Lektury - główna
Relaks po lekturze:
Gry
Dowcipy
Obrazki
Ubieranki

WSTĘP (1,1-3,21).
Powołanie proroka.
1 WIDZENIE EZECHIELA (1,1-2,1a). Data i miejsce (1,1-3). Obłok z czterema istotami żyjącymi (4-14). Koła (15-21). Sklepienie (22-25). Tron i chwała Pańska (1,26-2,1a).
1
1 I stało się trzydziestego roku, w miesiącu czwartym, piątego dnia miesiąca, gdy byłem wpośród pojmanych nad rzeką Chobar, otworzyły się niebiosa i ujrzałem widzenia Boże.
2 Piątego dnia miesiąca - był to rok piąty przesiedlenia króla Joachina
3 - stało się słowo Pańskie do Ezechiela, syna Buzego, kapłana, w ziemi Chaldejskiej nad rzeką Chobar i stała się tam nad nim ręka Pańska.
4 I widziałem, a oto wiatr gwałtowny nadciągał od północy i obłok wielki i ogień skłębiony, a jasność wokoło niego, a spośród niego wygląd jakby mosiądzu, to jest spośród ognia.
5 A w środku niego podobieństwo czterech zwierząt, a ta postać ich: podobieństwo człowieka w nich.
6 Cztery oblicza u każdego i cztery skrzydła u każdego.
7 Nogi ich były proste, stopa nogi ich jak stopa nogi cielęcej, a iskierki jak wygląd miedzi rozpalonej.
8 I ręce człowiecze pod skrzydłami ich po czterech stronach, a oblicza i skrzydła po czterech stronach mały.
9 skrzydła ich złączone były jednego z drugim; nie odwracały się, gdy chodziły, ale każde przed obllczem swoim chodziło.
10 A podobieństwo oblicza ich: twarz człowieka, a twarz lwa po prawej stronie wszystkich czterech, a twarz wołu po lewej wszystkich czterech, a twarz orła z wierzchu wszystkich czterech.
11 Twarze ich i skrzydła ich podniesione w górę: dwa skrzydła każdego łączyły się, a dwa zakrywały ciała ich.
12 A każde z nich przed obliczem swym chodziło: dokąd duch pędził, tam chodziły i nie odwracały się, kiedy chodziły.
13 A podobieństwo zwierząt: postać ich była jakby węgla ognistego gorejącego i jak kształt pochodni. To było widzenie, przebiegające między zwierzętami: jasność ognia, a z ognia wychodząca bły14 skawica.
14 A zwierzęta biegały i wracały się na kształt błyskawicy ognistej.
15 A gdy patrzałem na zwierzęta, ukazało się na ziemi obok zwierząt, jedno koło, mające cztery twarze.
16 A wygląd kół i robota ich jak widzenie morza, a podobieństwo jedno u wszyst- kich czterech, a wygląd ich i robota, jakby było koło w środku koła.
17 Na cztery strony swe chodziły, a nie odwracały się, gdy chodziły.
18 Miały też koła postawę i wysokość i wygląd straszny; a wszystko ciało pełne oczu wokoło owych czterech.
19 A gdy chodziły zwierzęta, chodziły również i koła obok nich, a gdy się podnosiły zwierzęta od ziemi, podnosiły się też i koła.
20 Dokądkolwiek szedł duch, tam, gdy szedł duch, podnosiły się również i koła idąc za nim; bo duch żywota był w kołach.
21 Z idącymi chodziły, a ze stojącymi stały, a z podniesionymi od ziemi również i koła się podnosiły, idąc za nimi; bo duch żywota był w kołach
22 A podobieństwo sklepienia było nad głowami zwierząt jak wygląd kryształu strasznego i rozciągniętego nad głowami ich w górze.
23 A pod sklepieniem skrzydła ich wyprostowane, jednego ku drugiemu; każde dwoma skrzydłami zakrywało ciało swe, a drugie podobnie się zakrywało.
24 I słyszałem szum skrzydeł ich, jakby głos wód wielkich, jak głos najwyższego Boga; gdy chodziły, był jakby głos mnóstwa, jak głos obozu, a gdy stały, opuszczały się skrzydła ich.
25 Bo gdy był głos nad sklepieniem, które było nad głową ich, stawały i opuszczały skrzydła swe.
26 A nad sklepieniem, które wisiało nad ich głowami było, jakby wygląd kamienia szafiru, podobieństwo stolicy, a na podobieństwie stolicy podobieństwo jakby postaci człowieka na niej.
27 I widziałem jakby wygląd mosiądzu, jak widzenie ognia wewnątrz niego wokoło, od biódr jego i wyżej, a od biódr jego aż na dół widziałem jakby kształt ognia błyszczącego wokoło
28 Jak widzenie tęczy, gdy bywa na obłoku w dzień deszczu, takie było widzenie blasku wokoło.
2
1 Takie było widzenie podobieństwa chwały Pańskiej.

2. POSŁANNICTWO PROROCZE (2,1 b - 3,21). Prorok przed Panem (2,1b-2). Posłany do ludu buntowniczego (3-5), nie ma się go obawiać (6-7). Księga proroctwa zjedzona (2,8 - 3,3). Nowe zlecenie (4-11). Zniknięcie widzenia, Ezechiel wśród wygnańców (12-15). Uzupełnienie posłannictwa: odpowiedzialość proroka (16-21).
1 I ujrzałem, i upadłem na oblicze swe, i usłyszałem głos mówiącego.
I rzekł do mnie: "Synu człowieczy, stań na nogi twe, a będę mówił z tobą!"
2 I wszedł we mnie duch, gdy przemówił do mnie, i postawił mię na nogi moje, i słyszałem przemawiającego do mnie i mówiącego:
3 "Synu człowieczy, posyłam ja ciebie do synów Izraelowych, do narodów odstępnych, które odstąpiły ode mnie; oni i ojcowie ich przestąpili przymierze moje aż do dnia tego.
4 A są to synowie zatwardziałego oblicza i nieposkromionego serca, do których ja ciebie posyłam; a powiesz do nich: "To mówi Pan Bóg."
5 Czy cię usłuchają, czy snadź zaniechają bo dom to drażniący jest - będą wiedzieć, że prorok był wpośród nich.
6 Ty tedy, synu człowieczy, nie bój się ich i mów ich się nie lękaj, bo niewierni i przewrotni są z tobą, i z niedźwiadkami mieszkasz. Słów ich nie bój się i oblicza ich nie lękaj się, bo dom to drażniący jest.
7 Będziesz więc mówił słowa moje do nich, czy snadź usłuchają, czy zaniechają, bo drażniący są.
8 A ty, synu człowieczy, słuchaj, co ja mówię do ciebie, a nie bądź drażniący, jak dom drażniący jest; otwórz usta twoje, a jedz, co ja daję tobie."
9 I ujrzałem, a oto wyciągnięta do mnie ręka, w której była zawinięta księga; i rozwinęła ją przede mną; a była ona zapisana wewnątrz i zewnątrz, a napisane na niej były narzekania i pieśń i biada.
3
1 I rzekł do nlnie: "Synu człowieczy, cokolwiek znajdziesz, zjedz; zjedz tę księgę, a idź i mów do synów Izraelowych!"
2 I otworzyłem usta moje, i nakarmił mię ową księgą, i rzekł do mnie:
3 "Synu człowieczy, brzuch twój jeść będzie, a wnętrzności twoje napełnią siç tą księgą, którą ja daję tobie." I zjadłem ją, a była w ustach moich jak miód słodka.-
4 I rzekł do- mnie: "Synu człowieczy, idź do domu Izraelowego, i będziesz mówił słowa moje do nich.
5 Bo nie do ludu głębokiej mowy i nieznajomego języka posyłają cię, lecz do domu Izraelowego;
6 ani do narodów mnogich głębokiej mowy i nieznajomego języka, których mów nie mógłbyś rozumieć, a gdybyś był do nich posłany, oni by cię usłuchali.
7 Lecz dom Izraelów nie zechce cię słuchać, gdyż mnie słuchać nie chcą; bo wszystek dom Izraelów jest wytartego czoła i twardego serca.
8 Oto uczyniłem oblicze twoje bardziej nieugięte niż oblicze ich i czoło twoje twardsze niż czoła ich.
9 Jak diament i jak krzemień uczyniłem oblicze twoje; nie bój się ˇich, bo to dom drażniący jest "
10 I rzekł do mnie: "Synu człowieczy, wszystkie słowa moje, które ja mówię do ciebie, bierz do serca swego i słuchaj uszyma swymi.
11 A idź, wejdź do przesiedlonych, do synów ludu twego, i przemówisz do nich, i powiesz im: "To mówi Pan Bóg," czy snadź usłuchają, czy też zaniechają."
12 I uniósł mię duch, i usłyszałem za sobą głos poruszenia wielkiego: "Błogosławiona chwała Pańska z miejsca swego!"
13 I głos skrzydeł zwierząt tłukących jedno o drugie, i głos kół idących za zwierzętami, i głos poruszenia wielkiego.
14 Duch też podniósł mię uprowadził mię, i poszedłem z gorzkością w rozgniewaniu ducha mego; bo ręka Pańska była ze mną wzmacniając mię.
15 I przyszedłem do przesiedlonych, do stogu nowego zboża, do tych, którzy mieszkali nad rzeką Chobar, i siadłem, gdzie oni siedzieli; i mieszkałem tam siedem dni smutny wpośród nich.
16 A gdy minęło siedem dni, stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
17 "Synu człowieczy, dałem cię na stróża domowi Izraelowemu; i będziesz słuchał z ust moich słowa, i powiesz im ode mnie.
18 jeśli ja powiem bezbożnemu: "Śmiercią umrzesz," a ty nie oznajmisz mu, ani mu nie powiesz, aby się odwrócił od drogi swej bezbożnej i żył, ów bezbożny w bezbożności swojej umrze; lecz krwi jego z ręki twojej domagać się będę.
19 A jeśli ty oznajmisz bezbożnemu, a on się nie nawróci od bezbożności swojej i od drogi swej bezbożnej, on w nieprawości swej, umrze, a ty wybawiłeś duszę swoją.
20 Lecz i sprawiedliwy, jeśli się odwróci od sprawiedliwości swej i będzie czynił nieprawość, położę zawadę przed nim; on umrze, ponieważ mu nie oznajmiłeś, w grzechu swoim umrze i nie będą w pamięci sprawiedliwości jego, które czynił,
lecz krwi jego z ręki twojej domagać się będę.
21 Ale jeśli ty oznajmisz sprawiedliwemu, żeby nie grzeszył sprawiedliwy, a on nie będzie grzeszył, zaprawdę żyć będzie, ponieważ mu oznajmiłeś, a ty wyzwoliłeś duszę swoją."

CZĘŚĆ I (3,22 - 24,27).

PROCTWA PRZECIW JUDZIE I JERUZALEM
I. Piąty rok niewoli Joachina. (3,22 - 7,27).
ZAMKNIĘCIE I MILCZENIE PROROKA (3,22-27).
22 I stała się nade mną ręka Pańska, i rzekł do mnie: "Wstań i wyjdź na pole, a tam będę mówił z tobą."
23 I wstawszy poszedłem na pole, a oto tam stała chwała Pańska; lak chwała, którą widziałem nad rzeką Chobar, i padłem na oblicze moje.
24 I wstąpił we mnie duch, i postawił mię na nogach moich, i mówił ze mną, i rzekł mi: "Wejdź i zamknij się w wewnątrz domu twego.
25 A ty synu człowieczy, oto dane są na ciebie powrozy, i zwiążą cię nimi, i nie wyjdziesz spośród nich.
26 I uczynię, że język twój przylgnie do podniebienia twego, i będziesz niemy, a nie jak mąż karcący, bo dom drażniący to jest
27 A gdy z tobą mówić będę, otworzę usta twoje i powiesz do nich: "To mówi Pan Bóg: Kto słucha, niech słucha, a kto chce zaniechać, niech zaniecha; bo dom drażniący to jest."

2. PROROCTWA SYMBOLICZNE O UPADKU JEROZOLIMY I O WYGNANIU (4,1- 5,17). Plan Jerozolimy oblężonej (4,1-3). Długość wygnania (4-8). Chleb oblężenia (9-11.16-17) i strawa nieczysta na wygnaniu (12-15). Klęski,jakie dotkną mieszkańców jerozolimy::symbol włosów (5,1-4) i jego wyjaśnienie (5-17).
4
1 A ty, synu człowieczy, weźmij sobie cegłę i położysz ją przed sobą, i wyrysujesz na niej miasto Jeruzalem.
2 I sporządzisz przeciw niemu oblężenie, i zbudujesz baszty, i usypiesz wał, i położysz przeciwko niemu obozy, i postawisz tarany wokoło.
3 A ty wetmij sobie panew żelazną, i postawisz ją zamiast muru żelaznego między tobą a między miastem, i umocnisz twarz twoją przeciw niemu,
i będzié oblężone, i otoczysz je. Znak to jest dla domu Izraelowego.-
4 A ty będziesz spał na boku twym lewym i włożysz nań nieprawości domu Izraelowego wedle liczby dni, przez które spać będziesz na nim, i przyjmiesz nieprawości ich.
5 A ja dałem tobie lata nieprawości ich wedle liczby dni trzysta dziewięćdziesiąt dni; i poniesiesz nieprawość domu Izraelowego.
6 A dokonawszy tego będziesz spał jeszcze raz na boku twym prawym i wetmiesz nieprawość domu Judzkiego przez czterdzieści dni; dzień za rok, dzień, mówię, za rok dałem tobie.
7 A do oblężenia Jeruzalem obrócisz twarz twoją i ramię twoje będzie wyciągnięte, i będziesz prorokował przeciw niemu.
8 Oto cię otoczyłem powrozami i nie obrócisz się z jednego boku na drugi, aż wypełnisz dni oblężenia twego.
9 A ty nabierz sobie pszenicy, jęczmienia, bobu, soczewicy, jagieł i wyki, i włożysz je w naczynie jedno i sporządzisz sobíe chleb według liczby dni, przez które będziesz spał na boku twoim; przez trzysta dziewięćdziesiąt dni będziesz go jadł.
10 A strawa twoja, którą jeść będziesz, będzie ważyć dwadzieścia syklów na dzień; od czasu do czesu jeść to będziesz.
11 I wodę poď miarą pić będziesz, szóstą część hinu, od czasu do czasu pić to będziesz.
12 A jak podpłomyk jęczmienny jeść go będziesz; a nawozem z wydzielin ludzkich nakryjeszgo przed ich oczyma."
13 I rzekł Pan: "Tak będą jeść synowie Izraelowi chleb swój nieczysty między narodami, do których ich wyrzucę."
14 I rzełem. Ach, ach, ach, Panie Boże, oto dusza moja nie jest splugawiona, a ścierwa i rozdartego od zwierząt nie jadłem od dzieciństwa mego aż dotąd, ani nie wchodziło do ust moich żadne mięso nieczyste."
15 I rzekł do mnie: "Oto dałem ci gnój wołowy zamiast gnoju człowieczego, i uczynisz chleb twój na nim."
16 I rzekł do mnie:"Synu człowieczy, oto ja złamię laskę chleba w Jeruzalem i będą jeść chleb pod wagą i w trwodze, a wodę pod miarą w ucisku pić będą, 17 17 żeby gdy nie stanie chleba i wody, upadł każdy na brata swego i poschnęli w nieprawościach swoich.
5
1 A ty, synu człowieczy, weźmij sobie miecz ostry, golący włosy; i weźmiesz go i pociągniesz po głowie twojej i po brodzie twojej; i weźmiesz sobie szale wagi, i rozdzielisz je.
2 Trzecią część spalisz ogniem wpośród miasta, gdy się wypełnią dni oblężenia; i weźmiesz trzecią część, i zsiekasz mieczem dokoła niego; a inną trzecią część roztrzęsiesz na wiatr, a miecza dobędę za nimi.
3 I weźmiesz z nich małą ilość, i zawiążesz je na krańcu płaszcza twego.
4 A z tych jeszcze weźmiesz i wrzucisz je w środek ognia, i spalisz je w ogniu; a z niego wyjdzie ogień na wszystek dom Izraelów.
5 - To mówi Pan Bóg; To jest Jeruzalem! Wpośród narodów położyłem je, a wokoło niego ziemie.
6 I wzgardziło sądami moimi, że się stało bezbożniejsze niźli narody; i przykazaniami moimi więcej niźli te ziemie, które są wokoło niego; bo sądy moje porzucili, a według przykazań moich nie postępowali.
7 Przeto to mówi Pan Bóg: Ponieważ przewyższyliście narody, które są dokoła was, a nie chodziliście według przykazań moich i sądów moich nie zachowaliście, i wedle sądów narodów, które są dokoła was, nie czyniliście, przeto to mówi Pan Bóg:
8 Oto ja przeciw tobie, i ja sam uczynię w.pośrodku ciebie sądy przed oczyma narodów; a uczynię w tobie, czego nie uczyniłem i czemu podobnego czynić nie będę więcej, dla wszystkich obrzydłości twoich. Przeto ojcowie będą jeść synów wpośród ciebie, a synowie będą jeść ojców swych, i spełnię na tobie sądy i rozsypię wszystkie ostatki twoje na wszelki wiatr.
11 Przeto żyję ja, mówi Pan Bóg, dlatego że świątynię moją zgwałciłoś wszelakim obrażeniem twoim i wszelakimi obrzydłościami twymi, ja też połamię, a nie przepuści oko moje i nie zlituję się.
12 Trzecia część z ciebie morem pomrze i głodem wyginie wpośród ciebie, a trzecia część z ciebie od miecza polegnie wokoło ciebie; a trzecią część twoją na wszelki wiatr rozproszę, a miecza dobędę za nimi.
13 I wykonam zapalczywość moją, i uspokoję rozgniewanie moje na nich i ucieszę się; i poznają, że ja, Pan, mówiłem w żarliwości mojej, gdy wykonam rozgniewanie moje na nich.
14 I dam cię na spustoszenie i na hańbę narodom, które są dokoła ciebie przed obliczem każdego mijającego.
15 I będziesz hańbą i złorzeczeniem, przykładem i zdumieniem między narodami, które są dokoła ciebie, gdy spełnię na tobie sądy w zapalczywości i w rozgniewaniu i w łajaniu zawziętym
16 ja, Pan, powiedziałem gdy wypuszczę na nich złe strzały głodu, które będą śmiertelne, a które wypuszczę, aby was wytracić, i głód zbiorę na was, a połamię u was laskę chleba.
17 I puszczę na was głód i zwierzęta złe aż do wytracenia; a zarazy i krew przechodzić będą przez ciebie, i miecz przywiodę na cię. Ja, Pan, mówiłem."

3. KARA ZA BAŁWOCHWALSTWO (6,1-14). Przeciw górom Palestyny
(1-3a). Bałwany pogańskie będą zniszczonę, a ich czciciele wytępieni (3b-7). Mała resztka na wygnaniu (8-10). Trzy narzędzia śmierci (11-12). Ta kara ujawni wieĺkośç Pana (13-14).
6
1 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "Synu człowieczy, obróć oblicze twoje ku górom izraelskim, i prorokować będziesz przeciw nim, i,powiesz:
3 Góry izraelskie, słuchajcie słowa Pana Boga! To mówi Pan Bóg górom i pagórkom, skałom i dolinom: Oto ja przywiodę na was miecz i wytracę wyżyny wasze,
4 i rozwalę ołtarze wasze, i będą połamane bałwany wasze, i porzucę pobitych waszych przed bałwanami waszymi.
5 I złożę trupy synów Izraelowych przed bałwananli waszymi i rozrzucę kości wasze dokoła ołtarzów waszych
6 we wszystkich miejscach waszego mieszkania. Miasta będą spustoszone, a wyżyny zburzone i rozwalone; i zginą ołtarze wasze i połamane będą, i ustaną bałwany wasze, i skruszone będą zbory wasze, i wygładzone będą dzieła wasze.
7 I padną zabici wpośród was i dowiecie się, żem ja Pan.
8 A pozostawię z was tych, którzy ujdą miecza między narodami, gdy was rozproszą po ziemiach.
9 I wspomną na mnie ocaleni wasi między narodami, do których jako więźniowie żostali uprowadzeni, że skruszyłem serce ich cudzołożące i odstępujące ode mnie, i oczy ich cudzołożące za bałwanami swymi; i obmierzną sami sobie dla złości, które czynili wszelakimi obrzydłościami swymi.
10 I poznają, że ja, Pan, nie na próżno mówiłem, że im to zło uczynię."
11 To mówi Pan Bóg: "Uderz w rękę twoją i tupnij nogą twoją i mów: "Biada!" na wszystkie obrzydłości złe domu Izraelowego; bo od miecza, od głodu i od moru polegną.
12 Kto daleko jest, morem umrze, a kto blisko, od miecza padnie, a kto pozostanie i oblężony będzie, głodem umrze; i wykonam rozgniewanie moje na nich.
13 A poznacie, żem ja Pan, gdy będą pobici wasi między bałwanami waszymi wokoło ołtarzów waszych, na wszelkim pagórku wysokim i po wszystkich wierzchołkach gór, i pod każdym drzewem zielonym, i pod wszelkim dębem gałęzistym, na miejscu, gdzie palili kadzidła wonne wszystkim bałwanom swoim. 14I wyciągnę rękę moją na nich, i uczynię ziemię spustoszoną i opuszczoną od puszczy Deblata po wszystkich miejscach mieszkania ich; a poznają, żem ja Pan."

4. NADSZEDŁ KONIEC (7,l-27). Koniec królestwa się zbliża, nie będzie więcej zmiłowania (1-4). Bliski jest dzień pomsty nad mieszkańcami i odpłaty za ich uczynki (5-9); nic z nich nie pozostanie (10-13). Przebieg wypadków (14-16). Bezsilność, żałoba, zawodność bogactw źle używanych (17-21). Ogólne zniszczenie i zamieszanie (22-27).
7
1 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "A ty, synu człowieczy, to mówi Pan Bóg ziemi Izraelowej: Koniec przyszedł, przyszedł koniec na cztery strony ziemi.
3 Teraz koniec na ciebie i puszczę zapalczywość moją na ciebie, i będę cię sądził według dróg twoich, i położę przeciwko tobie wszystkie obrzydłości twoje.
4 I nie przepuści oko moje tobie, i nie zlituję się, ale drogi twoje włożę na cię,a obrżydliwości twoje będą wpośród ciebie; i poznacie, żem ja Pan.
5 To mówi Pan Bóg: Utrapienie jedno, utrapienie oto idzie.
6 Koniec nadchodzi, nadchodzi koniec, ocknął się przeciw tobie, oto nadchodzi. 7 Przyszło skruszenie na ciebie, który mieszkasz w ziemi, nadchodzi czas, blisko jest dzień zabijania, a nie sławy gór.
8 Teraz z bliska wyleję gniew mój na cię, i wykonam zapalczywość moją na tobie, a osądzę cię według dróg twoich, i włożę na cię wszystkie złości twoje.
9 A nie przepuści oko moje ani się nie zlituję, ale drogi twoje włożę na cię i obrzydłości twe wpośród ciebie będą; a poznacie, żem ja Pan, który biję.
10 Oto dzień, oto przyszedł, wyszło skruszenie, zakwitnęła laska, wyrosła pycha. 11 Nieprawość urosła w laskę bezbożności; nic z ich i nic z ludu ani z głosu ich, i nie będzie odpoczynku między nimi.
12 Przyszedł czas, przybliżył się dzień; kto kupuje, niech się nie raduje, a kto sprzedaje, niech nie żałuje, bo gniew na wszystek lud jego.
13 Bo kto sprzedaje, nie wróci się do tego, co sprzedał, a jeszcze między żywymi życie ich; bo widzenie do wszystkiego gminu jego nie wróci się, a mąż w nieprawości żywota swego nie wzmocni się.
14 Trąbcie w trąbę, niech się gotują wszyscy, a nie ma, kto by szedł do bitwy, bo gniew mój na wszystek lud jego.
15 Miecz zewnątrz, a mór i głód wewnątrz; kto jest na polu, od miecza umrze, a którzy w mieście, morem i głodem pożarci będą.
16 I ocaleją ci, którzy uciekną z nich, a będą na górach jak gołębice dolin, wszyscy drżący, każdy w nieprawości swej.
17 Wszystkie ręce omdleją i wszystkie kolana pociekną wodą.
18 I przepaszą się włosiennicami, i okryje Ich trwoga, na każdej też twarzy wstyd, a na wszystkich głowach ich łysma.
19 Srebro swe precz wyrzucać będą, a złoto ich gnojem będzie; srebro ich i złoto nie będzie ich mogło wybawić w dzień zapalczywości Pańskiej. Duszy swej nie nasycą i brzuchy ich nie będą napełnione; bo stało się powodem nieprawości ich.
20 I ozdobę klejnotów swoich na pychę obrócili, i wyobrażenia obrzydłości swych i bałwanów z tego poczynili; dlatego obróciłem im to w nieczystość
21 i dam to w ręce obcych na rozchwycenie i bezbożnikom ziemi na łup i splugawią je.
22 I odwrócę oblicze moje od nich i zgwałcą tajemnicę moją, i wejdą do niej łupieżcy, i splugawią ją.
23 Uczyń zakończenie, ponieważ ziemia pełna jest sądu krwi, a miasto pełne nieprawości.
24 I przywiodę najgorszych z narodu, i posiądą domy ich, a uciszę pychę możnych, i posiądą świątynie ich.
25 Gdy ucisk nadejdzie, będą szukać pokoju, a nie będzie.
26 Trwoga za trwogą przyjdzie i wieść za wieścią; i będą szukać widzenia u proroka, a zakon zginie od kapłana i rada od starców.
27 Król będzie w żałobie, a książę oblecze się w smutek, i ręce ludu ziemi strwożą się. Według drogi ich uczynię im i według sądów ich osądzę ich, a wiedzieć będą, żem ja Pan."

II. Szósty rok niewoli Joachina.
(8,1-19,14).
1. WIDZENIE GRZECHÓW I KARY JEROZOLIMY (8,1-11,25). Prorok przeniesiony w duchu do świątyni jerozolimskiej; chwała Pańska (8,1-4). Bałwochwalstwo w świątyni: bałwan zawiści (5-6); kult zwierząt (7-13); niewiasty opłakujące Adonisa (14-15); kult słońca (16-18). Mieszkańcy Jerozolimy wytraceni przez sześciu mężów; znak ocalenia (9,1-11). Miasto spalone ogniem (10,1-8). Opis cherubów i wozu (9-17). Bóg opuszcza swą świątynię (18-22). Kara na bezbotnych wodzów ludu (11,1-13). Obietnica zmiłowania Bożego nad wygnańcami (14-21). Bóg opuszcza miasto (22-23). Koniec zachwytu proroka (24-25).
8
1 I stało się roku szóstego, w szóstym miesiącu, dnia piątego, ja siedziałem w domu moim, a starsi judzcy siedzieli przede mną, i padła tam na mnie ręka Pana Boga.
2 I ujrzałem, a oto podobieństwo jakby wyglądu ognia, od wyglądu bioder jego i niżej ogień, a od biódr jego i wyżej jakby wygląd jasności, jakby wygląd mosiądzu.
3 I podobieństwo spuszczonej ręki uchwyciło mię za kędzierze głowy mojej, i podniósł mię duch między ziemię a niebo, i przywiódł mię do Jeruzalem w widzeniu Bożym obok bramy wewnętrznej, zwróconej ku północy gdzie był postawiony bałwan zawiści ku pobudzaniu zawiści.
4 A oto tam chwała Boga Izraelowego według widzenia, które widziałem na polu.
5 I rzekł do mnie: "Synu człowieczy, podnieś oczy twe na drogę północną."I podniosłem oczy moje na drogę północną, a oto na północ od bramy ołtarza bałwan zawiści w samym wejściu.
6 I rzekł do mnie: "Synu człowieczy, czy widzisz ty, co ci czynią, obrzydłości wielkie, które tu spełnia dom Izraelski, abym daleko odstąpił od świątyni mojej? Ale obróciwszy się, ujrzysz obrzydliwości jeszcze większe."
7 I zaprowadził mię do drzwi dziedzińca, i ujrzałem, a oto dziura jedna w ścianie. 8 I rzekł do mnie: "Synu człowieczy, przekop ścianę." A gdy przekopałem ścianę, ukazały się drzwi jedne
9 I rzekł do mnie: "Wejdź, a obacz obrzydłości bardzo złe, które tu ci spełniają."
10 I wszedłszy ujrzałem, a oto wszelkie podobieństwo płazów i zwierząt, obrzydliwość i wszelakie bałwany domu Izraelskiego, wymalowane były na ścianie wszędzie wokoło.
11 A siedemdziesięciu mężów ze starszych domu Izraelowego i Jezoniasz, syn Safana, stał wpośród owych stojących przed malowidłami, i każdy miał kadzielnicę w ręku swoich, a kurzawa obłoku z kadzidła wstępowała.
12 I rzekł do mnie: "Zaiste widzisz, synu człowieczy, co starsi domu Izraelowego robią w ciemności, każdy w skrytości komory swej; bo mówią: "Nie widzi nas Pan, opuścił Pan ziemię."
13 I rzekł do mnie: "Obróciwszy się, ujrzysz obrzydłości jeszcze większe, które.ci spełniają."
14 I zaprowadził mię przez drzwi bramy domu Pańskiego, zwrócone na północ; a oto tam niewiasty siedziały, płacząc Adonisa.
15 I rzekł do mnie: "Zaiste widziałeś, synu człowieczy; jeszcze obróciwszy się ujrzysz obrzydliwości większe niźli te"
16 I wwiódł mię do wewnętrznego dziedzińca domu Pańskiego, a oto u drzwi domu Pańskiego między przysionkiem a ołtarzem około dwudziestu pięciu mężów, tyłem obróconych do kościoła Pańskiego, a twarzą na wschód, i kłaniali się na wschód słońca.
17 I rzekł do mnie: "Zaiste widziałeś, synu człowieczy. Czy to mało jest domowi Judzkiemu czynić obrzydłości te, które tu czynią? Bo napełniwszy ziemię nieprawością obrócili się, by drażnić mnie; a oto przykładają gałązkę do nosa swego.
18 Przeto i ja będę czynił w zapalczywości; nie przepuści oko moje ani się nie zmiłuje, a gdy będą wołać do uszu moich głosem wielkim, nie wysłucham ich."
9
1 I wołał do uszu moich głosem wielkim mówiąc: "Przybliżyły się nawiedzenia miasta, a każdy ma narzędzie zabijania w ręce swej"
2 A oto sześciu mężów szło od drogi bramy wyższej, zwróconej ku północy, a każdego narzędzie zguby w ręce jego, jeden też mąż wpośród nich był obleczony w płócienne szaty, a kałamarz pisarski na biodrach jego. I weszli, i stanęli obok ołtarza miedzianego.
3 A chwała Pana Izraelowego podniosła się z cherubina, nad którym była, do progu domu; i zawołał męża, który był obleczony w płócienne szaty, a miał kałamarz pisarski na biodrach swych.
4 I rzekł Pan do niego: "Przejdź przez środek miasta, poprzez Jeruzalem, i naznacz Tau na czołach mężów wzdychających i żałujących nad wszystkimi obrzydłościami, które się dzieją w pośrodku niego."
5 A tamtym rzekł, gdym ja słyszał: "Idźcie po mieście zanim i zabijajcie;niech nie przepuszcza oko wasze ani się nie zmiłujcie!
6 Starego, młodzieńca i pannę, maluczkiego i niewiasty zabijcie aż do szczętu; a każdego, na którym ujrzycie Tau, nie zabijajcie; a od świątyni mojej pocznijcie!" A tak poczęli od mężów starszych, którzy byli przed domem Bożym.
7 I rzekł do nich: "Splugawcie dom i napełnijcie dziedzińce zabitymi. Wyjdźcie!" I wyszli, i zabijali tych, którzy byli w mieście.
8 A gdy się zabijanie skończyło, zostałem ja i upadłem na oblicze moje, i wołając rzekłem: "Ach, ach, ach, Panie Boże! a więc wytracisz wszystek ostatek Izraela wylewając zapalczywość twoją na Jeruzalem?"
9 I rzekł do mnie: "Nieprawość domu Izraelskiego i Judzkiego jest zbyt wielka, i ziemia się krwią napełniła, i miasto pełne jest odwrócenia; bo mówili: "Opuścił Pan ziemię i Pan nie widzi."
10 Przeto też oko moje nie przepuści, ani się nie zmiłuję; drogę ich na głowę ich oddam!"
11 A oto mąż, który był obleczony w płócienne szaty, który miał kałamarz na grzbiecie swoim, odpowiedział słowo mówiąc: "Uczyniłem jak mi rozkazałeś!"
10
1 I widziałem, a oto na sklepieniu, które było nad głową cherubów jakby kamień szafirowy, jakby kształt podobieństwa stolicy ukazał się nad nimi.
2 I rzekł do męża, który obleczony był w płócienne szaty, i rzekł: "Wejdź w pośrodek kół, które są pod cherubami, i napełnij rękę twoją węglami ognistymi, które są między cherubami, a wysyp na miasto." I wszedł przed oczyma mymi.
3 A cherubini stali po prawej stronie domu, gdy mąż wchodził, a obłok napełnił dziedziniec wewnętrzny.
4 I podniosła się chwała Pańska z nad cheruba do progu domu i napełnił się dom obłokiem, a dziedziniec napełnił się światłością chwały Pańskiej.
5 A szum skrzydeł cherubów słyszany był aż do dziedzińca zewnętrznego, jak głos Boga wszechmogącego mówiącego.
6 A gdy rozkazał mężowi, który obleczony był w płócienne szaty, mówiąc: "Weź ognia spośród kół, które są między cherubami," wszedłszy on stanął obok koła.
7 I wyciągnął cherub rękę z pośrodka cherubów, do ognia, który był między cherubami, i wziął, i dał w rękę tego, który był obleczony w płócienne szaty, a ten wziąwszy wyszedł.
8 I ukazało się w cherubach podobieństwo ręki człowieczej pod skrzydłami ich.
9 I widziałem, a oto cztery koła obok cherubów: koło jedno obok cheruba jednego, a koło drugie obok cheruba drugiego, a wygląd kół był na oko jakby kamienia chryzolitu,
10 a wyglądu ich czterech jedno było podobieństwo, jakby było koło w póśrodku koła.
11 A gdy chodziły, na cztery strony chodziły, a nie odwracały się, gdy chodziły; ale na miejsce, na które kierowało się to, które pierwsze było, szły i drugie, a nie odwracały się.
12 A wszystko ciało ich i szyje, i ręce, i skrzydła, i koła pełne były oczu wokoło czterech kół.
13 A te koła nazwał potoczystymi, co ja słyszałem.
14 A cztery oblicza miał każdy: oblicze jedno oblicze cheruba, a oblicze drugie oblicze człowieka, a w trzecim oblicze lwa, a w czwartym oblicze orła.
15 I podnieśli się cherubowie. To jest zwierzę, które widziałem nad rzeką Chobar.
16 A gdy chodzili cherubowie, szły razem przy nich i koła, a gdy podnosili cherubowie skrzydła swe, aby się wznieść od ziemi, nie zostawały koła, ale i one obok były.
17 Gdy oni stali, stały, a z podniesionymi podnosiły się, bo duch żywota był w nich.
18 I wyszła chwała Pańska od progu kościoła, i stanęła nad cherubami.
19 A podniósłszy cherubowie skrzydła swe wznieśli się od ziemi przede mną; a gdy oni wychodzili, koła też szły za nimi, i stanęli w wejściu bramy wschodniej domu Pańskiego, a chwała Boga Izraelowego była nad nimi.
20 To jest zwierzę, które widziałem pod Bogiem Izraelowym nad rzeką Chobar; i zrozumiałem, że to cherubowie byli.
21 Cztery twarze u każdego i cztery skrzydła u każdego, a podobieństwo ręki człowieczej pod skrzydłami ich.
22 A podobieństwo twarzy ich, te same twarze były, które widziałem nad rzeką Chobar, i wygląd ich, i rozpęd każdego, by w kierunku oblicza swego chodzić.
11
1 I podniósł mię duch, i wwiódł mię do bramy domu Pańskiego wschodniej, zwróconej na wschód słońca: a oto w wejściu bramy dwudziestu pięciu mężów, i ujrzałem wpośród nich Jezoniasza, syna Azura i Feltiasza, syna Banajasza, książąt ludu.
2 I rzekł do mnie: "Synu człowieczy, ci to są mężowie, którzy myślą nieprawość i dają złą radę w miście tym, mówiąc:
3 "Czyż nie dawno zbudowane są domy? To jest kocioł, a myśmy mięso."
4 Przeto prorokuj o nich, prorokuj, synu człowieczy!"
5 I przypadł na mnie duch Pański, i rzekł do mnie: "Mów: to mówi Pan: Tak rzekliście, domu Izraelów, a myśli serca waszego ja znam.
6 Bardzo wielu pobiliście w mieście tym i napełniliście ulice jego pobitymi.
7 Przeto to mówi Pan Bóg: Pobici wasi, których pokładliście w jego środku, ci są mięsem, a ono jest kotłem, i wywiodę was spośród niego.
8 Baliście się miecza, a miecz przywiodę na was, mówi Pan Bóg.
9 I wypędzę was spośród niego, i dam was w rękg nieprzyjaciół, i spełnię nad wami sądy.
10 Od miecza polegniecie; na granicach Izraelowych osądzę was, a wiedzieć będziecie, żem ja Pan.
11 Ono wam nie będzie kotłem, a wy nie będziecie wpośród niego mięsem; na granicach izraelskich osądzę was.
12 I wiedzieć będziecie, żem ja Pan, gdyżeście według przykazań moich nie postępowali i sądów moich nie pełniliście, ale według sądów pogan, którzy dokoła was są, działaliście."
13 I stało się, gdy prorokowałem, że Feltiasz, syn Banajasza, umarł; i padłem na oblicze swe, wołając wielkim głosem, i rzekłem: "Ach, ach, ach, Panie Boże, dokończenie czynisz ostatków Izraela ?"
14 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
15 "Synu człowieczy, bracia twoi, bracia twoi, mężowie powinowaci twoi i wszystek dom Izraelski, wszyscy, do których mówili mieszkańcy jerozolimscy: "Oddalcie się od Pana, nam dana jest ziemia, abyśmy ją posiedli." Przeto to mówi Pan Bóg:
16 "Ponieważ oddaliłem ich między narody i ponieważ rozproszyłem ich po ziemiach, będę im świątynią małą w ziemiach, do których zaszli.
17 Przeto mów: To mówi Pan Bóg: Zbiorę was z narodów i skupię z ziem, po których jesteście rozproszeni, a dam wam ziemię Izraelową.
18 I wejdą tam, i usuną z niej wszelkie zgorszenie i wszystkie obrzydłości jej.
19 I dam im serce jedno, i ducha nowego dam do wnętrzności ich, i odejmę serce kamienne z ciała ich,
20 a dam im serce mięsiste, żeby chodzili według przykazań moich i strzegli sądów moich i pełnili je; aby mi byli ludem, a ja bym im był Bogiem.
21 Tym zaś, których serce za zgorszeniem i za obrzydłościami swymi chodzi, drogę ich położę na głowę ich, mówi Pan Bóg."
22 I podnieśli cherubowie skrzydła swe, i koła z nimi, a chwała Boga Izraelowego była nad nimi.
23 I wstąpiła chwała Pańska spośród miasta, i stanęła na górze, która jest na wschód miasta.
24 A duch podniósł mię i przywiódł mię do Chaldejskiej ziemi do przesiedlonych w widzeniu, w duchu Bożym. I odjęte było ode mnie widzenie, które widziałem. 25 A mówiłem do przesiedlonych wszystkie słowa Pańskie, które mi był ukazał.

2. DWA NOWE ZNAKI PRZECIW JEROZOLIMIE
(12,1-20).Przeprowadzający się prorok symbolem uprowadzcnia mieszkańców i króla (1-16). Jedzenie i picie wśród trwogi symbolem nędzy w czasie oblężenia (17-20).
12
1 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "Synu człowieczy, mieszkasz wpośród domu drażniącego, którzy oczy mają do widzenia, a nie widzą, i uszy do słuchania, a nie słyszą; bo dom drażniący to jest.
3 A tak ty, synu człowieczy, uczyń sobie sprzęt przesiedlenia i przesiedlisz się we dnie przed nimi, a przesiedlisz się z miejsca twego na inne miejsce przed ich oczyma, czy snadź obaczą, bo dom drażniący to jest.
4 I wyniesiesz precz sprzęt twój, jak sprzęt przesiedlającego się, we dnie przed ich oczyma; a ty wyjdziesz wieczorem przed nimi, jak wychodzi ten, co się przesiedla.
5 Przed oczyma ich przekop sobie ścianę i wyjdziesz przez nią.
6 Przed oczyma ich na ramionach wyniesiony będziesz, o zmierzchu wyniesiony będziesz; twarz twoją zakryjesz i ziemi widzieć nie będziesz; bo uczyniłem cię znakiem dla domu Izraelowego."
7 Uczyniłeni tedy, jak mi był Pan rozkazał: sprzęt mój wyniosłem jak sprzęt przesiedlającego się, we dnie, a wieczórem przebiłem sobie ścianę ręką i wyszedłem o zmierzchu, na ramionach niesiony przed ich oczyma.
8 I stało się słowo Pańskie rano do mnie mówiąc:
9 "Synu człowieczy, czy nie mówili do ciebie dom Izraelski, dom drażniący: "Co ty czynisz?"
10 Mów do nich: To mówi Pan Bóg: To brzemię jest dla księcia, który jest w Jeruzalem, i dla wszystkiego domu Izraelowego, który jest wpośród nich.
11 Mów: Ja jestem znakiem waszym; jak uczyniłem, tak się im stanie: w przesiedlenie i w niewolę pójdą.
12 A księcia, który jest wpośród nich, na ramionach poniosą, o zmierzchu wyjdzie, ścianę przebiją, aby go wynieść, oblicze jego zakryte będzie, aby okiem nie widział ziemi.
13 I zastawię nań sieć moją, i będzie pojmany niewodem moim, i przywiodę go do Babilonu, do ziemi Chaldejskiej, ale jej nie ujrzy, i tam umrze.
14 A wszystkich, którzy są wokoło niego, obronę jego i hufce jego, rozproszę na wszelaki wiatr i miecza dobędę za nimi.
15 I wiedzieć będą, żem ja Pan, gdy ich rozproszę między narody, i rozsieję ich po ziemiach.
16 I zostawię z nich trochę mężów od miecza, od głodu i moru, aby opowiadali wszystkie złości ich między narodami, do których wejdą; i wiedzieć będą, żem ja Pan!"
17 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
18 "Synu człowieczy, chleb twój jedz z trwogą, ale i wodę twoją pij z pośpiechem i ze strapieniem.
19 I powiesz do ludu ziemi: To mówi Pan Bóg do tych, którzy mieszkają w Jeruzalem, w ziemi Izraelskiej: Chleb swój w strapieniu jeść będą, a wodę swą w zmartwieniu pić będą, żeby opustoszała ziemia od mnóstwa swego dla nieprawości wszystkich mieszkających w niej.
20 Miasta też, w których teraz mieszkają, spustoszone będą, a ziemia stanie się pustą i wiedzieć będziecie, żem ja Pan."

3. GROŻBY PROROKÓW NA PEWNO WNET SIĘ SPEŁNIĄ (12,21-28).
21 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
22 "Synu człowieczy, co to za przypowieść u was w ziemi Izraelo wej, że się mówi: "Na długo przeciąg ną się dni i zginie wszelkie widzenie "
23 Przeto mów do nich: To mówi Pan Bóg: Uczynię, że ustanie ta przypo wieść i nie będą jej więcej publicznie powtarzać w Izraelu. I mów do nich, że się przybliżyły dni i słowo każdego widzenia.
24 Bo nie będzie więcej żad nego widzenia próżnego ani proroctwa wątpliwego wpośród synów Izraela.
25 Bo ja, Pan, mówić będę, a jakiekolwiek słowo wyrzeknę, stanie się i nie od wlecze się dalej; ale za dni waszych, domu drażniący, mówić będę słowo i wypełnię je, mówi Pan Bóg."
26 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
27 "Synu człowieczy, oto dom Izraelów mówi: "Widzenie, które ten widzi, na wiele dni i na czasy dalekie on prorokuje."
28 Przeto mów do nich: To mówi Pan Bóg: Nie odwlecze się dalej żadne słowo moje; słowo, które wy mówię, wypełni się, mówi Pan Bóg."

4. PRZECIW FAŁSZYWYM PROROKOM (13,1-16). Wstęp (1-21). Wina proroków: lisy wśród ruin (3-5); widzenia kłamliwe (6-7).Będą wykluczeni z ludu izraelskiego, który zwiedli (8-10a). Mur tynkowany i kara Boża(10b-16)
13
1 stało się słowo Páńskie do mnie mówiąc:
2 "Synu człowieczy, prorokuj do proroków izraelskich,którzy prorokują, i powiesz prorokującym z serca swego: "Słuchajcie słowa Pańskiego!
3 To mówi Pan Bóg: Biada prorokom głupim,. którzy idą zaduchem swoim, a nic me widzą!
4 Jak lisy na puszczy byli prorocy twoi,Izraelu.
5 Nie wstępowallście naprzeciw ániście nie zastawili muru dla domu Izraelowego, aby stać w bitwie w dzień Pański.
6 Widzą próżności, a prorokują kłamstwo, mówiąc: "Mówi Pan," gdy ich Pan nie posłał, i nieprzestali potwierdzać mowy.
7 Czyż nie widzenie próżne widzieliście nieproroctwo kłamliwe mówiliście? I mó-wicie: "Mówi Pan," gdym ja nie mówił. -
8 Przeto mówi Pan Bóg: Ponieważ mówiliście próżności i widzieliście kłamstwo, przeto oto ja przeciwwam, mówi Pan Bóg.
9 I będzie ręka moja na proroków, którzy widzą próżnośći, a prorokują kłamstwo; w radzie ludu mego nie będą i do spisu domu Izraelowego nie będą wpisani, i do ziemi Izraelskiej nie wejdą; i wiedzieć będziecie, żem ja Pan Bóg:
10 przeto żę zwiedli lud mój, mówiąc: "Pokój,"a nie ma pokoju; i ten budował ścianę,a ci polepiali ją gliną bez plew.
11 Mów do tych, którzy polepiają bez domieszki, że upadnie; bo będzie deszcz ulewny, i spuszczę kamienie wielkiez góry padające i wiatr gwałtowny rozwalający.
12 Bo oto upadła ściana; czyż wam nie powiedzą: "Gdzież lepienie, którym lepiliście?"
13 Przeto to mówi Pan Bóg: I uczynię, że zerwie się wiatr burzy w zagniewaniu moim i deszcz ulewny będzie w zapalczywo ścimojej, a kamienie wielkie w gnie- wie na zniszczenie.
14 I obalę ścianę, którą lepiliście bez domieszki, i zrów nam ją z ziemią, i odkryje się fundament jej, i upadnie, i zginie wpośród niej; i wiedzieć będziecie, żem ja Pan.
15 I dopełnię gniewu mojego nad ścianą i nad tymi, którzy ją lepią bez domie szki, i rzeknę wam: "Nie ma ściany i nie ma tych, którzy ją lepią,
16 proroków izraelskich, którzy prorokują o Jeruzalem i oglądają dla niego wi dzenia pokoju, a oto nie ma pokoju, mówi Pan Bóg."

5. PRZECIW WRÓŻKOM (13,17-23). Ich praktyki (17-19); kara (20-23).
17 A ty, synu człowieczy, zwróć oblicze twoje przeciw córkom ludu twego, które prorokują z serca swego, i prorokuj przeciw nim, i mów:
18 To mówi Pan Bóg: Biada tym, które szyją wez główki pod wszelki łokieć ręki i czy nią poduszki pod głowy każdego wieku na ułowienie dusz, a gdy łowiły dusze ludu mego, ożywiały dusze ich.
19 I znieważały mię u ludu mojego dla garści jęczmienia i dla kawałka chleba, aby zabijać dusze, które nie umierają, a ożywiać dusze, które nie żyją, kłamiąc ludowi memu, wierzącemu kłamstwom. -
20 Przeto to mówi Pan Bóg; Oto ja przeciw wezgłówkom waszym, którymi wyłowicie dusze latające; i zedrę je z ramion waszych, a wy puszczę dusze, które wyłowicie, dusze ku lataniu.
21 I rozedrę poduszki wasze i wyswobodzę lud mój z ręki waszej, i nie będą więcej w rękach waszych na łup; i wiedzieć będziecie,żem ja Pan.
22 Za to, żeście zasmucały kłamliwie serce sprawiedliwego, któregom ja nie zasmucił, a wzmacniałyście ręce bezbożnego, aby się nienawrócił od drogi swej złej i żył:
23 przeto próżności oglądać i wróżb wygłaszać więcej nie będziecie; i wyrwę lud mój z ręki waszej, a będziecie wiedziały, żem ja Pan."

6. PRZECIW BAŁWOCHWALCOM, RADZĄCYM SIĘ PROROKA (14,1-11). Bóg odpowie sam bałwochwalcom stosownie do ich myśli (1-8). Kara na proroka, który by się dał uwieść (9-11).
14
1 I przyszli do mnie mężowie i ze starszych izraelskich, i siedzieli przede mną.
2 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
3 "Synu człowieczy, ci mężowie położyli nieczystości swe w sercach swych, a podnietę nieprawości swej postawili przedobliczem swoim. Czyż zapytany mam im odpowiadać?
4 Przeto mów im, i rzekniesz do nich: To mówi Pan Bóg: Człowiek, człowiek z domu Izraelowego, który by położył nieczystościswe w sercu swoim i podnietę niepra-wości swej postawiłby przed obliczem swoim, a przyszedłby do proroka pytając mię przezeń, ja, Pan, odpowiem mu według mnóstwa nieczystości je go,
5 aby był pojmany dom Izraelów w sercu swoim, którym odstąpili odemnie przez wszystkie bałwany swoje.
6 Przeto mów do domu Izraelowego: To mówi Pan Bóg: Nawróćcie się, a odstąpcie od bałwanów waszych i od wszystkich plugastw waszych odwróćcie twarze wasże.
7 Bo człowiek, człowiek z domu izraelowego i z nowona wróconych, którzy są przychodnialni u Izraela, jeśli się odłączy ode mnie, a położy bałwany swe w sercu swoim i podnietę nieprawości swej postawi przed obliczem swoim, a przyjdzie do proroka, aby mię przezeń zapytać, ja, Pan, odpowiem mu sam przez siebie.
8 I położę oblicze moje przeciw owemu człowiekowi i dam ga na przykład i na przypowieść; i wygubię go spośród ludu mego, a wiedzieć będziecie, żem ja Pan!
9 A jeśliby prorok zbłądził i powiedział słowo, ja, Pan, zwiodłemˇproroka owego i wyciągnę rękę moją nań, i wygładzę go spośród ludu mego izraelskiego.
10 I poniosą nieprawość swoją; jaka będzie nieprawość pytającego, taka nieprawość proroka,
11 aby więcej dom Izraelów nie zbaczał ode mnie, ani się nie kalał wszystkimi występkami swymi; ale aby mi był ludem, a ja abym im był Bogiem, mówi Pan zastępów."

7. NAWET MODLITWA SPRAWIEDLI WYCH NIE OCALI PRZENIEWIER CZEGO LUDU (14,12-23). Zasada i jej za stosowanie ogólne: głód (12-14), zwierzęla (15-I6), miecz (17-18), zaraza (19-20). Zastosowanie do Jerozolimy, miłosierne uratowanie resztek (21-23).
12 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
13 "Synu człowieczy, gdy ziemia zgrzeszy przeciwko mnie, do puszczając się przeniewierstwa, wyciągnę rękę moją na nią i złamię laskę chleba jej, i spuszczę na nią głód, i wybiję z niej człowieka i bydlę.
14 A jeśli będą ci trżej mężowie w pośrodku niej: Noe, Daniel i Job, ci sprawiedlíwością wybawią dusze swe,mówi Pan zastępów. -
15 Jeśli też złe awierzęta przywiodę na ziemię, żeby ją spustoszyć, i stałaby się nieprzystępną, dlatego że nikt nie przechodziłby z powodu zwierząt,
16 jeśli ci trzej mężowie będą w niej, żyję ja, mówi Pan Bóg, że ani synów ani córek nie wybawią, ale oni sami wybawieni będą, a ziemia będzie spustoszona.-
17 Albo jeśli miecz przywiodę na tę ziemię i powiem mieczowi: "Przejdź po ziemi!" i wytracę z niej człowieka i bydlę,
18 a ci trzej mężowie byliby wpośród niej, żyję ja, mówi Pan Bóg, nie wybawią synów ani córek, ale oni sami wybawieni będą. -
19 Jeśli też puszczę mór na ową ziemię wyleję rozgniewanie moje na nią we krwi,żeby wygubić z niej człowieka i bydlę,
20 a Noe, Daniel i Job byliby wpośród niej, żyję ja, mówi Pan Bóg, że syna i córki nie wybawią, ale sami sprawiedliwością swoją wybawią dusze swe. -
21 Bo to mów1 Pan Bóg: Że ehoć cztery sądy moje najgorsze: miecz,i głód, i złe zwierzę, i mór puszczęna Jeruzalem, aby wytępić z niegoczłowieka i bydlę,
22 wszakże zostáną w nim ocaleni, którzy wywiodą synówi córki. Oto oni przyjdą do was i zo-baczycie drogę ich i uczynki ich,a pocieszeni będziecie w nieszczęściu,które przywiodłem na Jeruzalem, wewszystkim, co przywiodłem na nich.
23 I pocieszą was, gdy ujrzycie drogę ich i uczynki ich, a poznacie, że niepróżno czyniłem wszystko, co uczy-niłem w nim, mówi Pan Bóg."

8. KRZEW WINNY NIEUŻYTECZNY (15,-8). Krzew winny niepłodny nadaje się tylko do spalenia (1-5). Zastosowanie do Jerozolimy (6-8).
15
1 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "Synu człowieczy, co będzie z drzewa winnego wpośród wszystkich drzew gajowych, które są miçdzy drzewami leśnymi?
3 Czy wezmą z niego drewno, aby uczynić jakąś rzecz albo uciosają z niego kołek, aby na nim wisiało jakieś naczynie?
4 Oto ogniowi dane. jest na strawę: oba jego końce strawił ogień, a środek jego obrócił się w popiół; czy się jeszcze przyda do czego?
5 Gdy jeszcze całe było, nie nadawało się do roboty; jakże daleko więcej, gdy je ogień pożarł i spalił, nie będzie z niego żadnego pożytku? -
6 Przeto mówi Pan Bóg: Jak drzewo winne między drzewami leśnymi, które dałem ogniowi na pożarcie, tak wydam mieszkańców Jeruzalem.
7 I zwrócę oblicze moje przeciw nim: z ognia wyjdą, a ogień ich pożre; i poznacie, żem ja Pan, gdy zwrócę oblicze moje przeciw nim
8 i uczynię ziemię bez drożną i spustoszoną, przeto iż przestępcami byli, mówi Pan Bóg."

9 JEROZOLIMA CUDZOŁOŻNA (16, -63). Porzucone niemowlę, pierwsze starania Boga (1-5); przysposobienie narzeczonej (6-14). Nicwierność, nadużycie darów Bożych (15-22); rozwiązłość bez żadnego hamulca (23-34). Ukaranie cudzołożnicy (35-43). Jerozolima jest bardziej winna niż Samaria i Sodoma (44-52); wraz z nimi otrzyma przebaczenie (53-58). Jej zawstydzenie, gdy przypomni sobie swe winy (59-63).
16
1 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "Synu człowieczy, oznajmij Jeruzalem obrzydłości jego, i powiesz:
3 To mówi Pan Bóg do Jeruzalem: Korzeń twój i narodzenie twoje z ziemi Chananejskiej: ojciec twój Amorejczyk, a matka twoja Hetejka.
4 A gdyś się urodziła, w dzień narodzenia twego nie odcięto pępka twego i wodą cię nie umyto na zdrowie, ani cię solą nie posolono, ani w pieluchy nie spowito.
5 Nie ulitowało się nad tobą oko, aby ci uczynić jedną z tych rzeczy, okazując ˇmiłosierdzie nad tobą, ale cię rzucono na ziemię z pogardy dla duszy twojej w dzień, któregoś się urodziła. -
6 A idąc mimo ciebie ujrzałem, że cię deptano we krwi twoje" i rzekłem ci, gdyś była we krwi twojej: "Żyj!" Rzekłem, mówię, tobie: "We krwi twojej żyj!"
7 Rozmnożoną jak urodzaj polny uczyniłem cię i rozmnożyłaś się, i urosłaś,i chodziłaś, i doszłaś do piękności niewieściej; piersi twe urosły i włos twój porósł, a byłaś naga i wstydu pełna.
8 I szedłem mimo ciebie, i ujrzałem cię, a oto czas twój, czas miłujących, i rozciągnąłem odzienie moje na ciebie, i nakryłem nagość twoją.I przysiągłem ci, i wszedłem w przymierze z tobą, mówi Pan Bóg, zostałaś moją.
9 I obmyłem cię wodą, i oczyściłem krew twoją z ciebie,i namaściłem cię olejkiem.
10 I ubrałem cię w różnobarwne szaty, i obułem cię w modre obuwie, i opasałem cię bisiorem, i przyodziałem cię delikatnym odzieniem.
11 I przybrałem cię ozdobami, i dałem naramienniki na ręce twoje, a łańcuch około szyi twojej.
12 I dałem nausznicę nad usta twoje i kolczyki na uszy twoje i: wieniec ozdobny na głowę twoją.
13 I ozdobiłaś się złotem i srebrem, a oblokłaś się w bisior i w szatę wzorzystą i w rozmaite kolory; jadłaś przednią mąkę i miód i oliwę, i stałaś się nader piękną, i doszłaś do królestwa.
14 I rozeszło się imię twoje między narodami dla piękności twej, bo byłaś doskonała w ozdobach moich, które włożyłem był na cię, mówi Pan Bóg:
15 A ufając piękności twojej cudzołożyłaś na imię twoje i wystawiałaś wszeteczeństwo swoje każdemu przechodzącemu, abyś jego była.
16 A na brawszy szat twoich, uczyniłaś sobie wyżyny z tego i z owego szyte i cudzołożyłaś na nich tak, jak to nie było ani nie będzie.
17 I nabrałaś przedmlo tów ozdoby twej ze złota mego i ze srebra mego, które ci dałem, i naczyniłaś sobie obrazów męskich i cudzołożyłaś z nimi.
18 I wzięłaś szaty swoje wielobarwne, i przykrywałaś je; i olejek mój i kadzidło moje kładłaś przed nie.
19 I chleb mój, który ci dałem, przednią mąkę i oliwę i miód, którymi cię karmiłem, postawiłaś przed oczyma ich na zapach wonności, i stało się, mówi Pan Bóg.
20 I wzięłaś synów twoich i córki twoje, których mi urodziłaś, i ofiarowałaś im na pożarcie. Czyż więc małe jest wszeteczeństwo twoje?
21 Ofiarowałaś synów moich i dałaś im poświęcając ich.
22 A po wszystkich obrzydłościach twoich i wszeteczeństwach nie pamiętałaś na dni młodości twej, gdyś była naga i wstydu pełna, podeptana we krwi twojej.-
23 I stało się po wszystkiej złości twojej - biada, biada tobie! mówi PanBóg -
24 zbudowałaś sobie dom nierządny i uczyniłaś sobie zły dom na wszystkich ulicach.
25 Na każdym rogu drogi zbudowałaś znak wszeteczeństwa twego; i uczyniłaś obrzydłą piękność twoją, i rozkładałaś nogi twoje każdemu mimo idącemu i namnożyłaś wszeteczeństw twoich.
26 I cudzołożyłaś z synami Egiptu, sąsiadami twymi,wielkich ciał, i namnożyłaś wszeteczeństw twoich, aby mię drażnić.
27 Oto ja wyciągnę rękę moją na ciebie i odejmę usprawiedliwienie twoje,i wydam cię na wolę nienawidzących cię córek filistyńskich, które się wstydzą twej drogi występnej.
28 Cudzołożyłaś też z synami asyryjskimi, przeto żeś jeszcze nie była syta; a gdy się nacudzołożyłaś, jeszcze nie byłaś syta.
29 I namnożyłaś wszeteczeństw twoich w ziemi Chananejskiej z Chaldejczykami, ale i tak nie nasyciłaś się.
30 Czymże oczyszczę serce twoje, mówi Pan Bóg, gdy spełniasz wszystkie te uczynki niewiasty nierządnej i wszetecznej?
31 Gdyż budowałaś dom nierządny twój na początku każdej drogi,a wyżynę swoją stawiałaś na wszelkiej ulicy; a nie stałaś się jak wszetecznica, z uprzykrzenia podnosząca zapłatę,
32 ale jak niewiasta cudzołożąca, która na miejsce męża swego przywodzi obcych.
33 Wszystkim wszetecznicom dają zapłatę, a ty dawałaś zapłatę wszystkim kochankom swymi dary składałaś, żeby wchodzili do ciebie zewsząd na wszeteczeństwa z tobą.
34 I działo się z tobą przeciw zwyczajowi niewiast w twoich wszeteczeństwach, i po tobie nie będzie wszeteczeństwa; bo w tym, że dawałaś zapłatę, a zapłaty nie brałaś, działo się u ciebie na opak.
35 Przeto, wszetecznico, słuchaj słowa Pańskiego.
36 To mówi Pan Bóg: Ponieważ wysypały się pieniądze twoje i odkryła się sromota twoja w twoich wszeteczeństwach przed miłośnikami twoimi i przed bałwanami obrzydłości twoich, we krwi synów twoich, których im dałaś,
37 oto ja zgromadzę wszystkich miłośników twoich, z którymi się łączyłaś, i wszystkich, których miłowałaś, ze wszystkimi, których nienawidziłaś, i zgromadzę przeciw tobie zewsząd, i odkryję sromotę twoją przed nimi, i zobaczą wszystką szkaradę twoją.
38 I będę cię sądził według praw o cudzołożnicach i rozlewających krew, i dam cię na krew zapalczywości i zawiści.
39 I wydam cię w ręce ich, i rozwalą dom twój nierządny, i zburzą zły dom twój, i obnażą cię z szat twoich, i pobiorą przedmioty ozdoby twojej, a zostawią cię nagą i zelżywości pełną.
40 I przywiodą na ciebie pospólstwo i ukamienują cię kamieniami, i zamordują cię mieczami swymi.
41 I spalą domy twe ogniem, i spełnią na tobie sądy przed oczyma niewiast mnogich; i przestaniesz wszeteczeństwa uprawiać, i zapłaty więcej dawać nie bę- dziesz.
42 I ustanie rozgniewanie na ciebie, i odstąpi zawiść moja od ciebie, i przestanę, i nie będę się dalej gniewał.
43 Dlatego że nie pamiętałaś na dni młodości twojej i drażniłaś mię tym wszystkim, przeto i ja drogi twoje oddałem na głowę twoją, mówi Pan Bóg, a nie uczyniłem według złości twoich we wszystkich obrzydłościach twoich.
44 Oto każdy, kto przypowieść zwykł mówić, na ciebie ją obróci, mówiąc: "Jak matka, tak i córka jej."
45 Ty jesteś córką twej matki, która porzuciła męża swego i synów swych, i jesteś siostrą twych sióstr, które porzuciły mężów swych i synów swych; matka wasza Hetejka, a ojciec wasz Amorejczyk.
46 A siostrą twoją starszą jest Samaria, ona i córki jej, które mieszkają po lewej stronie twojej; a siostrą twoją mniejszą niż ty; która mieszka po prawej stronie twej, jest Sodoma i córki jej.
47 Lecz nawet drogami ich nie chodziłaś ani nie czyniłaś troszkę mniej złego niż one, lecz niemal gorsze rzeczy czyniłaś niźli one we wszystkich drogach twoich.
48 Żyję ja, mówi Pan Bóg, że nie czyniła Sodoma,siostra twoja, ona i córki jej, jakczyniłaś ty i córki twoje!
49 Oto taka była nieprawość Sodomy, siostry twej; pycha, sytość chleba, dostatek i próżnowanie jej i córek jej, a ręki nędzarzowi i ubogiemu nie podawały.
50 I podniosły się, i czyniły obrzydłości przede mną; i zgładziłem je, jak widziałaś.
51 A Samaria połowy grzechów twoich nie popełniła; ale je przewyższyłaś złościami twymi i usprawledliwiłaś siostry twe wszystkimi obrzydłościami twymi, któreś czyniła.
52 Tak więc i ty ponieś hańbę twoją, skoro przewyższyłaś siostry twoje grzechami twymi,bardziej występnie postępując niźli one, bo okazały się sprawiedliwszymi od ciebie; przeto i ty zawstydź się i ponieś sromotę twoją, skoro usprawiedliwiłaś siostry twe. -
53 I nawrócę, przywracając je, nawróceniem Sodomy z córkami jej i nawróceniem Samarii i córek jej, i dokonam obrócenia twojego wpośród nich,
54 abyś poniosła hańbę swoją, i wstydziła się za wszystko, co uczyniłaś, pocieszając je.
55 I siostra twoja Sodoma i córki jej powrócą do dawnego stanu swego, i Samaria i córki jej powrócą do daw nego stanu swojego, i ty i córki twoje powrócicie do dawnego stanu swego:
56 Lecz o Sodomie, siostrze twojej, nie słyszano z ust twoich w dzień pychy twojej,
57 zanim nie odkryto złości twojej, jak tego czasu, na urąganie ze strony córek syryjskich i wszystkieh wokoło ciebie córek filistyńskich, które cię okrążają wokoło.
58 Niecnotę twoją i hańbę twoją ty nosiłaś, mówi Pan Bóg.
59 Bo to mówi Pan Bóg: I uczynię tobie, jak ty uczyniłaś gardząc przysięgą, aby złamać przymierze;
60 i wspomnę na przymierze moje z tobą w dni młodości twojej, i wzbudzę ci przymierze wieczne.
61 I wspomnisz na drogi twoje i zawstydzisz się, gdy otrzymasz siostry twoje starsze od ciebie z młodszymi twymi; i dam ci je za córki, ale nie z przymierza twego.
62 I wzbudzę przymierze moje z tobą, i będziesz wiedziała, żem ja Pan,
63 abyś wspomniała i wstydziła się i nie mogła dalej otworzyć ust ze wstydu, gdy dam ci się przebłagać za wszystko, coś uczyniła, mówi Pan Bóg:"

10. PONIŻENIE I WYWYŻSZENIE DOMU DAWIDOWEGO (17,1-24). Przypowieść o orłach, cedrze i winnicy (1-10). Zastosowanie do wiarołomnego Sedecjasza (11-21). Przyszły, przez Boga wyniesiony władca, Mesjasz (22-24).
17
1 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "Synu człowieczy, daj zagadkę i wygłoś przypowieść do domu Izraelowego,
3 i powiesz: To mówi Pan Bóg: Orzeł wielki o wiełkich skrzydłach, długich lotach, pełen różnobarwnego upierzenia, przyleciał na Liban i wziął rdzeń cedru.
4 Wierzchołek gałęzi jego ułamał, i przeniósł go do ziemi Chananejskiej, w mieście kupieckim położył go.
5 I wziął z nasienia ziemi, i włożył je w ziemię jak nasienie, aby umocnił korzenie nad wodami wielkimi, nawierzchu położył je.
6 A gdy się puściło, urosło w winnicę szeroką niskiego wzrostu; gałęzie jej żwracały się do niego, a korzenie jej pod nim były. Stała się tedy winnicą wyrosław gałęzie, i wypuściła latorośle.
7 I był drugi orzeł wielki.z wielkimi skrzydłami i z bogatym upierzeniem,a oto winnica ta jakby puściła korzenie swe ku niemu, latorośle swe wyciągngła do niego, aby ją podlewał z brózd, gdzie była zasadzona.
8 Na ziemi dobrej nad wodami wielkimi była zasadzona, aby puszczała gałęzie i rodziła owoc, i aby była winnicą wielką.
9 Mów: To mówi Pan Bóg: A więc się jej powiedzie? Czyż korzeni jej nie wyrwie, a owocu jej nie oberwie, i nie wysuszy wszystkich rodzajnych latorośli jej, i nie uschnie, i to nie ramieniem wielkim ani ludem licznym, aby ją wytargać z korzeniem?
10 Oto jest wsadzona; a więc się jej powiedzie? Czy, skoro się jej dotknie wiatr palący; nie uschnie, i na brózdach, na których wzeszła, czy nie uschnie?"
11 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
12 "Mów do domu drażniącego: Nie wiecie, co to znaczy? Mów: Oto idzie król babiloński do Jeruzalem i weźmie króla i książąt jego, i za wiedzie ich do siebie do Babilonu.
13 I weźmie z rodu królewskiego i zawrze z nim przymierze, i weźmie od niego przysięgę; lecz i mócnych ziemi zabierze,
14 aby było królestwo niskie i nie podnosiło się, ale żeby strzegło przymierza jego i zachowało je.
15 A on odstąpiwszy od niego posłał posłów do Egiptu, aby mu dał koni i ludu wiele. Czy mu się powiedzie albo znajdzie ocalenie ten, który to uczynił? czy ujdzie ten, co zrywa przymierze?
16 Żyję ja, mówi Pan Bóg, że na miejscu króla, który go królem uczynił i którego przysięgę złamał i zerwał przymierze, które miał z nim, wpośród Babilonu umrze.
17 A nie z wielkim wojskiem ani z wielkim ludem stoczy z nim Faraon bitwę, gdy sypie się groble i buduje wały, aby zabić wielu.
18 Bo wzgardził był przysięgą, by zerwać przymierze, a oto dał na to rękę swoją; a chociaż to wszystko uczyni, nie uratuje się.
19 Przeto to mówi Pań Bóg: Żyję ja, że przysięgę, którą wzgardził, i przymierze, które przestąpił, włożę na głowę jego.
20 I zarzucę nań sieć moją, i będzie pojmany niewodem moim, i przywiodę go do Babilonu, a tam go sądzić będę za przestępstwo, którym mną wzgardził.
21 A wszyscy zbiegowie jego ze wszystkimi hufcami jego od mięcza polegną, a pozostali na każdy wiatr rozproszeni będą, i poznaeie, że ja, Pan, mówiłem. -
22 To mówi Pan Bóg: I wezmę je ze rdzenia cedru wysokiego i położę; z wierz-chołka gałązek jego młodą ułamię i zasadzę na górze wysokiej i wyniosłej.
23 Na górze wysokiej izraelskiej wszczepię ją, a wypuści gałązki i uczyni owoc, i będzie cedrem wielkim;i będzie. mieszkać pod nim wszelkie ptactwo i wszystko co lata pod cieniem gałęzi jego gnieździć się będzie.
24 I wiedzieć będą wszystkie drzewa polne, że ja, Pan, zniżyłem drzewo wysokie, a wywyższyłem drzewo niskie, i wysuszyłem drzewo zielone, a sprawiłem, że drzewo suche puściło gałęzie. Ja, Pan, rzekłem i uezynię."

11. BÓG OSĄDZI KAŻDEGO WEDŁUG JEGO WŁASNYCH CZYNÓW (18,1-32): Powód mowy i zasada ogóĺna (1-4). Sprawiedliwy będzie żył (5-9). Sprawiedliwość ojca nie ocali syna bezbożnego (10-13). Bezbożność ojca nie zaszkodzi synowi sprawiedliwemu (14-20). Bezbożny nawracający się będzie zbawiony (21-23): Sprawiedliwy, odwracającysię od sprawiedliwości; zginie (24). To postępowanie Boga jest słuszne (25-29). Wniosek: niech wygnańcy nawrócą się do Boga (30-32)!
18
1 I stało się słówo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "Co to jest, że między sobą w ziemi izraelskiej przypowieść w takie przysłowie obracacie,mówiąc: "Ojcowie zjedli jagodę winną niedojrzałą, a zęby synów drętwieją?"
3 Żyję ja, mówi Pan Bóg, nie będzie wam dalej ta przypowieść za przysłowie w Izraelu.
4 Oto wszystkie dusze moje są: jak dusza ojca tak i dusza syna moja jest; dusza, która zgrzęszy, ta umrze. -
5 Jeśli mąż będzie sprawiedliwy, czynić będzie sąd i sprawiedliwość,
6 na górach jeść nie będzie i oczu swych nie podniesie ku bałwanom domu Izraelowego, żony bliźniego swego nie zgwałci, do niewiasty miesięcznej nie przystąpi,
7 nikogo nie uciśnie, zastaw dłużnikówi zwróci, gwałtem nic nie weźmie; chleba swego, da głodnemu, nagiego przykryje odzieniem,
8 na lichwę nie po życzy i przyrostu nie weźmie; od nieprawości odwróci rękę swoją, rzetelnie będzie rozsądzać między mężem a mężem,
9 według przykazań moich chodzić i sądów moich strzec będzie; aby czynić prawdę: ten sprawiedliwy jest, na pewno żyć będzie, mówi Pan Bóg. -
10 Lecz jeśli urodzi syna łotra, który wylewa krew i uczyni jedną z tych rzeczy,
11 a choć ich wszystkich nie. czyni, ale na górach jada i żonę bliźniego swego hańbi;
12 nędzarza i ubogiego uciska, popełnia grabież; zastawu nie zwraca, a ku bałwanom oczy swe podnosi; obrzydłość czyni, na lichwę daje i przyrost bierze:
13 czy żyć będzie? Nie będzie żył; ponieważ te wszystkie rzeczy obrzydliwe czynił; na pewno umrze, krew jego na nim będzie! -
14 A jeśliby zrodził syna, który, widząc wszystkie grzechy ojca swego, które popełniał, uląkłby się i nie czynił nic im podobnego:
15 na górach by nie jadał i oczu swych ku bałwanom domu izraelskiego nie podnosił, żony bliźniego swego niegwałcił i nikogo nie ucisnął,
16 zastawu by nie zatrzymywał i nie popełniłby grabieży, chleba swego dawałby łaknącemu, a nagiego okrywał odzieniem,
17 od krzywdy ubogiego odwróciłby rękę swą, lichwy i przyrostu nie brał, pełniłby sądy moje, chodziłby według przykazań moich: ten nie umrze w nie-prawości ojca swego, ale na pewno żyć będzie.
18 Ojciec jego, ponieważ krzywdę wyrządzał i gwałt czynił bratu, i źle czynił wpośród ludu swego; oto umarł w nieprawości swojej.
19 I mówicie: "Czemu nie poniósł syn nieprawości ojca?" Dlatego, że syn pełnił sąd i sprawiedliwość, wszystkich przykazań;. moich strzegł i wykonywał je, napewno żyć będzie.
20 Dusza, która zgrzeszy, ta umrze. Syn nie poniesie nieprawości ojca; a ojciec nie poniesie.nieprawości syna;sprawiedliwość sprawiedliwego na nim będzie, a bezbożność bezbożnego na nim będzie.
21 Lecz, jesli bezbożny będzie pokutował za wszystkie grzechy swoje, które popełnił, i będzie strzegł wszystkich przykazań moich, i będzie pełnił sąd i sprawiedliwość: na pewno żył będzie, a nie umrze.
22 Wszystkich nieprawości jego, które uczynił, pamiętać nie będę: w sprawiedliwości swej,którą czynił; żyć będzie.
23 Czy ja pragnę śmierci bezbożnego, mówi Pan Bóg, a nie, aby się nawrócił od dróg swoich, a żył? -
24 A jeśli się odwróci sprawiedliwy od sprawiedliwości swej,a czynić będzie nieprawość według wszystkich obrzydłości, które bezbożny zwykł czynić, czy żyć będzie? Wszystkie sprawiedliwości jego,które czynił; nie będą wspomniane;w przestępstwie, którym przestępował, i w grzechu swym, który popełnił, w nich umrze. -
25 I rzekliście: "Nie jest prosta droga Pańska!" Słuchajcież tedy, domu Izraelów! Czy droga moja nie jest prosta, a nie raczej drogi wasze krzywe są?
26 Bo gdy się odwróci sprawiedliwy od sprawiedliwości swej, a będzie czynił nieprawości, umrze w nich: w niesprawiedliwości, którą czynił, umrze.
27 A gdy się odwróci bezbożny od bezbożności swej, którą popełnił, a będzie czynił sąd i sprawiedliwość, ten duszę swą ożywi.
28 Bo jeśii rozważy i odwróci się od wszystkich nieprawości swych, które czynił, na pewno żyć będzie, a nie umrze.
29 I mówią synowie Izraelowi: "Nie jest prosta droga Pańska!" Czy drogi moje nie są proste, domu Izraelów; a nie raczej drógi wasze krzywe.-
30 Przeto każdego według drogi jego sądzić będę, domu Izraelów, mówi Pan Bóg. Nawróćcie się i czycie pokutę za wszystkie nieprawości wasze, a nie będzie wam nieprawość na upadek.
31 Odrzućcie od siebie wszystkie przestępstwa wasze, którymi przestępowaliście, a uczyńcie sobie serce nowe i ducha nowego. Czemu macie umierać, domu Izraelów?
32 Bo nie chćę śmieŕci umierającego, mówi Pan Bóg; nawróćcie się, a żyjcie!"

12. PIEŚŃ ELEGIJNA NAD OSTATNIMI KRÓLAMI JUDZKIMI (19,1-14). Alegoria lwicy i lwiąt: Joachaz (1-4); Joachin (5-9). Alegoria winnicy: Sedecjasz (10-14).
19
1 A ty podnieś żałosny płacz nad książętami Izraela,
2 I po wiesz: "Czemu matka twoja, lwica, między lwami legała? w pośrodku lwiąt wychowała szczenięta swoje.
3 I wypuściła jedno z lwiąt swoich, i stało się lwem, i nauczył się chwytać zdobycz i człowieka pożerać.
4 I usłyszały o nim narody, i nie bez ran swoich pojmały go, i przywiodły go w łańcuchach do ziemi Egipskiej
5 A gdy obaczyła, że stała się bezsilną i zginęła nadzieja jej, wzięła jedno z lwiąt swoich, lwem je uczyniła.
6 Ten chodził między lwami i stał się lwem,i nauczył się łapać zdobycz i ludzi pożerać.
7 Nauczył się wdowy czynić i miasta ich w pustynie obracać,i spustoszona została ziemia i napełnienie jej od brzmienia ryku jego.
8 I zeszły się przeciw niemu narody zewsząd z krain i zarzuciły nań sieć swoją, nie bez ran ich pojmany został.
9 I wsadzili go w klatkę, w łańcuchach przywiedli do króla babiłońskiego wypuścili go do ciemnicy, aby niebyło słychać więcej głosu jego na górach, lzraelskich: -
10 Matka twoja jak winnica we krwi twojej przy wodzie zasadzona; owoce jej i gałęzie jej urosły od wód mnogich.
11 I były w niej pręty mocne na berła panujących, i podniósł się wzrost jej między gałęziami, i obaczyła wysokość swą w mnóstwie latorośli swych.
12 I wyrwana została w gniewie i na ziemię rzucona, a wiatr palący wysuszył owoc jej; powiędły i poschły rózgi mocy jej, ogień ją pożarł.
13 A teraz przesadzona została na puszczę, w ziemi bezdrożnej i spragnionej.
14 I wyszedł ogień z rózgi gałęzi jej, który owoć jej pożarł, nie było na niej rózgi mocnej ani berła panujących." - Żałosny to płacz jest i będzie żałosnym płaczem.

III. Siódmy rok niewoli Joachina.(20,1-23,49)
I NIEWIERNOŚĆ IZRAELA, PRZYSZŁE OCZYSZCZENIE GO I ODNOWIENIE(20,1-44). Starsi radzą się proroka; odpowiedź(1-4): przypomnienie bałwochwalstwa Izraela w Egipce (5-9) i jego przewinień na pustyni (10-11), oraz następnego pokolenia,równie grzesznego (18-26), kultu wyżyn w ziemi Chanaan (27-29) i występków współziomków proroka na wygnaniu (30-31). Bóg wytraci grzesznych (32-38), ale nawróconych odprowadzi do ziemi Izraela i odnowi (39-44)
20
1 I stało się roku siódmego, w piątym miesiącu, dziesiątego dnia miesiąca, przyszli mężowie ze starszych izraelskich, aby pytać Pana, i siedli przede mną.
2 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
3 "Synu człowieczy, mów starszym izraelskim i powiesz do nich: To mówi Pan Bóg: Czy przyszliście, aby się mnie wypytać? Żyję ja, że wam nie odpowiem, mówi Pan Bóg.
4 Jeśli ich sądzisz, jeśli sądzisz synu człowieczy, obrzydłości ojców ich ukaż im. 5 I powiesz do nich: To mówi Pan Bóg: Dnia, którego wybrałem Izraela i podniosłem rękę moją dla potomstwa domu Jakubowego, i ukazałem się im w ziemi Egipskiej, i podniosłem rękę moją dla mch mówiąc:
6 "Ja Pan, Bóg wasz," owego dnia podniosłem rękę dla nich, aby ich wywieść z ziemi Egipskiej do ziemi, którą im upatrzyłem, opływającej mlekiem i miodem, która jest przednia między wszystkimi ziemiami.
7 I mówiłem do nich "Każdy obrażenia oczu swoich niech odrzuci, a bałwanami egipskimi nie kalajcie się; jam Pan, Bóg wasz."
8 I rozdrażnili mię, i nie chcieli mnie słuchać; żaden obrzydłości oczu swych nie porzucił ani bałwanów egipskich nie opuścili. I rzekłem, że wyleję gniew mój na nich i spełnię gniew mój nad nimi pośród ziemi Egipskiej.
9 I uczyniłem dla imienia mego, aby nie było gwałcone przed narodami, wpośród których byli, i między którymi ukazałem się im, aby ich wywieść z ziemi Egipskiej.
10 Wyrwałem ich więc z ziemi Egipskiej i wywiodłem ich na puszczę.
11 I dałem im przykazania moje, i pokazałem im sądy moje, przez które człowiek, pełniąc je, żyć będzie.
12 Nadto i sabaty moje dałem im, aby były znakiem między mną a między nimi, i żeby wiedzieli; żem ja Pan, poświęcający ich.
13 I drażnił mię dom Izraelów na puszczy, według przykazań moich nie chodzili i sądy moje porzucili; przez które człowiek, pełniąc je, żyć będzie; sabaty też moje gwałcili bardzo. Rzekłem tedy, że wyleję zapalczywość moją na nich na puszczy i zniszczę ich.
14 I uczyniłem dla imienia mego, aby nie było gwałcone przed narodami, spośród których ich wywiodłem przed ich oczyma.
15 Podniosłem rękę moją przeciw nim na puszczy, żebym ich nie wprowadził do ziemi, którą im dałem, opływającej mlekiem i miodem, najprzedniejszej ze wszystkich ziem,
16 ponieważ sądy moje porzucili i według przykazań moich nie chodzili, i sabaty moje gwałcili; bo za bałwanami serce ich chodziło.
17 I przepuściło im oko moje, że ich nie pobiłem ani ich nie wytraciłem na puszczy.
18 Ale mówiłem do synów ich na puszczy: "Według przykazalí ojców waszych nie chodźcie ani sądów ich nie strzeżcie, ani się bałwanami ich nie plugawcie.
19 Jam Pan, Bóg wasz; według przykazań moich chodźcie, sądów moich strzeżcie i pełnijcie je, i sabaty moje święćcie,
20 aby były znakiem między mną a między wami, i abyście wiedzieli, żem ja Pan, Bóg wasz"
21 I rozdrażnili mię synowie, według przykazań moich nie chodzili i sądów moich nie strzegli, żeby je pełnić, przez które człowiek będzie żył, gdy je wypełni, i sabaty moje gwałcili. I zagroziłem, że wyleję zapalczywość moją na nich i spełnię gniew mój nad nimi na puszczy.
22 Ale pohamowałem rękę moją i uczyniłem dla imienia mego, aby nie było zelżone przed narodami, spośród których ich wywiodłem przed ich oczyma.
23 Podniosłem znowu rękę moją przeciw nim na puszczy, że ich rozproszę między narody i rozwieję po ziemiach,
24 dlatego że sądów moich nie pełnili i przykazaniami moimi gardzili, i sabaty moje gwałcili, a za bałwanami ojcłów ich były oczy ich.
25 Przeto i ja dałem im przykazania niedobre i sądy, przez które by żyć nie mogli. 26 I splugawiłem ich w darach ich, gdy ofiarowali wszystko otwierające żywot, dla grzechów ich; a poznają, żem ja Pan.
27 Przeto mów do domu Izraelowego, synu człowieczy, i powiesz do nich: To mówi Pan Bóg: jeszcze i w tym bluźnili mi ojcowie wasi, gdy mną wzgardzili i porzucili mnie:
28 gdy wprowadziłem ich do ziemi, nad którą podniosłem rękę moją, że ją im dam, ujrzeli wszelki pagórek wysoki i wszelkie drzewo zielone, i ofiarowali tam ofiary swe, i składali tam swe drażniące ofiary i kładli tam zapach wonności swej, i ofiarowali płynne ofiary swoje.
29 I mówiłem do nich: "Cóż to jest za wyżyna, dokąd wy idziecie?" I nazwano ją "wyżyną" aż do dnia tego.
30 Przeto mów do domu Izraelowego: To mówi Pan Bóg: Zaiste drogą ojców waszych i wy się plugawicie i za obrażeniami ich wy cudzołożycie;
31 i przez ofiarowanie darów waszych, gdy przewodzicie synów waszych przez ogień, wy kalacie się wszystkimi bałwanami waszymi aż do dzisiejszego dnia, a ja wam odpowiadać mam, domu Izraelski? Żyję ja, mówi Pan Bóg, że wam nie odpowiem!
32 I nie spełni się myśl serca waszego, gdy mówicie: "Będziemy jak narody i jak pokolenia ziemi, że będziemy chwalić drzewo i kamienie."
33 Żyję ja, mówi Pan Bóg, że ręką mocną i ramieniem wyciągniętym i w zapalczywości wylanej będę królował nad wami.
34 I wywiodę was z narodów i zgromadzę was z ziem, do których jesteście rozproszeni, w ręce mocnej i w ramieniu wyciągniętym i w zapalczywości wylanej będę królował nad wami.
35 I przywiodę was na puszczę narodów, i będę się tam sądził z wami obliczem w oblicze.
36 Jak się sądem rozprawiłem przeciw ojcom waszym na puszczy ziemi Egipskiej, tak was sądzić będę, mówi Pan Bóg.
37 I podbiję was pod berło moje, i przywiodę was we więzach przymierza.
38 I wybiorę z was przestępców i bezbożnych, i z ziemi mieszkania ich wywiodę ich, ale do ziemi Izraela nie wejdą; i poznacie, żem ja Pan.
39 A wy, domu Izraelów, to mówi Pan Bóg: Każdy za bałwanami swymi idźcie i służcie im! A jeśli i w tym nie usłuchacie mnie i imię moje święte dalej plugawić będziecie przez dary wasze i przez bałwany wasze,
40 na górze świętej mojej, na górze wysokiej izraelskiej, mówi Pan Bóg, tam mi służyć będzie wszystek dom Izraelów, wszyscy, mówię, w ziemi, w której mi się podobać będą, i tam zażądam pierwocin waszych i początku dziesięcin waszych we wszystkich świętościach waszych.
41 Jak woń wdzięczną przyjmę was, gdy was wywiodę z narodów i zgromadzę was z ziem, do których byliście rozproszeni, i uświęcony będę w was przed oczyma narodów.
42 A poznacie, żem ja Pan, gdy was wwiodę do ziemi Izraela, do ziemi, o którą podniosłem rękę moją, że ją dam ojcom waszym.
43 I wspomnicie tam na drogi wasze i na wszystkie złości wasze, którymiście się skalali, i obmierzniecie sami sobie przed obliczem waszym dla wszystkich złości waszych, któreście czynili. A poznacie, żem ja Pan, gdy wam dobrze, uczynię dla imienia mego, a nie według waszych dróg złośliwych ani według sprośnych grzechów waszych, domu Izraelów! mówi Pan Bóg."

2 MIECZ PAŃSKI PRZECIW JEROZOLIMIE I AMMONITOM (20,45 21,32). Przypowieść o pożarze lasu południowego (20,45-48). Wyjaśnienie: miecz i Pański przeciw Izraelowi (49-21,5); wszystkie ręce omdleją (6-7). Miecz, wyostrzony na zabijanie (8-11), sprawi okropne spustoszenie w Izraelu (l2-17). Królowi babilońskiemu, szukającemu wróżby na rozdrożu (18-21), los wskazuje Jeruzalem, aby je obległ (22-24). Sedecjasz będzie poniżony (25-27). Miecz Pański zniszczy Ammonitów (28-32).
45 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
46 "Synu człowieczy, zwróć oblicze twoje na drogę południa i wylej mowę ku południowi i prorokuj do lasu pola południowego.
47 I powiesz lasowi południowemu: Słuchaj słowa Pańskiego: To mówi Pan Bóg: Oto ja zapalę w tobie ogień i spalę w tobie wszelkie drzewo zielone i wszelkie drzewo suche; nie będzie ugaszony płomień pożaru i zgorzeje w nim wszelkie oblicze od południa aż do północy.
48 I ujrzy wszelkie ciało, że ja, Pan, zapaliłem go, a nie będzie ugaszony "
49 - I rzekłem: "Ach, ach, ach, Panie Boże! Oni mówią o mnie: "Czy nie w przypowieściach ten mówi ?"
21
1 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "Synu człowieczy,. zwróć oblicze twoje ku Jeruzalem, a wylej mowę na świątynię i prorokuj przeciwko ziemi Izraelskiej.
3 powiesz ziemi Izraelskiej: To mówi Pan Bóg: Oto ja do ciebie dobędę miecza ego z pochwy jego, zabiję w tobie sprawiedliwego i bezbożnego.
4 dlatego że zabiłem w tobie sprawiedliwego i bezbożnego, przeto wyjdzie miecz mój z pochwy swojej na wszelkie ciało od południa aż o północy,
5 aby wiedziało wszelkie ciało że ja, Pan, dobyłem z pochwy miecza mego, który nie może być cofnięty:
6 - A ty, synu człowieczy, wzdychaj w skruszeniu bioder i w gorzkościach wzdychaj przed nimi.
7 A gdy powiedzą do ciebie: "Dlaczego ty wzdychasz ?" odpowiesz: "Dla wieści bo idzie, a struchleje każde serce i osłabną wszelkie ręce, i omdleje każdy duch, i po wszystkich kolanach pociekną wody. Oto idzie i stanie się, mówi Pan Bóg."
8 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
9 "Synu człowieczy, prorokuj i powiesz: To mówi Pan Bóg: Mów: Miecz, miecz naostrzony jest i wygładzony.
10 Aby siekł ofiary, wy-ostrzony jest; aby się lśnił, jest wygładzony. Który ruszasz berło syna mego, wyciąłeś wszelkie drzewo.
11 A dałem go wygładzić, aby był ręką trzymany; ten miecz jest wyostrzony i jest on wygładzony, aby był w ręce zabijającego.
12 Wołaj i zawódź, synu człowieczy, bo jest on uczyniony na lud mój, on jest na wszystkich książąt izraelskich, którzy uciekli; pod miecz dani są z ludem moim. Przeto bij się po biodrze,
13 bo wypróbowany jest, i to, gdy berło wywróci i nie będzie go, mówi Pan Bóg.
14 Ty tedy, synu człowieczy, prorokuj, a bij ręką w rękę; i niech się podwoi miecz, i niech się potroi miecz zabitych. Jest to miecz zabijania wielkiego, który w nich wywołuje przerażenie
15 i trwogę serca, i mnoży upadki. We wszystkich bramach ich dałem grozę miecza ostrego i wygładzonego na błyskanie, pokrytego na zabijanie.
16 Zaostrz się, idź na prawą lub na lewą stronę, gdziekolwiek jest chęć oblicza twego.
17 Ale i ja będę klaskał ręką w rękę i zaspokoję gniew mój; ja, Pan, powiedziałem."
18 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
19 "A ty, synu człowieczy, połóż sobie dwie drogi, aby przyszedł miecz króla babilońskiego; z ziemi jednej wyjdą obydwie i ręką losy ciągnąć będzie, na początku drogi miejskiej radzić się będzie.
20 Drogę położysz, aby przyszedł miecz do Rabbat synów Ammona i do Judy, do Jeruzalem bardzo obronnego.
21 Bo stanął król babiloński na rozstaju, na początku dwu dróg, wróżby szukając, mieszając strzały, pytał się bałwanów, radził się trzew.
22 Po prawicy jego była wieszczba na Jeruzalem, aby stawiać tarany, aby otworzyć usta na bicie, aby podnieść głos w okrzyku, aby stawiać tarany przeciw bramom, aby usypać groblę, aby zbudować baszty.
23 I będzie im się wydawało, że się na próżno radzi wyroczni i że spoczynek sobotni naśladuje; ale on wspomni na nieprawość, aby ich pojmać.
24 Przeto to mówi Pan Bóg: Dlatego żeście wspomnieli na nieprawość waszą i odkryliście przestępstwa wasze i pokazały się grzechy wasze we wszystkich myślach waszych, dlatego, mówię, żeście wspomnieli, ręką pojmani będziecie.
25 - A ty niecny, bezbożny wodzu izraelski, którego dzień przyszedł, czasu nieprawości zamierzony,
26 to mówi Pan Bóg: Zdejm tiarę, zrzuć koronę! Czy to nie ona jest, która zniżonego wywyższyła, a wywyższonego zniżyła?
27 Nieprawością, nieprawością, nieprawością uczynię ją; a to się nie stało, aż przyszedł, którego jest sąd, i dam mu.
28 - A ty, synu człowieczy, prorokuj i mów: To mówi Pan Bóg o synach Ammona i o urąganiu ich; i powiesz: Mieczu, mieczu, wyjdź z pochwy na zabijanie, wygładź się, abyś zabijał a błyskał się;
29 gdy tobie upatrywano próżności i wróżono kłamstwa, abyś był rzucony na szyję poranionych bezbożników, których przyszedł dzień, czasu nieprawości zamierzony.
30 Wróć się do pochwy swojej; na miejscu, na którym zostałeś stworzony, w ziemi narodzenia twego sądzić cię będę.
31 I wyleję na ciebie rozgniewanie moje, w ogniu zapalczywości mojej dmuchnę na ciebie i dam cię w ręce ludzi głupich i gotujących zgubę.
32 Dla ognia będziesz pastwą, krew twoja będzie wśród ziemi, zapomną ciebie; bo ja, Pan, mówiłem "

3. ZBRODNIE JEROZOLIMY (22,1-31). Ogólne oskarżenie (1-5). Szczegółowe wyliczenie win (6-12). Mieszkańcy będą rozproszeni między narody (13-16). Wypalenie żużli (17-22). Ogólny zalew występku (22,23-31).
1 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "A ty, synu człowieczy, czy nie sądzisz, czy nie sądzisz miasta krwawego?
3 I ukażesz im wszystkie obrzydłości jego, i powiesz: To mówi Pan Bóg: Miasto, które przelewa krew pośród siebie, aby przyszedł czas jego, i które czyniło bałwany przeciw samemu sobie, żeby splugawione było!
4 We krwi twej, która przez ciebie została wylana, zgrzeszyłoś i bałwanami twymi, któreś czyniło, skalałoś się; i przybliżyłoś dni twoje, i przywiodłoś czas lat twoich, dlatego cię dałem na zelżenie narodom i na pośmiewisko wszystkim ziemiom.
5 Które blisko są i które daleko od ciebie, triumfować będą nad tobą, skalane, sławne, wielkie w zatraceniu!
6 - Oto książęta izraelscy, każdy ramienia swego używał w tobie na wylewanie krwi.
7 Ojca i matkę znieważali w tobie, przychodnia uciskali pośród ciebie, sierotę i wdowę zasmucali u ciebie.
8 Świątyniami moimi gardziłoś, a sabaty moje splugawiłoś.
9 Mężowie oszczercy byli w tobie na wylewanie krwi, i na górach jadali w tobie, występków się dopuszczali pośród ciebie.
10 Sromotę ojca odkrywali w tobie, nieczystość miesięcznicy poniżali w tobie;
11 i każdy z żoną bliźniego swego czynił obrzydłość, i świekr synową swoją kaził niegodziwie, brat siostrę swoją, córkę ojca swego gwałcił w tobie.
12 Podarki brali w tobie na wylewanie krwi, lichwę i naddatek brałoś, i przez chciwość uciskałoś bliźnich twoich, a o mnie zapomniałoś, mówi Pan Bóg.
13 - Oto klasnąłem rękoma swymi na chciwość twoją, której się dopuszczałoś, i na krew, która rozlana została, wpośród ciebie.
14 Czy wytrzyma serce twoje albo przemogą ręce twoje w dni, które ja uczynię tobie? Ja, Pan, powiedziałem i uczynię.
15 I rozproszę cię między narody i rozwieję cię po ziemiach i uczynię, że zniknie nieczystość twoja od ciebie.
16 I posiądę cię przed oczyma narodów, a poznasz, żem ja Pan."
17 I stało się słowo Pańskie do mnie, mówiąc:
18 "Synu człowieczy, obrócił mi się dom izraelski w żużel; wszyscy oni to miedź i cyna, i żelazo, i ołów wewnątrz pieca, żużlem ze srebra stali się.
19 Przeto to mówi Pan Bóg: Dlategożeście się wszyscy obrócili w żużel, przeto oto ja zgromadzę was wpośród Jeruzalem.
20 Jak gromadzą srebro i miedź, i cynę, i żelazo, i ołów w środku pieca, abym w nim ogień zapalił dla stopienia, tak zgromadzę w zapalczywości mojej i w gniewie moim, i odpocznę, i stopię was.
21 I zgromadzę was, i podpalę was ogniem zapalczywości mojej, i stopieni będziecie wpośród niego.
22 Jak się topi srebro wpośród pieca, tak będziecie wpośród niego, a poznacie, żem ja Pan, gdy wyleję rozgniewanie moje na was."
23 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
24 "Synu człowieczy, mów do niej: Ty jesteś ziemią nieczystą a deszczem nie pokropioną w dzień zapalczywości.
25 Sprzysiężenie proroków wpośród niej, jak lew ryczący i chwytający zdobycz dusze pożerali, bogactwa i kosztowności zabierali, wdów jej namnożyli wpośród niej.
26 Kapłani jej wzgardzili zakonem moim i splugawili świątynie moje; między świętą rzeczą a nieświętą nie robili różnicy, i między plugawym a czystym nie zachowali przedziału, a od sabatów moich odwracali oczy swoje, i byłem splugawiony wpośród nich.
27 Książęta jej wpośród mej jak wilki chwytające zdobycz na wylewanie krwi i na tracenie dusz i na chciwe szukanie zysków.
28 A prorocy jej polepiali ich bez domieszki, upatrując próżności i prorokując im kłamstwa, mówiąc: "To mówi Pan Bóg," gdy Pan nie mówił.
29 Lud ziemi dopuszczał się zdzierstwa i łupił gwałtownie, nędzarza i ubogiego trapił, i przychodnia uciskali zdzierstwem bezprawnie.
30 I szukałem wśród nich męża, który by zastawił płot i stanął przeciwko mnie zagradzając mi ziemię, abym jej nie rozproszył, a nie znalazłem.
31 I wylałem na nich rozgniewanie moje, ogniem gniewu mego strawiłem ich, drogę ich oddałem na głowę ich, mówi Pan Bóg."

4. DWIE SIOSTRY NIERZĄDNE OOLLA I OOLIBA (23,1-49). Dwie siostry, przedstawiające Samarię i Jerozoümę, cudzołożyły najpierw w Egipcie (1-4). Potem Samaria grzeszyła z Asyryjczykami i została ukarana (5-10). Jerozolima podobnie z Asyryjczykami (11-13), z Chaldejczykami (14-18) i z Egiptem (19 21); dlatego będzie ukarana przez Chaldejczyków (22-27) i wypije kielich Samary (28-35). Nowy obraz występków obu sióstr (36-44) i ich kary (45-49).
23
1 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "Synu człowieczy, były dwie niewiasty, córki jednej matki.
3 I dopuściły się nierządu w Egipcie, w młodości swej nierządu się do- puściły; tam pieszczono piersi ich i starto brodawki ich dojrzałości.
4 A imiona ich: Oolla starsza, a Ooliba, siostra jej, młodsza. I miałem je, i urodziły synów i córki. A imiona ich: Samaria Oolla, a Jeruzalem Ooliba.-
5 A tak cudzołożyła Oolla przy mnie i szalała ku miłośnikom swoim, ku Asyryjczykom przybliżającym się,obleczonym w błękit,
6 książętom i urzędnikom, młodzieńcom rozkosznym, co do jednego jezdnym, wsiadającym na konie.
7 I oddała się im na wszeteczeństwa, wybranym synom asyryjskim wszystkim, i z wszystkimi, ku którym szalała, w nieczystościach ich skalała się.
8 Nadto i wszeteczeństw swoich, które miała w Egipcie, nie opuściła; bo i oni sypiali z nią w młodości jej, oni też starli brodawki jej i wylali wszeteczeństwo swe na nią.
9 Przeto wydałem ją w ręce miłośników jej, w ręce synów Assura, ku którym żądzą szalała.
10 Oni odkryli sromotę jej, synów i córki jej pobrali, a samą mieczem zabili; i stały się niewiastami złej sławy, i sądy wykonali na niej."
11 "Gdy to ujrzała siostra jej Ooliba, jeszcze więcej niż ona rozszalała żądzą, a wszeteczeństwem swym ponad wszeteczeństwo swej siostry synom
12 Assura niewstydliwie się oddawała, książętom i urzędnikom do niej przychodzącym, ubranym w różnobarwne szaty, jezdnym, którzy jeździli na koniach, i młodzieńcom wszystkim pięknej urody.
13 I ujrzałem, że skalana była droga jedna obydwu.
14 - I pomnożyła jeszcze wszeteczeństwa swoje, i gdy ujrzała mężów na ścianie malowanych - obrazy Chaldejczyków barwami oddane
15 - i rycerskim pasem na biodrach przepasanych, i turbany kolorowe na głowach ich, postawy książęce wszystkich, podobieństwo synów Babilonu i ziemi Chaldejskiej, w której się urodzili,
16 szalała ku nim pożądliwością oczu swych i posyłała do nich posłów do Chaldejskiej ziemi.
17 A gdy weszli do niej synowie babi
18 Odkryła też wszeteczeństwa swe i obnażyła sromotę swą, i odstąpiła dusza moja od niej, jak była odstąpiła dusza moja od siostry jej.
19 - Rozmnożyła też wszeteczeństwa swe wspominając dni młodości swej, w których nierządu dopuszczała się w ziemi Egipskiej.
20 I szalała pożądliwością ku leżeniu z nimi, których ciała są jak ciała osłów, a upływ ich jak upływ koński.
21 I odnowiłaś złość młodości swej, gdy pieszczono w Egipcie piersi twoje i starto brodawki twej dojrzałości.
22 - Przeto, Oolibo, to mówi Pan Bóg: Oto ja pobudzę przeciw tobie wszystkich miłośników twoich, którymi się nasyciła dusza twoja, i zgromadzę ich przeciw tobie wokoło,
23 synów Babilonu i wszystkich Chaldejczyków, szlachtę i tyranów, i książąt, wszystkich synów Asyrii, młodzieńców urodziwych, rotmistrzów i urzędników wszystkich, książąt nad książętami i sławnych jeźdźców.
24 I przyjdą przeciw tobie gotowi z wozami i z kołami, mnóstwo narodów, pancerzem i tarczą i przyłbicą uzbroją się przeciw tobie zewsząd, i przedłożę im sąd, i będą cię sądzić według praw swoich.
25 I zwrócę przeciw tobie żarliwość moją, którą spełnią na tobie w zapalczywości, nos twój i uszy twoje obetną, a co zostanie, mieczem rozsiekają; oni synów twoich i córki twoje pojmają, a ostatek twój ogniem pożarty będzie.
26 I obnażą cię z szat twoich, i zabiorą przedmioty chwały twej.
27 I uczynię, że zniknie niecnota twoja od ciebie i wszeteczeństwo twoje z ziemi Egipskiej, i nie podniesiesz oczu twych na nich, ani nie będziesz więcej Egiptu wspominać.
28 - Bo to mówi Pan Bóg: Oto ja dam cię w ręce tych, których nienawidzisz, w ręce tych, których była syta dusza twoja.
29 A postąpią z tobą w nienawiści i zabiorą wszystkie prace twoje, a zostawią cię nagą i zelżywości pełną, i odkryje się sromota wszeteczeństw twoich, niecnota twoja i nierządy twoje.
30 Uczynili to tobie, bo nierząd uprawiałaś z narodami, między którymi skalałaś się bałwanami ich.
31 Drogą siostry twojej chodziłaś, dam kielich jej w rękę twoją.
32 To mówi Pan Bóg: Kielich siostry twej pić będziesz, głęboki i szeroki, będziesz na pośmiewisko i na natrząsanie, które najwięcej bierze w siebie.
33 Pijaństwem i boleścią napełniona będziesz, kielichem żałości i smutku, kielichem siostry twej Samarii.
34 I będziesz go piła, a wypijesz go aż do drożdży, i skorupy jego pożresz, i piersi swoje podrzesz; bo ja mówiłem, mówi Pan Bóg.
35Przeto to mówi Pan Bóg: Ponieważ mnie zapomniałaś i zarzuciłaś mię za ciało twoje, ty też ponieś złość twoją i cudzołóstwo twoje."
36 I rzekł Pan do mnie mówiąc: "Synu człowieczy, czy chcesz sądzić Oollę i Oolibę, i oznajmić im niecnoty ich?
37 Bo cudzołożyły, a krew w rękach ich i z bałwanami swymi cudzołożyły; nadto i synów swych, których mi urodziły, ofiarowały im ná pożarcie.
38 Ale i to mi uczyniły: splugawiły świątynię moją owego dnia i sabaty moje zgwałciły.
39 A ofiarowawszy synów swych bałwanom swoim wchodziły w tym samym dniu do świątyni mojej, aby ją skalać: to też uczyniły wpośród domu mego.
40 Posyłały do mężów, przychodzących z daleka, do których poselstwo były wyprawiły; a tak oto przyszli ci, dla których się umyłaś i pomalowałaś barwiczką oczy swe, i ustroiłaś się w ozdoby niewieście.
41 Usiadłaś na łożu bardzo pięknym, a stół przygotowany był przed tobą, kadzidło moje i olejek mój położyłaś na nim.
42 A głos mnóstwa wykrzykującego był przy nim i mężom, których z mnóstwa ludzi przywodzono - a przychodzili z puszczy - kładziono naramienniki na ręce ich i wieńce nadobne na głowy ich.
43 I powiedziałem do tej, która zdarła się na cudzołóstwach: Teraz będzie rozpustę uprawiała we wszeteczeństwie swoim też i ta.
44 I weszli do niej jako do niewiasty nierządnej; tak wchodzili do Oolli i do Ooliby, niewiast niecnotliwych.
45 - A tak mężowie sprawiedliwi są; ci je osądzą sądem cudzołożnic i sądem wylewających krew; bo są cudzołożnicami i krew w rękach ich.
46 Bo to mówi Pan Bóg: Przywiedź do nich gromadę,
47 a wydaj je na rozruch i na grabież, i niech będą ukamienowane kamieniami narodów, i niech będą przebite mieczami ich, synów i córki ich pobiją, a domy ich ogniem spalą.
48 I zniosę występek z ziemi, a nauczą się wszystkie niewiasty, aby nie czyniły podług występku ich. I złożą występek wasz na was, i grzech bałwanów waszych poniesiecie. A wiedzieć będziecie, żem ja Pan Bóg."

IV Dziewiąty roh niewoli joachina. (24,1-21) 1. SĄD NAĐ JEROZOLIMĄ (24,1-14). Początek oblężenia Jerozolimy (1-2). Wynik oblężenia i ĺos mieszkańców, zapowiedziany w przypowieści o garnku pełnym mięsa na ogniu i o rdzy, która się nie daje usunąć (3-14).
24
1 I stało się słowo Pańskie do mnie roku dziewiątego, w dziesiątym miesiącu, dziesiątego dnia miesiąca, mówiąc
2 "Synu człowieczy, napisz sobie imię dnia tego, w którym utwierdził się król babiloński przeciwko Jeruzalem dzisiaj.
3 - A powiesz przez podobieństwo do domu drażniącego przypowieść i odezwiesz się do nich: To mówi Pan Bóg: postaw garniec, postaw, mówię, wlej weń wody.
4 Pozbieraj sztuki jego do niego, każdą sztukę dobrą, udziec i mostek, wyborne i kości pełne.
5 Weź co najtłustsze bydlę, ułóż też stosy kości pod nim; wykipiał war jego i uwarzyły się kości jego w jego środku.
6 Przeto to mówi Pan Bóg: Biada miastu krwawemu, garncowi, którego rdza jest w nim, a rdza jego nie wyszła z niego; sztukę po sztuce wyciągnij z mego, nie padł nań los.
7 Bo krew jego jest wewnątrz niego, na najczystszą skałę wylało ją; me wylało jej na ziemię, żeby mogła być zakryta prochem.
8 Abym przywiódł zagniewanie moje i pomstą się pomścił, dałem krew jej na najczystszą skałę, żeby nie była zakryta.
9 Przeto to mówi Pan Bóg: Biada miastu krwi, dla którego ja uczynię wielki stos na ogień.
10 Zgromadź kości, które ogniem podpalę, rozgotuje się mięso i uwarzy wszystka przyprawa, a kości się zeschną.
11 Wstaw też garniec próżny na węgle, żeby się rozpalił i rozpuściła się miedź jego, i rozpłynęła się w nim nieczystość jego i strawiła się rdza jego.
12 Z wielką pracą pocono się, a nie wyszła z niego zbytnia rdza jego, nawet przez ogień.
13 Nieczystość twoja obrzydła, bo cię chciałem oczyścić, a nie zostałaś oczyszczona od plugastw twoich; ale ani nie będziesz oczyszczona pierwej, aż zaspokoję rozgniewanie moje na tobie.
14 Ja, Pan, powiedziałem: Przyjdzie i uczynię, nie pominę ani nie przepuszczę, aniˇsię nie dam naprosić; według dróg twoich i według uczynków twoich sądzić cię będę, mówi Pen."

2 SYMBOLICZNE ZACHOWANIE SIĘ EZECHIELA PO ŚMIERCI ŻONY (24,15-27). Prorok ma się wstrzymać od wszelkich oznak żałoby (15-18). Symbolizm (19-24). Milczenie proroka skończy się z otrzymaniem wiadomości o upadku Jerozolimy (25-27).
15 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
16 "Synu człowieczy, oto ja zabieram od ciebie kochanie oczu twoich porażeniem, a nie będziesz żałował áni płakał, ani nie pociekną łzy twoje.
17 Wzdychaj milcząc, żałoby umarłych nie uczynisz; wieniec twój niech będzie na tobie obwiązany i obuwie twe będzie na nogach twoich, i odzieniem nie zasłaniaj twarzy, ani potraw żałobnych nie jedz "
18 Mówiłem zatem do ludu z rana, a żona moja umarła wieczorem; i uczyniłem rano, jak mi rozkazał.
19 - I mówlł do mnie lud: "Czemu nan1 nie powiesz co te rzeczy znaczą, które ty czynisz
20 I rzekłem do nich: "Słowo Pańskie stało się do mnie mówiąc:
21 Mów domowi Izraelowemu: To mówi Pan Bóg: Oto ja sprawię świątynię moją, pychę panowania_ waszego i kochanie oczu waszych, i o co się lęka dusza wasza; synowie wasi i córki wasze, których zostawiliście, od miecza polegną.
22 A uczynicie, jak ja uczyniłem: ust odzieniem nie nakryjecie i potraw żałobnych jeść nie. będziecie.
23 Wieńce będzie mieć na głowach waszych i obuwie na nogach, nie będziecie żałować ani płakać; ale będzie schnąć w nieprawościach waszych, a każdy będzie wzdychał do brata swego.
24 I będzie wam Ezechiel znakiem; wedle wszystkiego, co uczynił, czynić będziecie, gdy to przyjdzie, a poznacie, żem ja Pan Bóg."
25 - "A ty, synu człowieczy, oto w dzień, którego wezmę od nich moc ich i radość godności, i pożądanie oczu ich, na którym spoczywają dusze ich synów i córki ich, owego dnia,
26 gdy przyjdzie do ciebie uciekający, aby oznajmić tobie,
27 owego dnia, mówię, otworzą się usta twoje z tym, który uciekł, i będziesz mówić; i nie będziesz dalej należeć. I będziesz im znakiem, a wiedzieć będziecie, żemˇ ja Pan:

CZĘŚC II
(25,1- 32,32)

PROROCTWA PRZBCIW, NARODOM
POGAŃSKIM.

1. PROROCTWA PRZECIW AMMONI-
TOM (25;1-7).
25
1 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "Synu człowieczy, zwróć oblicze twoje przeciw synom Ammona i będziesz prorokowało nich.
3 I powiesz synom Ammona: Słuchajcie słowa Pana Boga. To mówi Pan Bóg: Dlatego, że mówiłeś: "Hej, hej!" nad świątynią moją, że splugawiona jest, i nad ziemią Izraelską, że spustoszona, i nad domem Judzkim, że zaprowadzeni są w niewolę:
4 przeto ja ciebie dam synom Wschodu w dziedzictwo, i postawią stajnie swoje w tobie, i rozbiją w tobie namioty swoje; oni jeść będą zboże twoje i oni pić będą mleko twoje.
5 I uczynię Rabbat mieszkaniem wielbłądów, a synów Ammona legowiskiem bydła; i poznacie, żem ja Pan.
6 Bo to mówi Pan Bóg: Dlatego żeś klaskał ręką i tupałeś nogą i radowałeś się ze wszystkiego serca nad ziemią Izraelską,
7 przeto oto ja wyciągnę rękę moją na ciebie i dam cię na rozchwycenie narodom, i wytnęcię z ludów, i wytraéç cię z ziemi, i zetrę, a poznasz, żem ja Pan."
2. PROROCTWO PRZECIW MOABITOM (25,8-ll).
8 To mówi Pan Bóg: "Za to, że mówili Moab i Seir: "Oto dom judzki jest jak wszystkie inne narody,"
9 przeto oto ja otworzę ramię Moabowe od miast, od miast, mówię, jego i od granic jego, znamienite ziemie Betiesimot i Belmeon i Kariataim synom Wschodu z synami Ammona, i dam ją w dziedzictwo, żeby nie było więcej pamięci synów Ammona między narodami.
10 Z Moabem też uczynię sądy i poznają, żem ja Pan."

3.PROROCTWO PRZECIW EDOMITOM (25,12-14).
12 To mówi Pan Bóg "Za to,że Idumea uczyniła pomstę; aby śię pomścić nad synami judzkimi, i występując zgrzeszyła, i pomsty żądała nad nimi, I przeto to mówi Pan Bóg
13 Wyciągnę rękę moją nad Idumeą i zniosę z niej człowieka i bydlę, i uczynię ją pustą od południa, a którzy są w Dedanie,
14 I od miecza polegną. I uczynię pomstę moją nad Idumeą ręką ludu mego izraelskiego i uczynią w Edomie według gniewú mego i zapalczywości mojej; i poznają pomstę moją, mówi Pan Bóg."

4. PROROCTWO I RZECIW FILISTYNOM (25,1 15-7).
15 To mówi Pań Bóg: "Za to; że uczynili pomstę Filistyni i mścili się z wszystkiego serca zabijając i wypełniając nieprzyjaźni stare,
16 przeto to mówi Pan Bóg: Oto ja wyciągnę rękę moją na Filistynów i pobiję zabijaczów, i wytracę ostatek krainy pomorskiej; i uczynię nad nimi pomsty wielkie, karząc w zapalczywości, a poznają, żem ja Pan, gdy uczynię pomstę moją nad nimi."
5. PROROCTWO PRZECIW TYROWI (26,1-2I). Wyrok Boga przeciw Tyruwi (1-6).Wykonanie wyroku przez Chaldejczyków (7-l 4). Pieśń żałobna książąt morskich (15-18).Tyr w krainie umarłych (19-21).
26
1 I stało się jedenastego roku, pierwszego dnia miesiąca, stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc
2 "Synu człowieczy, za to, że mówił Tyr o Jeruzalem: "Hej! połamano bramy narodów; obróciła się do mnie, napełnię się, spustoszona jest,"
3 przeto mówi Paż1 Bóg: Oto ja przeciw tobie, Tyrze;: i przywiodę na ciebie narody wielkié, jak wzdyma się morze falujące:
4 I rozwalą mury Tyru; i zburzą wieże jego, i wyskrobię proch jego z niego, i uczynię go jak najczystszą skałę.
5 Na suszenie niewodów będzie wpośród morza; bo já rzekłem, mówi Pan Bóg, i będzie na rozchwycenie narodom.
6 Córki też jego, które są na polu, mieczem pobite będą; a poznają, żem ja Pan.
7 - Bo to mówi Pan Bóg: Oto ja przywiodę na Tyr od północy, Nabuchodolozora, króla babilońskiego, króla królów, z końmi i z wozami i z jezdnymi, ze zgrają i z ludem wielkim.
8 Córki twoje, któré są na polu, mieczem pobije, i otoczy cię basztami, i úsypie groblę wokoło, i podniesie przeciw tobie tarczę.
9 I tarany postawi przeciw murom, a wieże twoje zburzy orężem swoim.
10 Od zalewu koni jego okryje cię proch ich, od tętentu jezdnych i kół wozów poruszą się mury twoje, gdy wejdzie bramami twymi, jak przez wejście do miasta zburzonego.
11 Kopytami koni swych zdepce wszystkie ulice twoje, twój lud mieczem siec będzie, a słupy twoje sławne na ziemiç upadną.
12 Spustoszą majętności twoje, rozchwycą kupiectwa twoje i rozwalą mury twoje, a domy twe okazałe wywrócą; i kamienie twoje, i drzewo twoje, i proch twój w głębię wody wrzucą:
13 I uczynię, że ustanie mnóstwo pieśni twoich,ˇa głos cytr twoich nie będzie więcej słyszany.
14 I uczynię cię najczystszą skałą, suszeniem niewodów będziesz, nie zbudują cię więcej, bo ja powiedziałem mówi Pan Bóg.
15 To mówi Pan Bóg Tyrowi: Czy od głosu walenia się twego i od wzdychaniaˇpobitych twoich, gdy będą zabijani wpośród ciebie, nie zachwieją się wyspy ?
16 I zstąpią ze stolic swych wszyscy książęta morscy, i zdejmą odzienie swoje, i różnobarwne szaty swoje odrzucą, a obloką się zdumieniem; na ziemi usiądą, a zdumienie nagłym upadkiem twoim; dziwować się będą.
17 I podniosą nad tobą narzekanie; i rzekną tobie: "Jakże zginąłeś, ty, który mieszkasz na morzu, grodzie znamienity, który byłeś mocny na morzu z mieszkańcami swymi, których się bali wszyscy!
18 Teraz zdumieją się okręty w dzień strachu twego i zatrwożą się wyspy na morzu, przeto iż nikt nie wychodzi z ciebie."
19 - Bo to mówi Pan Bóg; Gdy cię uczynię miastem spustoszonym jak miasta, w których się nie mieszka, i przywiodę na cię głębinę i okryją cię wody mnogie, a ściągnę cię z tymi,
20 którzy zstępują do dołu, do ludu wiecznego, i położę cię w ziemi głębokiej; jak pustynie dawne, z tymi, których sprowadzają do dołu, aby w tobie nie mieszkano, i gdy okażę chwałę w ziemi żyjących
21 wniwecz cię obrócę i nie będzie ciebie, a gdy cię szukać będą, nie znajdą cię więcej na wieki, mówi Pan Bóg."
6. PIEŚŃ ELEGIJNA NA UPADEK 'TYRU (27,1-36). Wstęp (l-3a). Tyr okrętem zbudowanym przez wszystkie narody (3b-9a).,Ludy broniące Tyru i prowadzące z nim handel (9b-25). Wyjazd i rozbicie okrętu (26-27).Przerażenie tych, którzy o tym usłyszą (28-31).Przeszłość i teraźniejszość (32-36).
27
1 I stało się słowo Pańskie do i mnie mówiąc
2 "A tak ty; synu człowieczy; podnieś nad Tyrem narzekanie i powiesz Tyrowi,
3 który mieszka u wejścia do morza, kupiectwu narodów, do wysp ' mnogich: To mówi Pan: O Tyrze! ty mówiłeś:
4 "Ja jestem doskonałej piękności, i w sercu morza położony." Sąsiedzi twoi, którzy cię zbudowali, dokonali piękności twojej,
5 z jodeł Saniru zbudowali cię ze wszystkimi pokładami morskimi; cedrowe drzewo z Libanu wzięli, aby ci maszt postawić.
6 Dęby z Basanu ciosali na wiosła twoje, okrętowych ławek naczynili tobie ze słoniowej kośá indyjskiej; a komory z wysp włoskich.
7 Bisior rozmaity z Egiptu tkano tobie na żagle, aby były na, maszcie zawieszone, błękit i szkarłat z wysp Elisa były przykryciem twoim.
8 Mieszkańcy Sydonu i Aradczycy byli żeglarzami twymi, mędrcy two1, Tyrze; byli sternikami twymi.
9 Starsi z Gebal i mędrcy jego mieli żeglarzy na posługę rozlicznego sprzętu twego. Wszystkie okręty morskie i żeglarze ich byli nędzy ludem kupiectwa twego.
10 Persowie i Lidyjczycy i Libijczycy byli w wojsku twoim, mężowie wojownicy twoi; tarczę i przyłbicę wieszali w tobie dla ozdoby twojej.
11 Synowie Aradu z wojskiem twoim byli na murach twoich wokoło; lecz i Pigmejowie, którzy byli na wieżach twoich, sajdaki swoje rozwieszali na murach twoich wokoło; oni dopełnili piękności twojej.
12 I Kartagińczycy, kupcy twoi, mnóstwem wszelakiego bogactwa, srebrem, żelazem, cyną i ołowiem napełnili jarmarki twoje Grecka ziemia, Tubal i Mosoch byli kupcami twoimi, niewolników i naczynia miedziane przywozili ludowi twemu
14 Z domu Togormy konie i jezdnych i muły przywodzili na targ twój.
15 Synowie Dedana kupcami twoimi byli, wyspy rozmaite kupiectwem ręki twojej, zęby słoniowe i hebanowe wymieniały w kupiectwie.
16 Syryjczyk, kupiec twój, dla mnóstwa robót twoich kamienie drogie i szkarłat, i sztuki wzorzyste, i bisior, i jedwab, i chodchod wykładał na targu twoim.
17 Juda i ziemia Izraela byli kupcami twymi, pszenicę przedniejszą, balsam i miód, i oliwę, i żywicę wykładali na jarmarkach twoich.
18 Damasceńczyk był kupcem twoim dla mnóstwa robót twoich, dla mnóstwa rozmaitych bogactw, dostarczał wina gęstego i wełny najlepszej barwy.
19 Dan i Grecka ziemia i Mosel na jarmarkach twoich rozkładali kute żelazo, staktę i cynamon na kupowanie twoje.
20 Dedan kupczył z tobą kobiercami na siadanie.
21 Arabska ziemia i wszyscy książęta Kedaru byli kupcami ręki twojej, z jagniętami i z baranami z koźlętami przychodzili do ciebie kupcy twoi.
22 Sprzedawcy Saby i Reemy byli kupcami twymi, ze wszelakimi przedniejszymi korzeniami, z drogimi kamieniami i ze złotem, które wykładali na targu twoim.
23 Haran i Cherze i Eden, kupcy twoi, Saba, Assuri Chelmad sprzedawcy twoi; 24 ci handlowali z tobą rozmaicie, płaszczami błękimymi i wzorzystymi, i cennymi skarbami, które były obwinięte i związane powrozami; cedry też miewali na targach twoich.
25 Okręty morskie były książętami twoimi w kupiectwie twoim; i napełnniłeś się i wsławił bardzo w sercu morza.
26 Na wielkie wody zaprowadzili cię żeglarze twoi; wiatr południowy strzaskał cię w: sercu morza.
27 Bogactwa twe i skarby twoje i rozmaite narzędzia twoje, żeglarze twoi i sternicy twoi, którzy utrzymywali sprzęty twoje i byli przełożonymi nad ludem twoim, mężowie też wojenni twoi, którzy byli w tobie, ze wszystkim gminem twoim, który jest wpośród ciebie, polegną w sercu morza w dzień upadku twego. 28 Od głosu wołania żeglarzów twoich zatrwożą się okręty
29 i wyjdą z okrętów swych wszyscy, którzy trzymali wiosło, żeglarze i wszyscy sternicy morscy na ziemi staną;
30 i będą narzekać nad tobą głosem wielkim, i będą wołać gorzko, i nasypią prochu na głowy swe,
31 i popiołem się posypią. I ogolą głowy dla ciebie, i opaszą się włosiennicami, i będą cię opłakiwać w gorzkości duszy płaczem bardzo gorzkim.
32 I podniosą nad tobą pieśń żałobną, i będą nad tobą żałośnie płakać: "Któż jest jak Tyr, który umilkł w pośrodku morza?
33 Ty, który towarami twymi, wychodzącymi z morza, napełniałeś narodów wiele, mnóstwem bogactw twoich i ludzi twoich wzbogacałeś królów ziemi,
34 teraz jesteś strzaskany przez morze, w głębię wód bogactwa twoje i wszystko mnóstwo twoje, które było w pośrodku ciebie, wpadło.
35 Wszyscy mieszkańcy wysp zdumieli się nad tobą, a królowie ich wszyscy, nawałnością wstrząśnięci, zmienili twarze.
36 Kupcy narodów świstali nad tobą; wniwecz obrócony jesteś, i nie będzie ciebie aż na wieki."

7. PROROCTWO PRZECIW KRÓLOWI TYRU (28,1 10). Jego pycha (1-5). Kara (6-10).
28
1 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "Synu człowieczy, mów książęciu tyrskiemu: To mówi Pan Bóg: Za to, że się odniosło serce twoje, i rzekłeś: "Bogiem ja jestem i na stolicy Bożej siadłem w sercu morza," gdy człowiekiem jesteś, a nie Bogiem, a uczyniłeś serce swe jak serce Boże;
3 - oto ty mędrszy jesteś nad Daniela, żadna tajemnica nie jest zakryta dla ciebie. 4 Mądrością i roztropnością twoją sprawiałeś sobie moc, i nabyłeś złota i srebra do skarbów twoich.
5 Mnóstwem mądrości twej i kupiectwem twym namnożyłeś sobie mocy, i podniosło się serce twoje w mocy twojej.
6 - Przeto to mówi Pan Bóg: Ponieważ się podniosło serce twe jak serce Boże,
7 przeto oto ja przywiodę na ciebie obcych, najmocniejszych z narodów, i dobędą mieczów swych na piękność mądrości twej, i splugawią piękność twoją. 8 Zabiją i ściągną cię, i umrzesz śmiercią zabitych w sercu morza.
9 Izali rzeczywiście powiesz: "Bogiem ja jestem" przed tymi, którzy cię zabijać będą, gdy jesteś człowiekiem, a nie Bogiem, w ręku zabijających cię?
10 Śmiercią nieobrzezanych umrzesz z ręki obcych, bo ja powiedziałem, mówi Pan Bóg."

8 PIEŚŃ ELEGIJNA NA ŚMIERĆ KRÓLA TYRU (28,11-19). Uprzywilejowane stanowisko, użyczone mu przez Boga (11-14).Pycha i jej ukaranie (15-19).
11 I stało sig słowo Pańskie do mnie mówiąc: "Synu człowieczy, podnieś płacz nad królem Tyru i powiesz mu:
12 To mówi Pan Bóg: Ty pieczęć podobieństwa pełen mądrości i doskonałej piękności;
13 byłeś w rozkoszach raju Bożego; wszelki kamień drogi był przykryciem twoim: karniol, topaz i jaspis, chryzolit i onyks i beryl, szafir i karbunkuł i szmaragd; złoto służyło ku ozdobie twojej, i jamy twoje były zgotowane w dzień, którego zostałeś stworzony.
14 Ty byłeś cherubem rozciągniętym i okrywającym; i postawiłem cię na górze świętej Bożej, pośród kamieni ognistych chodziłeś.
15 Doskonałym byłeś w drogach twoich od dnia stworzenia twego, aż się znalazła nieprawość w tobie.
16 Dla mnóstwa kupiectwa twego napełniły się wnętrzności twe nieprawością i zgrzeszyłeś; i zrzuciłem cię z góry Bożej, i wytraciłem cię, o cherubie okrywający, spośród kamieni ognistych.
17 I podniosło się serce twe w piękności twojej, straciłeś mądrość twoją z powodu piękności twej; na ziemię rzuciłem cię, dałem cię przed oblicze królów, żeby cię oglądali.
18 W mnóstwie nieprawości: twych i w nieprawości kupiectwa twego splugawiłeś poświęcenie twoje; wywiodę tedy spośród ciebie ogień, który cię pożre, i obrócę cię w popiół na ziemi przed oczyma wszystkich widzących cię.
19 Wszyscy, którzy cię ujrzą między narodami, zdumieją się nad tobą; wniwecz obrócony jesteś i nie będzie cię na wieki."

9. PROROCTWO PRZECIW SYDONOWI (28,20-26). Ukaranie Sydonu; korzyść, jaką wyciągnie stąd Izrael (20-24) po swym powrocie z niewoli (25-26).
20 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
21 "Synu człowieczy, zwróć oblicze twoje przeciw Sydonowi i będziesz prorokował o nim,
22 i powiesz: To mówi Pan Bóg: Oto ja przeciw tobie, Sydonie, i wsławię się wpośród ciebie, a poznają, żem ja Pan, gdy uczynię w nim sądy i uświęcony będę w nim.
23 I puszczę nań mór i krew na ulicę jego, i będą padać zabici wpośród niego mieczem wokoło; a poznają, żem ja Pan.
24 I nie będzie więcej domowi Izraelskiemu obrażeniem gorzkim i cierniem, ból wywołującym, wśród wszystkich wokoło nich, którzy się im sprzeciwiają; a poznają, żem ja Pan Bóg.
25 - To mówi Pan Bóg: Gdy zgromadzę dom Izraela z narodów, do których się rozproszyli, uświęcony będę w nich przed narodami i będą mieszkać w ziemi swej, którą dałem słudze memu Jakubowi.
26 I będą mieszkać w niej bezpiecznie, i będą budować domy i sadzić winnice, i będę mieszkać bezpiecznie, gdy uczynią sądy nad wszystkimi, którzy się im sprzeciwiają wokoło; a poznają, żem ja Pan Bóg ich."

PROROCITWO PRZECIW EGIPTOWI:ALEGORIA KROKODYLA I LASKI TRZCINOWEJ (29,1-16). Alegoria krokodyla: pycha i ukaranie faraona (1-5), Alegoria zawodnej laski trzcinowej (6-7). Wielkie spustoszenie przez czterdzieści lat (8-9). Egipt będzie odbudowany, ale straci znaczenie (13-16).
29
1 Roku dziesiątego, w dziesiątym miesiącu, jedenastego dnia miesiąca, stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "Synu człowieczy, zwróć oblicze twoje przeciw Faraonowi, królowi egipskiemu, i będziesz prorokował o nim i o wszystkim Egipcie. Przemów i powiedz:
3 To mówi Pan Bóg: Oto ja przeciw tobie, Faraonie, królu egipski, smoku wielki, który leżysz wpośród rzek twoich i mówisz:"Moja jest rzeka, a ja uczyniłem sam siebie."
4 I włożę wędzidło na szczęki twoje, i przylepie ryby rzek twoich do łusek twoich, i wywlokę cię spośród rzek twoich, a wszystkie ryby twoje przylgną do łusek twoich.
5 I wyrzucg cię na puszczę i wszystkie ryby rzeki twojej, na ziemię padniesz, nie będą cię zbierać ani zgromadzać, zwierzowi ziemi i ptactwu powietrznemu dałem cię na pożarcie.
6 - I poznają wszyscy mieszkańcy Egiptu, żem ja Pan, przeto że byłeś laską trzcinową domowi Izraelskiemu.
7 Gdy cię ręką uchwycili, złamałeś się i zraniłeś całe ramię ich, a gdy się wspierali na tobie, skruszyłeś się i osłabiłeś wszystkie nerki ich.
8 - Przeto to mówi Pan Bóg: Oto ja przywiodę na ciebie miecz i wybiję z ciebie człowieka i bydlę.
9 I będzie ziemia Egipska pustynią i spustoszeniem, a poznają, żem ja Pan, za to, że mówiłeś: "Moja jest rzeka i ja ją uczyniłem."
10 Przeto oto ja przeciw tobie i przeciw rzekom twoim, i obrócę ziemię Egipską w pustynię mieczem zburzoną, od wieży Sjene aż do granic etiopskich.
11 Nie przejdzie po niej noga człowieka ani noga bydlęcia nie będzie chodziła po niej, ani nie będą w niej mieszkać przez czterdzieści lat.
12 I uczynię ziemię Egipską pustą w pośrodku ziem pustych, a miasta jej w pośrodku miast zburzonych, i będą puste czterdzieści lat, a Egipcjan rozproszę między narody i rozwieję ich po ziemiach.
13 Bo to mówi Pan Bóg: Gdy się skończy czterdzieści lat, zgromadzę Egipt z narodów, do których byli rozproszeni.
14 I przywrócę pojmanie egipskie, i osadzę ich w ziemi Fatures, w ziemi narodzenia ich, i będą tam królestwem słabym;
15 między innymi królestwami będzie ono najsłabszym i nie podniesie się więcej nad narody, i umniejszę ich, aby nie panowali nad narodami.
16 A nie będą więcej dla domu Izraelowego otuchą nauczając nieprawości, aby uciekli, a szli za nimi; i poznają, żem ja Pan Bóg."

12 PRZECIW EGIPTOWI: EGIPT WYNAGRODZENIEM DLA WOJSK CHALDEJSKICH ZA ŻMUDNE OBLEGANIE TYRU (29,17-21).
17 I stało się dwudziestego siódmego roku, w pierwszym miesiącu, pierwszego dnia miesiąca, stało się słowo
18 Pańskie do mnie mówiąc: "Synu człowieczy, Nabuchodonozor, król babiloński, zniewolił wojsko swe do ciężkiej służby przeciw Tyrowi: każda głowa ołysiała, z każdych pleców włos spadł, a zapłaty z Tyru mu nie dano ani wojsku jego za służbę, którą mi służył przeciw niemu.
19 Przeto to mówi Pan Bóg: Oto ja dam Nabuchodonozora, króla babilońskiego, do ziemi Egipskiej i weźmie mnóstwo jej, i złupi zdobycz jej, i rozchwyci łupy jej i będzie to zapłatą dła wojska jego za robotę, którą służył przeciw niemu;
20 dałem mu ziemię Egipską za to, że dla mnie pracował, mówi Pan Bóg.
21 Owego dnia wyrośnie róg domowi Izraełowemu, a tobie dam usta otwarte w pośrodku nich; i poznają,żem ja Pan."

12. PRZECIW EGIPTOWI: DZIEŃ PAŃSKI NAD EGIPTEM (30,1-19). Ten dzień jest bliski; wielkość katastrofy (1-5). Miasta będą zniszczone, a Etiopia w przerażeniu (6-9). Dzieło Nabuchodonozora (10-12). Zniszczone miasta (13-19).
30
1 stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "Synu człowieczy, prorokuj i mów: "To mówi Pan Bóg: Wyjcie: "Biada, biada dniowi!"
3 Bo blisko jest dzień i przybliża się dzień Pański, dzień obłoku, czas narodów będzie.
4 I przyjdzie miecz do Egiptu, i będzie strach w Etiopskiej ziemi, gdy polegną zranieni w Egipcie i wzięte będzie mnóstwo jego, i zburzone fundamenty jego.
5 Etiopska ziemia i Libia, i Lidyjczycy, i wszystek ostatek pospólstwa, i Chub, i synowie ziemi przymierza z nimi od miecza polegną.
6 - To mówi Pan Bóg: I upadną podpierający Egipt, i będzie zniszczona pycha panowania jego, od wieży Sjene mieczem polegną w nim, mówi Pan, Bóg zastępów,
7 i będą rozproszeni wpośród ziem spustoszonych, i miasta jego między miastami spustoszonymi będą.
8 I poznają, żem ja Pan, gdy dam ogień w Egipcie i starci będą wszyscy pomocnicy jego.
9 Owego dnia wyjdą posłowie od oblicza mego na galerach, na starcie dufności Etiopskiej ziemi, i będzie strach u nich w dzień Egiptu, bo bez wątpienia przyjdzie.
10 - To mówi Pan Bóg: Wyniszczę lud egipski ręką Nabuchodonozora, króla babilońskiego. On i lud jego z nim, najmocniejszy z narodów, będą przywiedzeni na wytracenie ziemi i dobędą mieczów swych na Egipt,
12 i napełnią ziemię pobitymi. I uczynię łożyska rzek wyschłymi, i wydam ziemie w ręce złych ludzi, i spustoszę ziemię i napełnienie jej rçlcą obcych; ja, Pan, powiedzialem.
13 - To mówi Pan Bóg: I wygubię bożki, i wytracę bałwany z Memfis; a księcia z ziemi Egipskiej nie będzie więcej i rzucę postrach na ziemię Egipską.
14 I zagubię ziemię Fatures i ześlę ogień na Tafnis,
15 i uczynię sądy w Aleksandrii. I wyleję rozgniewanie moje na Peluzjun, siłę Egiptu, i wybiję mnóstwo Aleksandrii.
16 I ześlę ogień na Egipt; jak rodząca boleć będzie Peluzjum i Aleksandria będzie rozwalona, a w Memfis ucisk będzie na każdy dzień.
17 Młodzieńcy z Heliopolis i Bubasty od miecza polegną, a one same w niewolę uprowadzone będą.
18 A w Tafnis zaćmi się dzień, gdy tam łamać będą berła Egiptu i ustanie w nim pycha mocy jego; obłok go przykryje, a córki jego w niewolę będą zawiedzione.
19 I uczynię sądy w Egipcie, a poznają, żem ja Pan."

13. PRZECIW EGII'TOWI: RAMIĘ FARAONA SKRUSZONE PRZEZ KRÓLA BABILOŃSKIEGO (30,20-26).
20 I stało się jedenastego roku, w pierwszym miesiącu, siódmego dnia miesiąca, stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
21 "Synu człowieczy, ramię Faraona, króla egipskiego, złamałem, a oto nie zawinięto go, aby mu zdrowie przywrócić, związując je chustamii ściągając przepaskami, aby znowu nabrawszy mocy mogło trzymać miecz.
22 Przeto to mów Pan Bóg: Oto ja do Faraona, króla egipskiego, i skruszę ramię jego mocne, ale złamane, i wytrącę miecz z ręki jego;
23 i rozproszę Egipt między narody, i rozwieję ich po ziemiach.
24 I wzmocnię ramiona króla babilońskiego, i dam n1iecz mój w rękę jego, i złamię ramię Faraona, i stekać będą stękaniem zabici przed oczyma jego.
25 I wzmocnię ramiona króla babilońskiego, a ramiona Faraona opadną; i poznają, żem ja Pan, gdy dam miecz mój w rękę króla babilońskiego i wyciągnie go na ziemię Egipską.
26 I rozproszę Egipt między narody, i rozwieję ich po ziemiach; i poznają, żem ja Pan "

14 PRZECIW EGIPTOWI: ALEGORIA CEDRU (31,1-18). Majestar cedru (1-9).Będzie ścięty za swą wyniosłość (10-14). Ogólna żałoba i przerażenie (15-18).
31
1 stało się roku jedenastego, I w trzecim miesiącu, pierwszego dnia miesiąca, stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "Synu człowieczy, powiedz Faraonowi, królowi egipskiemu, i ludowi jego: Komu stałeś się podobnym w wielkości twojej?
3 Oto Assur jak cedr na Libanie, o pięknych gałęziach i bujnym liściu, i wysokiego wzrostu, a między gęstymi gałęziami wznosił się wierzchołek jego.
4 Wody go wyhodowały, głębina go wywyższyła, rzeki jej płynęły wokoło korzeni jego i strumienie swe puściła do wszystkich drzew polnych.
5 Dlatego się wyniosła wysokość jego nad wszystkie drzewa polne, i rozmnożyły się wszystkie konary jego, i podniosły się gałęzie jego dla wielkich wód.
6 A gdy rozciągnął cień swój, na gałęziach jego poczyniło gniazda wszelkie ptactwo powietrzne, a pod konarami jego rodziły wszystkie zwierzęta leśne, a pod cieniem jego mieszkała zgraja bardzo wielu narodów.
7 I był bardzo piękny w wielkości swej i w rozszerzeniu konarów swych, bo korzeń jego był przy wodach obfitych.
8 Cedry nie były wyższe nadeń w raju Bożym, jodły nie zrównały się z wysokością jego, a jawory nie były równe gałęziom jego, żadne drzewo raju Bożego nie jest podobne do niego i do piękności jego.
9 Bo go ozdobnym uczyniłem przez liczne i gęste gałęzie, i zazdrościły mu wszystkie drzewa rozkoszne, które były w raju Bożym."
10 Przeto to mówi Pan Bóg: "Za to, że się wywyższył wysokością, a wypuścił wierzchołek sw6j zielony i gęsty, i podniosło się serce jego wysokością swą,
11 dałem go w rękę najmocniejszego między narodami, który okrutnie z nim postąpi; według bezbożności jego wyrzuciłem go.
12 I podetną go obcy i najokrutniejsi z narodów, i porzucą go na górach, i po wszystkich dolinach opadną gałęzie jego, i połamią się konary jego na wszystkich skałach ziemi, i ustąpią spod cienia jego wszystkie ludy ziemi, i opuszczą go.
13 Na zwale jego mieszkało wszelkie ptactwo powietrzne, a na gałęziach jego był wszystek zwierz polny.
14 Przeto nie wyniosą się wysokością swoją wszystkie drzewa wodne i nie puszczą wierzchołka swego między liściaste i gałęziste, i nie będą stać w wysokości swej wszystkie, które są zwilżane wodami; bo wszyscy wydani są na śmierć, do ziemi ostatniej, wpośród synów człowieczych, do tych, którzy zstępują do dołu."
15 "To mówi Pan Bóg: W dzień, którego zstąpił do otchłani, przywiodłem żałobę, okryłem go głębiną i zatrzymałem rzeki jej, a powściągnąłem wody wielkie, zasmucił się nad nim Liban, i wszystkie drzewa polne zachwiały się.
16 Trzaskiem obalenia jego strwożyłem narody, gdy go sprowadziłem do otchłani z tymi, którzy zstępują do dołu; i pocieszone są w ziemi najniższej wszystkie drzewa rozkoszy wyborne i osobliwe na Libanie, wszystkie, które były zwilżane wodą.
17 Bo i oni z nim zstąpią do otchłani, do pobitych mieczem, i ramię każdego będzie siedziało pod cieniem jego w pośrodku narodów.
18 Do kogóż jesteś przyrównany, o sławny i wysoki między drzewami rozkosznymi? Oto doprowadzony jesteś z drzewami rozkosznymi do ziemi ostatniej; pośród nieobrzezańców spać będziesz z tymi, których pobito mieczem. Taki jest Faraon i wszystka zgraja jego, mówi Pan Bóg."

15. PIEŚŃ ELEGIJNA NA UPADEK FARAONA (32,1-16). Jego wielkość i upadek (1-6). Żałoba natury i przerażenie narodów (7-10). Król babiloński będzie narzędziem kary (11-16).
32
1 I stało się dwunastego roku, I w miesiącu dwunastym, pierwszego dnia miesiąca, stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "Synu człowieczy, podnieś lament nad Faraonem, królem egipskim, i powiesz do niego: Lwu narodów przyrównany jesteś i smokowi, który jest w morzu, a miotałeś rogiem w rzekach twoich i mąciłeś wody nogami swymi, i deptałeś rzeki ich.
3 Przeto to mówi Pan: Zarzucę na ciebie sieć moją przez mnóstwo licznych narodów i wyciągnę cię niewodem moim.
4 I wyrzucę cię na ziemię, na powierzchnię pola porzucę cię, i każę mieszkać na tobie wszelkiemu ptactwu powietrznemu, i nakarmię tobą zwierzęta wszystkiej ziemi.
5 I położę mięso twoje na górach, i napełnię pagórki twe zgnilizną twoją.
6 I napoję ziemię po górach smrodem krwi twojej, i doliny napełnią się tobą.
7 - A gdy zgaśniesz, zakryję niebo i ciemnymi uczynię gwiazdy jego, słońce obłokiem zakryję, a księżyc nie da światła swego.
8 Wszystkie światła niebieskie smutnymi poczynię nad tobą i dam ciemność na ziemię twoją, mówi Pan Bóg, gdy polegną zranieni twoi wpośród ziemi, mówi Pan Bóg.
9 A rozdrażnię serce narodów mnogich, gdy rozniosę o klęsce twojej między narody, do krajów, których nie znasz.
10 I uczynię, że się zdumieją nad tobą narody mnogie i królowie ich strachem wielkim będą się lękać nad tobą, gdy pocznie latać miecz mój przed twarzami ich; i zadrży nagle każdy o duszę swą w dzień upadku twego."
11 "Bo to mówi Pan Bóg: Miecz króla babilońskiego przyjdzie na ciebie.
12 Mieczami mocarzów obalę zgraje twoje, niezwyciężone to wszystko narody i zburzą pychę Egiptu, i rozproszy się zgraja jego.
13 I wygubię wszystko bydło jego, które było nad wodami wielkimi, a nie będzie ich więcej mącić noga człowieka, ani kopyta bydląt nie będą ich mącić.
14 Wtedy czyściutkimi uczynię wody ich, a rzeki ich jak oliwę poprowadzę, mówi
15 Pan Bóg, gdy uczynię ziemię Egipską spustoszoną i opróżniona będzie ziemia z pełności swej, gdy wybiję wszystkich mieszkańców jej; a poznają, żem ja Pan.
16 - Jest to narzekanie, i śpiewać je będą, córki narodów śpiewać je będą nad Egiptem i nad tłumami jego będą je śpiewać, mówi Pan Bóg."

16. ZSTĄPIENIE FARAONA DO OTCHŁANI (32,17-32). Egipt w otchłani wpośród narodów nieobrzezanych (17-21): Assur (22-23), Elam (24-25), Mosoch i Tubal (26-28), Edom (29), ludy północne (30). Faraon wpośród nich (31-32).
17 I stało się dwunastego roku, piętnastego dnia miesiąca, stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
18 "Synu człowieczy, śpiewaj żałobnie nad gromadą Egiptu, a ściągnij jego samego i córki narodów mocnych do ziemi ostatniej, z tymi, którzy zstępują do dołu.
19 Od kogo jesteś piękniejszy? Zstąp i śpij z nieobrzezanymi!
20 Wpośród zabitych mieczem polegną; miecz dany jest, przyciągnęli go i wszystkie ludy jego.
21 Mówić do niego będą między mocarzami najmocniejsi spośród otchłani, którzy z pomocnikami jego zstąpili i zasnęli, nieobrzezańcy, mieczem pobici.
22 - Tam Assur i wszystka zgraja jego, wokoło niego groby jego, wszyscy pozabijani i którzy polegli od miecza.
23 Tych groby są położone na samym dnie dołu, a była zgraja jego wokoło grobu jego, wszyscy pozabijani i polegli od miecza, którzy niegdyś szerzyli postrach na ziemi żyjących.
24 - Tam Elam i wszystka zgraja jego wokoło grobu jego, ci wszyscy pozabijani i padający od miecza, którzy zstąpili nieobrzezani do ziemi ostatniej, którzy szerzyli po- strach przed sobą na ziemi żyjących i ponieśli sromotę swą z tymi, którzy zstępują do dołu.
25 Wpośród pobitych postawili łoże jego wśród wszystkich ludów jego, wokoło niego grób jego, ci wszyscy nieobrzezani i pozabijani mieczem; bo szerzyli postrach przed sobą na ziemi żyjących i ponieśli sromotę swą z tymi, którzy zstępują do dołu, wpośród zabitych położeni są.-
26 Tam Mosoch i Tubal i wszystka zgraja jego, wokoło niego groby jego, ci wszyscy nieobrzezańcy i pozabijani i upadli od miecza, bo szerzyli postrach przed sobą na ziemi żyjących.
27 A nie będą spać z mocarzami i z upadłymi i z nieobrzezańcami, którzy zstąpili do otchłani z orężem swym i położyli miecze swe pod głowami swymi; i były nieprawości ich na kościach ich, bo postrachem mocarzów byli na ziemi żyjących.
28 A tak i ty wpośród nieobrzezańców skruszony będziesz i zaśniesz z pobitymi mieczem.
29 - Tam Idumea i królowie jej i wszyscy książęta jej, którzy złożeni są z wojskiem swym przy pobitych mieczem i którzy z nieobrzezanymi zasnęli i z tymi, którzy zstępują do dołu.
30 - Tam książęta północni wszyscy i wszyscy łowcy, którzy zawiedzeni są z pobitymi, lękający się i od męstwa swego zawstydzeni, którzy zasnęli nieobrzezani z zabitymi mieczem i ponieśli sromotę swą z tymi, którzy zstępują do dołu.
31 - Widział ich Faraon i ucieszył się ze wszystkiej zgrai swej, która jest mieczem pobita; Faraon i wszystko wojsko jego, mówi Pan Bóg.
32 Bo puściłem postrach mój na ziemię żyjących, i zasnął wpośród nieobrzezańców z pobitymi mieczem, Faraon i wszystka zgraja jego, mówi Pan Bóg."

CZĘŚC III
(33,1- 48,35)
OBIETNICE
I. Odbudowanie Izraelu.
(33,1- 37,28)
1. ZWROT W NAUCZANIU PROROKA (33,1-33). Przypomnienie roli proroka jako strażnika i jego odpowiedzialności (1-9). Sprawiedliwość postępowania Bożego (10-16) mimo zarzutów ludu (1?-20). Wieść o upadku Jerozolimy (21 22). Pretensje ludu pozostałego w Palestynie (23-24) i jego ukaranie (25-29). Słuchacze proroka (30-33).
33
1 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "Synu człowieczy, mów do synów ludu twego i powiesz do nich: Gdy przywiodę miecz na ziemię, a lud ziemi weźmie męża jakiego z granic swoich i postawi go stróżem nad sobą,
3 a on by ujrzał miecz przychodzący na ziemię i zatrąbiłby w trąbę i dałby znać ludowi,
4 i usłyszałby, ktokolwiek on jest, głos trąby, lecz nie strzegłby się, i przyszedłby miecz i wziąłby go: krew jego na głowie jego będzie.
5 Głos trąby słyszał, a nie strzegł się: krew jego na nim będzie; lecz jeśli się strzegł, duszę swoją zbawi.
6 Ale jeśli stróż ujrzy miecz przychodzący, a nie zatrąbi w trąbę i lud się nie ustrzeże, i przyjdzie miecz, a weźmie duszę wpośród nich, on wprawdzie dla nieprawości swej został pojmany, ale krwi jego z ręki stróża żądać będę.
7 A ty, synu człowieczy, uczyniłem cię stróżem dla domu Izraelowego; gdy tedy usłyszysz z ust moich mowę, oznajmisz im ode mnie.
8 Jeśli, gdy ja powiem do bezbożnika: "Bezbożniku, śmiercią umrzesz," nie będziesz mówił, aby się strzegł bezbożnik drogi swojej, ów bezbożny w nieprawości swej umrze, ale krwi jego z ręki twej żądać będą.
9 Lecz jeśli, gdy ty oznajmisz bezbożnikowi, aby się od dróg swoich nawrócił, nie nawróciłby się od drogi swojej, on w nieprawości swej umrze, a ty wyzwoliłeś duszę swoją."
10 "Ty, zatem, synu człowieczy, mów do domu Izraelowego: Tak rzekliście mówiąc: "Nieprawości nasze i grzechy nasze są na nas i od nich my schniemy; jakże tedy będziemy żyć mogli ?"
11 Powiedz do nich: Żyję ja, mówi Pan Bóg, nie chcę śmierci bezbożnego, ale żeby się nawrócił bezbożny od drogi swej, a żył. Nawróćcie się, nawróćcie się od dróg waszych bardzo złych! I czemu macie umierać, domu Izraela
12 Ty tedy, synu człowieczy, mów do synów ludu twego: Sprawiedliwość sprawiedliwego nie wyzwoli go, w którykolwiek dzień zgrzeszy, a bezbożność bezbożnego nie zaszkodzi mu, któregokolwiek dnia nawróci się od bezbożności swej; i sprawiedliwy nie będzie mógł żyć w sprawiedliwości swej, któregokolwiek dnia zgrzeszy.
13 Chociażbym rzekł sprawiedliwemu, że na pewno żyć będzie, a ufając sprawiedliwości swej uczyniłby nieprawość: wszystkie sprawiedliwości jego zapomniane będą, a w nieprawości swej, którą uczynił, w tej umrze.
14 Lecz jeśli powiem bezbożnemu: "Śmiercią umrzesz," a będzie pokutę czynił za grzech swój, i będzie czynił sąd i sprawiedliwość,
15 i wróci zastaw ów bezbożnik i grabież odda, według przykazań życia chodzić będzie, i nie uczyni nic niesprawiedliwego, zaprawdę żyć będzie, a nie umrze.
16 Wszystkie grzechy jego, które popełnił, nie będą mu poczytane: sąd i sprawiedliwość czynił, na pewno żyć będzie.
17 - I rzekli synowie ludu twego: "Nie jest równej wagi droga Pańska"; lecz ich samych droga jest niesprawiedliwa.
18 Bo gdy odstąpi sprawiedliwy od sprawiedliwości swej, a czynić będzie nieprawości, umrze w nich.
19 A gdy odstąpi bezbożny od bezbożności swej, a czynić będzie sąd i sprawiedliwość, żyć będzie w nich.
20 A mówicie: "Nie jest prawa droga Pańska!" Każdego z was według drogi jego sądzić będę, domu Izraela!"
21 I stało się dwunastego roku, w dziesiątym miesiącu, piątego dnia miesiąca przesiedlenia naszego, przyszedł do mnie zbiegły z Jeruzalem mówiąc: "Zburzone jest miasto."
22 A ręka Pańska stała się była nade mną wieczorem, zanim przyszedł ten, który był uciekł; i otworzył usta moje, zanim przyszedł do mnie rano; a otworzywszy usta swoje nie milczałem dalej.
23 I stało się słowo Pańskie do mnie, mówiąc: "Synu człowieczy, ci, którzy mieszkają
24 w tych rozwalinach w ziemi Izraelskiej, mówią: "Jeden był Abraham, a dziedzictwem posiadł ziemię; a nas jest wielu, nam dana jest ziemia na dziedzictwo."
25 Przeto powiesz do nich: To mówi Pan Bóg: Którzy z krwią jadacie, a oczy wasze podnosicie do plugastw waszych, i krew wylewacie, czyż posiądziecie dziedzictwem ziemię?
26 Oparliście się na mieczach waszych, czyniliście obrzydłości, i każdy żonę bliźniego swego kalał, a mielibyście dziedzictwem posiąść ziemię?
27 To powiesz do nich: Tak mówi Pan Bóg: Żyję ja, że a, co na rozwalinach mieszkają, od miecza polegną, a kto na polu jest, zwierzom dany będzie na pożarcie, lecz którzy są w zamkach i w jaskiniach, morem pomrą.
28 I obrócę ziemię w pustki i spustoszenie, i ustanie pyszna moc jej; i spustoszeją góry izraelskie, dlatego że nie ma nikogo, kto by po nich przechodził.
29 A poznają, żem ja Pan, gdy uczynię ziemię ich spustoszoną i pustą dla wszystkich obrzydłości ich, które czynili"
30 "A ty, synu człowieczy, synowie ludu twego mówią o tobie koło murów i we drzwiach domów, i mówią jeden do drugiego, mąż do bliskiego swego mówiąc: "Pójdźcie, a posłuchajmy, co za mowa jest wychodząca od Pana."
31 I przychodzą do ciebie jak gdyby przychodził lud, i siedzą przed tobą jak lud mój, i słuchają mów twoich, a nie czynią ich, w pieśń ust swoich obracają je i za chciwością swą serce ich chodzi.
32 I jesteś im jak pieśń muzyczna, którą wdzięcznym a pięknym głosem śpiewają i słuchają słów twoich, a nie czynią ich.
33 A gdy przyjdzie, co zapowiedziane jest (bo oto nadchodzi), wtedy poznają, że prorok był między nimi."

2. ZŁYCH PASTERZY ZAS'TĄPI PASTERZ WIERNY, NOWY DAWID (34,1-31). Niewierni pasterze (1-6); ich usunięcie (7-10). Rozproszone owce Bóg sam zgromadzi i będzie pasł (11-16) wykluczając złe owce (17-22). Nastanie pasterza wiernego, nowego Dawida; królestwo pokoju i chwały (23-31).
34
1 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "Synu człowieczy, prorokuj o pasterzach izraelskich, prorokuj, a powiesz pasterzom: To mówi Pan Bóg: Biada pasterzom izraelskim, którzy paśli samych siebie! Czyż nie trzody pasą pasterze?
3 Mleko jadaliście i wełną się przyodziewaliście, i co tłustszego było, zabijaliście, a trzody mojej nie paśliście.
4 Co niemocnego było, nie wzmacnialiście, co chorego, nie leczyliście, co połamanego było, nie wiązaliście, co się oderwało, nie przywiedliście, a co było zginęło, nie szukaliście, aleście z surowością rozkazywali im i z mocą.
5 I rozproszyły się owce moje, dlatego że nie było pasterza, i stały się na pożarcie wszystkich zwierząt polnych, i rozpierzchnęły się.
6 Błądziły trzody moje po wszystkich górach i po każdym pagórku wysokim i po całej powierzchni ziemi rozproszyły się trzody moje, a nie było, kto by szukał, nie było, mówię, kto by szukał."
7 "Przeto pasterze, słuchajcie słowa Pańskiego!
8 Żyję ja, mówi Pan Bóg: Za to, że trzody moje stały się łupiestwem i owce moje stały się na pożarcie wszystkich zwierząt polnych, gdyż nie było pasterza, bo nie szukali pasterze moi trzody mojej, ale pasterze samych siebie paśli, a trzód moich nie paśli:
9 przeto pasterze, słuchajcie słowa Pańskiego!
10 To mówi Pan Bóg: Oto ja sam przeciw pasterzom, będę szukał trzody mojej z rąk ich i uczynię, że nie będą więcej paśli trzody i nie będą więcej paśli pasterze samych siebie, a wyzwolę trzodę moją z paszczy ich i nie będzie im dalej strawą.
1 - Bo to mówi Pan Bóg: Oto ja sam będę szukał owiec moich i nawiedzę je.
12 Jak nawiedza pasterz trzodę swoją w dzień, gdy bywa pośród owiec swoich rozproszonych, tak nawiedzę owce moje i wybawię je ze wszystkich miejsc, do których były rozproszone w dzień obłoku i chmury.
13 I wywiodę je z narodów, i zgromadzę je z ziem, i przywiodę je do ziemi ich, i będę je pasł po górach izraelskich, nad strumieniami i we wszystkich osadach ziemi.
14 Na pastwiskach najobfitszych paść je będę, a po górach wysokich izraelskich będą pastwiska ich: tam będą odpoczywać w trawach zielonych i na pastwiskach tłustych paść s1ę będą po górach izraelskich.
15 Ja będę pasł owce moje i ja im dam leżeć, mówi Pan Bóg.
16 Co było zginęło, szukać będę, i co się było oderwało, przywiodę, co było połamane, zwiążę, co było chore, wzmocnię, a co tłuste i mocne, strzec będę i będę je pasł w sądzie.
17 - A wy, trzody moje, to mówi Pan Bóg: Oto ja rozsądzam między owcą a owcą, między baranami a kozłami.
18 Czy wam nie dosyć było paść się na dobrej paszy, żeście jeszcze i resztę paszy waszej podeptali nogami swymi, a gdyście czystą wodę pili, resztę nogami swymi mąciliście?
19 A owce moje pasły się tym, co było podeptane nogami waszymi, a co nogi wasze zamąciły, to pijały.
20 Przeto to mówi Pan Bóg do was: Oto ja sam sądzę między owcą tłustą a chudą.
21 Za to, żeście bokami i plecami roztrącali, a rogami waszymi odrzucaliście wszystkie niemocne owce, aż się precz rozpierzchnęły,
22 wybawię trzodę moją i nie będzie dalej łupiestwem, a rozsądzą między owcą a owcą."
23 "I wzbudzę nad nimi pasterza jednego, który je będzie pasł, sługę mego Dawida; on je paść będzie i on im będzie pasterzem.
24 A ja, Pan, będę im Bogiem, a sługa mój Dawid książęciem wpośród nich. Ja, Pan, mówiłem.
25 I uczynię z nimi przymierze pokoju, i uczynię, że ustaną zwierzęta złe z ziemi, a ci, którzy mieszkają na puszczy, bezpiecznie będą spać w lasach.
26 I uczynię ich dokoła pagórka mego błogosławieństwem, i spuszczać będę deszcz czasu swego; deszcze błogosławieństwa to będą.
27 I da drzewo polne owoc swój, a ziemia wydawać będzie urodzaj swój i będą w ziemi swej bez bojaźni, a poznają, żem ja Pan, gdy pokruszę łańcuchy jarzma ich i wyrwę ich z ręki rozkazujących im.
28 I nie będą więcej łupiestwem narodów ani ich nie pożrą zwierzęta ziemi, ale będą mieszkać bezpiecznie, bez żadnego strachu.
29 I wzbudzę im płód sławny, a nie będą więcej umniejszeni głodem w ziemi i nie poniosą więcej sromoty narodów.
30 I poznają, żem ja Pan Bóg, ich, z nimi, a oni lud mój, dom Izraelów, mówi Pan Bóg.
31 A wy, trzody moje, trzody pastwiska mego, ludźmi jesteście, a ja Pan, Bóg wasz, mówi Pan Bóg."

3. ZNISZCZENIE EDOMU (35,1-15). Wyrok Boga (1-4). Powody: okrucieństwo wobec Izraelitów (5-9) i chciwość na ich posiadłości (10-13). Zachowanie prawa odwetu (14-15).
35
1 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "Synu człowieczy, zwróć oblicze swe przeciw górze Seir i będziesz prorokował o niej, i rzeczesz jej: To mówi Pan Bóg:
3 Oto ja do ciebie, góro Seir, a wyciągnę rękę moją na ciebie i uczynię cię spustoszoną i pustą.
4 Miasta twoje zburzę, a ty pustą będziesz i poznasz, żem ja Pan.
5 - Dlatego żeś była nieprzyjacielem wiecznym i zawarłaś synów Izraelowych w rękach miecza czasu ich utrapienia, czasu nieprawości ostatecznej,
6 przeto żyję ja, mówi Pan Bóg, że cię wydam na krew, i krew cię gonić będzie; i ponieważ krwi nienawidzisz, krew cię gonić będzie.
7 I uczynię górę Seir spustoszoną i pustą, i zniosę z niej idącego i wracającego się.
8 I napełnię góry jej pobitymi jej; na pagórkach twoich I w dolinach twoich i w potokach pobici mieczem polegną.
9 W pustkowie wieczne obrócę cię i w miastach twoich mieszkać nie będą; a poznacie, żem ja Pan Bóg.-
10 Dlatego żeś rzekła: "Dwa narody i dwie ziemie moje będą, i dziedzictwem je posiądę,"
11 gdy tam był Pan, przeto żyję ja, mówi Pan Bóg, że uczynię według gniewu mego i według zawiści twej, którą okazałaś nienawidząc ich; a dam się poznać przez nich, gdy cię sądzić będą.
12 A poznasz, że ja, Pan, słyszałem wszystkie zniewagi twoje, które wypowiedziałaś o górach izraelskich mówiąc: "Opustoszały, nam na pożarcie są dane!"
13 I powstaliście przeciw mnie ustami swymi i uwłaczaliście mi słowami swymi; ja słyszałem!
14 - To mówi Pan Bóg: Ku radości wszystkiej ziemi w pustynię cię obrócę.
15 Jak się weseliłaś nad dziedzictwem domu Izraelowego, że było rozproszone, tak uczynię tobie: spustoszoną będziesz, góro Seir i wszystka Idumeo. A poznają, żem ja Pan."

4. NOWE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO GÓR IZRAELSKICH (36,1-15). Góry izraelskie były zniszczone przez wrogów ludu Bożego (1-6). Ci poniosą swą karę, a góry będą na nowo zaludnione (7-12) i uwolnione od urągania narodów (13-15).
36
1 "A ty, synu człowieczy, prorokuj o górach izraelskich i powiesz: Góry izraelskie, słuchajcie słowa Pańskiego!
2 To mówi Pan Bóg: Przeto że rzekł nieprzyjaciel o was: "Hej! Wysokości wieczne dostały się nam w dziedzictwo,"
3 przeto prorokuj i mów: To mówi Pan Bóg: Dlatego żeście spustoszone i podeptane wokoło, i stałyście się dziedzictwem innym narodom, i dostałyście się na obmowę języka i urąganie ludu:
4 przeto, góry Izraelskie, słuchajcie słowa Pana Boga! To mówi Pan Bóg górom i pagórkom, potokom i dolinom, i opustoszałym murom, i miastom opuszczonym, które zburzone są i wyśmiane od innych narodów okolicznych.
5 Przeto to mówi Pan Bóg: Ponieważ w ogniu żarliwości mojej mówiłem o innych narodach i o wszystkiej Idumei, którzy dali ziemię moją sobie za dziedzictwo z weselem i ze wszystkiego serca i z umysłu, i wyrzucili ją, aby spustoszyć,
6 przeto prorokuj o ziemi Izraelskiej, i powiesz górom i pagórkom, wierzchołkom gór i dolinom: To mówi Pan Bóg: Oto ja w żarliwości mojej i w zapalczywości mojej powiedziałem, dlatego hańbę od narodów znosiłyście.
7 Przeto tak mówi Pan Bóg: Ja podniosłem rękę, aby narody, które wokoło was są, same swą sromotę nosiły.
8 A wy, góry izraelskie, gałązki swe wypuszczajcie i owoc wasz przynoście ludowi memu izraelskiemu, bo blisko jest, że przyjdzie.
9 Bo oto ja do was i zwrócę się do was, i będą was orać, i przyjmiecie siew.
10 I rozmnożę na was ludzi i wszystek dom Izraelski, i będą mieszkać w miastach, a miejsca obalone naprawione będą.
11 I napełnię was ludźmi i bydłem, i rozmnożą się, i urosną; i zaludnię was jak na początku, i obdarzę większymi dobrami, niźliście miały pierwej, a poznacie, żem ja Pan.
12 I przywiodę do was ludzi, lud mój izraelski, i dziedzictwem was posiądą; i będziesz im dziedzictwem, i nie będziesz więcej bez nich.
13 - To mówi Pan Bóg: Za to, że mówią o was: "Pożeraczką ludzi jesteś i duszącą naród swój,"
14 przeto nie będziesz więcej jeść ludzi i narodu swego nie będziesz dalej zabijać, mówi Pan Bóg.
15 A nie dam tobie więcej słyszeć urągania od narodów i hańby od ludzi nie poniesiesz, i narodu twego więcej nie utracisz, mówi Pan Bóg."

5. OCZYSZCZENIE I.UDU (36,16-38). Bóg ukarał Izraelitów za ich grzechy, a wybawi ich ze względu na swe święte imię (16-23). Przywróci do ich kraju i oczyści (24-28). Skruszenie ludu i jego ubłogosławienie (29-38).
16 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
17 "Synu człowieczy, dom Izraela mieszkał w ziemi swej i skalali ją drogami swymi i sprawami swymi; wedle nieczystości miesięcznicy była droga ich przede mną.
18 I wylałem rozgniewanie moje na nich dla krwi, którą rozlewali na ziemi i bałwanami swymi skalali ją.
19 I rozproszyłem ich między narody, i rozwiani są po ziemiach; według dróg ich i uczynków ich osądziłem ich.
20 I weszli do narodów, do których weszli, i skalali imię święte moje, gdy mówiono o nich: "Lud to Pański jest, a z ziemi Jego wyszli"
21 I zlitowałem się nad imieniem świętym moim, które był skalał dom Izraela między narodami, do których weszli.
22 Przeto powiesz domowi Izraelowemu: To mówi Pan Bóg: Nie dla was ja uczynię, domu Izraela, ale dla imienia mego świętego, któreście skalali między narodami, do których weszliście.
23 I uświęcę imię moje wielkie, które skalane jest między narodami i któreście skalali wpośród nich, aby poznały narody, żem ja Pan, mówi Pan zastępów, gdy się uświęcę przez was przed nimi."
24 "Bo zabiorę was z narodów i zgromadzę was ze wszystkich ziem, i przywiodę was do ziemi waszej.
25 I wyleję na was wodę czystą, i będziecie oczyszczeni od wszystkich nieczystości waszych, i od wszystkich bałwanów waszych oczyszczę was.
26 I dam wam serce nowe i ducha nowego położę wpośród was, i wyjmę serca kamienne z ciała waszego, a dam wam serce mięsne.
27 A ducha mego położę w pośrodku was i uczynię, że według przykazań moich chodzić, sądów moich strzec i czynić je będziecie.
28 I będziecie mieszkać w ziemi, którą dałem ojcom waszym, i będziecie mi ludem, a ja wam będę Bogiem."
29 "I uwolnię was od wszystkich nieczystości waszych, i przyzwę zboże, i rozmnożę je, a nie ześlę na was głodu.
30 I rozmnożę owoc drzew i urodzaje polne, żebyście nie nosili więcej hańby głodu między narodami.
31 I wspomnicie na drogi wasze niegodziwe i na sprawy niedobre, i obmierzną wam nieprawości wasze i występki wasze.
32 Nie dla was ja uczynię, mówi Pan Bóg, niech wam wiadomo będzie; wstydźcie się i rumieńcie się za drogi wasze, domu Izraela!
33 To mówi Pan Bóg: W dzień, którego was oczyszczę ze wszystkich nieprawości waszych i uczynię, że miasta będą zamieszkane, i znowu zbuduję rozwaliny,
34 i będzie uprawiona ziemia opustoszała, któreapierwej była pustynna w oczach każdego podróżnego, powiedzą:
35 "Ziemia owa nieuprawna stała się jak ogród rozkoszny, a miasta puste, opuszczone i wywrócone stanęły jako obronne."
36 I poznają narody, którekolwiek zostaną wokoło was, że ja, Pan, zbudowałem to, co było rozwalone, i zasadziłem to, co było nieuprawione. ja, Pan, powiedziałem i uczyniłem.
37 To mówi Pan Bóg: Jeszcze w tym znajdzie mię dom Izraela, żebym im uczynił:
38 rozmnożę ich jak trzodę ludzi, jak trzodę świętą, jak trzodę Jeruzalem na święta uroczyste jego; tak będą miasta spustoszone napełnione trzodami ludzi, a poznają, żem ja Pan."

6. ZMARTWYCHWSTANIE LUDU DO NOWEGO ŻYCIA (37,1-14). Widzenie ożywienia kości umarłych (1-10). Zastosowanie do Izraela (11-14).
37
1 Stała się nade mną ręka Pańska, i wyprowadził mię w duchu Pańskim, i postawił mię wpośród pola, które było pełne kości.
2 I obwiódł mię po nich wokoło, a było ich bardzo wiele na polu i bardzo suche.
3 I rzekł do mnie: "Synu człowieczy, mniemasz, że żyć będą te kości ?" I rzekłem: "Panie, Boże ty wiesz"
4 I rzekł do mnie: "Prorokuj o tych kościach i powiesz im: Kości suche, słuchajcie słowa Pańskiego!
5 To mówi Pan Bóg tym kościom: Oto ja wpuszczę w was ducha, i żyć będziecie.
6 I dam na was ścięgna, i uczynię, że porośnie na was mięso, a powlokę was skórą i dam wam ducha, i żyć będziecie, a poznacie, żem ja Pan."
7 I prorokowałem, jak mi był rozkazał, i stał się szum, gdym ja prorokował, a oto poruszenie i przystąpiły kości do kości, każda do stawu swego.
8 I ujrzałem, a oto wstąpiły na nie ścięgna i ciało, i rozciągnęła się na nich skóra po wierzchu, ale ducha nie miały.
9 I rzekł do mnie: "Prorokuj do ducha, prorokuj, synu człowieczy, i powiesz do ducha: To mówi Pan Bóg: Od czterech wiatrów przyjdź, duchu, i tchnij na tych pobitych, a niech ożyją."
10 I prorokowałem, jak mi był rozkazał, i przyszedł w nie duch, i ożyły, i stanęły na nogach swych, wojsko wielkie bardzo wielce.
11 I rzekł do mnie: "Synu człowieczy, kości te wszystkie to dom Izraelski. Oni mówią: "Wyschły kości nasze i zginęła nadzieja nasza, i jesteśmy odcięci."
12 Przeto prorokuj i mów do nich: To mówi Pan Bóg: Oto ja otworzę groby wasze i wywiodę was z grobów waszych, ludu mój, i wwiodę was do ziemi Izraelskiej.
13 A poznacie, żem ja Pan, gdy otworzę groby wasze, i wywiodę was z grobów waszych, ludu mój,
14 i gdy dam ducha mego w was, i gdy wam dam odpocząć w ziemi waszej; a poznacie, że ja, Pan, powiedziałem i uczyniłem, mówi Pan Bóg."

7. POŁĄCZENIE ROZDZIELONYCH POKOLEŃ (37,15-28). Symbol złączonych drewien i jego wyjaśnienie (15-19). Obietnica powrotu ludu do kraju i złączenia narodu pod jednym królem, Dawidem (20-25). Wieczne przymierze pokoju (26-28).
15 I stało się słowo Pańskie, do mnie mówiąc:
16 "A ty, synu człowieczy, weźmij sobie drewno jedno i napisz na nim: "Dla Judy i synów Izraelowych, towarzyszów jego"; i weźmij drewno drugie, a napisz na nim: "Dla Józefa, drzewa Efraimowego, i wszystkiego domu Izraelowego, i towarzyszów jego."
17 I złóż je sobie jedno do drugiego w jedno drewno, i będą na zjednoczenie w ręce twojej.
18 A gdy powiedzą do ciebie synowie ludu twego mówiąc: "Czy nam nie oznajmisz, co przez to rozumiesz ?"
19 - będziesz mówił do nich: "To mówi Pan Bóg: Oto ja wezmę drewno Józefowe, które jest w ręce Efraima, i pokolenia Izraelowe, które z nim są złączone, i złożę je razem z drewnem Judy, i uczynię je drewnem jednym, i będą jedno w ręce jego."
20 - A będą drewna, na których napiszesz w ręce twej, przed ich oczyma.
21 I powiesz do nich: To mówi Pan Bóg: Oto ja wezmę synów Izraelowych spośród narodów, do których zaszli, i zgromadzę ich zewsząd, a przywiodę ich do ziemi ich.
22 I uczynię ich narodem jednym w ziemi na górach izraelskich, i król jeden będzie wszystkim rozkazujący, a nie będą dalej dwa narody, ani się więcej dzielić nie będą na dwa królestwa.
23 Ani się więcej kalać nie będą bałwanami swymi i obrzydliwościami swymi i wszystkimi nieprawościami swymi; i wybawię ich ze wszystkich siedzib, w których grzeszyli, i oczyszczę ich, i będą mi ludem, a ja im będę Bogiem.
24 A sługa mój Dawid będzie królem nad nimi, i pasterz jeden będzie dla nich wszystkich; według sądów moich chodzić będą i przykazań moich przestrzegać i czynić je będą.
25 I będą mieszkać na ziemi, którą dałem słudze memu Jakubowi, w której mieszkali ojcowie wasi; i będą w niej mieszkać oni i synowie ich, i synowie synów ich aż na wieki, a Dawid, sługa mój, książęciem ich będzie na wieki.
26 I uczynię z nimi przymierze pokoju, przymierze wieczne będzie im, i ugruntuję ich, i rozmnożę, i dam świątynię moją wpośród nich na wieki.
27 I będzie przybytek mój między nimi, i będę im Bogiem, a oni będą mi ludem.
28 I poznają narody, żem ja Pan, uświęcający Izraela, gdy będzie świątynia moja wpośród nich na wieki."

II. Ostateczne zwycięstwo Izraela nad wrogami.
(38,1 - 39,29)
1. NAJAZD GOGA I JEGO ZGUBA (38,1-23). Gog wezwany do przygotowania wyprawy przeciw Izraelowi (1-9). Pycha Goga (10-13). Najazd (14-16). Gniew Boży (17-20) i ukaranie Goga (21-23).
38
1 I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
2 "Synu człowieczy, zwróć oblicze swe przeciw Gogowi, ziemi Magog, książęciu naczelnemu Mosocha i Tubala, i prorokuj o nim.
3 I rzeczesz do niego: To mówi Pan Bóg: Oto ja do ciebie, Gogu, książę naczelny Mosocha i Tubala.
4 I będę cię obracał, i włożę wędzidło na usta twoje, i wywiodę ciebie i wszystko wojsko twoje, konie i jezdnych, wszystkich ubranych w pancerze, mnóstwo wielkie chwytających za kopię i tarczę i miecz.
5 Persowie, Etiopowie i Libijczycy z nimi, wszyscy z tarczami i w przyłbicach.
6 Gomer i wszystkie hufce jego, dom Togormy, strony północne i wszystka siła jego i narody mnogie z tobą.
7 Spraw się i przygotuj się i wszystko mnóstwo twoje, które się zgromadziło do ciebie, a bądź im za przykazanie.
8 Po długim czasie nawiedzony będziesz: w ostateczne lata wejdziesz do ziemi, która się wróciła od miecza, a zebrana jest z ludów mnogich na góry izraelskie, które były puste ustawicznie; ta z narodów jest wywiedziona, i będą mieszkać w niej bezpiecznie wszyscy.
9 A ciągnąc jak burza przyjdziesz i jak obłok, aby zasłonił ziemię, ty i wszystkie hufce twoje i narodów wiele z tobą." "To mówi Pan Bóg:
10 Owego dnia wstąpią zamysły do serca twojego i umyślisz myśl bardzo złą,
11 i powiesz: "Wtargnę do ziemi bez muru, przyjdę na spokojnych i mieszkających bezpiecznie; ci wszyscy mieszkają bez muru, a zawór i bram nie mają";
12 aby zdzierać łupy i napadać na zdobycz, aby wyciągać rękę swoją na tych, którzy spustoszeni byli, a potem przywróceni, i na lud, który jest zebrany z narodów, który począł posiadać i być mieszkańcem środka ziemi.
13 Saba i Dedan, i kupcy Tarsis, i wszystkie Iwy jego rzekną tobie: "Czy na branie łupów ty idziesz? Oto na rozchwytanie zdobyczy zebrałeś mnóstwo twoje, aby zebrać srebro i złoto i wynieść sprzęty i majętność, żeby zdobyć łupy niezliczone."
14 - Przeto prorokuj, synu człowieczy, i mówi do Goga: To mówi Pan Bóg: Czy nie owego dnia, gdy będzie mieszkał lud mój izraelski bezpiecznie, wiedzieć będziesz ?
15 I przyjdziesz z miejsca twego, ze stron północnych, ty i narodów wiele z tobą, wsiadający na konie wszyscy, lud wielki i wojsko gwałtowne.
16 I przyciągniesz na lud mój izraelski jak obłok, aby pokryć ziemię. W ostateczne dni będzie, i przywiodę cię do ziemi mojej, żeby mię poznały narody, gdy będę uświęcony w tobie przed oczyma ich, o Gogu!
17 To mówi Pan Bóg: Ty więc jesteś tym, o którym mówiłem czasów dawnych przez usta sług moich, proroków izraelskich, którzy prorokowali we dni owych czasów, że cię przywiodę na nich.
18 I będzie w ów dzień, w dzień najścia Goga na ziemię Izraelską, mówi Pan Bóg, wstąpi rozgniewanie moje w zapalczywości mojej,
19 a w żarliwości mojej, w ogniu gniewu mego mówiłem; bo dnia owego będzie wielki rozruch w ziemi Izraelskiej.
20 I poruszą się od oblicza mego ryby morskie i ptactwo powietrzne, i zwierz polny, i wszelki płaz, który się rusza po ziemi, i wszyscy ludzie, którzy są na obliczu ziemi, i poprzewracają się góry, i poupadają płoty, i każdy mur na ziemię upadnie.
21 I zwołam przeciwko niemu ze wszystkich gór moich miecz, mówi Pan Bóg, miecz każdego obróci się na brata jego.
22 A osądzę go morem i krwią, i deszczem gwałtownym, i kamieniami wielkimi; deszcz ognia i siarki spuszczę nań i na wojsko jego i na narodów wiele, które są z nim.
23 I uwielmożę się, i uświęcę się, i poznany będę przed oczyma wielu narodów, i poznają, żem ja Pan."

2. POKONANIE GOGA (39,1-29). Opis klęski (1-8). Łupy (9-10). Grzebanie trupów (11-16). Dzikie zwierzęta wezwane na krwawą ucztę (17-20). Chwała Pana, jaka się ujawni światu przez jego postępowanie z Izraelem (21-29).
39
1 "A ty, synu człowieczy, prorokuj przeciw Gogowi i powiesz: To mówi Pan Bóg: Oto ja do ciebie, Gogu, książę naczelny Mosocha i Tubala.
2 I obracać cię będę, i wywiodę cię, i uczynię, że wyciągniesz ze stron północnych, i przywiodę cię na góry izraelskie.
3 I wytrącę łuk twój z lewej ręki twojej, 1 strzały twoje z prawej ręki twej wyrzucę.
4 Na górach izraelskich padniesz ty i wszystkie hufce twoje, lud twój, który jest z tobą; zwierzętom, ptakom i wszystkim latającym, i zwierzętom ziemi dałem cię na pożarcie.
5 Na szczerym polu padniesz, bo ja rzekłem, mówi Pan Bóg.
6 I puszczę ogień na Magog i na tych, którzy mieszkają na wyspach bezpiecznie, a poznają, żem ja Pan.
7 A imię święte moje oznajmię wpośród ludu mego izraelskiego, a nie znieważę więcej imienia mego świętego, i poznają narody, żem ja Pan, Święty Izraelów.
8 Oto przyszedł i stało się, mówi Pan Bóg; ten to jest dzień, o którym mówiłem.
9 - I będą wychodzić mieszkańcy z miast izraelskich, i palić będą, i spalą oręże, tarcze i drzewca, łuk i strzały, i kije ręczne, i włócznie, będą je palić ogniem siedem lat.
10 A nie będą nosić drew z pola ani rąbać z lasów, bo oręże palić będą ogniem, i złupią tych, którym byli łupem, i ograbią grabieżców swoich, mówi Pan Bóg.
11 - I będzie owego dnia, dam Gogowi miejsce sławne na grób w Izraelu, dolinę podróżnych na wschód od morza; ta będzie wprawiała w zdumienie przechodzących, a pogrzebią tam Goga i wszystkie zgraje jego, i będzie nazwana "doliną Mnóstwa Goga."
12 A przez siedem miesięcy grzebać ich będzie dom Izraela, aby oczyścić ziemię.
13 A pogrzebie go wszystek lud ziemi i będzie im sławny dzień, którego się wsławiłem, mówi Pan Bóg.
14 I będą ustawicznie wyznaczać mężów, przeglądających ziemię, aby grzebać i szukać tych, którzy byli pozostali na powierzchni ziemi, aby ją oczyścić, a po siedmiu miesiącach szukać poczną.
15 I obejdą przechodzący po ziemi, a ujrzawszy kość człowieczą, postawią koło niej słup, aż ją pogrzebią grabarze w dolinie Mnóstwa Goga.
16 A imię miasta będzie Amona, i oczyszczą ziemię."
17 "Ty więc, synu człowieczy, to mówi Pan Bóg: Mów wszelkiemu latającemu i wszystkim ptakom i wszelkiemu zwierzowi polnemu: Zejdźcie się, spieszcie się, zbiegnijcie się zewsząd na rzeź moją, którą ja wam przyrządzam, rzeź wielką na górach izraelskich, żebyście jedli mięso i krew pili.
18 Mięso mocarzów jeść będziecie i krew książąt ziemi pić będziecie, baranów, jagniąt, kozłów i byków, karmnych i tłustych wszystkich.
19 I najecie się tłustości do syta i pić będziecie krew do upicia z rzezi, którą ja przygotuję wam.
20 I nasycicie się u stołu mojego końmi i jezdnymi mocnymi i wszystkimi mężami wojennymi, mówi Pan Bóg.-
21 I objawię sławę moją między narodami, i ujrzą wszystkie narody sąd mój, który uczyniłem, i rękę moją, którą na nich położyłem.
22 A pozna dom Izraela, żem ja, Pan, Bóg ich, od dnia owego i na potem.
23 I poznają narody, że dla nieprawości swej był pojmany dom Izraela, dlatego że mię opuścili; i zakryłem oblicze moje przed nimi, i wydałem ich w ręce nieprzyjaciół, i wszyscy polegli od miecza.
24 Według nieczystości ich i złości uczyniłem im, i zakryłem oblicze moje przed nimi.
25 Przeto to mówi Pan Bóg: Teraz przywrócę pojmanie Jakubowe i zmiłuję się nad wszystkim domem Izraelowym, i powezmę żarliwość dla imienia mego świętego.
26 I poniosą sromotę swą i wszelaki występek, którym występowali przeciwko mnie, gdy mieszkać będą w ziemi swej bezpiecznie, nikogo się nie bojąc,
27 i gdy ich wrócę z narodów i zgromadzę ich z ziem nieprzyjaciół ich, a uświęcony będę w nich przed oczyma wielu narodów.
28 I poznają, żem ja Pan, Bóg ich, przeto że ich przeniosłem do narodów i zebrałem ich do ziemi ich, a nie zostawiłem tam żadnego z nich.
29 I nie zakryję więcej oblicza mego od nich, dlatego że wylałem ducha mego na wszystek dom Izraela, mówi Pan Bóg."

III. Nowe królestwo Boże.
(40,1 - 48,35)

1. NOWA ŚWIĄTYNIA: BRAMY I DZIEDZIŃCE (40,1-47). Prorok przeniesiony w duchu do jerozolimy (1-4). Mur zewnętrzny świątyni (5). Zewnętrzna brama wschodnia (6-16). Dziedziniec zewnętrzny (17-19). Zewnętrzna brama północna (20-23) i południowa (24-27). Południowa brama dziedzińca wewnętrznego (28-31); brama wschodnia (32-34), północna (35-37). Dziedziniec wewnętrzny, stoły i inne narzędzia do zabijania ofiar (38-43); komory dla kapłanów (44-46); wymiary dziedzińca wewnętrznego (47).
40
1 Dwudziestego piątego roku przesiedlenia naszego, na początku roku, dziesiątego dnia miesiąca, czternastego roku po zburzeniu miasta, tego samego dnia stała się nade mną ręka Pańska i przywiódł mię tam.
2 W widzeniach Boskich przywiódł mię do ziemi Izraelskiej i zostawił mię na górze bardzo wysokiej, na której była jakby budowa miasta, leżącego ku południowi.
3 I wwiódł mię tam, a oto mąż, którego wygląd był jakby wygląd miedzi, a sznur lniany w ręce jego i trzcina miary w ręce jego, a stał w bramie.
4 I przemówił do mnie ten mąż: "Synu człowieczy, patrz oczami swymi i uszami swymi słuchaj, a przyłóż serce swe do wszystkiego, co ja ukażę tobie; bo zostałeś tu przywiedziony, aby ci to ukazano. Oznajmij wszystko, co widzisz, domowi Izraelowemu.
5 A oto mur zewnątrz, wokoło domu wszędzie, a w ręce męża trzcina miary na sześć łokci i na dłoń, i zmierzył szerokość budowy trzciną jedną, wysokość też trzciną jedną.
6 - I przyszedł do bramy, zwróconej ku drodze wschodniej, i wstąpił po schodach jej i zmierzył próg bramy trzciną jedną wszerz, to jest próg jeden trzciną
7 jedną na szerokość, i komorę trzciną jedną na długość i trzciną jedną na szerokość, a między komorami pięć łokci;
8 i próg bramy obok przysionka bramy wewnątrz trzciną jedną.
9 I zmierzył przysionek bramy na osiem łokci i czoło jego na dwa łokcie, a przysionek bramy był wewnątrz.
10 A komory bramy ku drodze wschodniej, trzy po jednej, a trzy po drugiej stronie, miara jedna trzech i miara jedna czół z obu stron.
11 I zmierzył szerokość progu bramy na dziesięć łokci, a długość bramy na trzynaście łokci;
12 a wystąp przed komorami na jeden łokieć, a łokieć drugi końca z obu stron, a komory na sześć łokci były po jednej i po drugiej stronie.
13 Zmierzył też bramą od dachu komory aż do dachu jej, szerokość na dwadzieścia pięć łokci, drzwi naprzeciw drzwi.
14 I uczynił czoła na sześćdziesiąt łokci, a u czoła sień bram zewsząd wokoło;
15 a przed przednią stroną bramy, która przychodziła aż do przedniej strony przysionka bramy wewnętrznej, pięćdziesiąt łokci.
16 I skośne okna w komorach.i w czołach ich, które były wewnątrz bramy, zewsząd wokoło, takie też były w przysionkach okna wokoło wewnątrz, a przed czołami malowanie palm.
17 I wywiódł mię od dziedzińca zewnętrznego, a oto skarbnice i posadzka wyłożone kamieniem w dziedzińcu wokoło, trzydzieści skarbnic wokoło posadzki.
18 A posadzka przed bramami według długości bram była niższa.
19 I zmierzył szerokość od przedniej strony bramy niższej aż do przodu dziedzińca wewnętrznego z zewnątrz, sto łokci na wschód i na północ.-
20 Bramę też zwróconą ku drodze północnej dziedzińca zewnętrznego, zmierzył tak na długość, jak i na szerokość;
21 i komory jej trzy po jednej i trzy po drugiej stronie, a czoło jej i przysionek jej według miary bramy pierwszej, pięćdziesiąt łokci długość jej, a szerokość dwadzieścia i pięć łokci.
22 A okna jej i przysionek i rzeźby według miary bramy zwróconej na wschód, a po siedmiu stopniach było wstępowanie do niej, a przysionek przed nią.
23 A brama dziedzińca wewnętrznego naprzeciw bramy północnej i wschodniej, i wymierzył od bramy aż do bramy sto łokci.-
24 I wywiódł mię na drogę południową, a oto brama zwrócona na południe, i zmierzył czoło jej i przysionek jej wedle miar powyższych.
25 I okna jej, i przysionki wokoło, jak inne okna, pięćdziesiąt łokci wzdłuż, a wszerz dwadzieścia pięć łokci.
26 A siedmiu stopniami wstępowano do niej, a przysionek przed drzwiami jej, i palmy wyrzeźbione były, jedna po jednej stronie, a druga po drugiej stronie, na czele jej.
27 I brama dziedzińca wewnętrznego na drodze południowej, i wymierzył od bramy aż do bramy na drodze południowej sto łokci.
28 I wwiódł mię do dziedzińca wewnętrznego do bramy południowej i zmierzył bramę według miar powyższych,
29 komorę jej i czoło jej i przysionek jej tymiż miarami; i okna jej i przysionek jej na pięćdziesiąt łokci wzdłuż, a wszerz na dwadzieścia pięć łokci.
30 A przysionek wokoło na długość dwadzieścia pięć łokci, a na szerokość pięć łokci.
31 A przysionek jej prowadził na dziedziniec zewnętrzny, a palmy jej na czele, i osiem stopni było, którymi wstępowano do niej.-
32 I wwiódł mię do dziedzińca wewnętrznego drogą wschodnią i zmierzył bramę wedle miar powyższych;
33 komorę jej i czoło jej i przysionek jej jak wyżej, i okna jej i przysionki jej wokoło na długość pięćdziesiąt łokci, a na szerokość dwadzieścia pięć łokci;
34 i przysionek jego to jest dziedzińca zewnętrznego; a palmy wyrzeźbione na czele jej po jednej i po drugiej stronie, a po ośmiu stopniach wstępowanie do niej.
35 - I wwiódł mię do bramy zwróconej na północ, i zmierzył według miar powyższych;
36 komorę jej i czoło jej, i przysionek jej, i okna jej wokoło, na długość pięćdziesiąt łokci, a na szerokość dwadzieścia pięć łokci.
37 A przysionek jej wychodził na dziedziniec zewnętrzny, i wyryte palmy na czele jej po jednej i po drugiej stronie, a po ośmiu stopniach wstępowanie do niej.
38 A do każdej skarbnicy drzwi na czołach bram; tam obmywano całopalenie.
39 A w przysionku bramy dwa stoły po jednej i dwa stoły po drugiej stronie, aby zarzynano na nich całopalenia i za grzech i za występek.
40 A przy boku zewnętrznym, który wstępuje do drzwi bramy wychodzącej na północ, dwa stoły i po drugiej stronie przed przysionkiem bramy dwa stoły.
41 Cztery stoły po jednej i cztery stoły po drugiej stronie, po bokach bramy osiem stołów było, na których zarzynano.
42 A cztery stoły do całopalenia z kamienia kwadratowego uczynione, wzdłuż na pótora łokcia i wszerz na półtora łokcia, a wzwyż łokieć jeden; na tych miano kłaść narzędzia, którymi się zarzyna całopalenie i ofiarę.
43 A krańce ich na jedną dłoń zakrzywione wewnątrz, a na stołach mięso na ofiarę.-
44 A przed bramą wewnętrzną były komory śpiewaków w dziedzińcu wewnętrznym, który był z boku bramy zwróconej na północ, a przednia strona ich ku drodze południowej: jedna przy boku bramy wschodniej, zwrócona ku drodze północnej.
45 I rzekł do mnie: "Ta komora, która jest zwrócona ku drodze południowej, będzie kapłanów, którzy pełnią służbę kościoła.
46 A komora, która jest zwrócona ku drodze północnej, będzie dla kapłanów, którzy pełnią służbę ołtarza. Ci są synowie Sadoka, którzy przystępują z synów Lewiego do Pana, aby mu służyć."
47 - I zmierzył dziedziniec na długość sto łokci i na szerokość sto łokci, czworoboczny, i ołtarz przed kościołem.

2. GMACH ŚWIĄTYNI (40,48 - 41,26). Przysionek (48-49). Miejsce Święte (41,1-2). Miejsce Najświętsze (3-4). Boczny budynek

(5-11). Budynek tylny (12). Różne pomiary(13-15a). Wewnętrzne urządzenie świątyni (15b-26).
48 I wwiódł mię do przysionka kościelnego, i zmierzył przysionek: pięć łokci po jednej i pięć łokci po drugiej stronie, a szerokość bramy trzy łokcie po jednej i trzy łokcie po drugiej stronie.
49 Długość zaś przysionka dwanaście łokci, a szerokość jedenaście łokci, i po ośmiu stopniach wstępowano do niej, a słupy były na czołach, jeden po jednej, a drugi po drugiej stronie.
41
1 I wwiódł mię do kościoła, i zmierzył czoła, sześć łokci wszerz po jednej i sześć łokci po drugiej stronie, była szerokość przybytku.
2 A szerokość bramy na dziesięć łokci była, a boki bramy pięć łokci po jednej i pięć łokci po drugiej stronie, i zmierzył długość jego na czterdzieści łokci, a szerokość na dwadzieścia łokci.
3 A wszedłszy wewnątrz wymierzył na czele bramy dwa łokcie; a bramę na sześć łokci, a szerokość bramy na siedem łokci.
4 I zmierzył długość jego na dwadzieścia łokci i szerokość jego na dwadzieścia łokci przed przednią stroną kościoła, i rzekł do mnie: "To jest święte świętych."
5 I zmierzył ścianę domu na sześć łokci, a szerokość boku cztery łokcie zewsząd wokoło domu.
6 A boki, bok do boku, dwakroć trzydzieści i trzy; a były wystające, aby wchodziły przez ścianę domu na bokach wokoło, żeby trzymały, a nie dotykały się ściany kościelnej.
7 A chodnik był w okrąg, wstępujący w górę krętymi schodami, i na górną salę kościoła prowadził wokoło, przeto szerszy był kościół w górze; a tak z dołu wchodzono ku górze przez środek.
8 I widziałem w domu wywyższenie wokoło i założone boki pod miarą trzciny na sześć łokci,
9 a szerokość ściany bocznej zewnątrz pięć łokci, i wewnętrzny dom był otoczony bokami domu.
10 A między skarbnicami szerokości dwadzieścia łokci wokoło domu zewsząd.
11 A drzwi boku na modlitwę; jedne drzwi ku drodze północnej i jedne drzwi ku drodze południowej, a szerokość miejsca na modlitwę pięć łokci wokoło.
12 A budynek, który był odłączony i zwrócony ku drodze do morza, miał wszerz siedemdziesiąt łokci, a ściana budynku miała pięć łokci na szerokość wokoło, a długość jej dziewięćdziesiąt łokci.
13 I zmierzył długość domu na sto łokci; i budynek, który był odłączony, i ściany jego wzdłuż na sto łokci
14 A szerokość przed przednią stroną domu i tego, co było odłączone na wschód, sto łokci.
15 I zmierzył długość budynku naprzeciw tego, co było odłączone w tyle, ganki z obu stron na sto łokci; i kościół wewnętrzny, i przysionki dziedzińca.
16 Progi i skośne okna i ganki wokoło po trzech stronach na przeciwko progu każdego i wyłożone drzewem wokoło, w okrąg ziemia aż do okien, a okna zamknięte nad drzwiami.
17 I wszystko aż do domu wewnętrznego i z zewnątrz na każdej ścianie wokoło, wewnątrz i zewnątrz było podług miary.
18 I uczynione cheruby i palmy, a pal1na między cherubem a cherubem, a dwa oblicza miał cherub:
19 oblicze człowieka ku palmie z tej strony, a oblicze lwa ku palmie z drugiej strony, wyobrażone po całym domu wokoło.
20 Od ziemi aż do wierzchu drzwi cheruby i palmy wyobrażone były na ścianie kościoła.
21 Próg czworograniasty, a przednia strona świątyni, wejrzenie przeciwko wejrzeniu.
22 Ołtarza drewnianego wysokość na trzy łokcie, a długość jego na dwa łokcie, a węgły jego i długość jego i ściany jego drewniane. I mówił do mnie: "To jest stół przed Panem."
23 A dwoje drzwi było w kościele i w świątyni.
24 A we dwojgu drzwi z obydwu stron dwoje drzwiczek było, które się razem zwierały; bo dwoje drzwi było z obu stron wrót.
25 A na samych drzwiach kościelnych były wyryte cheruby i rzeźby palm, podobnie jak i na ścianach były wyobrażone, przeto i grubsze były drzewa na czole przysionku zewnątrz.
26 Nad nimi skośne okna, podobieństwo palm po jednej i po drugiej stronie na filarach przysionka według boków domu i szerokości ścian.

3 UZUPEŁNIENIA (42,1-20). Komory dziedzińca wewnętrznego na północy (1-9) i na południu (10-12); ich przeznaczenie (13-14). Wymiary muru wewnętrznego (15-20).
42
1 I wywiódł mię do dziedzińca zewnętrznego drogą wiodącą ku północy, i wwiódł mię do skarbca, który był naprzeciw odłączonego budynku i naprzeciw domu leżącego ku północy.
2 Na przedniej stronie miał on długości sto łokci przy drzwiach północnych, a szerokości pięćdziesiąt łokci,
3 naprzeciwko dwudziestu łokci dziedzińca wewnętrznego i naprzeciw posadzki wyłożonej kamieniem, dziedzińca zewnętrznego, gdzie był ganek złączony z gankiem potrójnym.
4 A przed skarbcami przejście na dziesięć łokci szerokie, zwrócone do wnętrza ku drodze na jeden łokieć,
5 a drzwi ich na północy, gdzie były skarbce u góry niższe, bo trzymały na sobie ganki, które z nich wystawały z dolnego i ze średniego piętra budynku.
6 Bo były trzy piętra, a nie miały słupów, jak były słupy w dziedzińcach, przeto wystawały z dolnego i ze średniego piętra od ziemi pięćdziesiąt łokci.
7 A ganek wokoło obok skarbców, które były na drodze dziedzińca zewnętrznego przed skarbcami;
8 długość jego na pięćdziesiąt łokci; bo długość skarbców dziedzińca zewnętrznego wynosiła pięćdziesiąt łokci, a długość przed przodem kościoła sto łokci.
9 A pod skarbcami owymi było wejście od wschodu, gdy kto wchodził do nich z dziedzińca zewnętrznego.
10 Na szerokości muru obwodowego dziedzińca, który był ku drodze wschodniej przed budynkiem osobnym, były też przed budynkiem skarbce.
11 A droga przed przed stroną ich była na podobieństwo skarbców, które były na drodze północnej, ta Sama długość ich i ta sama szerokość ich, i wszystkie wejścia, i podobieństwa, i drzwi ich.
12 Według drzwi skarbców, które były na drodze prowadzącej na południe drzwi na początku drogi, która to droga była przed przysionkiem odłączonym, wchodzącym drogą wschodnią.
13 - I rzekł do mnie: "Skarbce północne i skarbce południowe, które są przed budynkiem odłączonym, są to skarbce święte, w których jadają kapłani, przystępujący do Pana, do świętego świętych; tam będą kłaść święte świętych i ofiarę za grzech i za występek; bo miejsce święte jest.
14 A gdy wejdą kapłani, nie wyjdą z świątyni do dziedzińca zewnętrznego, ale tam złożą szaty swe, w których służą, bo święte są; i obloką się w inne szaty i tak wyjdą do ludu."
15 A gdy dokonał pomiarów domu wewnętrznego, wywiódł mię drogą bramy, która wiodła ku drodze wschodniej i zmierzył ją zewsząd wokoło.
16 A zmierzył po stronie wschodniej trzciną mierniczą pięćset trzcin, trzciną mierniczą wokoło.
17 I zmierzył też po stronie północnej pięćset trzcin trzciną mierniczą wokoło. I po stronie południowej wymierzył pięćset trzcin
19 trzciną mierniczą wokoło. I po stronie zachodniej wymierzył pięćset trzcin
20 trzciną mierniczą. Na cztery strony wymierzył mur jej zewsząd wokoło, długość na pięćset łokci i szerokość na pięćset łokci, a dzielił on świątynię od miejsca ludu pospolitego.

4 POWRÓT BOGA DO ŚWIĄTYNI (43,1-12). Widzenie (1-6). Napomnienia, skierowane do ludu (7-12).
43
1 I powiódł mię do bramy prowadzącej na drogę wschodnią.
2 A oto chwała Boga izraelskiego szła drogą wschodnią, a głos miała jak głos wód wielkich, a ziemia się świeciła od majestatu Jego.
3 I oglądałem widzenie na podobieństwo tego, które oglądałem, gdy był przyszedł, aby wytracić miasto, a kształt według widzenia, które oglądałem nad rzeką Chobar, i padłem na oblicze swoje.
4 A majestat Pański wszedł do kościoła drogą bramy, zwróconej na wschód.
5 I podniósł mię duch, i wwiódł mię do dziedzińca wewnętrznego, a oto dom pełen był chwały Pańskiej.
6 I usłyszałem mówiącego do mnie z domu, a mąż, który stał obok mnie, rzekł do mnie
7 "Synu człowieczy, to miejsce stolicy mojej i miejsce stóp nóg moich, gdzie mieszkam wpośród synów Izraelowych na wieki, a nie skala więcej dom Izraelski imienia mego świętego, oni i królowie ich, wszeteczeństwami swymi i trupami królów swych, i wyżynami swymi;
8 bo zbudowali próg swój obok progu mego i podwoje swe obok podwojów moich, a mur był między mną a nimi, i skalali imię święte moje obrzydłościami, które czynili; przeto ich wyniszczyłem w gniewie moim.
9 Teraz więc niech oddalą wszeteczeństwo swe i trupy królów swych ode mnie, a będę mieszkał wpośród nich zawsze.
10 A ty, synu człowieczy, ukaż domowi Izraelskiemu kościół, a niech się wstydzą nieprawości swych i niech. zmierzą budowę,
11 a niech się zawstydzą wszystkiego, co uczynili. Wizerunek domu i tej budowy wyjścia i wejścia, i cały opis jej i wszystkie przykazania jej, i cały porządek jej, i wszystkie ustawy jej ukaż im i napiszesz przed ich oczyma, aby strzegli całego opisu jej i przykazań jej, i pełnili je.
12 To jest prawo domu na wierzchu góry: Wszystka granica jego wokoło jest to święte świętych. To tedy jest prawo domu."

5 OŁTARZ CAŁOPALENIA (43,13-27).Jego wygląd (13-17), poświęcenie (18-26),utycie (27).
13 A te miary ołtarza łokciem najprawdziwszym, który miał łokieć i dłoń: łono jego miało łokieć, i łokieć na szerokość, a granica jego aż do brzegu jego i wokoło dłoń jedną; ta też była wysokość ołtarza.
14 A od wgłębienia ziemi aż do brzegu najniższego dwa łokcie, a szerokości łokieć jeden; a od brzegu mniejszego aż do brzegu większego cztery łokcie, a szerokość na jeden łokieć.
15 A sam Ariel na cztery łokcie, a od Ariela w górę sterczały cztery rogi.
16 A Ariel miał dwanaście łokci wzdłuż na dwanaście łokci wszerz, czworograniasty i na równe granie.
17 A brzeg miał czternaście łokci na długość i czternaście na szerokość po czterech bokach swoich, a korona wokoło niego na pół łokcia, a łono jego na łokieć wokoło, a stopnie jego obrócone na wschód.
18 I rzekł do mnie: "Synu człowieczy, to mówi Pan Bóg: Te są ustawy ołtarza, w którykolwiek dzień zbudowany będzie, aby na nim ofiarowano całopalenie i krew wylewano.
19 I dasz kapłanom i Lewitom z rodu Sadoka, którzy przystępują do mnie, mówi Pan Bóg, aby mi ofiarowali cielca ze stada za grzech.
20 A wziąwszy z krwi jego włożysz na cztery rogi jego i na cztery węgły brzegu i na koronę wokoło, i oczyścisz go, i poświęcisz.
21 I weźmiesz cielca, który będzie ofiarowany za grzech, i spalisz go na miejscu odłączonym domu za świątynią.
22 A drugiego dnia ofiarujesz kozła z kóz nieskalanego za grzech, i oczyszczą ołtarz, jak oczyścili cielcem.
23 A gdy dokonasz oczyszczenia jego, ofiarujesz cielca ze stada nieskalanego i barana z trzody nieskalanego.
24 I ofiarujesz je przed obliczem Pańskim, i wrzucą kapłani na nie soli, i ofiarują je na całopalenie Panu.
25 Przez siedem dni będziesz przyrządzał kozła za grzech na każdy dzień i cielca ze stada i barana z bydła, nieskalane ofiarować będą.
26 Przez siedem dni oczyszczać będą ołtarz i ochędożą go, i napełnią rękę jego. 27 A wypełniwszy dni, ósmego dnia i dalej będą składali kapłani na ołtarzu całopalenia wasze i zapokojne ofiary; a będę wam miłościw,mówi Pan Bóg."

6. SŁUDZY ŚWIĄTYNI (44,1-31). Miejsce księcia (1-3). Wykluczenie nieobrzezanych ze służby świątyni (4-9). Zajęcia Lewitów(10-14). Kapłani: ich przywilej (15-16), ubiór(17- t 9), noszenie włosów, wstrzemiężliwość, małżeństwo (20-22), nauczanie i sądzenie Ludu (23-24); zakaz żałoby (25-27); dochody(28-31).
44
1 obrócił mię ku drodze bramy świątyni zewnętrznej zwróconej na wschód, a była zamknięta.
2 I rzekł Pan do mnie: "Ta brama zamknięta będzie, nie będzie otworzona i mąż nie wejdzie przez nią, bo Pan,
3 Bóg izraelski, wszedł przez nią, i będzie zamknięta dla księcia. Książę sam będzie siedział w niej, aby jeść chleb przed Panem; drogą bramy przysionka wchodzić będzie i drogą jej wychodzić "
4 I przywiódł mię drogą bramy północnej przed przednią stroną domu, i ujrzałem, a oto chwała Pańska napełniła dom Pański, i padłem na oblicze moje.
5 I rzekł do mnie Pan: "Synu człowieczy, przyłóż serce twoje, a patrz oczami twymi i uszami twymi słuchaj wszystkiego, co ja mówię do ciebie o wszystkich ceremoniach domu Pańskiego i o wszystkich prawach jego, i położysz serce twoje na drogach kościelnych po wszystkich wyjściach świątyni.
6 I powiesz do drażniącego mnie domu Izraelowego: To mówi Pan Bóg: Niech wam będzie dosyć wszystkich złości waszych, domu Izraela,
7 przeto że wwodzicie synów obcych, nieobrzezanych na sercu i nieobrzezanych na ciele, żeby byli w świątyni mojej i kalali dom mój; i ofiarujecie chleby moje, tłustość i krew, i łamiecie przymierze moje wszystkimi złościami waszymi.
8 A nie strzegliście przykazań świątyni mojej i postawiliście stróżów obrzędów moich w świątyni mojej dla samych siebie.
9 To mówi Pan Bóg: Żaden cudzoziemiec nieobrzezany na sercu i nieobrzezany na ciele nie wejdzie do świątyni mojej, żaden syn obcy, który jest w pośrodku synów Izraelowych."
10 "Ale i Lewici, którzy daleko odstąpili ode mnie w błędzie synów izraelskich i zbłądzili ode mnie za bałwanami swymi, i ponieśli nieprawość swoją,
11 będą w świątyni mojej stróżami i wrotnymi bram domu i sługami domu; oni będą bić całopalenia i ofiary ludu, i oni stać będą przed nimi, aby im służyć.
12 Dlatego że służyli im przed oczyma bałwanów ich i byli domowi Izraelowemu zgorszeniem nieprawości, przeto podniosłem rękę moją przeciw nim, mówi Pan Bóg, i poniosą nieprawość swoją.
13 A nie przybliżą sig do mnie, aby mi sprawować urząd kapłański, an1 nie przystąpią do żadnej świątyni mojej koło świętego świętych, ale poniosą hańbę swoją i złości swe, których się dopuszczali.
14 I poczynię ich odźwiernymi domu na wszelką posługę jego i na wszystko, co się dziać będzie w nim.
15 Lecz kapłani i Lewici, synowie Sadoka, którzy strzegli obrzędów świątyni mojej, gdy błądzili synowie izraelowi ode mnie, ci przystąpią do mnie, aby mi służyć, i stać będą przed oczyma mymi, aby mi ofiarować tłustość i krew, mówi 16 Pan Bóg. Ci wejdą do świątyni mojej, ci też przystąpią do stołu mego, aby mi służyć i strzec obrzędów moich.
17 - A gdy będą wchodzić do bram dziedzińca wewnętrznego, obloką szaty lniane, a nie znajdzie sig na nich nic wełnianego, gdy służą w bramach dziedzińca wewnętrznego i wewnątrz.
18 Zawoje lniane będą na głowach ich i ubranie płócienne będzie na biodrach ich, a nie będą się opasywać w pocie.
19 A gdy będą wychodzić do dziedzińca zewnętrznego do ludu, zdejmą szaty swe, w których służyli, i położą je w skarbcu świątyni, a obloką się w inne szaty i nie poświęcą ludu szatami swymi.
20 - Głowy też swej golić nie będą ani włosów zapuszczać, ale niech przystrzygają głowy swoje.
21 I wina niech nie pije żaden kapłan, kiedy ma wejść do dziedzińca wewnętrznego.
22 I wdowy i porzuconej niech nie pojmują za żony, ale panny z potomstwa domu Izraelowego; ale i wdowę, która będzie wdową po kapłanie, pojąć mogą.
23 A lud mój uczyć będą, co za różnica jest między rzeczą świętą a pospolitą, i między rzeczą czystą a nieczystą, wskażą im.
24 A gdy będzie spór, stać będą na sądach moich i sądzić będą, praw moich i przykazań moich we wszystkich świętach uroczystych strzec będą i sabaty moje święcić będą.
25 A do umarłego człowieka nie wejdą, aby się nie skalali, chyba do ojca, i do matki, i do syna, i do córki, i do brata, i do siostry, która drugiego męża nie miała, przy których zanieczyszczać się mogą.
26 A gdy będzie oczyszczony, policzą mu siedem dni.
27 A w dzień wejścia swego do świątyni, do dziedzińca wewnętrznego, aby mi służyć w świątyni, ofiaruje za grzech swój, mówi Pan Bóg.
28 - A nie będą mieć dziedzictwa: ja jestem dziedzictwem ich; i posiadłości nie dacie im w Izraelu, bo ja jestem posiadłością ich.
29 Ofiarę i za grzech i za występek oni jeść będą, i każdy ślub w Izraelu ich
30 będzie. I pierwociny wszystkich pierworodnych, i wszystkie płynne ofiary ze wszystkiego, co się ofiaruje, kapłańskie będą, i pierwociny pokarmów waszych dawać będziecie kapłanowi, aby oddał błogosławieństwo domowi twemu.
31 Żadnej padliny ani pochwyconego od zwierząt z ptaków i z bydła nie będą jeść kapłani."

7 DANINY (45,1-17). Część terytorium przeznaczona dla świątyni, kapłanów, Lewitów (1-5), dla miasta (6), dla księcia (7-8). Obowiązek książąt przestrzegania sprawiedliwości (9-12). Danina płodów należna księciu (13-17).
45
1 "A gdy poczniecie ziemię losem dzielić, oddzielcie pierwociny Panu, poświętne z ziemi, na długość dwadzieścia pięć tysięcy, a na szerokość dziesięć tysięcy; poświęcone to będzie w całej granicy swojej wokoło:
2 A będzie z każdej strony poświęcone pięćset na pięćset na cztery strony wokoło, a pięćdziesiąt łokci na przedpole jego wokoło.
3 A od tej miary wymierzysz wzdłuż dwadzieścia pięć tysięcy, e wszerz dziesięć tysięcy, i na tym będzie kościół i święte świętych.
4 Poświętne z ziemi będzie dla kapłanów, sług świątyni, którzy przystępują do służby Pańskiej, i będzie im miejsce na domy i na święte świętych.
5 A dwadzieścia pięć tysięcy wzdłuż i dziesięć tysięcy wszerz będzie dla Lewitów, którzy posługują w domu; ci posiądą dwadzieścia skarbnic.
6 - A na posiadłość miasta dacie pięć tysięcy wszerz, a wzdłuż dwadzieścia pięć tysięcy, według tego, co oddzielono dla świątyni, dla wszystkiego domu Izraelskiego.
7 Książęciu też z jednej i z drugiej strony tego, co jest oddzielone dla świątyni i posiadłości miasta, naprzeciw części oddzielonej dla świątyni i naprzeciw miasta, od strony morza aż do morza, a od strony wschodniej aż do wschodu słońca, a długość według każdej strony od granicy zachodniej aż do granicy wschodniej.
8 Z ziemi będzie miał posiadłość w Izraelu i nie będą dalej książęta obdzierać ludu mego, ale ziemię dadzą domowi Izraelskiemu według pokoleń ich "
9 "To mówi Pan Bóg: Dosyć miejcie na tym, książęta izraelscy! Nieprawości i łupiestwa zaniechajcie, a sądy i sprawiedliwość czyńcie, oddzielcie granice wasze od ludu mego, mówi Pan Bóg.
10 Waga sprawiedliwa i efa sprawiedliwa i bat sprawiedliwy będzie u was. Efa i bat równe i jednej miary i będą, żeby bat obejmował dziesiątą część korca i efa dziesiątą część korca; według miary korca będzie wymiar ich.
12 A sykl dwadzieścia groszy ma, a dwadzieścia syklów, i dwadzieścia pięć syklów, i piętnaście syklów grzywnę czynią.
13 - A te są pierwociny, które będziecie oddawać: szóstą część efy z korca pszenicy i szóstą część efy z korca jęczmienia.
14 Miara też oliwy: bat oliwy, dziesiąta to część korca jest, a dziesięć batów korzec czyni; bo dziesięć batów napełnia korzec.
15 I barana jednego z trzody dwustu z tych, które chowa Izrael na ofiarę i na całopalenie i na zapokojne dla oczyszczenia za nich, m6wi Pan Bóg.
16 Wszystek lud ziemi będzie winien dawać ten podatek książęciu izraelskiemu.
17 A na książęciu będą całopalenia i ofiara i płynne ofiary na uroczyste święta i na sabaty i na wszystkie uroczyste święta domu Izraelowego; on będzie sprawiał ofiarę za grzech i całopalenia i zapokojne ofiary na oczyszczenie za dom Izraelski.

8 OBRZĄDEK ŚWIĄT I OFIAR (45,18 - 46,15). Pierwszy nów roku (45,18-20); Pascha (21-24); święto Namiotów (25). Sabat i święto Nowiu (46,1-7). Porządek wchodzenia i wychodzenia księcia i ludu w dni świąteczne (8-10). Ofiara niekrwawa księcia w dni świąteczne (11); obrządek przy jego ofiarach całopalnych (12). Ofiara codzienna (13-15).
18 To mówi Pan Bóg: Pierwszego dnia miesiąca weźmiesz cielca ze stada nieskalanego i oczyścisz świątynię.
19 A weźmie kapłan z krwi, która będzie za grzech, i włoży na podwoje domu i na cztery węgły brzegu ołtarza i na podwoje bramy dziedzińca wewnętrznego.
20 I tak uczynisz siódmego dnia miesiąca za każdego, który nie wiedział i błędem był zwiedziony, i oczyścisz dom.
21 - W pierwszym miesiącu, czternastego dnia miesiąca, będziecie mieć uroczyste święto Paschy; siedem dni przaśniki jeść się będzie.
22 I ofiaruje książę tego dnia za siebie i za wszystek lud ziemi cielca za grzech.
23 A w święto siedmiu dni sprawiać będzie całopalenia Panu, siedem cielców i siedem baranów nieskalanych na każdy dzień przez siedem dni, a za grzech kozła z kóz na każdy dzień.
24 I ofiarę efy do cielca i efy do barana złoży, i hin oliwy przy każdej efie.
25 Siódmego miesiąca, piętnastego dnia miesiąca, w święto uroczyste uczyni, jak wyżej powiedziano, przez siedem dni, tak za grzech, jak za całopalenie, i ofiarę, i oliwę.
46
1 To mówi Pan Bóg: Brama dziedzińca wewnętrznego, zwrócona na wschód, będzie zamknięta przez sześć dni, w które się pracuje, a w dzień sobotni będzie otwarta; ale i w dzień pierwszy miesiąca będzie otwarta.
2 I wejdzie książę drogą przysionku bramy z zewnątrz i stać będzie u progu bramy, a ofiarują kapłani całopalenie jego i zapokojne ofiary jego, i będzie się modlił na progu bran1y i wejdzie; brama zaś nie będzie zamknięta aż do wieczora.
3 I będzie się modlił lud ziemi u drzwi owej bramy w soboty i na nowiu przed Panem.
4 A całopalenie to ofiaruje książę Panu, w dzień sześć baranków nieskalanych i barana nieskalanego
5 i obiatę efy do barana, a do baranków obiatę, którą da ręka jego, a hin oliwy do każdej efy.
6 A na dzień nowego miesiąca cielca ze stada nieskalanego i sześć baranków i baranów, będą nieskalane.
7 Efę do cielca, efę też do barana złoży w ofierze, a do baranków, jak znajdzie ręka jego, a hin oliwy do każdej efy.
8 - A gdy ma wejść książę, drogą przysionku bramy niech wejdzie i tą samą drogą niech wyjdzie.
9 Lecz, gdy będzie wchodził lud ziemi przed Pana w dni uroczyste, kto wejdzie bramą północną, aby się kłaniać, niech wyjdzie drogą bramy południowej, a kto wchodzi drogą bramy południowej, niech wyjdzie drogą bramy północnej; niech nie wraca się drogą bramy, którą wszedł, ale przeciwną stroną wyjdzie.
10 A książę wpośród nich z wchodzącymi wejdzie, a z wychodzącymi wyjdzie.
11 A w jarmarki i w uroczyste dni będzie obiata efy do cielca i efy do barana, a do jagniąt będzie ofiara, ile da ręka jego, a oliwy hin do każdej efy.
12 A gdy składać będzie książę dobrowolne całopalenie albo zapokojne dobrowolne Panu, otworzą mu bramę zwróconą na wschód, i niech złoży całopalenie swe i zapokojne swe, jak zwykło się robić w dzień sobotni, a wyjdzie, i zawrą bramę, gdy wyjdzie.
13 I baranka tegorocznego nieskalanego będzie składał na całopalenie co dzień Panu; zawsze rano składać je będzie.
14 I złoży jako obiatę do niego co poranek szóstą część efy, a oliwy trzecią część hinu, aby była zmieszana z białą mąką; obiata to dla Pana zakonna, ustawiczna i wieczna.
15 Złoży baranka i obiatę i oliwę co poranek jako całopalenie wieczne.

9 PRAWO DZIEDZICZNE KSIĘCIA (46, 16-18).
16 To mówi Pan Bóg: Jeśli da książę dar któremu z synów swych, dziedzictwem jego to będzie i synów jego, posiądą je dziedzicznym prawem.
17 Lecz jeśli co odkaże z dziedzictwa swego któremu ze sług swoich, będzie jego aż do roku odpuszczenia, i wróci się do książęcia; dziedzictwo zaś jego dla synów jego będzie.
18 A nie weźmie książę z dziedzictwa ludu gwałtem i z posiadłości ich; ale z posiadłości swej da dziedzictwo synom swym, żeby się nie rozpraszał lud mój każdy od posiadłości swej "

10 KUCHNIE W ŚWIĄTYNI DLA KAPŁANÓW I LUDU (46,19-24).
19 I wwiódł mię przez wejście, które było z boku bramy, do skarbnic świątyni dla kapłanów, zwróconych na północ, a było tam miejsce zwrócone na zachód.
20 I rzekł do mnie: "To jest miejsce, gdzie będą warzyć kapłani za grzech i za występek, gdzie będą warzyć obiatę, aby nie wynosili do dziedzińca zewnętrznego, aby nie był poświęcony lud."
21 I wywiódł mię do dziedzińca zewnętrznego, i obwiódł mię po czterech kątach dziedzińca, a oto przysionek był w kącie każdego dziedzińca, po jednym przysionku w każdym kącie dziedzińca.
22 W czterech kątach dziedzińca rozłożone przysionki, czterdzieści łokci wzdłuż, a trzydzieści wszerz, jednej miary cztery były.
23 A ściana otaczała wokoło cztery przysionki i kuchnie poczynione były pod gankami wokoło.
24 I rzekł do mnie: "To jest dom kuchen, w którym warzyć będą słudzy domu Pańskiego ofiary ludu."

11 ŹRÓDŁO ŚWIĄTYNI I JEGO ZBAWIENNE SKUTKI W NOWEJ ZIEMI ŚWIĘTEJ (47,1-12). Strumień wychodzący ze świątyni, wzbiera gwałtownie w wielką rzekę (1-6), która użyźnia ziemię i uzdrawia wody Morza Martrwego (7-12).
47
1 I obrócił mię ku drzwiom domu, a oto wody wychodziły spod progu domu na wschód słońca; bo przód domu był zwrócony na wschód słońca, a wody schodziły na prawy bok kościoła na południe ołtarza.
2 I wywiódł mię drogą bramy północnej, i obrócił mię ku drodze przed bramą zewnętrzną na drogę, wiodącą na wschód słońca, a oto wody wylewały się z boku prawego.
3 Gdy wychodził mąż na wschód słońca mając sznur w ręce swej, wymierzył tysiąc łokci i przeprowadził mię przez wodę aż do kostek.
4 I znowu wymierzył tysiąc, i przeprowadził mię przez wodę aż do kolan.
5 I wymierzył tysiąc, i przeprowadził mię przez wodę aż do nerek. I wymierzył tysiąc, był to już potok, którego nie mogłem przebrnąć, bo się podniosły były wody głębokiego potoku, którego nie można przebrnąć.
6 I rzekł do mnie: "Zaiste widziałeś, synu człowieczy?" I wywiódł mię, i obrócił do brzegu potoku.
7 A gdy się obróciłem, oto na brzegu potoku drzew bardzo wiele z obydwu stron.
8 I rzekł do mnie: "Te wody, które wychodzą do piaszczystych pagórków wschodnich, a schodzą na równinę puszczy, wejdą do morza i wyjdą, a będą uzdrowione wody.
9 A wszelka dusza żyjąca, która pełza, gdziekolwiek przyjdzie potok, będzie żywa i będzie ryb dosyć wiele, gdy tam przyjdą te wody, i będzie uzdrowione i żyć będzie wszystko, dokąd przyjdzie potok.
10 I będą stać nad nimi rybacy, od Engaddi aż do Engallim suszenie niewodów będzie; wiele rodzajów ryb jego będzie, jak ryby morza wielkiego, mnóstwo wielkie.
11 Lecz na brzegach jego i na błotach nie będą uzdrowione, bo się w solne żupy obrócą.
12 A nad potokiem wyrośnie na brzegach jego z obydwu stron wszelkie drzewo owoc rodzące, nie opadnie liść z niego i nie ustanie owoc jego, na każdy miesiąc przyniesie nowy owoc; bo wody jego z świątyni wyjdą, i będzie owoc jego na pokarm, a liście jego na lekarstwo."

12. GRANICE I PODZIAŁ NOWEJ ZIEMI ŚWIĘTEJ (47,13 - 48,35). Granice (13-20). Ogólne zasady podziału (2l-23). Siedem pokolcń północnych (48,t-7). Część przeznaczona dla kapłanów, Lewitów, świątyni (8-I4), dla miasta i przedmieść (15-20), dla księcia (2I-22). Reszta pokoleń (23-29). Rozmiary, bramy i imię miasta (30-35).
13 To mówi Pan Bóg: Te są granice, w których posiądziecie ziemię w dwunastu pokoleniach Izraelowych; bo Józef podwójny sznur ma.
14 A posiądziecie ją, każdy równo z bratem swoim, bo nad nią podniosłem rękę moją, że ją dam ojcom waszym, i dostanie się wam ta ziemia w posiadłość.
15 A te są granice ziemi: ku stronie północnej od Morza Wielkiego drogą Hetalonu idąc do Sedady,
16 Ematu, Beroty, Sabarim, które jest między granicą Damaszku a między granicą Ematu, dom Tichona, który jest koło granic Auranu.
17 I będzie granica od morza aż do dziedzińca Enon, granicą Damaszku i od północy do północy; granice Ematu będą stroną północną.
18 A strona wschodnia będzie między Auranem a Damaszkiem, i między Galaadem a zienlią Izraelską, Jordan je rozgraniczy aż do morza wschodniego; będziecie też mierzyć stronę wschodnią.
19 A strona południowa na południe od Tamaru aż do wód przeciwieństwa Kades, a potok aż do Morza Wielkiego; i to jest strona południowa na południe.
20 A strona morza: Morze Wielkie od granicy na wprost aż do Ematu; ta jest strona morza.-
21 I podzielicie sobie tę ziemię według pokoleń Izraelowych. I weźmiecie ją w dziedzictwo sobie i przychodniom, którzy przystaną do was, którzy spłodzą synów wpośród was, a będą wam jak tu urodzeni między synami Izraelowymi; z wami będą się dzielić posiadłością wpośród pokoleń Izraelowych.
23 A przy którymkolwiek pokoleniu przychodzień będzie, tam mu dacie posiadłość, mówi Pan Bóg.
48
1 A te imiona pokoleń od granic północnych koło drogi z Hetalonu w kierunku Ematu: dziedziniec Enan, granica Damaszku ku północy koło drogi Ematu; i będzie mu strona wschodnia, morze Danowi jedna.
2 A przy granicy Dana od strony wschodniej aż do strony morza, Aserowi jedna.
3 A przy granicy Asera od strony wsehodniej aż do strony morza, Neftalemu jedna.
4 A przy granicy Neftalego od strony wsehodniej aż do strony morza, Manassesowi jedna.
5 A przy granicy Manassesa od strony wschodniej aż do strony morza, Efraimowi jedna.
6 A przy granicy Efraima od strony wschodniej aż do strony morza, Rubenowi jedna.
7 A przy granicy Rubena od strony wsehodniej aż do strony morza, Judzie jedna.
8 A przy granicy Judy od strony wschodniej aż do strony morza będą pierwociny, które odłączycie, dwadzieścia pięć tysięcy na szerokość i na długość, jak każda część od strony wsehodniej aż do strony morza, a będzie świątynia w środku niej.
9 Pierwociny, które odlączycie Panu, wzdłuż na dwadzieścia pięć tysięcy, a wszerz na dziesięć tysięcy.
10 A te będą pierwociny świątyni kapłanów: na północy wzdłuż dwadzieścia pigć tysięcy, a od strony morza wszerz dziesięć tysięcy; ale i na wschód wszerz dziesięć tysięcy; a na południe wzdłuż dwadzieścia pięć tysięcy. A świątynia Pańska będzie w pośrodku nich.
11 Kapłanom świątynia będzie z synów Sadoka, którzy przestrzegali ceremonii moich i nie błądzili, gdy błądzili synowie Izraelowi, jak błądzili i Lewici.
12 I będą ich pierwociny z pierwocin ziemi, święte świętych, przy granicy Lewitów.
13 Lecz i Lewitom także przy granicy kapłanów dwadzieścia pięć tysięcy wzdłuż, a wszerz dziesięć tysięcy; wszystkiej długości dwadzieścia pięć tysięcy, a szerokości dziesięć tysięcy.
14 A nie sprzedadzą z tego ani zamienią, ani przenoszone będą pierwociny ziemi, bo są poświęcone Panu.
15 A pięć tysięcy, które zbywają w szerokości przez dwadzieścia i pięć tysięcy, niepoświęcone, będą miastu na mieszkanie i na przedmieście, i będzie miasto w pośrodku niego.
16 A te będą wymiary jego: na stronę północną cztery tysiące pięćset, na stronę południową cztery tysiące pięćset, na stronę wschodnią cztery tysiące pięćset i na stronę zachodnią cztery tysiące pięćset.
17 A będzie przedmieścia miejskiego na północ dwieście pięćdziesiąt, na południe dwieście pięćdziesiąt, ku morzu dwieście pigćdziesiąt i na zachód dwicście pięćdziesiąt.
18 A co będzie zbywać wzdłuż obok pierwocin świątyni, dziesięć tysięcy na wsełlód i dziesięć tysięcy na zachód, będą jako pierwociny świątyni i bgdzie zboże z niego na chleb dla tych, którzy służą miastu.
19 A ci, którzy służą miastu, będą robić ze wszystkich pokoleń Izraelowych.
20 Wszystkie pierwociny dwudziestu pięciu tysięcy, po dwadzieścia pięć tysięcy na cztery strony, będą odłączone na pierwociny świątyni i na posiadłość miasta.
21 A to, co zostanie, książçce będzie z każdej strony pierwocin świątyni i posiadłości miasta naprzeciwko dwudziestu i pięciu tysięcy pierwocin aż do granicy wsehodniej, ale i ku morzu naprzeciw dwudziestu i pięciu tysięcy aż do granicy morza podobnie między częściami książęcymi będzie, i będą pierwociny świątyni i świątynia kościoła w środku niego.
22 A z posiadłości Lewitów i z posiadłości miasta w pośrodku części książęcych, będzie między granicą Judy i między granicą Beniamina, i do książęcia należeć będzic.
23 A innym pokoleniom: od strony wschodniej aż do strony zachodniej, Beniaminowi jedna.
24 A naprzeciw granicy Beniamina od strony wsehodniej aż do strony zaehodniej, Symeonowi jedna.
25 A przy granicy Synleona od strony wschodniej aż do strony zachodniej Isacharowi jedna. A koło granicy Isachara od strony wschodniej aż do strony zachodniej, Zabulonowi jedna.
27 A przy granicy Zabulona od strony wschodniej aż do strony morskiej, Gadowi jedna.
28 A koło granicy Gada ku stronie południowej na południe, i będzie granica od Tamaru aż do wód przeciwieństwa Kades, dziedzictwo w stronę Morza Wielkiego.
29 Ta jest ziemia, którą puścicie na los pokoleniom Izraela, i te podziały ich, mówi Pan Bóg.
30 A te będą wyjścia miasta: od strony północnej cztery tysiące pięćset wymierzysz.
31 A bramy miejskie według imion pokoleń Izraelowych; trzy bramy od północy: brama Rubena jedna, brama Judy jedna, brama Lewiego jedna.
32 A na stronie wschodniej cztery tysiące pięćset, i trzy bramy: brama Józefa jedna, brama Beniamina jedna, brama Dana jedna.
33 A na stronie południowej cztery tysiące pięćset wymierzysz, i trzy bramy: brama Symeona jedna, brama Isachara jedna, brama Zabulona jedna.
34 I ku stronie zachodniej cztery tysiące pięćset, a branl ich trzy: brama Gada jedna, brama Asera jedna, brama Neftalego jedna.
35 Wokoło osiemnaście tysięcy, a imię miasta od owego dnia: "Pan jest tam."