałem do ciebie prosząc, abyś przyszedł do mnie, żebym cię posłał do króla, i abyś mu mówił: "Na cóżem przyszedł z Gessur?,Lepiej-ci mi było tam być. A tak proszę, niech ujrzę oblicze królewskie; a jeśli pomni na nieprawość moją, niechaj mnie zabije."
33 A tak wszedłszy Joab do króla powiedział mu wszystko. I wezwano Absaloma, i wszedł do króla, i pokłonił się do ziemi przed nim, i pocałował król Absaloma.

11. Bunt Absaloma i ucieczka Dawida.
(15,1-18,32)
1. BUNT ABSALOMA (15,1-12). Absalom stara się zyskać popularność (1-6). Udaje się do Hebronu (7-9) i organizuje sprzysiężenie (10-12).
15
1 Potem tedy nasprawiał sobie Absalom wozów i jezdnych, i pięćdziesięciu mężów, którzy przednim chodzili.
2 A rano wstawszy Absalom stawał przy wejściu bramy i każdego męża, który miał sprawę, aby iść do sądu królewskiego, przyzywał Absalom do siebie i mówił: "Z któregoś ty miasta?" A on odpowiadając mówił: "Z jednego pokolenia izraelskiego jestem ja, sługa twój."
3 I odpowiadał mu Absalom: "Zdadzą mi się mowy twe dobre i sprawiedliwe, ale nie masz kto by cię wysłuchał, od króla ustanowiony."
4 I mawiał Absalom: "Kto by mię ustanowił sędzią na ziemi, aby do mnie chodzili wszyscy, którzy mają sprawę, i abym sprawiedliwie sądził!"
5 Ale i gdy do niego przystępował człowiek, aby go pozdrowić, wyciągał rękę swoją, a ująwszy całował go.
6 A czynił to wszystkiemu Izraelowi przychodzącemu na sąd, aby był wysłuchanym od króla i starał się pozyskać serca mężów izraelskich.
7 A po czterdziestu latach rzekł Absalom do króla Dawida: "Pójdę a oddam śluby moje, którem złożył Panu, w Hebronie.
8 Albowiem ślubując ślubował sługa twój, gdy był w Gessur Syrii, mówiąc: Jeśli mię przywróci Pan do Jeruzalem, ofiarujg Panu."
9 I rzekł mu król Dawid: "Idź w pokoju." I wstał, i poszedł do Hebronu.
10 I posłał Absalom szpiegów między wszystkie pokolenia izraelskie mówiąc: "Skoro usłyszycie trąbienie w trąby, mówcie: Królem jest Absalom w Hebronie!"
11 A z Absalomem poszło z Jeruzalem dwustu mężów proszonych, idących prostym sercem, a przyczyny zgoła nie znających. Przyzwał też Absalom Achitofela Gilończyka, radnego Dawidowego z miasta jego Gilon. A gdy składał ofiary, stało się sprzysiężenie silne, a ludu zbiegającego się przybywało koło Absaloma.

2. UCIECZKA DAWIDA (15,13 -16,14). Dawid, powiadomiony o sprzysiężeniu, opuszcza Jerozolimę (13-14) ze swymi sługami (15-22). Król po przejściu Cedronu odsyła Sadoka z arką (23-29); wstępując na górę Ofiwną poleca Chusajowi mieszać plany Achitofela (30-37). Za górą Oliwną: Siba uzyskuje dobra Mifiboseta (16,1-4). W Bahurim Semej urąga Dawidowi (5-8), który nie pozwala Abisajowi ukarać go (9-14).
13 Przybiegł tedy poseł do Dawida mówiąc: "Całym sercem wszystek Izrael idzie za Absalomem."
14 I rzekł Dawid sługom swoim, którzy byli z nim w Jeruzalem: "Wstańcie, uciekajmy, bo nie wymkniemy się przed Absalomem; spieszcie się wynijść, by snadź przyszedłszy nie pojmał nas i nie zwalił na nas nieszczęścia, i nie pobił miasta ostrzem miecza."
15 I rzekli słudzy królewscy do niego: "Wszystko, cokolwiek przykaże król, pan nasz, radzi uczynimy, słudzy twoi."
16 A tak wyszedł król i wszystek dom jego pieszo; i zostawił król dziesięć nie wiast nałożnic dla straży domu.
17 I wyszedłszy król i wszystek Izrael pieszo, stanął daleko od domu.
18 A wszyscy słudzy jego szli przy nim i roty Ceretów 1 Feletów, i wszyscy Getejczycy, wojownicy mocni, sześciuset mężów, którzy za nim przyszli z Get, szli pieszo przed królem.
19 I rzekł król do Etaja Getejczyka: "Czemu idziesz z nami? Wróć się a mieszkaj z królem, bo ty jesteś przychodniem i wyszedłeś z miejsca swego.
20 Wczoraj przyszedłeś, a dziś będziesz musiałwynijść z nami? A ja pójdę dokąd iść mam. Wróć się i odprowądź z sobą braci twoich, a Pan uczyni nad tobą miłosierdzie i prawdę, ponieważ okazałeś łaskg i wiarę!"
21 I odpowiedział Etaj królowi mówiąc: "Żyje Pan i żyje król, pan mój, iż na którymkolwiek miejscu będziesz, królu, panie mój, choć w śmierci, choć w żywocie, tam będzie sługa twój!"
22 I rzekł Dawid Etajowi: "Pójdźże, a idź naprzód!" I przeszedł Etaj Getejczyk i wszyscy mężowie, którzy z nim byli, i inne mnóstwo.
23 A wszyscy płakali głosem wielkim i wszystek lud przechodził razem, król też przechodził przez potok Cedroni wszystek lud szedł ku drodze, która wiedzie ku puszczy.
24 Szedł też i Sadok kapłan, i wszyscy Lewici z nim, niosąc skrzynię przymierza Bożego, i postawili skrzynię Bożą i wstąpił Abiatar, aż się zebrał wszystek lud, który wyszedł z miasta.
25 I rzekł król do Sadoka: "Odnieś skrzynię Bożą do miasta. Jeśli znajdę łaskę w oczach Pańskich, wróci mię z powrotem i ukaże mi ją i przybytek swój.
26 A jeśli mi powie: Nie podobasz mi się, gotów jestem, niech czyni, co dobrego jest przed nim."
27 I rzekł król do Sadoka kapłana: "O widzący, wróć się do miasta w pokoju i Achimaas, syn twój, i Jonatas, syn Abiatara, dwaj synowie wasi, niechaj będą z wami.
28 Oto ja się skryję w polach puszczy, aż przyjdzie wieść od was dając mi znać."
29 A tak odnieśli Sadok i Abiatar skrzynię Bożą do Jeruzalem, i pozostali tam.
30 A Dawid wstępował na górę Oliwną, wstępując i płacząc, boso idąci z nakrytą głową, lecz i wszystek lud, który był z nim, z nakrytą głową wstępował płacząc.
31 I powiedzlano Dawidowi, że Achitofel był też w sprzysiężeniu z Absalomem; i rzekł Dawid: "Obróć w głupstwo, proszę, Panie, radg Achitofela!"
32 A gdy wstępował Dawid na wierzeh góry, na ittórej się miał pokłonić Panu, oto spotkał się z nim Chusaj Arachitezyk, z rozdartą szatą i mając pełno ziemi na głowie.
33 I rzekł mu Dawid: "Jeśli pójdziesz ze mną, będziesz mi ciężarem.
34 Lecz jeśli się do miasta wrócisz, a rzeczesz Absalomowi: Jestem, królu, sługąˇ twoim; jak byłem sługą ojca twego, tak bgdę sługą twoim, rozproszysz radę Achitofela.
35 A masz z sobą Sadoka i Abiatara kapłanów; i każde słowo, które usłyszysz z domu królewskiego, oznajmisz Sadokowi i Abiatarowi kapłanom.
36 A z nimi są dwaj synowie ich, Achimaas, syn Sadoka, i Jonatas, syn Abiatara; i poślecie przez nich do mnie każde słowo, które usłyszycie."
37 Gdy tedy przyszedł Chusaj, przyjaciel Dawida, do miasta, Absalom też wjechał do Jeruzalem.
16
1 A gdy Dawid przeszedł trochę wierzeh góry, ukazał się Siba, sługa Mifiboseta, idący naprzeciw niego z parą osłów, które obłożone były dwustu chlebami i stu wiązankami rodzynków, i stu wiązankami fig, i łagwicą wina.
2 I rzekł król do Siby: "Na co to?" Odpowiedział Siba: "Osły dla czeladzi królewskiej, aby na nie wsiedli, a chleb i figi, aby jedli słudzy twoi, a wino, aby pił, jeśliby kto ustał w puszezy."
3 A król rzecze: "A gdzie jest syn pana twego ?" I odpowiedział Siba królowi: "Został w Jeruzalem, mówiąc: Dzisiaj mi przywróci dom Izraelów królestwa ojca mego.
4" I rzekł król Sibie: "Twoje niech będzie wszystko, co było Mifiboseta." I rzekł Siba: "Proszę, abym znalazł łaskę przed tobą, panie mój, królu!"
5 I przyszedł król Dawid aż do Bahurim, a oto wychodził stamtąd mąż z rodu domu Saulowego imieniem Semej, syn Gera, i wychodząc wstępował i złorzeczył,
6 i ciskał kamieniami na Dawida i na wszystkich sług Dawida; a wszystek lud i wszystko rycerstwo szło po prawej i po lewej stronie króla.
7 A Semej tak mówił, złorzecząc królowi: "Wynijdż, wynijdź, mężu krwi i mężu Beliala!
8 Oddał ci Patn wszystką krew domu Saulowego, boś się wdarł na królestwo zań, i dał Pan królestwo w rękę Absaloma, syna twego, a oto cię ściskają złości twe, boś jest człowiek krwi!"
9 I rzekł. Abisaj, syn Sarwii, królowi: "Czemu złorzeczy ten zdechły pies panu memu, królowi? Pójdę a utnę głowę jego!"
10 I rzekł król: "Co mnie i wam, synowie Sarwii? Dajcie mu pokój, aby złorzeczył, albowiem Pan kazał mu złorzeczyć Dawidowi, a któż jest, kto by śmiał rzec: Czemu tak uczynił?"
11 I rzekł król Abisajowi i wszystkim sługom swoim: "Oto syn mój, który wyszedł z żywota mego, szuka duszy mojej, jako daleko więcej teraz syn Jeminiego. Dopuście mu, żeby złorzeczył według rozkazania Pańskiego,
12 a możc wejrzy Pan na utrapienie moje i odda mi Pan dobrem za złorzeczenie to dzisiejsze."
13 A tak szedł Dawid drogą i towarzysze jego z nim, a Semej po wierzehu góry z boku szedł naprzeciw nicgo, złorzecząc i ciskając nań kamieniami, i sypiąc ziernią.
14 Przyszedł tedy król i wszystek lud z nim zmęczony, i ochłodzili się tam.

3. ABSALOM W JEROZOLIMIE (16,15-17,23). Absalom z Achitofelem wehodzi do Jerozolimy; Chusaj udaje, że przystaje do niego(15-19). Rada Achitofela, mająca na celu umocnienie sranowiska Absaloma (20-23); chce puścić się natychmiast w pościg za Dawide (17,1-4). C husaj radzi poczekać. aż zbierze się więcej stronników Absaloma (5-14), a równocześnie daje znać Dawidowi, by sehronił się za Jordan (15-22). Achitofel wiesza się (23).
15 A Absalom i wszystek lud jego weszli do Jeruzalem, ale i Achitofel z nim.
16 A gdy przyszedł Chusaj Arachitezyk, przyjaciel Dawidów, do Absaloma, rzekł do niego: "Witaj królu, witaj królu!"
17 Rzekł mu Absalom: "Takaż to jest miłość twoja ku przyjacielowi twemu ? Czemużeś nie poszedł z przyjacielem twoim?"
18 Odpowiedział Chusaj Absalomowi: "Nie, bo tego będę, którego obrał Pan i wszystek ten lud, i wszystek Izrael, i z tym mieszkać będę.
19 I żeby to jeszcze dodać: Komuż ja służyć będę? Czy nie synowi królewskiemu? Jak słuchałem ojca twego, tak będę słuchał i ciebie."
20 I rzekł Absalom do Achitofela. "Radźcież, co czynić mamy."
21 I rzekł Achitofel do Absaloma: "Wnijdź do nałożnic ojca twego, które zostawił dla straży domu, aby gdy usłyszy wszystek Izrael, żeś zelżył ojca twego, wzmocniły się ręce ich z tobą.
22" A tak rozbili Absalomowi namiot na dachu i wszedł do nałożnic ojca swego przed wszystkim Izraelem.
23 A rada Achitofela, którą dawał w owe dni, jak gdyby się kto radził Boga, tak była wszelka rada Achitofela, i gdy był z Dawidem i gdy był z Absalomem.
17
1 Rzekł tedy Achitofel do Absaloma: "Wybiorg sobie dwanaście tysięcy mężów, a wstawszy ścigać będę Dawida tej nocy.
2 A przypadłszy nań (ponieważ zmęczony jest i ma opadłe ręcej, porażę go; a gdy uciecze wszystek lud, który jest z nim, zabiję króla opuszczonego.
3 I przy wrócg wszystek lud, jak sig zwykł jeden człowiek wracać, bo jednego męża ty szukasz, a wszystek lud będzie w pokoju."
4 I spodobała się rada jego Absalomowi i wszystkim starszym Izraelowym.
5 I rzekł Absalom: "Zawołajcie Chusaja, Arachitczyka, a posłuchajmy, co on też powie."
6 A gdy przyszedł Chusaj do Absaloma, rzekł Absalom do niego: "Takie słowa mówił Achitofel. Czy mam uczynić, czy też nie ? Co za radę dajesz?"
7 I rzekł Chusaj do Absaloma: "Nie dobra to rada, którą teraz dał Achitofel."
8 I dodał jeszcze Chusaj: "Ty znasz ojca twego i mężów, którzy z nim są, że są bardzo mocni, a gorzkiego serca, jak gdyby niedźwiedzica, której zabrano dzieci, srożyła się w lesie, lecz i ojciec twój jest mężem wojennym i nie będzie się ociągał z ludem.
9 Może się teraz kryje w dołach albo gdziekolwiek mu się podoba; a gdy polegnie ktoś na początku, usłyszy, ktokolwiek usłyszy, i rzecze: "Stała się porażka w ludzie który szedł za Absalomem."
10 I każdy, nawet najmężniejszy, którego serce jest jak u lwa, przelęknie się, bo wie wszystek lud izraelski, że mężem mocnym jest ojciec twój i mężni wszyscy, którzy są z nim.
11 Ale to się mnie widzi dobra rada: Niech się zbierze do ciebie wszystek Izrael od Dan aż do Bersabee, jako piasek morski niczliczony, a ty będziesz w pośrodku nich.
12 I przypadniemy nań, na którymkolwiek miejscu znaleziony będzie, i okryjemy go, jak zwykła rosa padać na ziemię, i nie zostawimy z mężów, którzy z nim są, ani jednego.
13 A jeśli wnijdzie do jakiego miasta, wszystek Izrael otoczy miasto powrozami, i pociągniemy je do potoka, że się nie znajdzie z niego ani kamyk."
14 I rzekł Absalom i wszyscy mçżowie izraelscy:"Lepsza jest rada Chusaja, Arachitczyka, niźli rada Achitofela." A Pańskim zrządzeniem udaremniona została rada Achitofela pożyteczna, aby przywiódł Pan na Absaloma zło.
15 I rzekł Chusaj Sadokowi i Abiatarowi kaplanom: "Tak a tak radził Achitofel Absalomowi i starszym izraelskim, a jam dał taką a taką radę.
16 Teraz tedy poślijcie co rychlej, a powiedzcie Dawidowi mówiąc: Nie mieszkaj tej nocy na polach puszczy, ale bez odwłoki przejdź, by snadź nie był pochwycony król i wszystek lud, który z nim jest."
17 A Jonatas i Achimaas stali u studni Rogel; i poszła służebnica i powiedziała im, a oni poszli, żeby donieść królowi Dawidowi wiadomość; bo nie mogli ukazać się ani wnijść do miasta. Ale obaczył ich któryś sługa
18 i powiedział Absalomowi; lecz oni w skok weszli w dom jednego człowieka w Bahurim, który miał studnię na podwórzu, i spuścili się do niej.
19 A niewiasta wzięła płachtę i rozciągnęła na wierzchu studni, jakoby susząc krupy jęcznlienne, i tak się rzecz ukryła.
20 A gdy przyszli słudzy Absaloma w dom niewiasty, rzekli: "Gdzie jest Achimaas i Jonatas?" I odpowiedziała im niewiasta: "Przeszli prędko, skosztowawszy trochę wody." A ci, co szukali, nie znalazłszy wrócili się do Jeruzalem. 21 A gdy odeszli, wyszli oni ze studni i poszli, i oznajmili królowi Dawidowi, i rzekli: "Wstańcie, a przeprawcie się co rychlej przez rzekę, bo taką radę dał przeciwko wam Achitofel."
22 A tak wstał Dawid i wszystek lud, który z nim był, i przeprawili się przez Jordan, aż rozedniało; i ani jeden nie został, któryby się przez rzekę nie przeprawił.
23 Lecz Achitofel widząc, że się nie stała jego rada, osiodłał osła swego i wstał, i pojechał do domu swego i do miasta swego, a rozprawiwszy dom swój, powiesił się, i pogrzebany został w grobie ojca swego.

4 KLĘSKA I ŚMIERĆ ABSALOMA (17,24-18,32). Dawid przyhywa do Machanaim, Absalom do Galaadu (24-26). Ludność zajordańska utrzymuje Dawida (27-29). Dawid organizuje swe wojsko, sam pozostając w Machanaim (18,1-5).Klęska nieprzyjaciół (6-8), śmierć Absaloma (9-17), jego pomnik (18). Achimaas donosi Dawidowi o zwycięstwie (19-30), a Chusi o śmierci Absaloma (31-32).
24 A Dawid przyszedł do obozu, Absalom zaś przeprawił się przez Jordan, on i wszyscy mężowie izraelscy z nim.
25 A Absalom ustanowił Amazę zamiast Joaba nad wojskiem; Amaza zaś był synem męża, którego zwano Jetra, z Jezraelu, który wszedł do Abigail, córki Naasa, siostry Sarwii, która była matką Joabową.
26 I położył się obozem Izrael z Absalomem w ziemi Galaad.
27 - A gdy przyszedł Dawid do obozu, Sobi, syn Naasa z Rabbat synów Ammona, i Machir, syn Amiela z Lodabaru, i Bersellaj, Galaadczyk z Rogelim,
28 przynieśli Dawidowi pościel i kobierce, i naczynia gliniane, pszenicy i jęczmienia, mąki, krup, bobu, soczewicy, smażonej tatarki, miodu i masła,
29 owiec i tłustych cieląt dali Dawidowi i ludowi, który był z nim, do jedzenia; bo mniemali, że lud głodem i pragnieniem był zmorzony na puszczy.
18
1 Dawid tedy, obejrzawszy lud swój, ustanowił nad nimi wodzów i setników,
2 i dał trzecią część ludu pod rękę Joaba, a trzecią część pod rękę Abisaja, syna Sarwii, brata Joaba, a trzecią część pod rękę Etaja, który był z Get; i rzekł król do ludu:"Wynijdę i ja z wami."
3 A lud odpowiedział: "Nie wynijdziesz, bo chociaż uciekniemy, nie wiele im na nas zależeć będzie; choćby też połowa z nas poległa, nie bardzo dbać będą; bo ty jeden jesteś za dziesięć tysięcy policzony. A tak lepiej, że nam będziesz w mieście do pomocy."
4 Rzekł do nich król: "Co się wam zda dobrego, to uczynię." A tak stanął królu bramy, a lud.wychodził w hufcach swoich po stu i po tysiącu.
5 I przykazał król Joabowi i Abisajowi i Etajowi mówiąc: "Zachowajcie mi dziecię Absaloma!" A wszystek lud słyszał, gdy król rozkazywał wszystkim hetmanom o Absalomie.
6 A tak wyszedł lud w pole przeciw Izraelowi, i stoczyła się bitwa w lesie Efraim.
7 I pobity został tam lud izraelski od wojska Dawidowego, i stała się porażka wielka dnia owego, dwudziestu tysięcy.
8 A była tam bitwa rozproszona po wszystkiej ziemi, i daleko ich więcej z ludu, których las wygubił, niż tych, których miecz pożarł dnia owego.
9 I trafiło się, że natknął się Absalom na ludzi Dawidowych siedząc na mule, a gdy muł wbiegł pod wielki i gęsty dąb, uwięzła głowa jego na dębie; a gdy on zawisł między niebem a między ziemią, muł, na którym siedział, pobiegł dalej.
10 Obaczył to ktoś i oznajmił Joabowi mówiąc: "Widziałem Absaloma, wiszącego na dębie."
11 I rzekł Joab mężowi, który mu to powiedział: "Jeśliś widział, czemużeś go nie przebił do ziemi, a jabym ci był dał dziesięć syklów srebrnych i jeden pas rycerski?"
12 A on rzekł do Joaba: "Choćbyś mi położył na ręku moim tysiąc srebrnych, żadnym sposobem nie podniósłbym ręki na syna królewskiego; bośmy słyszeli, że król rozkazał tobie i Abisajowi i Etajowi mówiąc: Strzeżcie mi dziecięcia Absaloma.
13 Ale choćbym też był zuchwale postąpił przeciw duszy mojej, żadną miarą królowi tajne by to być nie mogło, i ty byłbyś przeciwko mnie."
14 I rzekł Joab: "Nie tak, jak ty chcesz, ale rzucę się nań przed tobą." Wziął tedy trzy oszczepy w rękę swoją i utopił je w sercu Absaloma. A gdy jeszeze drgał,
15 wisząc na dębie, przypadło dziesięciu młodzieńców, giermków Joaba, i usiekłszy zabili go.
16 I zatrąbił Joab w trąbę, i zatrzymał lud, żeby nie gonił uciekającego ludu izraelskiego, chcąc sfolgować mnóstwu.
17 I wzięli Absaloma, i wrzucili go w lesie w dół wielki, i nanieśli nań kamienia kupę bardzo wielką, a wszystek Izrael uciekł do przybytków swoich.
18 Lecz Absalom wystawił był sobie jeszeze za życia słup pamiątkowy, który jest w dolinie królewskiej, bo mówił: "Nie mam syna; a to będzie pamiątką imienia mego." I nazwał słup pamiątkowy imieniem swym, i zowią go ręką Absaloma aż do dnia dzisiejszego.
19 A Achimaas, syn Sadoka, rzekł: 'Pobiegnę, a opowiem królowi, iż mu Pan oddał sprawiedliwość z ręki nieprzyjaciół jego."
20 Rzekł do niego Joab "Nie będziesz posłem tego dnia, ale dasz znać innego dnia; dziś nie chcę, abyś tę nowinę nosił, bo syn królewski umarł."
21 I rzekł Joab Chusemu: "Idź, a oznajmij królowi, coś widział." Pokłonił się Chusi Joabowi i pobiegł.
22 A Achimaas, syn Sadoka, rzekł znowu do Joaba: "A co zaszkodzi, jeśli ja też za Chusim pobiegnę ?" I rzekł mu Joab: "Na co chcesz biegnąć, synu mój ? Nie dobrą nowinę przyniesiesz."
23 A on odpowiedział:"I cóż, jeśli pobiegnę." I rzekł mu:"To pobiegnij!" Biegnąc tedy Achimaas krótszą drogą, prześcignął Chusego.
24 A Dawid siedział między dwiema bramami, a stróż, który był na szczycie bramy na murze, podniósłszy oczy, ujrzał jednego człowieka biegnącego.
25 I wołając powiedział królowi, a król rzekł: "Jeśli sam jeden jest, dobre jest poselstwo w ustach jego." A gdy on spieszył i zbliżał się,
26 ujrzał stróż drugiego człowieka biegnącego, i wołając ze szezytu rzekł: "Ukazuje mi się drugi człowiek, który sam biegnie."I rzekł król: "I to dobry poseł."
27 A stróż: "Zda mi się, rzecze, bieg 27 pierwszego, jakby bieg Achimaasa, syna Sadoka." I rzekł król: "Dobry człowiek jest i idzie dobrą nowinę niosąc."
28 A wołając Achimaas, rzekł:"Bądź pozdrowiony, królu!" I pokłoniwszy się królowi, twarzą do ziemi przed nim rzekł: "Błogosławiony Pan, Bóg twój, który wydał ludzi, którzy podnieśli ręce swe przeciw Panu memu, królowi!"
29 I rzekł król: "Jest-że pokój dziecięciu Absalomowi ?" I rzekł Achimaas: "Widziałem trwogę wielką, gdy posyłał Joab, sługa twój, o królu, mnie, sługę twego; innego nic nie wiem."
30 A król do niego: "Odstąp, mówi, a stój tu."
31 A gdy on odstąpił i stanął, ukazał się Chusi i przyszedłszy rzekł: "Dobrą nowinę niosę, panie mój, królu, bo wydał Pan dzisiaj sąd za tobą z ręki wszystkich, którzy powstali przeciw tobie!"
32 I rzekł król do Chusego: "Jest-że pokój dziecięciu Absalomowi?" Odpowiedział Chusi:"Oby tak byli jako dziecię nieprzyjaciele pana mego, króla, i wszyscy, którzy powstają przeciw niemu na zło!"

III. Powrót Dawida.
(18,33 - 20,26) WŁADZA DAWIDA UZNANA PRZEZ WSZYSTKICH (18,33 -14,15). Dawid niepocieszony po śmlerci Absaloma (18,33 -19,4). Joab wyrzuca Dawidowi zbytnią boleść, Dawid pokazujc się ludowi (5-8). W Izraelu obudza się przychylność dla Dawida (4-10). Dawid wysyła Sadoka do starszych judzkich, ri zapraszają Dawida do powrotu (11-15).
33 Król tedy zasmuciwszy się, wszedł na dach bramy i płakał, a idąc tak mówił: "Synu mój, Absalomie! Absalomie, synu mój! Kto by mi dał, abym ja umarł zamiast ciebie, Absalomie, synu mój, synu mój Absalomie!"
19
1 I oznalmiono Joabowi, że król płacze i żałuje syna swego.
2 I obróciło siç zwycięstwo w płacz dnia owego wszystkiemu ludowi, bo usłyszał lud dnia owego, że mówiono:
3 "Żałosny król o syna swego." I unikał lud owego dnia wejścia do miasta, jak zwykł ullikać lud pobity i uciekający z bitwy.
4 A król nakrył głowę swoją i wołał wielkim głosem: "Synu mój, Absalomie, Absalomie, synu mój, synu mój!"
5 Wszedłszy tedy Joab do króla w dom, rzekł mu: "Zawstydziłeś dziś oblicze wszystlúch sług twoich, którzy wybawili duszę twoją, i dusze synów twoich i córek twoich, i dusze żon twoich, i dusze nałożnic twoich.
6 Miłujesz tych, którzy cię nienawidzą, a nienawidzisz tych, którzy cię miłują, i pokazałeś dziś, że nie dbasz o hetmanów twoich i o sługi twoje; i prawdziwiem teraz doznał, iż gdyby Absalom był żyw, a my wszyscy pobici, wtedy by ci się podobało!
7 A tak teraz wstań, a wynijdź i uczyń zadość sługom twoim mówiąc do nich; bo przysięgam ci przez Pana, że jeśli nie wynijdziesz, nie zostanie z tobą ni jeden tej nocy; a będzie ci to gorzej niźli wszystko zło, które przyszło na ciebie od młodości twojej aż dotąd."
8 Wstał tedy król i siadł w bramie i powiedziano wszystkiemu ludowi, że król siedzi w bramie, i przyszedłwszystek lud przed króla; lecz Izrael uciekł do przybytków swoich.
9 Wszystek też lud we wszystkich pokoleniach izraelskich ubiegał się mówiąc: "Król wybawił nas z ręki nieprzyjaciół naszych, on nas wybawił z ręki Filistynów, a teraz uciekł z ziemi przed Absalomem.
10 Lecz Absalom, któregośmy pomazali nad sobą, umarł na wojnie; pókiż milezycie, a nie odprowadzacie króla?" - 11 A król Dawid posłał do Sadoka i do Abiatara kapłanów mówiąc: "Powiedzcie starszym judzkim mówiąc: Czemu na ostatku przychodzicie, by odprowadzić króla do domu jego? (A słowo wszystkiego Izraela przyszło było do króla w dom jego).
12 Wyście bracia moi, kość moja i ciało moje, czemuż ostatni odprowadzacie króla?
13 Amazie też powiedzcie: I Czyźeś ty nie kość moja i ciało moje? To mi niech Bóg uczyni i to niech przyczyni, jeśli nie będziesz hetmanem u mnie przez wszystek czas zamiast Joaba!"
14 A tak nakłonił serca wszystkich mężów judzkich jakby jednego człowieka, i posłali do króla mówiąc: "Wróć się ty i wszyscy słudzy twoi."
15 I wrócił się kró), i przyszedł aż do Jordanu, a wszystek Juda wyszedł aż do Galgala, aby spotkać króla i przeprowadzić go przez Jordan.

2 SZCZEGÓŁY POWROTU(19,l6-43). Dawid mimo sprzeciwu Abisaja przebacza Semejowi (16-23). Spotkanie z Mifibosetem (24-30).Dawid chce wziąć ze sobą Bersellaja do Jerozolimy (31-33); ten odmawia, lecz poleca synaswego Chamaama (34-391. Przejście przez jordan w Galgala (40). Nieporozumienie między Izraelitami a Judejczykami (41-43).,
16 Pospieszył się też Semej, syn Gery, syna Jeminiego z Bahurim, i wyszedł z mężami judzkimi naprzeciw króla
17 Dawida z tysiąceln mężów z Beniamina; i Siba, sługa domu Saulowego, i piętnastu synów jego i dwudziestu sług było z nim; i wskoczywszy w Jordan przed królem, przebyli brody,
18 aby przeprowadzić dom królewski, a uczynić wedle rozkazania jego. A Semej, syn Gery, upadłszy przed królem, gdy się już przeprawił przez Jordan,
19 rzekt do niego: "Nie poczytaj mi, panie mój, nieprawości ani pamiętaj na krzywdy sługi twego owego dnia, któregoś wyszedł, panie mój, królu, z Jeruzalem, ani przypuszezaj, królu, do serca swego.
20 Znam bowiem, sługa twój, grzech mój i przetom dziś pierwszy przyszedł ze wszystkiego domu Józefowego, i wyszedłem naprzeciwko pana mego, króla." A odpowiadając Abisaj, syn Sarwii, rzekł: "
21 A więc za te słowa nie będzie zabity Semej, że złorzeczył pomazańcowi Pańskiemu ?"
22 I rzekł Dawid: "Co mnie i wam, synowie Sarwii? Czemu stajecie się mi dziś przeciwnikami? A więc dziś zabity będzie mąż z Izraela? Czyż nie wiem, że mię dziś uczyniono królem nad Izraelem?"
23 I rzekł król do Semeja: "Nie umrzesz!" I przysiągł mu.
24 Mifiboset też, syn Saula, wyjechał naprzeciw króla nie umywszy nóg ani ostrzygłszy brody, i szat swych nie prał od dnia, którego był wyszedł król, aż do dnia, którego się znowu
25 wrócił w pokoju. A gdy w Jeruzalem zabieżał królowi, rzekł mu król: "Czemuś nie poszedł ze mną, Mifibosecie ?"
26 A odpowiadając, rzekł: "Pallie mój, królu, sługa mój wzgardził mną; i rzekłem mu ja, sługa twój, aby mi osiodłał osła, żebym wsiadłszy jechał z królem, bom jest chromy, sługa twój.
27 Nadto i oskarżył mnie, sługę twego, przed tobą, panem moim, królem; ale ty, panie mój, królu, jesteś jako Anioł Boży: czyń, co ci się podoba!
28 Bo dom ojca mego był jeno winien śmierci panu memu, królowi; a tyś mnie, sługę swego, posadził między jedzącymi u stołu twojego. A o cóż się mam sprawiedliwie skarżyć? Albo o co mogę dalej wołać do króla?"
29 I rzekł mu król: "Cóż więcej mówisz ? Już to pewna, com rzekł: Ty i Siba podzielcie się mieniem."
30 I odpowiedział Mifiboset królowi: "I wszystko niech weźmie, ponieważ się wrócił pan mój, król, w pokoju do domu swego!"
31 Bersellaj też Galaadczyk wyszedłszy z Rogelim, przeprowadził króla przez Jordan, gotów będąc i za rzekę z nim jechać.
32 A był Bersellaj Galaadczyk bardzo stary, to jest osiemdziesięcioletni, a on dostarczał żywności królowi, gdy mieszkał w obozie, bo był mężem bardzo bogatym.
33 Rzekł tedy król do Bersellaja: "Pojedź ze mną, żebyś odpoczął bezpiecznie ze mną w Jeruzalem."
34 I rzekł Bersellaj do króla: "Ileż dni lat żywota mego, abym miał jechać z królem do Jeruzalem?
35 Osiemdziesiąt lat mi dzisiaj; czy czerstwe są zmysły moje, by odróżniły słodkie od gorzkiego? Albo ucieszyć może sługę twego jadło i picie? albo słuchać mogę dalej ja, sługa twój, głosów śpiewaków i śpiewaczek ? czemuż sługa twój ma być ciężarem panu memu, królowi?
36 Pojadę trochę sługa twój od Jordanu z tobą; nie potrzebuję tej odmiany, ale proszę, niech się wrócę, sługa twój,
37 i umrę w mieście moim, a pogrzebany będę obok grobu ojca mego i matki mojej. Lecz jest sługa twój Chamaam, ten niech jedzie z tobą, panie mój, królu, a uczyń mu, cokolwiek ci się zda dobrego."
38 I rzekł mu król: "Niechże ze mną jedzie Chamaam, a ja mu uczynię, cokolwiek się tobie podoba, i wszystko, czego żądać będziesz ode mnie, uprosisz."
39 A gdy się wszystek lud i król przez Jordan przeprawił, pocałował król Bersellaja i pobłogosławił mu, a on się wrócił do miejsca swego.
40 Przyciągnął tedy król do Galgala i Chamaam z nini, a wszystek lud judzki przeprowadzał króla, a połowa tylko była z ludu izraelskiego.
41 A tak wszyscy mężowie izraelscy, zbiegający się do króla rzekli mu: "Czemu cig ukradli bracia nasi, mężowie judzcy, i przeprowadzili któla i dom jego przez Jordan,i wszystkich mężów Dawidowych z nim?"
42 I odpo wiedział mąż judzki do mężów izraelskich: "Gdyż mnie jest król bliższy. Czemu się o to gniewasz? Czyśmy co zjedli z króla albo nam dary da no?"
43 I odpowiedział mąż Izrael do mężów Judy, i rzekł: "Dziesięciu częściami większy ja jestem u króla i więcej do mnie Dawid należy niż do ciebie. Czemuś mi krzywdę uczy nił, i nie dano mi znać pierwszemu, abym odprowadził króla mego?" Ale ostrzej odpowiadali mężowie Judy mężom izraelskim.

3 BUNT SEBY (20,t-22). Seba wywołuje bunt pokoleń izraelskich (1-2). Dawid poleca najpierw Amazie, potem Abisajowi zebrać wojsko (3-7). Joab zabija Amazę pod Gabaonem i zwraca się przeciw Sebie (8-13). Oblężenie Abeli-Bet-Maachy; pewna niewiasta zrzuca odciętą głowę Seby Joabowi, który odstępuje od oblężenia (14-22).
20
1 Trafiło się też, że był tam mąż Beliala, imieniem Seba, syn Bochriego, mąż Jemińczyk, i zatrąbił w trąbę, i rzekł: "Nie mamymy działu w Dawidzie, ani dziedzictwa w synu Izaja. Wróć się, Izraelu, do przybytków twoich!"
2 I odstąpił wszystek Izrael od Dawida, a przystał do Seby, syna Bochriego, lecz mężowie Judy zostali przy królu swoim, od Jordanu aż do Jeruzalem.
3 A gdy przyszedł król do domu swego w Jeruzalem, wziął dziesięć niewiast na łożnic, które był zostawił dla strzeżenia domu, i dał je pod straż, dostarczając im żywności; i nie wehodził do nich, ale były zamknięte aż do dnia śmierci, żyjąc we wdowim stanie. I rzekł król do Amazy:
4 "Zwołaj mi wszystkich mężów Judy na trzeci dzień, i ty bądź obecny."
5 I poszedł Amaza, aby zwołać Judę, ale zabawił się ponad czas, który mu był król ustanowił.
6 I rzekł Dawid do Abisaja: "Teraz nas bardziej utrapi Seba, syn Bochriego, niż Absalom. A tak weźmij sługi pana twego i ścigaj go, by snadź nie znalazł miast obronnych i nie uszedł nam."
7 Wyszli tedy z nim mężowie Joaba, Cereci też i Feleci, i wszyscy mocni wyszli z Jeruzalem, aby gonić Sebę, syna Bochriego.
8 A gdy oni byli u kamienia wielkiego, który jest w Gabaonie, Amaza idąc zabiegł im. A Joab miał na sobie ciasną szatę według miary kształtu swego, a na niej przypasał miecz, który wisiał aż do lędźwi w pochwie, a był tak zrobiony, że małym poruszeniem mógł być dobyty i uderzyć.
9 Rzekł tedy Joab do Amazy:"Witaj, bracie mój!" i ujął prawą ręką podbródek Amazy, jakby go całując.
10 Lecz Amaza nie obaczył miecza, który miał Joab, a ten uderzył go w bok i wylał trzewia jego na zienlię, a nie przydał drugiej rany, i umarł. A Joab i Abisaj, brat jego, gonili Sebę, syna Bochriego.
11 Wtem niektórzy mężowie z towarzyszów Joabowych, stanąwszy nad ciałem Amazy rzekli: "Oto ten, który chciał być zamiast Joaba towarzyszem Dawida!"
12 Lecz Amaza pokrwawiony leżał na środku drogi. Ujrzał to któryś mąż, że się zatrzymywał wszystek lud, aby go oglądać, i zniósł Amazę z drogi na pole, i nakrył go odzieniem, aby przechodzący nie zatrztmywali się dla niego.
13 A skoro go zniesiono z drogi, przechodził mimo każdy mąż idąc za Joabem w pościgu za Sebą, synem ochriego.
14 Lecz on przeszedł przez wszystkie pokolenia izraelskie do Abeli i Betmaacha; i wszyscy mężowie wybrani zbiegli się do niego.
15 Przyszli tedy i oblegali go w Abeli i w Betmaacha, i otoczyli miasto szańcami, i oblężone zostało miasto. A wszystek lud, który był z Joabem, usiłował obalić mury.
l6 I zawołała niéwiasta mądra z miasta: "Słuchajcie, słuchajcie! Rzeczcie Joabowi: Przystąp tu, a rozmówię się z tobą!
17" A gdy przystąpił do niej, rzekła mu: "Tyś jest Joab?" A on odpowiedział: "Ja." Tak tedy rzekła do niego: "Posłuchaj słów służebnicy twojej!" Odpowiedział: "Słucham."
18 I znowu ona: "Mawiano, rzecze, w starej przypowieści: Którzy się pytają, niech się pytają w Abeli, i tak rzeczy dokonywali.
19 Czyż nie ja jestem, która opowiadam prawdę w Izraelu, a ty usiłujesz, zniszezyć miasto i zburzyć matkę w Izraelu? Czemu obalasz dziedzictwo Pańskie?"
20 Odpowiedział Joab: "Nie daj, nie daj mi tego, Roże! nie obalam ani burzę.
21 Nie tak się rzecz ma; ale człowiek z góry Efraim, imieniem Seba, syn Bochriego, podniósł rękę swoją na króla Dawida; wydajcie jego samego, a odciągniemy od miasta." I rzekła niewiasta do Joaba: "Oto głowę jego zrzucą do ciebie z muru."
22 Przyszła tedy do wszystkiego ludu i mądrze do nich przemówiła, oni zaś ucięli głowę Sebie, synowi Bochriego, i rzucili ją do Joaba. A on zatrąbił w trąbę i odciągngli od miasta, każdy do namiotu swego, a Joab wrócił się do Jeruzalem do króla.

4 URZĘDNICY DAWIDA (20,23-26).
23 Był tedy Joab nad wszystkim wojskiem izraelskim, a Banajas, syn Jojady, nad Ceretami i Feletami;
24 Aduran zaś nad poborami, a Jozafat, syn Ahiluda, kanelerzem;
25 a Siwa pisarzem, Sadok zaś i Abiatar kapłanami;
26 a Ira Jairyjezyk był kapłanem Dawidowym.

Część V
(21,1-24,25)
Dodatki
1 DAWID DAJE ZADOŚĆUCZYNIENIE GABAONITOM (21,1-14). Pan Bóg zsyła głód z powodu wiarolomnego postąpienia Saula wobec Gabaońezyków (1). Dawid zaspokaja ich żądania, karząc zbrodnię Saula na jego potomkach (2-10) kości Saula i Jonaty grzebie w grobie Cisa (11-14).
21
1 Stał się tedy głód za dni Dawidowych trzy lata ustawiczwie; i radził sig Dawid wyroku Pańskiego. I rzekł Pan: "Dla Saula i dla domu jego krwawego, gdyż pobił Gabaońezyków."
2 Zawoławszy tedy król Gabaońezyków, rzekł do nich. (A Gabaońezycy nie byli z synów Izraelowych, ale byli szezątkiem Amorejczyków; bo im przysięgli byli synowie Izraelowi, a Saul chciał ich wybić z zapalcz5wości, jakby ze względu na lud izraelski i judzki).
3 Rzekł tedy Dawid do Gabaończyków:"Co wam mam uczynić ? i jakie ma być wasze ubłaganie, żebyście błogosławili dziedzictwu Pańskiemu?"
4 I rzekli mu Gabaończycy: "Nie mamy sporu o srebro i złoto, ale przeciw Saulowi i przeciw domowi jego, i nie chcemy, żeby był zabity człowiek z Izraela."Rzekł do nich król: "Cóż tady chcecie, żebym wam uczynił?"
5 Odpowiedzieli królowi: "Męża, który nas starłi stłumił niesprawiedliwie, tak wygładzić mamy, żeby ani jeden nie został z rodu jego we wszystkich granicach izraelskich.
6 Niech nam dadzą siedmiu mężów z synów jego, żebyśmy ich ukrzyżowali Panu w Gabaa Saula, niegdyś wybranego Pańskiego." I rzekł król: "Ja wydam."
7 I sfolgował król Mifibosetowi, synowi Jonaty, syna Saulowego, dla przysięgi Pańskiej, która była między Dawidem a między Jonatą, synem Saulowym.
8 A tak wziął król dwu synów Resfy, córki Aji, których urodziła Saulowi, Arn1oniego i Mifiboseta, i pięciu synów Michol, córki Saulowej, których urodziła Hadrielowi, synowi Bersellaja, który był z Molata,
9 i dał ich w ręce Gabaońezyków, a oni ich ukrzyżowali na górze przed Panem; i legli ci siedmiu razem zamordowani w pierwsze dni żniwa, gdy się poczynało żniwo jęczmienia.
10 Lecz Resfa, córka Aji, wziąwszy włosiennicę rozpostarła ją pod sobą na skale od początku żniwa, ażby póki na nich nie kropiła woda z nieba; i nie dopuściła ptakom rozdrapywać ich we dnie ani zwie rzętom w nocy.
11 I powiedziano Dawidowi, co uczyniła Resfa, córka Aji, nałożnica Saulowa.
12 I poszedł Dawid, i wziął kości Saula i kości Jonaty, syna jego, od mężów Jabes Galaad, którzy je ukradli z ulicy Betsan, gdzie je byli za wiesili Filistyni, gdy zabili Saula w Gelboe,
13 i wziął stamtąd kości Saula i kości Jonaty, syna jego, a zebrawszy kości tych, którzy byli ukrzy żowani,
14 pogrzebali je z kośémi Saula i Jonaty, syna jego, w ziemi Beniamina z boku, w grobie Cisa, ojca jego, i uczynili wszystko, co król rozkazał; i zlitował się znowu potem Bóg nad ziemią.

2 O KILKU DZIELNYCH WOJOWNIKACH DAWIDA (21,15-22). Abisaj (15)-(17); Sabochaj (18); Bogdan (19); Ionatan (20-22).
15 I była znowu wojna Filistynów przeciw Izraelowi, i wyjecllał Dawid i słudzy jego z nim, i bili się z Filistyna mi.
16 A gdy Dawid ustawał, Jezbidenob, który był z rodu Arafa, którego oszezepu żelazo ważyło trzysta łutów, a był nowym mieczem przepasany, usiłował zabić Dawida.
17 Ale go uratował Abisaj, syn Sarwii, i raniwszy Filistyna zabił. Przysięgli tedy mężowie Dawidow,i mówiąc: "Już z nami nie wyjedziesz na wojnę, abyś nie zgasił świecý Izraela."
18 Wtóra też wojna I była w Gobie z Filistynami, wtedy zabił Sobochaj, z Husati, Safa, z rodu Arafa, z rodzaju olbrzymów.
19 Trzecia też wojna była w Gobie z Filistynami, na której zabił Bogdan, syn Lasu, haftarz z Betlejemu, Goliata Getejczyka, którego oszezepu drzewo było jako nawój tkacki.
20 Czwarta wojna była w Get, na ktdrej był mąż wysoki, który miał po sześć palców u rąk u nbg, to jest dwadzieścia i cztery, a był z rodu Arafa.
21 I bluźnił Izraelowi; a zabił go Jonatan, syn Samai, brata Dawidowego.
22 Ci czterej urodzili się w Arafa w Get i upadli od ręki Dawida i sług jego.

3 PIEŚŃ DAWIDA (22,1-51). Dawid, wybawiony z rąk nieprzyjaciół (1), dzięki składa Bogu (2-4). Wspomnienie modlitwy Dawida (5-7). Zamieszanie żywiołów, gdy Bóg zstępuje z nieba (8-10); objawienie się majestatu Boskiego (11-16). Bóg wybawił Dawida (17-20). Sprawiedfiwość Dawida (21-24); sprawiedliwość Boga (25-28). Bóg jest obroną sługi swego w walce (29-31), udziela mu siły i zręczności (32-35) i zmusza nieprzyjaciół jego do ucieczki (36-43). Bóg umocnił królestwo Dawida (44-46). Nowe dziękczynienie (47-51).
22
1 Dawid zaś mówił Panu słowa tej pieśni, w ów dzień, gdy go wybawił Pan z ręki wszystkich nieprzyjacibł jego i z ręki Saula, i rzekł:
2 "Pan škała moja i siła moja i zbawiciel mój.
3 Bóg mocny mój, będę w nim ufał; tareza moja i róg zbawienia mego; wywyższacz mój i ucieczka moja, zbawiciel mój, od nieprawości wybawisz miç.
4 Chwalebnego będę wzywał Pana, a od nieprzyjaciół moich wybawiony będę.
5 - Bo ogarnęły mię skruszenia śmierci, potoki Beliala przestraszyły mię.
6 Powrozy otchłani otoczyły mię, uprzedziły mię sidła śmierci.
7 W utrapieniu moim będę wzywał Pana i zawołam do Boga mego; a wysłucha z kościoła swego głos mój i wołanie moje dojdzie do uszu jego.
8 - Wzruszyła się i zadrżała ziemia, fundamenty gór zatrzęsły sig i rozbiły, gdyż się rozgniewał na nie.
9 Wystąpił dym z nozdrzy jego, a żrący ogień z ust jego tchnie, węgle się rozpaliły od niego.
10 Nakłonił niebíosa i zstąpił, a ciemność pod nogami jego.
11 - I wsiadł na cherubiny i leciał, i puścił się a skrzydłach wiatrowych.
12 Położył ciemność wokoło siebie kryjówką, cedząc wody z obłoków niebieskich.
13 Od blasku przed oczyma jego rozpaliły się węgle ogniste.
14 Zagrzmi Pan z nieba, a Najwyższy głos swój wypuści.
15 Wypuścił strzały i rozproszył ich, błyskawice i poraził ich.
16 I ukazały się wylania morskie, i odkryły się fundamenty świata od fukania Pańskiego, od tchnienia ducha zapalczywości jego.
17 - Spuścił z wysokości, a uchwycił mię 1 wyrwał mię z wód wielkich.
18 Wybawił mię od nieprzyjaciela mego bardzo potężnego i od tych, którzy mię w nlenawiścl mieli; bo byli mocniejsi ode mnie.
19 Uprzedził mię w dzień utrapienia mego, i stał się Pan twierdzą moją.
20 I wywiódł mię na przestronność, wybawił mię, bom się mu spodobał.
21 - Odda mi Pan według sprawiedliwości mojej, i według czystości rąk moich odda mi.
22 Bom strzegł dróg Pańskich, i nie czyniłem niezbożnie daleko od Boga mego.
23 Wszystkie bowiem ustawy jego przed oblicznoścíą moją, a przykazań jego nie odrzuciłem od sieble.
24 I będę doskonałym z nim, i będę się strzegł nieprawości mojej.
25 - I odda mi Pan według sprawiedliwości mojej, i według czystości rąk moich pŕzed oblicznością oczu swych.
26 Ze świętym święty będziesz, a z mocnym dosko nały.
27 Z wybranym wybrany będziesz, a z przewrotnym przewrotnym się staniesz.
28 I lud ubogi zbawisz, a oczyma twymi wysokich poniżysz.-
29 Boś ty świeca moja, Panie; i ty, Panie, oświecisz ciemności moje.
30 Bo przez cię przepasany pobieżę, w Bogu moim przeskoczę mur.
31 Bóg, nieskalana droga jego, słowa Pańskie ogniem doświadczone, tarczą jest wszystkich w nim ufających.
32 - Któż jest Bogiem oprócz Pana? a kto mocnym oprócz Boga naszego ?
33 Bóg, który mię opasał mocą i wyrównał doskonałą drogę moją,
34 zrównywając nogi moje z jeleniami, a na wyżynach moich stawiając mię,
35 ucząc ręce moje do boju i składając jak łuk miedziany ramiona moje.
36 - Dałeś mi tarczę zbawienia twego, a cichość twoja rozmnożyła mię.
37 Rozszerzysz kroki moje pode mną, i nie osłabną kostki moje.
38 Będę gonił nieprzyjacioły mojei skruszę; a nie wrócę się, aż ich wytracę.
39 Wyniszczę ich i połamię, tak iż nie powstaną; upadną pod nogami moimi.
40 Przepasałeś mię mocą ku bitwie, nachyliłeś sprzeciwiających mi się pode mnie.
41 Nieprzyjacioły moje obróciłeś mi tyłem, nienawidzących mię, i wygubię ich.
42 Będą wołali, a nie będzie, kto by wybawił, do Pana, a nie wysłucha ich.
43 Wygładzę ich, jak proch ziemi, jak błoto na ulicach zetrę ich i pokruszę.-
44 Wybawisz mię od przeciwności ludu mego; strzec mię będziesz na głowę narodów; lud, którego nie znam, służyć mi będzie.
45 Synowie obcy sprzeciwiają mi się, słuchaniem ucha będą mi posłuszni.
46 Synowie obcy spłynęli i skurczą się w uciskach swoích.-
47 Żyje Pan, i błogosławiony B6g mój; i będzie podwyższony Bóg mocny zbawienia mego.
48 Boże, który mi dajesz pomstę i obalasz narody pode mnie,
49 który mię wywodzisz od nieprzyjaciół moich i od sprzeciwiających mi się podwyższasz mię: od męża niesprawiedliwego wybawisz mię.
50 Przeto będę Cię, Panie, wysławiał między narodami, i imieniu twemu będę śpiewał,
51 wielmożący wybawienia króla swego, i czyniący miłosierdzie pomazańcowi swemu Dawidowi i potomstwu jego na wieki."

4. OSTATNIE SŁOWA DAWIDA (23,1-7). Wstęp (1); władca sprawiedliwy (2-4); dom Dawida (5); los bezbożnych (6-7).
23
1 A te są słowa Dawida ostatnie: "Rzekł Dawid, syn Izaja, rzekł mąż, któremu postanowiono o pomazańcu Boga Jakuba, osobliwy śpiewak izraelski:
2 Duch Pański mówił przeze mnie, a mowa jego przez język mój.
3 Rzekł Bóg izraelski do mnie, mówił Mocny izraelski: Panujący nad ludźmi, sprawiedliwy panujący w bojaźni Bożej:
4 Jak światłość zorzy, gdy słońce wschodzi, rano bez obłoków świeci, i jak przez deszcz wychodzi trawa z ziemi.
5 Ani nie jest wielki dom mój u Boga, żeby przymierze wieczne ze mną uczynił, utwierdzone we wszystkim i obwarowane. Wszystko bowiem zbawienie moje i wszystka wola, i nie masz niczego z niej, co by nie rosło.
6 A przestępcy wszyscy będą wyrwani jako ciernie, których nie biorą rękoma.
7 A jeśli się ich kto będzie chciał dotknąć, uzbroi się żelazem i drewnem oszczepistym, i ogniem zapalone zgoreją aż do szczętu."

5. KATALOG BOHATERÓW (23,8-39). Jesbaam (8), Eleazar (9-10) i Semma (11-12). Trzej inni bohaterzy (13-17). Abisaj (18-19) i Banajas (20-23). Inni bohaterzy do liczby trzydziestu siedmiu (24-39).
8 Te są imiona mocarzów Dawidowych: Siedzący na stolicy najmędrszy, przedniejszy migdzy trzema, on jest jako najsubtelniejszy robaczek w drzewie, który ośmiuset poraził jednym natarciem.
9 Po nim Eleazar, syn stryja jego, Ahohitczyk, między trzema mocarzami, którzy byli z Dawidem, gdy urągali Filistynom, i zebrali się tam na bitwę.
10 A gdy wyciągnęli mężowie izraelscy, ten stał i bił Filistynów, aż ustała ręka jego i zdrętwiała z mieczem; i uczynił Pan zbawienie wielkie dnia owego, i lud, który uciekł, wrócił się zbierać łupy z zabitych.
11 A po tym Semma, syn Age, z Arari. I zebrali się Filistyni na stanowisku; było bowiem tam pole pełne soczewicy. A gdy lud uciekał przed Filistynami,
12 stanął on na środku pola i obronił je i pobił Filistynów, i uczynił Pan zbawienie wielkie.
13 A przedtem też wyszli trzej, którzy byli przedniejsi między trzydziestu, i przyszli czasu żniwa do Dawida, do jaskini Odollam, a obóz filistyński leżał w dolinie Olbrzymów.
14 A Dawid był w zamku, lecz stanowisko Filistynów było natenczas w Betlejem.
15 Pragnął tedy Dawid, i rzekł: "Oby mi kto dał się napić wody ze studni, która jest w Betlejem u bramy!"
16 A tak wdarli się trzej mocarze w obóz filistyński i naczerpali wody ze studni Betlejem, która była u bramy i przynieśli do Dawida; lecz on nie chciał pić,
17 ale ją ofiarował Panu mówiąc: "Niech mi będzie Pan miłościw, żebym tego nie uczynił! A więc krew tych ludzi, którzy chodzili, i dusz niebezpieczeństwo mam pić ?" Nie chciał tedy pić. To uczynili trzej najmocniejsi.
18 - Abisaj też, brat Joaba, syn Sarwii, był przedniejszym z trzech. Ten jest, który podniośł oszczep swój na trzystu, których zabił, zawołany między trzema
19 i najsławniejszy między trzema i był ich książęciem, lecz do trzech pierwszych nie doszedł.
20 I Banajas, syn Jojady, męża bardzo mocnego, wielkich spraw, z Kabseel; ten zabił dwa lwy moabskie, i ten poszedł i zabił lwa pośród studni w dni śnieżne.
21 Ten też zabił męża Egipcjanina, męża godnego podziwienia, oszczep w ręce mającego; a tak poszedł do niego z laską i przemocą wydarł oszczep z ręki Egipcjanina, i zabił go oszczepem jego.
22 To uczynił Banajas, syn Jojady.
23 I ten zawołany między trzema mocnymi, którzy byli między trzydziestu sławniejszymi, wszakże do trzech nie doszedł; i uczynił go sobie Dawid powiernikiem.
24 Asael, brat Joaba, między trzydziestu. Elchanan, syn stryja jego z Betlejem;
25 Semma z Harodi, Elika z Harodi;
26 Heles z Falti, Hira, syn Akkesa, z Tekui;
27 Abiezer z Anatot, Mobonnaj z Husat;
28 Selmon Ahohitczyk, Maharaj Netofatczyk;
29 Heled, syn Baany, również Netofatczyk, Ita, syn Ribaja, z Gabaat synów Beniamina;
30 Banaja Faratończyk, Heddaj z Potoku Gaas;
31 Abialbon Arbatczyk, Azmawet z Beromi;
32 Eliaba z Salaboni. Synowie Jassena,
33 Jonatan, Semma z Orori,
34 Ajam, syn Sarara, Arorytczyk; Elifelet, syn Aasbaja, syna Machatiego, Eliam, syn Achitofela, Gelonitczyk;
35 Hesraj z Karmelu, Faraj z Arbi;
36 Igaal, syn Natana z Soby, Bonni z Gadi;
37 Selek z Ammoni, Naharaj Berotczyk, giermek Joaba; syna Sarwii;
38 Ira Jetryjczyk, Gareb, i ten Jetryjczyk.
39 Uriasz Hetejczyk: wszystkich trzydziestu i siedmiu.

6. SPIS LUDNOŚCI, KARA, I OFIARA NA BOISKU AREUNY (24,1-25). Dawid grzeszy przez spisanie ludu (1-10). Gad przedkłada mu do wyboru kary (11-14). Zaraza; Dawid modli się do Boga (15-17). Dawid zakupuje boisko Areuny i buduje ołtarz; zaraza ustępuje (18-25).
24
1 jeszcze raz rozgniewała się zapalczywość Pana na Izraela, i pobudził Dawida przeciw nim mówiącego: "Idź, policz Izraela i Judę!"
2 I rzekł król do Joaba, hetmana wojska swego: "Przejdź wszystkie pokolenia izraelskie od Dan aż do Bersabee, a policzcie lud, abym znał poczet jego."
3 I rzekł Joab królowi: "Niech przymnoży Pan, Bóg twój, do ludu twego, jak wielki teraz jest, i znowu tyle stokroć niech doda przed oblicznością pana mego króla! Ale czego chce pan mój król przez taką rzecz?"
4 Lecz przemogła mowa królewska słowa Joaba i hetmanów wojska, i wyszedł Joab i hetmani żołnierzy od oblicza królewskiego, aby policzyć lud izraelski.
5 I przeprawiwszy się przez Jordan, przyszli do Aroeru po prawej stronie miasta, które jest w dolinie Gad,
6 i przez Jazer zeszli do Galaadu i do ziemi niższej Hodsi i przyszli do lasów Dan.
7 A krążąc koło Sydonu, przeszli blisko murów Tyru, i wszystką ziemię Hewejczyków i Chananejczyków, i przyszli na południe Judy do Bersabee.
8 A przejrzawszy wszystką ziemię przybyli po dziewięciu miesiącach i dwudziestu dniach do Jeruzalem.
9 I dał Joab liczbę spisu ludu królowi, i znalazło się z Izraela osiemset tysięcy mężów mocnych, miecza dobywających, a z Judy pięćset tysięcy wojowników.
10 I serce Dawida uderzyło po zliczeniu ludu, i rzekł Dawid do Pana: "Zgrzeszyłem bardzo w tym uczynku; ale proszę,Panie, abyś przeniósł nieprawość sługi twego, bom-ci nazbyt głupio uczynił!"
11 Wstał tedy Dawid rano, a słowo Pańskie stało się do Gada, proroka i widzącego Dawidowego, mówiąc:
12 "Idź a mów do Dawida: To mówi Pan: Z trzech rzeczy daję ci obierać; obierz jedno z tych, które będziesz chciał, abym ci uczynił."
13 I przyszedłszy Gad do Dawida powiedział mu mówiąc: "Albo przez siedem lat przyjdzie na cię głód w ziemi twojej; albo przez trzy miesiące będziesz uciekał przed nieprzyjaciółmi twymi, a oni gonić cię będą; albo też przez trzy dni będzie morowe powietrze w ziemi twojej. A tak rozmyśl się teraz a obacz, w jakie słowa mam odpowiedzieć temu, który mię posłał."
14 I rzekł Dawid do Gada: "Jestem ściśnięty bardzo; ale lepiej, że wpadnę w ręce Pańskie (wielkie bowiem jest miłosierdzie jego), niźli w ręce ludzi."
15 I przypuścił Pan mór na Izraela od rana aż do czasu naznaczonego i umarło z ludu od Dan aż do Bersabee siedemdziesiąt tysięcy mężów.
16 A gdy wyciągnął rękę swą Anioł Pański nad Jeruzalem, aby je wytracić, zlitował się Pan nad utrapieniem i rzekł Aniołowi lud bijącemu: "Dosyć już, powściągnij rękę twoją!" A Anioł Pański był obok gumna Areuny Jebuzejczyka.
17 I rzekł Dawid do Pana, gdy ujrzał Anioła, bijącego lud: "Jam-ci jest, którym zgrzeszył, jam-ci źle uczynił; ci, którzy są owcami, co uczynili? Niech się obróci, proszę, ręka twoja na mnie, i na dom ojca mego!"
18 I przyszedł Gad dnia owego do Dawida, i rzekł mu: "Idź, a zbuduj ołtarz Panu na boisku Areuny Jebuzejezyka!"
19 I poszedł Dawid według słowa Gada, jak mu Pan przykazał.
20 A patrząc Areuna obaczył, że król i słudzy jego idą do niego;
21 i wyszedłszy pokłonił się królowi twarzą do ziemi i rzekł: "Co za przyczyna jest, źe przyszedł król, pan mój, do sługi swego?" Rzekł mu Dawid: "Aby kupić u ciebie boisko i zbudować ołtarz Panu, i by przestało zabijanie, które się szerzy między ludem."
22 I rzekł Areuna do Dawida: "Níech weźmie i ofiaruje król, pan mój, jak mu się podoba, masz woły na całopalenie i wóz, i jarzma wołów na drwa."
23 Wszystko dał Areuna królowi, i rzekł Areuna do króla: "Pan, Bóg twój, niechaj przyjmie ślub twój!"
24 Odpowíadając król rzekł mu: "Nie jak ty chcesz, ale kupię u ciebie za pieniądze, a nie ofiaruję Panu, Bogu memu, całopalenia darmo danego." A tak kupił Dawid boisko i woły za pięćdziesiąt syklów srebra.
25 I zbudował tam Dawid ołtarz Panu, i ofiarował całopalenie i zapokojne Panu. I zlitował się Pan nad ziemią, i zahamowana została plaga od Izraela.