Lektury - główna
Relaks po lekturze:
Gry
Filmiki
Dowcipy
Obrazki
Teksty
Ubieranki

Wstęp.
(1,1-4)
1

NAJWYŻSZE OBJAWIENIE BOŻE.
1 Wielokrotnie i różnorodnie mówił Bóg niegdyś do ojców przez proroków,
2 a na koniec w te dni mówił do nas przez Syna, którego postanowił dziedzicem wszech rzeczy, przez którego uczynił i wieki;
3 który będąc jasnością chwały i odbiciem istoty jego i utrzymując wszystko słowem mocy swej, dokonawszy oczyszczenia grzechów, siedzi po prawicy majestatu na wysokościach,
4 stawszy się tym wyższym od aniołów im osobliwsze nad nich imię odziedziczył.

CZĘŚC I. DOGMATYCZNA
(1,5 -10,18)
O WYŻSZOŚCI NOWEGO PRZYMIERZA
A. TWÓRCA NOWEGO ZAKONU JEZUS CHRYSTUS
(1,5 - 4,13)
CHRYSTUS SYNEM, ANIOŁOWIE SŁUGAMI.
5 Albowiem któremu kiedy z aniołów rzekł: "Synem moim jesteś ty? ja dziś zrodziłem ciebie?" I znowu: "Ja będę mu ojcem, a on będzie mi synem?"
6 I gdy znowu wprowadza Pierworodnego na okrąg ziemi, mówi: "I niech mu się kłaniają wszyscy aniołowie boży."
7 A do aniołów właśnie mówi: "Który czyni swych aniołów wichrami i swoje sługi płomieniem ognia."
8 Do Syna zaś: "Stolica twoja, Boże, na wiek wieku, berło prawości berłem królestwa twego.
9 Umiłowałeś sprawiedliwość i znienawidziłeś nieprawość, dlatego namaścił cię, Boże, Bóg twój olejkiem wesela nad towarzyszów twoich.
10 I: "Ty, Panie, na początku utwierdziłeś ziemię i niebo jest dziełem rąk twoich.
11 One zginą, ty zaś trwać będziesz i wszystkie jak szata zestarzeją się.
12 I zmienisz je jak odzienie i odmienią się. Ty zaś sam ten sam jesteś i lata twoje nie ustaną."
13 A do którego kiedy z aniołów rzekł: "Siedź po prawicy mojej, aż położę. nieprzyjaciół twoich podnóżkiem nóg twoich?"
14 Czyż nie wszyscy są duchami usługującymi, wysyłanymi na posługę dla tych, co mają otrzymać dziedzictwo zbawienia?
2

POSŁUSZEŃSTWO CHRYSTUSOWI.
1 Dlatego powinniśmy tym usilniej przestrzegać tego, cośmy słyszeli, byśmy przypadkiem nie przepłynęli obok.
2 Jeśli bowiem słowo, ogłoszone przez aniołów, stało się trwałe, a wszelkie przestępstwo i nieposłuszeństwo otrzymało sprawiedliwą odpłatę,
3 jakże my jej ujdziemy, jeśli zaniedbamy tak wielkie zbawienie? Gdyż ono było z początku głoszone przez Pana, zostało nam potwierdzone przez tych, co słyszeli;
4 gdy Bóg też poświadczał znakami i cudami i rozlicznymi mocami i rozdawaniem Ducha Świętego według woli swojej.

CHRYSTUS PANEM PRZYSZŁEGO ŚWIATA.
5 Albowiem nie aniołom poddał Bóg przyszły świat, o którym mówimy.
6 Lecz zapewnił ktoś na pewnym miejscu, mówiąc: "Cóż jest człowiek, że nań pamiętasz, albo syn człowieczy, że go nawiedzasz?
7 Umniejszyłeś go nieco od aniołów, chwałą i czcią go ukoronowałeś i postanowiłeś go nad dziełami rąk twoich.
8 Wszystko poddałeś pod nogi jego." Przez to bowiem, że mu wszystko poddał, niczego nie zostawił, czego by mu nie poddał. Teraz jednak jeszcze nie widzimy, żeby mu wszystko było poddane.
9 Lecz tego Jezusa, który mało co od aniołów jest umniejszony, widzimy z powodu męki śmierci "chwałą i czcią ukoronowanego," aby z łaski Boga za wszystkich śmierci skosztował.

SPRAWCĄ ZBAWIENIA.
10 Przystało bowiem temu, dla którego wszystko i przez którego wszystko, który wielu synów do chwały był przywiódł, sprawcę ich zbawienia uczynić doskonałym przez mękę.
11 Albowiem ten, co uświęca i ci, co bywają uświęcani, z jednego wszyscy. Dla tej to przyczyny nie wstydzi się braćmi ich nazywać, mówiąc:
12 "Oznajmię imię twe braciom moim, w pośrodku zgromadzenia chwalić cię będą."
13 I znowu: "Ja w nim ufać będę." 1 znowu: "Oto ja i dzieci moje, które dał mi Bóg."
14 Skoro więc dzieci były uczestnikami ciała i krwi i on podobnie przyjął w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę śmierci, to jest diabła 15 i żeby wyzwolić tych, co bojąc się śmierci, przez całe życie podlegli byli niewoli.
16 Nigdzie bowiem aniołów nie przygarnia, ale "potomstwo Abrahamowe przygarnia."
17 Stąd powinien był we wszystkim upodobnić się do braci, aby się stać miłosiernym i wiernym kapłanem wobec Boga, aby przebłagać za grzechy ludu.
18 W czym bowiem sam cierpiał i był kuszony, ma moc dopomóc tym, co są kuszeni.
3

CHRYSTUS WYŻSZY NAD MOJŻESZA.
1 Stąd, bracia święci, uczestnicy powołania niebieskiego, patrzcie na apostoła i najwyższego kapłana wyznania naszego, Jezusa,
2 który wierny jest temu, co go uczynił, jak i "Mojżesz w całym domu jego."
3 On bowiem uznany został za godnego czci większej niż Mojżesz, o ile większą cześć niż dom ma jego budowniczy.
4 Gdyż każdy dom bywa budowany przez kogoś, Bóg zaś jest, który wszystko stworzył.
5 I Mojżesz wprawdzie wierny był w całym domu jego jako sługa, na świadectwo tego, co miało być powiedziane,
6 Chrystus zaś jako syn w domu swoim; a tym domem my jesteśmy, jeśli ufność i chlubę nadziei zachowamy mocną aż do końca.

WYTRWAĆ W WIERZE.
7 Przeto jak mówi Duch Święty: "Dziś, jeśli usłyszycie głos jego,
8 nie zatwardzajcie serc waszych jak w rozgoryczeniu w dzień kuszenia na puszczy,
9 gdzie mię kusili ojcowie wasi: doświadczali i patrzeli na dzieła moje
10 przez czterdzieści lat." Dlatego "rozgniewałem się na ten naród" i rzekłem: "Zawsze błądzą sercem; oni zaś nie poznali dróg moich,
11 przeto przysiągłem w, gniewie moim: że nie wejdą do odpocznienia mojego."
12 Baczcie, bracia, żeby przypadkiem kto z was nie miał złej ochoty do niedowiarstwa ku odstąpieniu od Boga żywego;
13 ale napominajcie się wzajemnie w każdy dzień, póki trwa tak ˇzwane "dziś," żeby kogo z was nie zatwardziło oszukaństwo grzechu.
14 Staliśmy się bowiem uczestnikami Chrystusowymi, jeśli tylko początek istności w nim zachowamy mocny aż do końca.
15 Dopóki nam mówią: "Dziś, jeśli usłyszycie głos jego, nie zatwardzajcie serc waszych, jak w owym rozgoryczeniu."
16 Niektórzy bowiem, gdy usłyszeli, "rozgoryczyli się," ale nie wszyscy, którzy za sprawą Mojżesza wyszli z Egiptu.
17 Na których zaś "gniewał się przez czterdzieści lat?" Czy nie na tych, co zgrzeszyli, których trupy legły na puszczy?
18 Którym zaś "poprzysiągł, że nie wejdą do odpocznienia jego," jeśli nie tym, co byli niewierni?
19 I widzimy, że nie mogli wejść z powodu niedowiarstwa.
4

POGANIE WEJDĄ DO ODPOCZ NIENIA.
1 Lękajmy się przeto, żeby przypadkiem, skoro trwa obietnica wejścia do odpocznienia jego, nie spostrzegł się kto z was nieobecnym.
2 Albowiem i nam oznajmiono, jak i im; ale im nie pomogło słowo słyszane, nie złączone z wiarą w to, co słyszeli.
3 My bowiem, cośmy uwierzyli, wejdziemy do odpocznienia, według tego co powiedział: "Jak poprzysiągłem w gniewie moim: nie wejdą do odpocznienia mojego"; choć dzieła od założenia świata były skończone.
4 Rzekł bowiem na pewnym miejscu o siódmym dniu tak: "I odpoczął Bóg dnia siódmego od wszystkich dzieł swoich."
5 I w tym znowu: "Nie wejdą do odpocznienia mojego."
6 Gdy więc pozostaje, że niektórzy mają do niego wejść, a ci, którym pierwej ogłoszono, nie weszli z powodu niedowiarstwa,
7 znowu naznacza dzień pewien, "dziś," mówiąc przez Dawida po tak długim czasie, jak wyżej powiedziano: "Dziś, jeśli usłyszycie głos jego, nie zatwardzajcie serc waszych."
8 Gdyby bowiem Jezus dał im odpocznienie, nigdy by potem o innym dniu nie mówił.
9 Tak więc pozostaje dzień odpocznienia dla ludu bożego.
10 Kto bowiem wszedł do odpocznienia jego, ten też odpoczął od dzieł swych, jak Bóg od swoich.
11 Spieszmy się więc wejść do tego odpocznienia, żeby kto nie popadł w ten sam rodzaj niedowiarstwa.
12 Albowiem mowa boża jest żywa i skuteczna i przenikliwsza, niż wszelki miecz obosieczny i dosięga aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów też i szpiku i rozsądza myśli i zamiary serca.
13 I żadne stworzenie nie jest niewidzialne przed obliczem jego, lecz wszystkie rzeczy są obnażone i odkryte oczom tego, przed którym odpowiemy.

B. CHRYSTUS ARCYKAPŁANEM WEDŁUG PORZĄDKU MELCHIZEDECHA
(4,14 - 6,20)
CHRYSTUS ARCYKAPŁAN ZNA SŁABOŚCI NASZE.
14 Mając więc wielkiego kapłana, który wszedł do nieba, Jezusa, Syna Bożego, trzymajmy się wyznania.
15 Albowiem nie mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć z naszymi słabościami, lecz doświadczonego we wszystkim podobnie jak my oprócz grzechu.
16 Przystąpmy więc z ufnością do stolicy łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę w pomocy na czasie.
5

POŚREDNIK MIĘDZY NAMI A BOGIEM.
1 Albowiem każdy najwyższy kapłan z ludzi wzięty, dla ludzi bywa postanowiony w tym, co do Boga należy; aby składał dary i ofiary za grzechy;
2 który by mógł współboleć z tymi, co nie wiedzą i błądzą, gdyż i sam poddany jest słabości
3 i dlatego powinien, jak za lud, tak też i za siebie samego składać ofiary za grzech
4 A nikt nie bierze sobie tej go ości tylko ten, który jest wezwany przez Boga, jak Aaron.
5 Tak i Chrystus nie wywyższył sam siebie, żeby się stał najwyższym kapłanem; ale ten, co do niego rzekł: "Synem moim jesteś ty, ja ciebie dziś zrodziłem."
6 Jak i na innym miejscu mówi: "Tyś jest kapłanem na wieki, według porządku Melchizedecha."
7 I on za dni swego życia zanosząc modlitwy i pokorne prośby do tego, który go mógł wybawić od śmierci, z wołaniem potężnym i ze łzami, został wysłuchany dla swej bogobojności.
8 I chociaż był Synem Bożym, nauczył się posłuszeństwa z tego, co wycierpiał; 9 i doszedłszy do kresu, stał się dla wszystkich, którzy mu są posłuszni, przyczyną zbawienia wiecznego,
10 nazwany od Boga najwyższym kapłanem według porządku Melchizedecha. "

NIEUDOLNOŚĆ W ROZUMIENIU WYŻSZEJ NAUKI.
11 O tym mam wiele rzeczy do powiedzenia i trudne do wyjaśnienia, bo staliście się niepodatnymi do słuchania.
12 Gdy bowiem ze względu na czas powinniście być nauczycielami, znowu potrzebujecie, aby was uczono, jakie są początkowe zasady nauki bożej i staliście się jak ci, co potrzebują mleka, a nie stałego pokarmu
13 Wszelki bowiem, co ssie mleko, nie zna nauki sprawiedliwości, bo jest dzieciątkiem.
14 Doskonałym zaś daje się stały pokarm, tym co przez ćwiczenie mają zmysł wyrobiony do rozeznania dobrego i złego.
6

NIEBEZPIECZEŃSTWO ODSTĘPSTWA.
1 Przeto pomijając początki nauki Chrystusowej, zwróćmy się do rzeczy doskonalszych, nie zakładając ponownie fundamentu: od pokuty za uczynki martwe i od wiary w Boga,
2 od nauki o chrzcie, o wkładaniu rąk i o powstaniu umarłych, o sądzie wiecznym.
3 I to uczynimy, jeśli oczywiście Bóg pozwoli.
4 Albowiem nie podobna, aby ci, co raz zostali oświeceni, a nawet zakosztowali daru niebieskiego i stali się uczestnikami Ducha Świętego,
5 zakosztowali również dobrego słowa bożego i mocy przyszłego wieku,
6 a odpadli - aby znowu odnowili się przez pokutę, skoro znowu sami w sobie krzyżują Syna Bożego i na pośmiewisko wystawiają.
7 Albowiem ziemia, która pije deszcz często na siebie padający i rodzi rośliny użyteczne dla tych, co je uprawiają, otrzymuje błogosławieństwo od Boga.
8 Lecz która rodzi ciernie i osty, odrzucona jest i bliska przekleństwa, a koniec jej - spalenie.

ZACHĘTA DO WYTRWANIA.
9 Choć tak mówimy, to jednak spodziewamy się po was, najmilsi, czegoś lepszego i bliższego zbawieniu.
10 Gdyż Bóg nie jest niesprawiedliwy, żeby zapomniał o pracy waszej i miłości, jaką okazaliście w imię jego, którzyście posługiwali i posługujecie świętym.
11 Pragniemy zaś, aby każdy z was okazał taką samą troskliwość o wypełnienie się nadziei aż do końca,
12 abyście nie byli gnuśnymi, ale naśladowcami tych, co przez wiarę i cierpliwość odziedziczą obietnicę.

PRZYKŁAD ABRAHAMA.
13 Gdy bowiem Bóg dawał Abrahamowi obietnicę, ponieważ nie miał nikogo większego, na którego by mógł przysięgać, przysiągł na samego siebie,
14 mówiąc: "Zaprawdę, błogosławiąc błogosławić ci będę i rozmnażając rozmnożę cię."
15 I tak dostąpił obietnicy, długo cierpliwie czekając.
16 Ludzie bowiem przysięgają na większego od siebie i przysięga jest potwierdzeniem zakończenia każdego ich sporu.
17 Dlatego Bóg, chcąc dziedzicom obietnicy pełniej okazać nieodmienność postanowienia swego, dodał przysięgę,
18 abyśmy przez dwie rzeczy nieodmienne, w których Bóg skłamać nie może, doznali najmocniejszej pociechy; my, którzyśmy się uciekli do trzymania się podanej nam nadziei,
19 którą mamy jak kotwicę duszy bezpieczną i mocną i przenikającą aż do wnętrza zasłony,
20 dokąd jako przodownik wszedł za nas Jezus, stawszy się najwyższym kapłanem na wieki według porządku Melchizedecha.

C. WYŻSZOŚĆ KAPŁAŃSTWA MELCHIZEDECHA
(7,1-10,18)
7

KAPŁAŃSTWO MELCHIZEDECHA WYŻSZE NIŻ LEWICKIE.
1 A ten "Melchizedech, król Salemu, kapłan Boga najwyższego, który wyszedł na spotkanie Abrahama, wracającego z porażki królów pobłogosławił mu";
2 a jemu też Abraham "wydzielił dziesięcinę" ze wszystkiego; i jego imię najpierw tłumaczy się mianowicie: król sprawiedliwości, następnie zaś król Salem, to znaczy król pokoju;
3 bez ojca, bez matki, bez rodowodu, nie ma ani początku dni, ani końca życia, a upodobniony do Syna Bożego, pozostaje kapłanem wiecznie.
4 A przypatrzcie się, jak wielki jest ten, któremu Abraham patriarcha nawet dał dziesięcinę z rzeczy cenniejszych.
5 Wprawdzie i ci z synów Lewiego, którzy otrzymuj ą kapłaństwo, mają rozkazanie, aby brać dziesięciny według Prawa od ludu, to jest od braci swoich, chociaż i oni pochodzą od Abrahama;
6 lecz ten, którego ród nie zalicza się do nich, wziął dziesięcinę od Abrahama i pobłogosławił tego, który miał obietnicę.
7 A bez żadnej wątpliwości, błogosławiony bywa mniejszy od wyższego.
8 I tu właśnie dziesięciny biorą ludzie śmiertelni, tam zaś - o kim istnieje świadectwo, że żyje.
9 I (żeby tak powiedzieć) Lewi, który brał dziesięciny, przez Abrahama oddał dziesięcinę;
10 jeszcze bowiem był w osobie praojca, gdy na jego spotkanie wyszedł Melchizedech.

ZE WZGLĘDU NA OSOBĘ.
11 Jeśli więc kapłaństwo lewickie prowadziło do doskonałości (bo pod nim lud otrzymał Prawo), na cóż jeszcze trzeba było, żeby nastał inny kapłan "według porządku Melchizedecha," a nie był zaliczony do porządku Aarona?
12 Ze zmianą bowiem kapłaństwa jest konieczne, żeby nastąpiła zmiana i Prawa. 13 Ten bowiem, o którym się to mówi, jest z innego pokolenia, z którego nikt nie służył ołtarzowi.
14 Jawną bowiem jest rzeczą, że Pan nasz wyszedł z Judy, a w tym pokoleniu nic o kapłanach Mojżesz nie mówił.
15 I jeszcze bardziej jest to widoczne, jeśli na podobieństwo Melchizedecha powstaje inny kapłan,
16 który stał się nie według nakazu cielesnego Prawa, ale według mocy życia nieskazitelnego
17 Świadczy bowiem: "Ty jesteś kapłanem na wieki, według porządku Melchizedecha."
18 Dokonuje się oczywiście odrzucenie poprzedniego ustawodawstwa z powodu jego słabości i bezużyteczności
19 bo Zakon niczego nie przywiódł do doskonałości - a natomiast wprowadza się lepszą nadzieję, przez którą przybliżamy się do Boga.

NOWE KAPŁAŃSTWO WIEKUISTE PRZYSIĘGĄ STWIERDZONE.
20 I o ile stało się nie bez przysięgi (inni na pewno bez przysięgi zostali kapłanami,
21 a ten pod przysięgą tego, który do niego rzekł: "Przysiągł Pan, a nie będzie żałował: Ty jesteś kapłanem na wieki"):
22 O tyle też Jezus stał się poręczycielem lepszego testamentu.
23 A innych wprawdzie wielu było kapłanów, dlatego że im śmierć trwać nie pozwalała;
24 ten zaś, ponieważ trwa na wieki, ma kapłaństwo wieczne.
25 Przeto i zbawiać może wiecznie tych, co przez niego przystępują do Boga, bo zawsze żyje, aby się wstawiać za nami.
26 Przystało bowiem, abyśmy mieli takiego najwyższego kapłana: świętego, niewinnego, niepokalanego, odłączonego od grzeszników i wyniesionego nad niebiosa,
27 który nie ma potrzeby codziennie, jak kapłani składać ofiary najpierw za swoje, potem za grzechy ludu, bo to uczynił raz, złożywszy ofiarę z samego siebie.
28 Zakon bowiem ustanawia kapłanami ludzi podległych słabościom, lecz słowo przysięgi, danej po Zakonie - Syna doskonałego na wieki.
8

ZE WZGLĘDU NA ŚWIĄTYNIĘ.
1 A w tym, co mówimy, główną rzeczą jest: Takiego mamy arcykapłana, który zasiadł po prawicy tronu Majestatu w niebie
2 jak sługa świątyni i prawdziwego przybytku, który założył Pan, a nie człowiek.
3 Wszelki bowiem najwyższy kapłan bywa postanowiony dla ofiarowania darów i ofiar; stąd trzeba, żeby i on miał coś, co by ofiarował.
4 Gdyby więc był na ziemi, nie byłby nawet kapłanem; gdyż są tacy, co według Prawa ofiarują dary,
5 co służą obrazowi i cieniowi rzeczy niebieskich, jak odpowiedziano Mojżeszowi, gdy miał dokończyć przybytku: "Patrz, (mówi) czyń wszystko według wzoru, który ci ukazano na górze."

ZE WZGLĘDU NA PRZYMIERZE.
6 Teraz zaś otrzymał tym wyższe posługiwanie, im doskonalszego testamentu jest pośrednikiem, który lepszymi obietnicami zawarowano.
7 Gdyby bowiem ów pierwszy był bez przygany, to z pewnością nie szukanoby miejsca dla drugiego.
8 Albowiem ganiąc ich, mówi: "Oto przyjdą dni, mówi Pan: i zawrę nowe przymierze z domem Izraela i z domem Jakuba,
9 nie według przymierza, które zawarłem z ich ojcami w dniu, w którym ująłem ich rękę, abym ich wywiódł z ziemi Egipskiej, bo oni nie wytrwali w przymierzu moim i ja ich zaniedbałem, mówi Pan.
10 Lecz to jest przymierze, które zawrę z domem Izraela, po owych dniach, mówi Pan, dając prawa moje w ich umysły i na sercach ich napiszę je i będę im Bogiem, a oni będą mi ludem.
11 I nikt nie będzie uczył bliźniego swego, ani żaden brata swego, mówiąc: Poznaj Pana, gdyż wszyscy będą mię znać od najmniejszego aż do największego spośród nich;
12 albowiem zmiłuję się nad ich nieprawościami i nie będę już więcej pamiętał ich grzechów."
13 Mówiąc zaś: "nowe" - przedawnił poprzednie. Lecz co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zniszczenia.
9

ZE WZGLĘDU NA OBRZĘDY.
l Miał wprawdzie i pierwszy przepisy o służbie bożej i świątynię ziemską.
2 Przybytek bowiem zrobiony był pierwszy, a w nim były świeczniki i stół i chleby pokładne, tak zwane Święte.
3 Za drugą zaś zasłoną przybytek, zwany Święte Świętych,
4 zawierający złotą kadzielnicę i arkę przymierza, ze wszystkich stron złotem powleczoną, a w niej naczynie złote, zawierające mannę i laskę Aaronową, która zakwitła i tablice przymierza.
5 Nad nią zaś byli Cherubini chwały, ocieniający ubłagalnię, o czym teraz nie potrzeba szczegółowo mówić.
6 Gdy rzeczywiście tak to było urządzone, do pierwszego przybytku zawsze wchodzili kapłani, posługi ofiarne spełniający;
7 do drugiego zaś raz w rok sam tylko najwyższy kapłan, nie bez krwi, którą ofiaruje za grzechy swoje i ludu;
8 przez co Duch Święty dawał znać, że jeszcze nie była ujawniona droga do świątyni, dopóki stał pierwszy przybytek.
9 Jest to podobieństwo na czas teraźniejszy; według niego bywają składane dary i ofiary, które nie mogą składającego uczynić doskonałym w sumieniu,
10 gdyż polegają tylko na pokarmach i napojach i na różnych obmywaniach i oczyszczeniach ciała, ustanowionych aż do czasu naprawy ich na lepsze.

PRZYBYTEK I OFIARA CHRYSTUSA DOSKONAŁA.
11 Lecz Chrystus przyszedłszy jako najwyższy kapłan dóbr przyszłych, przez większy i doskonalszy przybytek, nie ręką uczyniony, to jest nie przez takie utworzenie,
12 ani nie przez krew kozłów lub cielców, ale przez własną krew wszedł raz na zawsze do świątyni, zdobywszy wieczne odkupienie.
13 Jeśli bowiem krew kozłów i wołów i popiół jałowicy, skrapiając splugawionych, poświęca i oczyszcza ich ciała,
14 jakże daleko więcej krew Chrystusa, który przez Ducha Świętego samego siebie bez skazy ofiarował Bogu, oczyści sumienie nasze z uczynków martwych, abyśmy służyli Bogu żyjącemu?

CHRYSTUS ŚMIERCIĄ SWĄ STWARZA NOWY TESTAMENT.
15 I dlatego jest pośrednikiem Nowego Testamentu, żeby przez śmierć, którą poniósł dla odkupienia tych przestępstw, jakie były za pierwszego testamentu, wezwani otrzymali obietnicę wiecznego dziedzictwa.
16 Gdzie bowiem jest testament, musi nastąpić śmierć tego, który testament sporządza.
17 Testament bowiem nabiera mocy po śmierci; inaczej nie jest ważny, póki jeszcze żyje ten, co testament uczynił.
18 Stąd ani nawet pierwszy bez krwi nie był uczyniony.
19 Gdy bowiem Mojżesz przeczytał całemu ludowi wszystkie przepisy Prawa, wziąwszy krew cielców i kozłów z wodą, wełną szkarłatną i hizopem, pokropił i samą księgę i wszystek lud,
20 mówiąc: "Ta jest krew przymierza, które wam Bóg zlecił."
21 Nadto i przybytek i wszystkie naczynia do służby bożej podobnie krwią pokropił.
22 I według Prawa niemal wszystko bywa krwią oczyszczane i bez wylania krwi nie ma odpuszczenia.
23 Potrzeba więc, aby mianowicie wizerunki rzeczy niebieskich tymi ofiarami były oczyszczane, same zaś niebieskie lepszymi, niźli te.

OFIARA CHRYSTUSA JEST WIEKUISTA.
24 Jezus bowiem nie wszedł do świątyni ręką uczynionej, która była wizerunkiem prawdziwej, ale do samego nieba, żeby teraz ukazywać się przed obliczem Boga za nami.
25 I nie żeby często ofiarować samego siebie, jak najwyższy kapłan co roku wchodził do świątyni z krwią cudzą;
26 inaczej byłby musiał często cierpieć od początku świata, lecz teraz na końcu wieków ukazał się raz dla zgładzenia grzechu przez ofiarę samego siebie.
27 I jak postanowiono ludziom umrzeć raz, a potem sąd;
28 tak i Chrystus raz jest ofiarowany, aby zgładził grzechy wielu: drugi raz ukaże się bez grzechu dla zbawienia tych, co go oczekują.
10

NIEDOSTATECZNOŚĆ OFIAR ST. TESTAMENTU.
1 Zakon bowiem będąc cieniem przyszłych dóbr, a nie samym obrazem rzeczy, nie może nigdy uczynić doskonałymi tych, co przystępują z tymi samymi ofiarami, które co roku ustawicznie składają;
2 inaczej zaprzestanoby je ofiarowywać, dlatego że ofiarujący, raz oczyszczeni nie mieliby żadnego grzechu na sumieniu.
3 Ale w nich wznawia się co roku przypominanie grzechów.
4 Niemożliwa to bowiem rzecz, żeby grzechy miały być zgładzone krwią wołów i kozłów.
5 Dlatego wstępując w świat, mówi: "Nie chciałeś ofiary i daniny, ale przygotowałeś mi ciało;
6 całopalenia za grzech nie podobały się tobie.
7 Wtedy rzekłem: Oto idę, (na początku księgi napisano o mnie), abym pełnił, Boże, wolę twoją."
8 Mówiąc wyżej: "Ofiar i danin i całopalenia za grzech nie chciałeś, ani ci się podobały," które według Zakonu bywają ofiarowane,
9 "wtedy rzekłem: Oto idę, abym pełnił, Boże, wolę twoją" - znosi pierwsze, aby ustanowić drugie.
10 Przez tę wolę jesteśmy uświęceni przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz.

SKUTECZNOŚĆ OFIARY CHRYSTUSA.
11 I każdy wprawdzie kapłan staje, codziennie sprawując swój urząd i często składając te same ofiary, które nigdy grzechów zgładzić nie mogą;
12 ten zaś jedną złożywszy ofiarę za grzechy, na wieki "siedzi po prawicy bożej,"
13 tego już tylko czekając, "aż jego nieprzyjaciele będą położeni jako podnóżek nóg jego."
14 Jedną bowiem ofiarą doskonałymi uczynił na wieki uświęconych.
15 Świadczy nam zaś i Duch Święty. Gdy bowiem powiedział:
16 "A to zaś jest przymierze, które zawrę z nimi po owych dniach, mówi Pan, dam prawa moje w ich serca i napiszę je w ich umysłach"
17 i nie będę już więcej pamiętał ich grzechów i nieprawości.
18 Gdzie zaś jest ich odpuszczenie, już nie ma ofiary za grzech.

CZĘŚĆ II. MORALNA
(10,19-13,17)
A. O WYTRWANIU WE WIERZE
(10,19 -12,13)

ZACHĘTA DO WIERNOŚCI I JEDNOŚCI.
19 Tak więc mając ufność, bracia, że wejdziemy do świątyni we krwi Chrystusa,
20 dokąd otworzył nam drogę nową i żywą poprzez zasłonę, to jest przez ciało swoje
21 i kapłana wielkiego nad domem bożym;
22 przystąpmy ze szczerym sercem w pełności wiary, oczyściwszy serca od złego, które plami sumienie i obmyci na ciele czystą wodą.
23 Trzymajmy się niezachwianie przy wyznaniu nadziei naszej (bo wierny jest, który obiecał)
24 i przypatrujmy się sobie wzajemnie, by się pobudzać do miłości i dobrych uczynków,
25 nie opuszczamy wspólnych zebrań naszych, jak mają zwyczaj niektórzy, ale pocieszajmy się i to tym bardziej, im bardziej widzicie zbliżający się dzień.

KARA NA ODSTĘPCÓW.
26 Dla nas bowiem rozmyślnie grzeszących, po otrzymaniu znajomości prawdy, już nie pozostanie ofiara za grzech,
27 lecz straszliwe jakieś oczekiwanie sądu "i żar ognia, który ma pożreć przeciwników."
28 Kto by przekroczył Prawo Mojżeszowe, bez wszelkiego miłosierdzia "śmierć ponosi za świadectwem dwóch albo trzech."
29 Na ileż sroższe kary, mniemacie, zasłuży ten, który by Syna Bożego podeptał i "krew przymierza," przez którą został uświęcony, za pospolitą poczytał i Ducha łaski zelżył?
30 Wiemy bowiem, kto powiedział: "Mnie pomsta i ja oddam." I znowu: "Pan będzie sądził lud swój."
31 Straszna to rzecz, wpaść w ręce Boga żywego.

PIERWOTNA GORLIWOŚĆ.
32 Wspominajcie zaś dni dawne, w których oświeceni przetrwaliście wielką potyczkę utrapień:
33 już to gdy mianowicie na zniewagi i uciski jawnie byliście wystawieni, już to gdy staliście się towarzyszami tych, co podobnie postępowali.
34 Gdyż i z więźniami cierpieliście wspólnie i grabież mienia waszego przyjęliście z weselem, wiedząc, że sami macie majętność lepszą i trwałą.
35 Nie traćcież zatem ufności waszej, która ma wielką zapłatę.
36 Cierpliwość bowiem jest wam potrzebna, abyście czyniąc wolę bożą dostąpili obietnicy.
37 "Jeszcze bowiem mała chwila, a przyjdzie ten, co ma przyjść i nie omieszka.
38 Lecz sprawiedliwy. mój z wiary żyje; a jeśli się cofnie, nie będzie się podobał duszy mojej."
39 My zaś nie jesteśmy synami odstępstwa na zatracenie, ale wiary na zbawienie duszy.
11

WIARA ŚWIĘTYCH PRZED POTOPEM.
1 Wiara zaś jest podstawą tych rzeczy, których się spodziewamy, przeświadczeniem o rzeczach niewidzialnych.
2 W niej bowiem starzy otrzymali świadectwo.
3 Wiarą poznajemy, że światy zostały utworzone słowem Boga, tak iż z niewidzialnych stały się widzialnymi.
4 Wiarą Abel złożył Bogu obfitszą ofiarę niż Kain, dla której otrzymał świadectwo, że był sprawiedliwy - gdy Bóg przyświadczył darom jego - i przez nią przemawia nawet po śmierci.
5 Wiarą Henoch był przeniesiony, aby nie oglądał śmierci "i nie znaleziono go, bo przeniósł go Bóg"; przed przeniesieniem bowiem miał świadectwo, że "się Bogu podobał."
6 Bez wiary zaś nie podobna jest podobać się Bogu. Albowiem przystępujący do Boga powinien wierzyć, że jest i że nagradza tych, co go szukają.

WIARA PATRIARCHÓW.
7 Wiarą Noe, otrzymawszy zapowiedź tego, czego jeszcze widać nie było, bojąc się, zbudował arkę dla zachowania rodziny swojej; przez nią potępił świat i stał się dziedzicem sprawiedliwości, która jest przez wiarę.
8 Wiarą Abraham wezwany, posłusznie wyszedł do kraju, który miał otrzymać w dziedzictwo i wyszedł, nie wiedząc, dokąd idzie.
9 Wiarą przebywał w ziemi obiecanej jak w cudzej, mieszkając w namiotach z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tejże obietnicy;
10 oczekiwał bowiem miasta, mającego fundamenty, którego budowniczym i założycielem Bóg.
11 Wiarą i sama Sara niepłodna otrzymała moc na poczęcie syna, nawet pomimo podeszłego wieku, bo uwierzyła, że wierny jest ten, co obiecał.
12 Dlatego też z jednego (i to obumarłego) narodzili się "w liczbie jak gwiazdy niebieskie i jak piasek niezliczony, który jest na brzegu morskim."
13 W wierze pomarli ci wszyscy, nie doczekawszy się obietnic, ale z daleka na nie patrząc i pozdrawiając je i wyznając, że są "gośćmi i przychodniami na ziemi."
14 Ci bowiem co to mówią, okazują, że ojczyzny szukają.
15 Gdyby zaś tę wspominali, z której wyszli, mieliby przecie czas do niej powrócić.
16 Lecz teraz lepszej pragną, to jest niebieskiej. Przeto nie wstydzi się Bóg nazywać się ich Bogiem, bo przygotował im miasto.
17 Wiarą "Abraham ofiarował Izaaka, gdy był doświadczony," a ofiarował "jednorodzonego" ten, co otrzymał obietnice i jemu
18 powiedziano: "W Izaaku dane ci będzie potomstwo";
19 a sądził, że Bóg może i z martwych wzbudzić; dlatego też otrzymał go na powrót na podobieństwo.
20 Wiarą i na przyszłe czasy błogosławił Izaak Jakuba i Ezawa.
21 Wiarą Jakub, umierając, błogosławił każdego z synów Józefowych i "pokłonił się wierzchowi laski jego."
22 Wiarą Józef, umierając, wspomniał o wyjściu synów Izraelskich i dał polecenie co do kości swoich.

WIARA MOIŻESZA.
23 Wiarą ukrywali Mojżesza po narodzeniu przez trzy miesiące rodzice jego, dlatego, że widzieli piękne dzieciątko i nie bali się rozkazu królewskiego.
24 Wiarą Mojżesz, gdy dorósł, zaprzeczył, że jest synem córki Faraona,
25 raczej wybierając cierpieć ucisk z ludem bożym, niźli mieć doczesną rozkosz grzechu,
26 za większe bogactwo poczytując urąganie Chrystusowe, niż skarby egipskie: oglądał się bowiem na nagrodę.
27 Wiarą opuścił Egipt, nie bojąc się gniewu królewskiego; oczekiwał bowiem niewidzialnego jakby widząc.
28 Wiarą sprawił Paschę i wylanie krwi, aby ich się nie dotknął ten, co pierworodnych tracił.
29 Wiarą przeszli Morze Czerwone jakby po suchej ziemi, czego gdy Egipcjanie próbowali, zostali pochłonięci.
30 Wiarą upadły mury Jerycha,,po obejściu wokoło przez dni siedem
31 Wiarą Rahab nierządnica nie zginęła z niewiernymi, przyjąwszy pokojowo wysłanych na zwiady.

WIARA MNÓSTWA SPRAWIEDLIWYCH.
32 I cóż jeszcze powiem? Albowiem czasu nie stanie, gdybym rozprawiał o Gedeonie, Baraku, Samsonie, Jeftem, Dawidzie, Samuelu i prorokach,
33 którzy przez wiarę pokonali królestwa, wypełniali sprawiedliwość, dostąpili obietnic, zawarli lwie paszczęki,
34 zagasili napór ognia, uszli ostrza mlecza, dźwignęli się z niemocy, stali się mężnymi na wojnie, zmusili wojska obcych do ucieczki.
35 Niewiasty odzyskały przez zmartwychwstanie swoich zmarłych. Inni zaś byli rozciągani, nie przyjmując wyzwolenia, aby lepszego dostąpić zmartwychwstania. 36 Inni zaś doznali pośmiewisk i bicia, nadto i kajdan i więzienia;
37 byli kamienowani, przecinani, dręczeni, pomarli mieczem zabici; błądzili w owczych, w kozich skórach, cierpiąc niedostatek, uciśnieni, utrapieni;
38 których świat nie był godzien, tułali się po pustkowiach, po górach i jamach i w jaskiniach ziemi
39 A ci wszyscy, świadectwem wiary zaleceni, nie doczekali się obietnicy,
40 gdyż Bóg przewidział dla nas coś lepszego, aby bez nas nie stali się doskonałymi.
12

PRZYKŁAD CHRYSTUSA.
l Przeto i my mając nad sobą tak wielką chmurę świadectw, złożywszy wszelki ciężar i grzech, zewsząd nas otaczający, w cierpliwości biegnijmy do wyznaczonego nam boju,
2 patrząc na Jezusa, sprawcę i dokonawcę wiary, który mając przed sobą wesele, podjął krzyż nie bacząc na hańbę i siedzi po prawicy stolicy bożej.
3 Uważajcie bowiem na tego, który zniósł od grzeszników taki przeciw sobie sprzeciw, abyście nie ustawali i nie upadali na duchu.

CIERPIENIA DOWODEM MIŁOŚCI BOŻEJ.
4 Jeszcze bowiem nie opieraliście się aż do krwi w walce przeciw grzechowi,
5 a zapomnieliście o zachęcie, z którą do was jak do synów się zwraca, mówiąc: "Synu mój, nie lekceważ karania Pańskiego, ani nie upadaj na duchu, gdy cię strofuje.
6 Albowiem kogo Pan miłuje, tego karci: smaga zaś biczem każdego syna, którego przyjmuje.
7 W karności trwajcie. Bóg odnosi się do was jak do synów. A jakiż to syn, którego by ojciec nie karcił?
8 A jeśli jesteście bez karania, którego uczestnikami stali się wszyscy, więc jesteście nieprawymi dziećmi, a nie synami.
9 Nadto ojcowie nasi rodzen pouczali nas a szanowaliśmy ich; czyż nie będziemy daleko więcej posłuszni Ojcu duchów, a będziemy żyć?
10 Tamci przecież przez krótki okres dni według swej woli nas pouczali, ten zaś w tym, co pożyteczne jest dla przyjęcia jego uświęcenia.
11 A wszelkie karcenie chwilowo wprawdzie zdaje się nie przynosić wesela ale smutek, potem jednak wyćwiczonym przez siebie przynosi przebłogi owoc sprawiedliwości.
12 Przeto "podnieście ręce opuszczone i kolana osłabione"
13 i "chodźcie prosto nogami" waszymi, aby ktoś kulejąc nie zabłądził, ale raczej był uzdrowiony.

B. ZALECENIE CNÓT CHRZEŚCIJAŃSKICH
(12,14 -13,17)
DĄŻYĆ DO ZGODY I ŚWIĘTOŚCI.
14 Dążcie do pokoju z wszystkimi i do uświęcenia, bez którego nikt nie będzie oglądał Boga,
15 bacząc, żeby kto nie odstąpił od łaski bożej, "aby jaki gorzki korzeń puszczając pędy w górę, nie przeszkodził," a przezeń wielu się nie zaraziło.
16 By nie był kto rozpustnikiem, albo niezbożnym jak Ezaw, który dla jednej potrawy swoje "sprzedał pierworodztwo"
17 Wiedzcie bowiem, że i potem, gdy chciał odziedziczyć błogosławieństwo, został odrzucony; bo nie znalazł żalu, choć go ze łzami szukał.
18 Albowiem nie przystąpiliście do góry, której by się można dotknąć i do "płonącego ognia" i "do wichru i mgły i burzy
19 i do dźwięku trąby i do głosu słów"; ci, co go usłyszeli, prosili, aby do nich nie mówiono.
20 Nie mogli bowiem znieść te o, co było powiedziane: "Gdyby nawet zwierzę dotknęło się góry, będzie ukamienowane."
21 A tak straszliwy był ten widok, że Mojżesz powiedział: "Przerażony jestem" i drżący
22 Ale przystąpiliście do góry Syjon i do miasta Boga żyjącego, do Jeruzalem niebieskiego i do rzeszy wielu tysięcy aniołów
23 i do kościoła pierworodnych, co są zapisani w niebie i do Boga sędziego wszystkich i do duchów sprawiedliwych, doskonałych
24 i do Jezusa, pośrednika Nowego Testamentu i do pokropienia krwią, która lepiej mówi, aniżeli Abel.

NIE SPRZECIWIAĆ SIĘ CHRYSTUSOWI.
25 Uważajcie, żebyście się nie sprzeciwiali temu, który mówi. Jeśli bowiem tamci nie uszli, sprzeciwiając się temu, co na ziemi mówił, daleko bardziej my, jeśli odwrócimy się od tego, co z nieba mówi.
26 Głos jego wstrząsnął wtedy ziemią, a teraz obiecuje, mówiąc: "Jeszcze raz, a ja wstrząsnę nie tylko ziemią; ale i niebem."
27 To zaś słowo: "jeszcze raz" oznacza przeniesienie rzeczy ruchomych jako stworzonych, aby pozostały te; co są nieruchome.
28 Tak więc przyjmując królestwo nieruchome, mamy łaskę, przez którą służmy, podobając się Bogu, z bojaźnią i ze czcią.
29 Albowiem "Bóg nasz jest ogniem trawiącym. "
13

ZACHĘTA DO RÓŻNYCH CNÓT.
1 Miłość braterska niechaj trwa wśród was.
2 I nie zapominajcie o gościnności, przez nią bowiem niektórzy, nie wiedząc o tym, przyjęli aniołów w gościnę.
3 Pamiętajcie o więźniach, jakbyście współwięźniami byli i o cierpiących, jako że sami przebywacie w ciele.
4 Małżeństwo czcigodne we wszystkim, a łoże niepokalane. Albowiem rozpustników i cudzołożników Bóg będzie sądził.
5 Postępowanie niech będzie bez chciwości, zadowalajcie się tym, co macie; sam bowiem powiedział: "Nie zostawię cię, ani nie opuszczę."
6 Tak iż śmiało mówić możemy: "Pan mi pomocnikiem: nie będę się bał, co mi uczyni człowiek."

PAMIĘĆ NA PRZEŁOŻONYCH.
7 Pamiętajcie o przełożonych waszych, którzy wam głosili słowo boże; a patrząc na koniec ich postępowania, naśladujcie ich wiarę.
8 Jezus Chrystus wczoraj i dziś: ten sam i na wieki.
9 Nie dajcie się zwodzić naukami rozmaitymi i obcymi Najlepiej bowiem jest serce utwierdzać łaską, nie pokarmami, które nie pomogły tym, co się o nie starali.

WYJDŹMY DO JEZUSA.
10 Mamy ołtarz, z którego nie mają prawa jeść ci, co przybytkowi służą.
11 Albowiem ciała zwierząt, których "krew za grzech bywa wnoszona do świątyni" przez najwyższego kapłana, "bywają palone za obozem."
12 Dlatego i Jezus, aby poświęcić lud przez własną krew, za bramą poniósł mękę
13 Wyjdźmy więc do niego za obóz, niosąc jego urąganie.
14 Nie mamy bowiem tutaj miasta trwałego, ale przyszłego szukamy.
15 Przez niego więc składajmy zawsze "Bogu ofiarę chwały," to jest "owoc warg," wielbiących imię jego.

SZCZODROBLIWOŚĆ I POSŁUSZEŃSTWO.
16 O dobroczynności zaś i udzielaniu dóbr nie zapominajcie, bo przez takie ofiary zjednujemy sobie zasługi u Boga.
17 Bądźcie posłuszni przełożonym waszym i bądźcie im poddani. Oni bowiem czuwają jako ci, co odpowiedzą za dusze wasze; aby to czynili z weselem, a nie wzdychając, bo to wam niepożyteczne.

Zakończenie listu.
(13,18-25)
PROŚBA O MODLITWY I ŻYCZENIA.
18 Módlcie się za nami; ufamy bowiem, że mamy czyste sumienie, gdyż chcemy we wszystkim dobrze postępować
19 A proszę tym usilniej, byście to czynili, żebym wam co rychlej był przywrócony.
20 A Bóg pokoju, który wywiódł spośród umarłych wielkiego Pasterza owiec, we krwi testamentu wiecznego, Pana naszego Jezusa Chrystusa,
21 niech was przysposobi do wszystkiego co dobre, abyście czynili wolę jego, sprawując w was to, co się jemu podoba, przez Jezusa Chrystusa, jemu chwała na wieki wieków Amen.

WIADOMOŚCI I POZDROWIENIA.
22 Was zaś proszę, bracia, abyście dobrze przyjęli słowo zachęty. Albowiem do was bardzo krótko napisałem.
23 Wiedzcie, że brat nasz Tymoteusz został wypuszczony; z nim (jeśli dość rychło przyjdzie) zobaczę was.
24 Pozdrówcie wszystkich przełożonych waszych i wszystkich świętych. Pozdrawiają was bracia z Italii.
25 Łaska z wami wszystkimi. Amen.